„Zapomina o świecie, nawet o tym, że on ma żonę. Zresztą on też zapomina”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
1 grudnia 2017
Fot. iStock/AleksandarGeorgiev
 

Paula

Właśnie zdała maturę. Młodziutka. Trochę pyzata, pofarbowana na wściekły blond. Na wsi fryzjera nie ma, koleżanka jej robiła, tylko farba się za bardzo wgryzła i ten kolor jest za mocny. Odczeka i poprawi. Nawet nie jest brzydka. Paula, bo farba tak. Paula uważa, że ostrym makijażem wiele zdziała, a niestety robi sobie nim krzywdę. 

Po maturze na studia się nie dostała. W ogóle nie lubiła się uczyć. Maturę zdała na samej podstawie z minimalnymi wynikami. Znalazła więc pracę w małym supermarkecie w miejscowości obok. Rodzicom przynajmniej pomoże i nie będzie już tylko na ich utrzymaniu. Pojedzie do miasteczka na dyskotekę za swoje, kupi sobie ciuchy, kosmetyki. Może pójdzie do jakiejś szkoły potem, będzie koleżankom hybrydę zakładać. Na razie jednak dość nauki.

Chciałaby mieć chłopaka, ale ci od niej ze wsi to tylko piją albo na kompie grają. Ewentualnie seksu chcą. A ona by chciała chodzić na randki, dostawać prezenty, być uwielbianą, słyszeć jaka jest fajna. Marzy o ślubie. Póki co twarda rzeczywistość wbija ją w ramy szarej codzienności. Szefowa w pracy jest nerwowa, dziewczyny zazdroszczą wszystkiego, klienci ciągle niezadowoleni, rodzice narzekają, że pracę ma mało ambitną. Inaczej wyobrażała sobie dorosłość.

Gdy poznaje Radka, wszystko się zmienia. Zapomina o świecie, nawet o tym, że on ma żonę. Zresztą on też zapomina. Jest kierownikiem na dwa sklepy. Raz jest u niej, innym razem w drugim miasteczku. Trochę z nią flirtuje, uśmiecha się, mówi komplementy. Żaden tam z niego Clooney. Jest niewysoki, przeciętny, trochę szary, ale w jej oczach najprzystojniejszy. Jemu to też się podoba. Ta gra. Widzi jej zachwyt. W domu rutyna. Żona pracuje na zmiany, mijają się. Więcej rozmawiają przez telefon niż na żywo. To on zawozi i odbiera dzieci z przedszkola i szkoły, kiedy Sylwia jedzie do pracy. Jako pielęgniarka ma dyżury 12-godzinne i z reguły on jest sam z dziećmi. On odrabia lekcje z nimi, robi zakupy. Sylwia wszystkim kieruje ale na odległość, bo w pracy jest przecież. I Radek to zdaje się rozumieć, że żona ma ważny zawód, odpowiedzialny. Jednak zaczyna mieć dość.

Nie radzi sobie jeszcze z jedną rzeczą, o której nikomu nie mówi. Żona go już nie pociąga. Bardzo przytyła po trzech ciążach. Była jak niteczka. Dziś waży dobre 30 kg więcej. Wygląda, jakby nadal była w ciąży. Zgubić brzucha nie może. Jako pielęgniarka wie, że to mięśnie się rozeszły, że trzeba operacji. Bo nawet jeśli schudnie, zostanie skóra. Ich niestety na taki zabieg nie stać. Radek nie mówi tego żonie. Nie chce jej ranić. Woli mówić słodkie słówka Pauli. A te ona mu spija z dzióbka. Jest taka naiwna i głupiutka. Ale jemu się to podoba.

Zaczynają pisać do siebie. Dużo. Najpierw tylko w godzinach pracy, potem Radek się ukrywa i pisze też w domu. Nawet w obecności niczego nieświadomej Sylwii. Teksty ociekają seksem, pożądaniem. Paula przechodzi samą siebie w kreatywności. Dziewczyny jej zazdroszczą, że wyrwała faceta z dużego miasta. Nieważne, że żonatego. Rozwiedzie się przecież. Obiecał. Żonę przedstawia jej w negatywnym świetle upewniając tym samym, że w końcu pójdzie do prawnika. Paula zaczyna żądać, jest roszczeniowa i zazdrosna. Chce mieć Radka na wyłączność, a on się miota.

