Wybierz kapelusz, a dowiesz się jaką jesteś… czarownicą! Ile masz w sobie z wiedźmy?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
31 października 2017
Fot. iStock/Nevena1987
Fot. iStock/Nevena1987
 

Niezależnie od tego, czy wybierzecie dziś Halloween, czy bal Wszystkich Świętych :), chyba zasłużyliście dziś na chwilkę relaksu? Takie małe trzy minutki przy codziennej kawie albo zielonej herbacie? Zapraszamy was do zrobienia pewnego przerażającego testu. Kto wie, ile w sobie z wiedźmy ma każda z nas ;). 

Podobno każda kobieta ma w sobie coś z małej czarownicy 😉 Przyjrzyj się obrazkowi i wybierz kapelusz, który najbardziej ci odpowiada.

 

Interpretacja

Kapelusz nr 1

Te czarownice są silnie związane z siłą Ziemi i Natury. Chętnie się uczą i czerpią z mocy ziół i medycyny naturalnej. Są pokojowo nastawione do świata, introwertyczne, mądre swoim spokojem.

Kapelusz nr 2

To czarownice – liderki. Wszechświat daje im siłę i energię do przeprowadzenia tego, co sobie zaplanowały. Są pewne siebie, optymistycznie nastawione do świata i przyciąga je wiedza ezoteryczna.

Kapelusz nr 3

Te czarownice mają naturalną zdolność do odczuwania zmian w polu energetycznym wokół nich. Posiadają bardzo wrażliwą intuicję i potrafią wysyłać i odbierać energię w przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

Kapelusz nr 4

Te czarownice są „mocne” w praktyce magicznej :). Posiadają zdolność koncentracji w najtrudniejszych warunkach. Są silne, uprzejme i jak koty, zawsze spadają na cztery łapy :).

Kapelusz nr 5

To nocne sowy, czarownice, które przebudzenia doznają o północy, kiedy zapada cisza. Ciemność ich nie przeraża, nie kojarzy im się ze złem. Te czarownice po prostu dostrzegają  znaczenie tego, co jest głęboko ukryte.

Kapelusz nr 6

Te czarownice są bardzo silnie związane z energią kosmosu i z gwiazdami. Kiedy te ostatnie są widoczne na niebie, czarownice najmocniej czują, że są częścią „czegoś więcej”. Dosłownie przychyliłyby ci nieba.

Kapelusz nr 7

Te czarownice są obdarzone umiejętnością czerpania energii z ognia. Jego światło je przyciąga. W ich domu znajdziesz mnóstwo świec. Mają ognisty temperament, są namiętne i mogą łatwo stracić cierpliwość.

Kapelusz nr 8

Te czarownice są gospodyniami domowymi :). Wykorzystują energię pochodzącą z „materiałów” domowych, takich jak żywność. Są to typowe czarownice „kuchenne”,  które przygotowując eliksiry i strawę, wkładają w to całą swoją miłość.


 

Na podstawie: www.soulpost.me


Obiad azjatycki za mniej niż 10 złotych prosto z… Biedronki. Sprawdziłyśmy. Produkty, które warto kupić i z nich wyczarować orientalne potrawy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 października 2017
Fot Fot. Flickr/Jakub Szestowicki / CC BY 2.0/
Fot Fot. Flickr/Jakub Szestowicki / CC BY 2.0/
 

Lubicie kuchnię azjatycką? A może zawsze chcieliście spróbować, ale po pierwsze – szkoda wam wydać kasę w restauracji na coś, co może wam zwyczajnie nie smakować. Po drugie – jak znaleźć dobrą azjatycką knajpę? To też nie jest proste, a opinie na Facebooku potrafią być bardzo zróżnicowane.

My mamy dla was proste rozwiązanie. Wybrałyśmy na się do Biedronki, żeby sprawdzić, co kryje się pod hasłem „Kuchnia Azjatycka” i powiemy wam szczerze, że wystarczą szybkie zakupy w popularnej Biedronce i na kolację możemy zaserwować potrawy, które przeniosą nas czy to d Indii, czy do Tajlandii, a nawet do Japonii. Co wy na to?

Domowe sushi? Nic prostszego

Osobiście kocham sushi, ale nigdy nie robiłam w domu, bo zwyczajnie bieganie i szukanie składników to kompletnie nie dla mnie. Tymczasem wchodzę do Biedronki i co widzę?

