On jest wysoki, ma 39 lat i pracuje w IT – uważaj, może być oszustem! 9 zaskakujących wskazówek

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
3 sierpnia 2018
Fot. iStock/PeopleImages
 

Umówmy się – nikt nie chce wiązać się z oszustem. I dałabym sobie rękę obciąć, że gdybyśmy tylko wiedzieli, że wiążemy się z kimś, kto będzie nas oszukiwał, zdradzał, to uciekalibyśmy, gdzie pieprz rośnie. Dużo jest sygnałów, na które powinniśmy zwrócić uwagę, ale wiadomo – miłość zaślepia i wolimy widzieć księcia na białym koniu, niż kogoś, kto nas zrani.

Ostatnio znalazłam wskazówki, które mają nas ustrzec przed oszustami. Powiem szczerze, że się uśmiałam, choć są one potwierdzone badaniami. I jasne, że można zwrócić uwagę na wiek faceta, z którym jesteśmy, na to, czy jest wysoki i z góry zakładać, że ma złe intencje. Jednak nim weźmiecie na śmiertelnie poważnie ten artykuł mam prośbę – nie popadajcie w paranoję. Tych kilka sygnałów, że osoba, z którą się wiążesz jest oszustem, nie może wszystkich wpychać do jednego worka, prawda?

Przecież trudno powiedzieć, że ktoś nas okłamuje tylko dlatego, że pracuje w IT. 😉 Ale może czasami warto wziąć te zaskakujące wskazówki pod uwagę?

Oszukują:

– ci, których wiek kończy się na 9

Uwaga, według badań opublikowanych w Proceedings of Natural Academy of Sciences, osoby, które mają 29, 39, 49, itd. lat częściej oszukują swoich partnerów. Dlaczego? Bo mają tendencję do dokonywania życiowych wyborów, zmian, gdy zbliżają się do nowej dekady życia

W rzeczywistości z 8 milionów ludzi na stronie internetowej, w której żonaci faceci szukają romansu, prawie milion jest w wieku 29, 39, 49 lub 59 lat.

– wysocy mężczyźni

Badanie jednego z serwisów randkowych wykazało, że faceci powyżej 180 cm wzrostu oszukują swoje partnerki dwa razy częściej niż niżsi… Cóż – jak dla mnie wychodzi, że co drugi z moich kolegów oszukuje swoją żonę. Hm, naciągane jak dla mnie.

– fani rocka

Wynik kolejnej ankiety przeprowadzonej na serwisie randkowym mówi, że 41% oszustów i kłamców słucha muzyki rockowej. Podobno najbardziej lojalni są fani rapu.

– faceci, którzy pracują w IT

Nie daj się zwieść ich miękkim bluzom, okularom i cierpliwości, jeśli chodzi o przywracanie funkcji w twoim smartfonie lub komputerze. Ci faceci są podstępnymi oszustami, oczywiście zgodnie z przeprowadzonym sondażem wśród zdradzających mężów.

– Francuzi

Czego można oczekiwać po związku z (podobno)najlepszymi kochankami na świecie? Wina, sera i… romansu, mówią badania, według których 75 procent Francuzów przyznaje się do oszustwa w związku.

– zakupoholiczki

To teraz czas na kobiety – żeby nie było, że tylko faceci są tacy straszni. Okazuje się, że kobiety, które wydają więcej niż wcześniej pieniędzy na ubrania, zdradzają mężów. Przyznają, że odkąd zaczęły romansować, bardziej dbają o siebie.

– nauczycielki

Jaki zawód wśród kobiet jest najbardziej skłonny do zdrady? Według przeprowadzonych ankiet okazuje się, że nauczycielka… Hm. Co wy na to?

– blondynki

Czy blondynki faktycznie częściej oszukują? Badanie przeprowadzone przez CheaterVille.com wykazało, że 42 procent kobiet, które zdradzają ma blond włosy, tylko 11% brunetek to oszustki.

Hm. Ciekawe (i trochę śmieszne), prawda. A może wam się coś zgadza?