Gra się skończyła.

Jest w dwóch związkach. Przestaje być fajnie. Miło jest, gdy Paula jest obok i on jej mówi jaka jest piękna, i ważna. Miło przestaje być, gdy wraca do domu, a Paula ciągle pyta co on robi, czy rozmawiał z żoną, czy był seks. Ma pretensje, że rzadko pisze. Nie rozumie, że on z dziećmi odrabia lekcje, potrzebuje spokoju. Jest coraz bardziej zaborcza. Chce mieć go dla siebie tylko. No ma dzieci, ale one przecież zajmą się sobą, poza tym po rozwodzie zostaną z byłą żoną. Radek będzie jej, ona jego i będą wili sobie gniazdko. Raz gdy chciał z nią zerwać, dostała szału. Zaszantażowała go, że powie Sylwii, opublikuje na fejsie ich niegrzeczne foty, a może i nawet się zabije. Szalała. Radek więc tkwi w tym nadal. Sylwia niczego nieświadoma. A Paula szczęśliwa. Ma go i nie puści. Jest taki cudowny, kupuje misie, prawi komplementy i pragnie jej, bo przecież jest młodsza i szczuplejsza od żony. Widziała na fejsie, jak ta żona wygląda. No powinna się ogarnąć. Wstyd tak chodzić. No jak można tak się roztyć. Punkt dla niej. Kolejny powód dla którego Radek weźmie rozwód i będzie z nią.

Tak marzy, by to z nim mieć taki prawdziwy pierwszy raz. Co prawda uprawiała już seks, ale to było w gimnazjum, na szybko, na domówce. Nie mogła być gorsza od innych dziewczyn. Potem jeszcze raz na dyskotece, ale pijana była i na wakacjach pod namiotem, ale też nie liczy się przecież. Chłopak wtedy spanikował, no i uczucia między nimi nie było. Teraz Paula jest chętna tak na serio. Chce się oddać mężczyźnie swojego życia. To ona sprawia, że on się unosi nad ziemią. Tak pisał przecież. Nie wie, że zbliża się trzęsienie ziemi, które zburzy świat całej trójki. Jaką moc ma jeden sms, wysłany trochę za późno…

Cdn.

Sylwia

Patrzy na siebie w lustrze, poprawia makijaż. Kreska równo wyszła. Spogląda na obfity biust. Dumna jest z niego. Niżej już nie patrzy, na spory brzuch, uda, nawet ramion nie ogląda. Nie chce. Jeszcze kilka lat temu ważyła 49kg. Rozmiar xs. Po trzech ciążach jest dobre 30 więcej. Nie wie dokładnie ile, po co liczyc. W pracy nosi fartuch, po pracy legginsy, luźne bluzki. Nic nie ciśnie.

Buzię ma ładną, jest zadbana. Czasu jednak dla siebie brak. Praca na zmiany daje w kość. W domu dzieci. Radek nieźle sobie radzi. W ogóle dobry z niego chłopak, mało czasu spędzają razem, no ale takie życie. Ostatnio trochę zapominalski, ale co się dziwić. Chłop sam z dziećmi. Ona albo w pracy albo śpi po dyżurze. Czasu nie ma na ćwiczenia. Woli bawić się z dziećmi, dom ogarnąć lub coś ugotować. I tak czas leci, a kilogramy nie giną. Nie czuje się ze sobą dobrze. Jest świadoma swoich rozmiarów. Radek na szczęście nic nie mówi. Seks uprawiają często. Jest naprawdę fajnie. Sylwia stara się bardzo dać mu przyjemność tak jakby chciała zrekompensować swój wygląd. Radek w łóżku też o nią dba.

W sumie to sporo się kochają. Więcej niż Sylwii koleżanki. Wie, bo rozmawiają o tym. Sylwia w łóżku kompleksów nie ma. Mąż zadowolony, ona piszczy z rozkoszy. Jest dobrze. Nawet godzą się w łóżku. Raz tylko słyszała jak Radek z kimś rozmawiał, był zdenerwowany. Powiedział, że to szef. Sylwia może i by to zignorowała, ale przyjaciółka, która nakryła męża na romansie właśnie poprzez niewykasowane rozmowy, poleciła, by Sylwia sprawdziła Radkowi telefon. No nic w nim nie było. Ale tamtej rzekomej rozmowy z szefem też nie.

