Jak zerwać z telefonem, czyli kiedy nie możesz się oderwać od małego ekranu

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 lutego 2018
Następny

Moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że musisz zerwać więź łączącą cię z twoim telefonem, przychodzi niespodziewanie. Zazwyczaj jest to mniejszy lub większy szok: dociera do ciebie, jak wiele tracisz, jak wiele cię omija, jak cierpią na tym twoje relacje z bliskimi, jak tęsknią za tobą twoje dzieci. Jeśli wstrząs jest skuteczny i rozumiesz, że pora coś z tym zrobić, skorzystaj z kilku prostych wskazówek, które pomogą ci skutecznie zmienić tę sytuację.

To nie musi być jeszcze uzależnienie, ale jeśli nie jesteś w stanie skupić się na rozmowie z osobą, która znajduje się obok ciebie, bo czujesz potrzebę zerkania na ekran telefonu, sprawa staje się poważna. Czy wiesz, że według ostatnich danych, przeciętna osoba spędza około czterech godzin dziennie przeglądając wiadomości i Facebooka w swoim telefonie? To prawdziwe szaleństwo i całkiem realne zagrożenie dla naszego zdrowia, emocji i relacji z ważnymi dla nas ludźmi. Jak sobie z tym poradzić?

Zmień sposób, w jaki o tym myślisz

Nie chodzi o to, by odbierać sobie przyjemność związaną z używaniem telefonu, ale żeby umieć ją zastąpić np. spotkaniem z przyjacielem, lekturą albo hobby.

Zadaj sobie pytanie, na co chcesz zwrócić uwagę w życiu

Nasze życie jest tym, na co zwracamy uwagę. Kiedy decydujemy, na co zwrócić uwagę w danej chwili, podejmujemy decyzję o tym, jak chcemy spędzać czas. Ludzie, którzy projektują aplikacje, których używasz desperacko pragną naszej uwagi, bo na tym zarabiają.

Bądź świadomy

Twórz wyzwalacze, które będą przypominać o twoich celach i ułatwią ci ich osiąganie. Jeśli chcesz spędzić więcej czasu na czytaniu, zostaw książkę na swoim nocnym stoliku. Jeśli chcesz więcej gotować, ułóż listę zakupów pod przepis, który chcesz spróbować. Kup budzik, nie używaj alarmu w telefonie. Usuń aplikacje społecznościowe, zostaw jedynie SMS-y.  Wyłącz powiadomienia, ustal zasadę – dla siebie i członków twojej rodziny – aby nie trzymać telefonów na stole podczas posiłków.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Fioletowy szampon nie tylko dla blondynek. Brunetki także powinny po niego sięgać

Redakcja
Redakcja
20 lutego 2018
Fot. iStock
Fot. iStock
 

Blondynki doskonale znają problemy, jakie czasem pojawiają się na ich czasem intensywnie rozjaśnionych pasmach. Wiele z nich wie, jak mało efektownie prezentują się nieładnie żółknące włosy. Na szczęście istnieje prosty sposób, czyli fioletowy szampon, który wyróżnia się na drogeryjnych półkach z innymi kosmetykami do pielęgnacji włosów. 

Tzw. fioletowy szampon doskonale niweluje żółty odcień pojawiający się na pasmach. Wynika to z faktu, że neutralizuje żółtą poświatę, która towarzyszy procesowi rozjaśniania. Przy okazji wydłuża też trwałość i intensywność farbowanego blondu, ochładza go przez co wygląda świeżo. A najważniejsze jest to, że chroni przed wysuszeniem oraz obciążaniem rozjaśnianych pasm, które szczególnie narażone są na uszkodzenia i kiepską kondycję. Chyba każda posiadaczka farbowanych włosów marzy o tym, by jej czupryna prezentowała się jak najlepiej, była zdrowa i błyszcząca.

Brunetki też mają problem z niechcianymi refleksami

Co ciekawe, z zalet fioletowego szamponu mogą skorzystać nie tylko blondynki, ale i brunetki, które jednak nie sięgają po to rozwiązanie zbyt często. A ten szampon doskonale sobie radzi z ochłodzeniem zarówno koloru jasnego, jak i ciemnego. Naturalne brunetki często zauważają na swoich włosach miedziane refleksy, które nie zawsze dodają im uroku. Aby je zamaskować, fioletowy szampon należy stosować raz w tygodniu przez trzy tygodnie. To pomoże osiągnąć wystarczająco trwały efekt równomiernego odcienia włosów. Od czasu do czasu warto zastosować tę metodę.


 

źródło: wizaz.pl, www.elle.pl


6 najczęstszych przyczyn bólu głowy, które zależą od jego lokalizacji

Redakcja
Redakcja
20 lutego 2018
Fot. iStock/GeorgePeters
Następny

Każdy choć raz w życiu cierpiał z powodu bólu głowy. Najczęściej nie powoduje on niepokoju, choć bywa dokuczliwy. Wiemy, że nie sposób go stale unikać, bo na jego pojawienie się wpływa wiele czynników, takich jak za mała lub zbyt duża ilość snu, niskie ciśnienie, złe samopoczucie, życie w stresie, nadmierny hałas, wady wzroku, bóle zębów i wiele, wiele innych.

Ból głowy bywa także objawem poważnej choroby, takiej jak nowotwór czy tętniak, ale nie zawsze jest objawem alarmującym. Natomiast gdy towarzyszą mu objawy, takie jak: nietypowy dyskomfort, podwójne widzenie, opadanie powiek i osłabienie mięśni poruszających gałkami ocznymi, nagle poszerzona źrenica niereagująca prawidłowo na światło, bóle twarzy, drgawki, zawroty głowy, osłabienie siły lub nawet przemijający niedowład kończyn po jednej stronie zaburzenia świadomości, zaburzenia pamięci, narastające w ciągu dni nudności i wymioty poranne, zawsze powinny skłaniać do niezwłocznej wizyty u lekarza.

Także w przypadku, gdy ból nie staje się źródłem wielkiego cierpienia lub niepokoju, ale często nawraca i nie znika po lekach przeciwbólowych, także lepiej sprawdzić jego przyczyny u specjalisty.

Więcej o bólu głowy można spróbować powiedzieć określając jego lokalizację. Sprawdź, o czym może świadczyć jeden z 6 obszarów, w których pojawia się ból głowy.


 

źródło: zdrowie.gazeta.plneurologia.mp.plwylecz.to

Zobacz także

Fot. iStock / South_agency

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób #16 – Czytaj książki

fot. iStock/Geber86

Czego boimy się z miłości? 5 lęków, których doświadczasz, gdy kogoś kochasz

Fot. iStock / mbbirdy

Wyzwanie: autobusem do Chorwacji. Czy wakacje mogą być lepsze?