Ryż do sushi za 3,45

Suszone prasowane algi nori za 4,99 zł (5 sztuk)

Pasta wasabi 5,99

Młody imbir za 3,99 zł

Sos sojowy – można kupić za 7,99

Arch. prywatne

Arch. prywatne

23131347_834998826678585_1610302677_o

Arch. prywatne

23131372_835001513344983_1929171237_o

Arch. prywatne

23157759_834998693345265_1894034304_o

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Do tego wystarczy kupić awokado, kawałek łososia, serek – też dostępne w Biedronce i właściwie uczta sushi w domu gotowa. I to wcale nie za 69 złotych dostarczonych kilka marnych kawałków, ale spora ilość, którą domownicy mogą się poczęstować, za jakieś maksymalnie 30 złotych (wiadomo, że wszystkich składników nie zużyjemy). Co wy na to? Bo ja dziś wieczorem mam zamiar zrobić swoje pierwsze własnoręczne sushi. Instrukcję jak przygotować sushi znajdziecie choćby TUTAJ – w wersji dla leniwych.

Fot. Screen/You Tube

Fot. Screen/You Tube

Domowa tajska zupa? Banalnie prosta

Wychodzicie z Biedronki z pastą Tom Yum, a w domu błyskawicznie robicie tajską zupę. Jak? Przepis znajdziecie na opakowaniu pasty. W garnku gotujecie około 480 ml wody, dodajcie pastę Tom Yum, około 250 gram mięsa do wyboru – kurczak, owoce morza,mogą być także pieczarki. Całość dusimy do momentu, aż mięso się ugotuje. Całość posypujemy świeżą kolendrą. Banalne prosta, a to porcja dla 2-3 osób. Wiecie za ile? Pasta kosztuje 2,99 złotych, pierś z kurczaka około 3,50 złotych, a w promocji w Biedronce są także krewetki – 225 g dostaniemy za 8,99 złotych. Zatem porcja wykwintnej, bo z krewetkami zupy tajskiej w domowym wydaniu, kosztować nas będzie około 4 złotych. Warto spróbować.

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Obiad po indyjsku? Żaden problem

Chcecie spróbować kuchni indyjskiej? Nie musicie wyjeżdżać (choć pewnie kuchnia indyjska na miejscu nie ma nic wspólnego z tą, którą przygotowujemy w domu), żeby choć trochę poznać jej smaki. Obiad w 10 minut? Wybieracie się do Biedronki i z półki bierzecie gotowy sos z mieszanką tradycyjnych indyjskich przypraw. Od was zależy, czy weźmiecie ten z czerwoną papryką, cebulą i kokosem, czy z wiórkami kokosowymi, jogurtem i pomidorami, a może ze śmietanką cebulą i czosnkiem? Koszt sosu to 4,49 złotych. Można go dodać do podsmażonych warzyw, mięsa lub ryby. Prawda, że banalne? A porcja w zależności od dodatków kosztować będzie około 5 złotych.

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Makaron inaczej

Ile można jeść włoskich past? Czasami warto spróbować czegoś nowego. Wystarczy kupić makaron chiński, ugotować. Na patelni podsmażyć warzywa, kurczaka, krewetki – dodatki jakie chcecie i lubicie, dodać chrupiących pędów bambusa chociażby, żeby smak był orientalny, wybrać przyprawy do smaku i gotowe. Makaron chiński kosztuje 3,85 zł – a jaka miła odmiana?

Arch. prywatne

Arch. prywatne

23107608_834998556678612_309125979_o

Arch. prywatne

 

Poza tym warto kupić sobie azjatyckie produkty, są niedrogie, a w kuchni można je wykorzystać dla podkreślenia smaku. Ja mam zawsze sos sojowy, sos teriyaki, mleczko kokosowe, z którego można wyczarować przepyszne placuszki dla dzieci na deser, a od dziś także pastę Tom Yum. Świetne, a do tego niedrogie, urozmaicenie domowej kuchni.