Radek, zapytany o to, odrzekł, że może przypadkiem skasował. Albo syn najstarszy jak się bawił telefonem. Sylwia uwierzyła. Nie miała powodu, by nie wierzyć. Choć przyjaciółka szczerze radziła, by była wyczulona i kontrolowała komórkę Radka, Sylwia tego za często nie robiła. Ufała, poza tym przecież wszystko jest w porządku. A i seks ostatnio cudowny mieli. Odleciała tak, że sąsiedzi aż słyszeli.

Sylwia nie wie jednak jeszcze jak dużą rację ma przyjaciółka. Jak jeden SMS sprawi, że odleci ponownie. Jednak nie z rozkoszy lecz z rozpaczy…

Cdn.


 

Poli-Ann

 


11 rzeczy, które świadczą, że twoja inteligencja może być powyżej przeciętnej

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 grudnia 2017
Fot. iStock/LuckyBusiness
 

Zastanawiasz się czasami, czy twoja inteligencja jest powyżej przeciętnej? Niekoniecznie trzeba wykonać test IQ, by potwierdzić jak jest w rzeczywistości. Istnieje kilka rzeczy, część oparta na badaniach naukowców, które wskazują, że to ty możesz być osobą o wysokiej inteligencji.

Czy jesteś pierwszym dzieckiem w rodzinie?

Opublikowane w magazynie Science badanie 250 000 Norwegów ujawniło, że najstarsze z rodzeństwa ma średnią IQ o 2,3 punktu wyższe niż młodsze. Przyczyna jest spowodowana dynamiką środowiska i rodziny, a nie genetyki. Pierworodny w ten sposób korzysta z pełnej uwago rodzicielskiej. w.

Częściej kierujesz się sercem niż rozumem?

Psycholog ewolucyjny Satoshi Kanazawa, uważa, że ludzie inteligentni myślą w sytuacjach, w których powinni się uczyć. Patrząc przez pryzmat ewolucji to właśnie uczucia, intuicja, a nie myślenie, prowadzą do właściwych rozwiązań.

Czy jesteś liberałem?

Według tego samego psychologa ateiści i liberałowie często wykazują się wyższym poziomem inteligencji. Przeprowadzone badanie wykazało, że dorośli, którzy określali siebie jako „bardzo konserwatywnych”, mieli średni iloraz inteligencji równy 95, a ci, którzy mówili o sobie: „bardzo liberalni”, osiągali wynik na poziomie 106.

Czy jesteś leworęczna?

Niektóre z badań wykazały, że ludzie leworęczni posiadają dokładniejsze i bardziej precyzyjne umiejętności przestrzenne, mają lepszą elastyczność umysłową i większą pamięć operacyjną. Charakteryzuje ich swoista kreatywność, która z kolei rodzi zdolność do tworzenia nowatorskich pomysłów.

Czy grasz na jakimś na instrumencie?

Istnieje coraz więcej jest dowodów, które wskazują, że muzycy w porównaniu z „niemuzykami” mają strukturalnie i funkcjonalnie różne mózgi. Badania sugerują, że obszary mózgu używane do przetwarzania muzyki są większe lub bardziej aktywne u muzyków. Już nawet samo rozpoczęcie nauki gry na instrumencie muzycznym może zmienić neurofizjologię mózgu. Co istotne – regiony mózgu zaangażowane w przetwarzanie muzyki są również wymagane do innych zadań – takich jak pamięć lub umiejętności językowe.

Czy późno kładziesz się spać?

Badanie przeprowadzone na madryckim uniwersytecie mówią, że nocne marki mają wyższe IQ niż osoby, które wcześnie zrywają się z łóżka. Podobno też więcej zarabiają i prowadzą wygodniejsze życie.

Czy byłaś dzieckiem karmionym piersią?

W Brazylii przeprowadzono badanie, którym objęto 6 000 osób od urodzenia do 30 roku życia. Na jego podstawie wykazano, że dzieci karmione piersią w swoim dorosłym życiu osiągają więcej sukcesów i zarabiają więcej.

Czy próbowałaś narkotyków?