źródło: Your Tango

 


Magia otaczania się dobrymi osobami

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 sierpnia 2018
Fot. iStock/AleksandarGeorgiev
 

Dlatego mądrze wybierać „dobrych ludzi”, ludzi, którzy dają nam dobre uczucia? To dość proste. Ci, którzy nas uszczęśliwiają, sprawiają, że się śmiejesz, pomagają ci, kiedy ich potrzebujesz, którzy się o ciebie naprawdę troszczą, są jedynymi wartymi tego, by mieć ich blisko siebie. I tego, by odwdzięczyć się im tym samym.

Aby otaczać się jedynie dobrymi ludźmi, trzeba nauczyć się identyfikować osoby, które nam nie odpowiadają i trzymać je z dala od siebie. Zapomnij o tych wszystkich, którzy sprawiają, że czujesz się niekomfortowo. I powiedz to sobie szczerze: oni nie muszą być źli, po prostu nie pasujecie do siebie, macie inne priorytety, cele, wartości. Nigdy byście się nie zrozumieli. Nie musisz się dobrze rozumieć ze wszystkimi, ale powinieneś mieć dobre porozumienie  z tymi, którzy są blisko.

Pomyśl o ludziach, którzy sprawiają, że czujesz się nieswojo, o tych, dla których nie jesteś ważny, o tych, którzy męczą cię emocjonalnie, ci, którzy kradną twoją pozytywną energię, którzy fundują ci nieustanną krytykę, ale nigdy nie chwalą. Którzy śmieją się z twoich decyzji, ale nie proponują ci lepszych rozwiązań. Zastanów się dobrze, zanim zdecydujesz, czy naprawdę ich potrzebujesz w swoim życiu.

Taki proces „odsiania” jest bardzo ważny, ponieważ pomoże wykryć tego rodzaju toksyczne relacje w przyszłości. Na początku będzie trudno, będziesz musiał pożegnać się z ludźmi, których może nawet znasz od bardzo dawna. Ale nie trzeba czuć się winnym. Ten zabieg jest konieczny dla twojego zdrowia emocjonalnego. W życiu momenty rozstań przychodzą czasem w bardzo naturalny sposób.

Przyjaciele to wspaniały skarb, ale tylko wtedy, gdy naprawdę wzajemnie wnosicie coś do waszego życia. Ważne jest umieć przyciągać „właściwych” ludzi, a żeby to zrobić wystarczy być sobą. Osoby o podobnym pomyśle na życie, o podobnej wrażliwości potrafią odnaleźć się w tłumie. Uwierz w to, zaufaj temu.

Magia otaczania się dobrymi, życzliwymi nam osobami naprawdę działa.


Na podstawie: nospensees.fr

 


Poczuj moc świadomości emocji i zacznij żyć pełnią życia w bliskości z ludźmi, których kochasz i o których się troszczysz

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
3 sierpnia 2018
Fot. iStock/elenaleonova

Najbardziej osobiste pytanie, jakie możesz zadać drugiej osobie?  Jakie pytanie, jako pierwsze, przyszło ci do głowy?

Ile zarabiasz?

Ile masz lat?

Ile ważysz?

Jaki jest twój największy sekret?

Bokserki czy figi?

Zgadza się, to są bardzo osobiste pytania, jednak to najbardziej osobiste brzmi: „Co czujesz?”. Zaskoczona? Hm. Niby to wiemy, ale jak często właśnie to pytanie pada z naszych ust? Jak często mamy odwagę szczerze zainteresować się bliską nam osobą, by ją o to spytać i prawdziwie wysłuchać odpowiedzi?

Dwie rzeczy sprawiają, że „Co czujesz?” jest tak bardzo osobiste. Po pierwsze – pytasz o uczucia drugiej osoby. Po drugie – nasze uczucia są najbardziej osobistym, biologicznym wyrazem tego, kim jesteśmy. Pytanie o uczucia jest pytaniem o najgłębsze ja. Tylko tak pokazujesz, że starasz się zrozumieć lub poznać wewnętrzne doświadczenie drugiego człowieka.

Pomimo ogromnej wartości i siły tego pytania, nadal trudno nam je zadać zarówno sobie, jak i najbliższym. Dlaczego tak się dzieje? Bo wielu z nas uważa swoje emocje za słabość, o której nie można mówić. Inni myślą, że pytanie kogoś o uczucia jest pogwałceniem jego prywatności. Jednak każde z tych założeń jest fałszywe.