Hm, to ciekawe, podobno osoby o wyższej inteligencji są bardziej skłonne do spróbowania używek psychoaktywnych niż te o niższym IQ. Naukowcy odkryli także, że u kobiet wyższe wyniki IQ oznaczały większe ryzyko zażywania marihuany, amfetaminy, kokainy i grzybów halucynogennych.

Czy jesteś ciekawska?

Podobno osoby o wyższym poziomie inteligencji niż przeciętna są bardziej dociekliwe, ciekawe, zadają wiele pytań. Faktycznie taka postawa prowadzić może do zdobycia większej wiedzy. Być może dlatego Albert Einstein mówił: „Nie mam specjalnych talentów, jestem tylko namiętnie ciekawy”.

Czy lubisz samotność?

Podobno im częściej inteligentni ludzie spotykają się ze swoimi przyjaciółmi, tym mniej są zadowoleni ze swojego życia. Cóż, odkrycie to kwestionuje przyjętą ideę, że uspołecznienie sprawia, że ludzie są szczęśliwsi. Okazuje się, że szczególnie u osób o wysokiej inteligencji kontakty towarzyskie nie sprawiają, że są bardziej zadowoleni z życia.

Czy ufasz ludziom?

Na podstawie prowadzonych sondaży wysnuto tezę, że osoby inteligentne częściej ufają innym ludziom, być może dzieje się tak dlatego, że osoby o wysokiej inteligencji lepiej oceniają charakter drugiego człowieka.

I jak? Na ile pytań udało ci się odpowiedzieć twierdząco?


źródło: PSYblog

 


„Ale o co ci chodzi?” Czyli czym jest zdrada emocjonalna i czy można o niej po prostu „zapomnieć”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 grudnia 2017
Fot. iStock/fizkes

Wyobraź sobie sytuację, w której twój partner, ukochany, mąż wiążę się emocjonalnie z inną kobietą, bardziej niż z tobą. Że nagle ktoś, kto był zwykłą znajomą, koleżanką z pracy, przyjaciółką ze studiów, zaczyna być kimś bardzo ważnym w jego życiu. Że ONA wie o tym, o czym nawet ty nie wiesz. Rozmawiają ze sobą, bardzo dużo. Spotykają się, czasem jedynie we dwoje. Ale na każdą twoją uwagę, wątpliwość wypowiedzianą na głos masz tę samą odpowiedź: „Przecież nie chodzę z nią do łóżka”.  Chociaż ty widzisz, jak bardzo ona jest dla niego ważna, jak bardzo obecna, jak panoszy się w waszym życiu, niewiele możesz zrobić.

Zdrada emocjonalna to prawdziwa pułapka. Dla wszystkich trzech uczestników tego przedstawienia – ciebie, jego i „tej drugiej”.

„Ale o co ci chodzi?” – słyszała wiele razy Karolina. – „My tylko rozmawiamy”.  Mąż Karoliny ze swoją koleżanką z biura potrafił tak rozmawiać godzinami. Kiedy był w domu, również. W pewnym momencie wieczory spędzał z telefonem w ręku, uśmiechając się do ekranu i odpisując na wiadomości od niej. Nawet oglądając z żoną film, zerkał na ekran Iphone’a. Wtedy zaczęła pytać. Mówił, że pracuje, że sprawdza maile, że musi coś nadzorować. Ufała, współczuła, że ma tyle pracy.

Że ma emocjonalny romans dowiedziała się przypadkiem, odkładając wibrujący telefon męża na półkę. 9 wiadomości, które wtedy przeczytała, nie były pełne namiętnych wyznań. Dla Karoliny były czymś dużo gorszym. Bo przeczytać, że inna kobieta czuje się w towarzystwie twojego męża bezpieczna, zrozumiana, doceniana i szczęśliwa, to jak spać nagle z wysoka i znaleźć się samemu w jakimś przerażającym miejscu.

„Boję się” – powiedziała Karolina swojemu mężowi pokazując mu ekran jego telefonu. Długo nie odpowiadał, potem zaczął tłumaczyć, że z Ewą po prostu dobrze się rozumieją. Że przecież nie zdradza Karoliny, nie robi nic złego. To nie jego wina, że Ewa dobrze się czuje w jego towarzystwie. I zaczął lepiej pilnować telefonu.