Oczywiście tak osobiste pytania mogą być zadane w niewłaściwy sposób, niewłaściwej osobie lub w niewłaściwym czasie. Jednak większość z nas rezygnuje z nich nawet przy właściwiej osobie i w odpowiednim czasie tracąc okazję do wyrażenia swojej troski i zainteresowania.

Cały czas mówi się, że problemem naszych związków jest brak komunikacji. Nie rozmawiamy ze sobą, nie rozumiemy się, bo nie znamy się nawzajem, nie wiemy, co czujemy, jak się czujemy, jakie emocje targają naszym partnerem. Trudno być z kimś blisko nie pytając, co dzieje się w jego wnętrzu, nie interesując się tym lub bojąc zapytać. A wystarczyłoby jedno pytanie: „Co czujesz?” – pytanie, które przerywa kłótnię, które otwiera nam możliwość rozmowy, które pada, gdy widzimy, że ten, kogo kochamy, jest smutny, zdenerwowany. To pytanie mówi: „Chcę wiedzieć, co się z tobą dzieje, interesuje mnie to, możesz mi zaufać, wygadać się, a jeśli będę umiała – pomogę ci”.

„Co czujesz?” jest najważniejszym pytaniem budującym więź w ważnych dla nas relacjach. Zadając je naszemu dziecku, uczymy go, że ma uczucia i że może o nich mówić. Kiedy pytamy o uczucia przyjaciela, pomagamy mu skupić się na sobie, uświadomić, jakie emocje nim targają.

Jednak to nie wszystko. Pytanie „Co czujesz?” jest także jednym z najbardziej troskliwych pytań, jakie możesz zadać samej sobie. To sposób na poznanie siebie, poznaniu prawdy o sobie, na pogłębianiu swojej samoświadomości.

„Co czujesz?”

„Jak się czujesz?”

„Co o tym myślisz?”

Zadawanie sobie tych pytań sprawia, że:

– zwracasz na siebie uwagę, gdy próbujesz odpowiedzieć

– zmuszasz się do zwrócenia uwagi na swoje uczucia

– uczysz się nazywania swoich emocji

– potwierdzasz znaczenie swoich uczuć

– kontaktujesz się ze swoimi uczuciami, dzięki czemu możesz sobie pomóc.

Jeśli w dzieciństwie twoi rodzice nie zauważali lub nie reagowali na twoje uczucia, utwierdzili cię w przekonaniu, że one nie mają znaczenia. Być może zawsze uważałaś, że najlepiej swoje uczucia ignorować.

Niestety, nie zwracając uwagi na emocje, blokujesz w sobie odczuwanie radości, ciepła, bliskości, podniecenia, nadziei i miłości, jakich powinnaś doświadczać każdego dnia. Życie z dziecięcym zaniedbaniem emocjonalnym jest trochę jak ciemna chmura wisząca przez cały czas nad naszą głową. Wpływa na nasze życie wewnętrzne, decyzje, wybory i praktycznie wszystkie nasze relacje.

Nie przekreślaj jednak siebie, nie myśl: „Już nic nie mogę zmienić”, bo możesz zrobić bardzo dużo. Po prostu pytaj siebie w każdej chwili refleksji „Co czujesz?”. Nastaw sobie alarm w telefonie, który, nim stanie się to nawykiem, zmusi cię do zatrzymania się i skupienia na swoich emocjach.

Kiedy zaczniesz to ćwiczyć, kiedy zmienisz podejście do własnych uczuć, w twoim życiu zajdzie niezwykła zmiana. I wtedy zacznij pytać bliskich, co czują, zdobądź się na odwagę, poczuj moc świadomości emocji i zacznij żyć pełnią życia w bliskości z ludźmi, których kochasz i o których się troszczysz.


inspiracja: Psychocentral

 


Zobacz także

Prawdziwa przyjaźń… Chodź, razem na pewno ją znajdziemy. Nasza nowa akcja „Prawdziwa przyjaźń rodzi się w dzieciństwie”

Gdzie mieszkał Grey? Gdzie pracował Blomkvist? Oto niezwykła mapa, na której odnajdziesz miejsca znane z książek

Nie czekaj do Nowego Roku. Już dziś wprowadź 10 zmian, które uczynią twój każdy dzień lepszym