Dwa miesiące później Karolina przeczytała inne wiadomości i maile od TEJ DRUGIEJ. Przeczytała też odpowiedzi swojego męża – piękne, romantyczne, pełne niewypowiedzianych wprost wyznań, dla kobiety doskonale czytelnych. Usiadła na podłodze, rozpłakała się. Fizycznie był z nią, sercem – gdzie indziej, czuła to coraz bardziej już wcześniej, teraz miała pewność – zakochał się.

Karolina poznała Ewę, podczas świątecznej imprezy w firmie męża. Wysoka, śliczna, mądra – przemiła dziewczyna, która nie potrafiła się z nią przywitać patrząc jej w oczy. Przywitały się, ale długo nie rozmawiały – nie było o czym. Karolina wiedziała, że kiedy wrócą

Po trzech miesiącach tego romansu Karolina zażądała, by mąż zerwał tę znajomość. Zareagował nerwowo, nawet bardzo. „Zwariowałaś? Nie zdradzam cię, masz obsesję. Nie mogę przestać odzywać się do koleżanki z pracy”. Płakała, groziła. Podsuwała artykuły o zdradzie emocjonalnej, on kręcił jej kółko na czole, ale dla niej był coraz mniej obecny. Chodzili razem do łóżka coraz rzadziej, bo Karolina czuła, że on się zmusza. Cierpiała. Opowiedziała o wszystkim przyjaciółce, ta powiedziała: natychmiast się wyprowadź, będziesz miała jasną sytuację, jeśli nadal z niej nie zrezygnuje.

Więc Karolina wyprowadziła się do rodziców, zaskoczonych całą tą sytuacją nie bardziej niż jej teściowie. Zdrada? Jaka zdrada? To znaczy poszedł z nią do łóżka? Nie, tylko SMSy? Dziecko, przecież to jeszcze o niczym nie świadczy.

Właśnie, że świadczy. Zdrada emocjonalna boli tak samo jak zdrada fizyczna. Psycholodzy mówią, że nawet bardziej. O ile jesteśmy skłonni wybaczyć „jedną noc”, zrozumieć namiętność i zapomnienie, o tyle świadomość, że nasz partner budował z inną kobietą poczucie więzi emocjonalnej, bliskość dusz i wzajemne porozumienie, świadomość, że „ona wie o nim więcej niż ja”, jest szalenie trudnym doświadczeniem, poważnie nadszarpującym nasze zaufanie. Odbudować je będzie bardzo trudno, ale nie jest to niemożliwe. Wiele zależy jednak od dobrych chęci Karoliny i starań jej partnera. No i oczywiście uczucia obojga. Nie ma tu jednej recepty, jednego schematu. A ona nie wie, czy wybaczy.

Mąż Karoliny twierdzi, że relacja z Ewą wynikała z jego poczucia, że w związku z Karoliną „czegoś brakuje”, coś się skończyło. Zamiast jednak skupić się na swoim małżeństwie i starać się zrobić wszystko, by mieć lepsze porozumienie z Karoliną, wdał się w emocjonalny romans. Podjął bardzo duże ryzyko, bo takie sytuacje bardzo często kończą się nawiązaniem także więzi fizycznej. To nieprawda, że „nic tu się nie stało, nic nie zaszło”.

Zdrada emocjonalna – skąd wiedzieć, że przekroczyłeś czerwoną linię

1. Cała twoja energia emocjonalna jest skoncentrowana na tej drugiej osobie. Dzielisz się z nią rzeczami, którymi nie dzielisz się ze swoim partnerem.

2. Zaczynasz zwracać uwagę na to by dla niej/dla niego dobrze wyglądać.

3. Wkładasz wysiłek w to, by spędzać z nim/nią czas i ten czas staje się dla was bardzo ważny.

4. Czułbyś się winny, gdyby twój partner zobaczył was razem, robisz i mówisz rzeczy, których nigdy nie zrobisz lub nie powiesz w towarzystwie partnera.

5. Mówicie sobie o tym, jak bardzo nieudane są wasze związki.

6. Trzymasz w tajemnicy wspólne e-maile, rozmowy telefoniczne, SMS-y.

7. Zaczynasz odczuwać uzależnienie od emocji, które towarzyszą tej relacji.


Zobacz także

Regulamin konkursu „Chcę być mamą i obiecuję sobie, że…”

Koniec z sikaniem po krzakach. Zobaczcie ten wynalazek dla kobiet!

Małgorzata Zawada: „Traktujmy siebie czule od rana”