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

Arch. prywatne

 

 


Kwas hialuronowy – fakty i mity

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
31 października 2017
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages
 

Mam znajomą, która jest wielką fanką zabiegów kosmetycznych. Trzeba przyznać, że wygląda dobrze. Choć jeszcze nie korzystała z usług chirurga plastycznego, myślę, że ten dzień kiedyś nastąpi. Niedawno umówiłyśmy się na kawę. Siedzimy i rozmawiamy, aż tu nagle ona nachyla się do mnie i mówi: „Nie gniewaj się kochanieńka, ale myślę, że ty już powinnaś zacząć coś ze swoją twarzą robić”. JA? Ale jak to „robić”? I przede wszystkim, co robić? „Rozważ kwas hialuronowy, ja ci dobrze radzę”. 

No nie powiem, trochę mną tąpnęło. W domu przyjrzałam się swojej twarzy bardzo dokładnie. Coś tak o kwasie hialuronowym słyszałam, ale ciągle wydawało mi się, że zabiegi z jego wykorzystaniem są dedykowane kobietom w wieku mojej matki, bądź takim, które chcą sobie powiększyć usta. Przeraziła mnie wizja ostrzykiwania twarzy, mając na karku zaledwie 30 lat. Jak nic koło 50-tki czeka mnie skalpel.

Zamiast jednak dalej roztaczać czarne wizje lub co gorsza, w te pędy umawiać się na zabieg, postanowiłam porozmawiać z kosmetologiem. A nuż trochę mnie uspokoi.

Kwas hialuronowy – czemu jest tak istotny?

Kwas hialuronowy spełnia trzy funkcje. Po pierwszy wymiata wolne rodniki. Po drugie, ułatwia komórkom układu odpornościowego migrację przez naskórek, gdy spełnią już swoją rolę. Po trzecie, pełni funkcję wypełniacza pomiędzy włóknami kolagenu i elastyny, jest swojego rodzaju „amortyzatorem”. To taka galaretowata maź, która powoduje, że skóra jest mięciutka. Kwas hialuronowy występuje w całym organizmie człowieka, jednak z biegiem lat zmienia się jego ilość. Szacuje się, że około 50. roku życia mamy w swoim ciele aż o 50 proc. mniej kwasu hialuronowego niż w młodości. To m.in. dlatego zmienia się kontur twarzy i jędrność skóry.

Kwas hialuronowy można suplementować – FAKT

Na rynku dostępnych jest wiele suplementów diety, zawierających kwas hialuronowy Preparaty te bywają jednak drogie i trzeba je stosować bardzo długo, by zobaczyć efekty. Ponadto, z reguły zawierają kwas hialuronowy pochodzenia zwierzęcego, co nie wszystkim może odpowiadać. Warto pamiętać, że starzenie się skóry przyspiesza nieodpowiedni styl życia, zła dieta czy częste sięganie po używki. Jeśli zależy nam, by jak najdłużej cieszyć się jędrną skórą, powinniśmy zadbać o to, co jemy i pijemy, a także jak często uprawiamy sport, czy w jaki sposób pielęgnujemy cerę.

Kwas hialuronowy jest dla skóry dojrzałej – MIT

Jeszcze do niedawna uważaliśmy, że po kwas hialuronowy powinny sięgać wyłącznie kobiety dojrzałe. Tymczasem nasza skóra starzeje się od koło 25. roku życia życia. – Już w tym wieku zaczynają powoli osłabiać się włókna kolagenowe w skórze. Dodatkowo, kwas hialuronowy, produkowany przez fibroblasty staje się nieco gorszej jakości. Jest go również mniej. To właśnie ten moment, w którym powinnyśmy sięgnąć po krem z dodatkiem kwasu hialuronowego. Oczywiście dostosowany do naszego wieku, cery, a także kondycji skóry – wyjaśnia Aneta Dzięcielewska, kosmetolog i ekspertka marki BANDI.

Kwas hialuronowy nie uczula – FAKT

Kwas hialuronowy jest związkiem naturalnie występującym w organizmach ludzi i zwierząt, dlatego też jest bardzo dobrze tolerowany. Ewentualne reakcje alergiczne mogą powodować inne substancje, znajdujące się w składzie suplementu czy kremu. Sam kwas hialuronowy jest substancją fizjologiczną i bezpieczną.

Krem z kwasem hialuronowym trzeba stosować długo, by zobaczyć efekty – MIT

W przypadku ostrzykiwania twarzy w ramach wypełnienia zmarszczek lub poprawienia owalu twarzy, efekty widoczne są natychmiast. – W przypadku kremów na poprawę również nie trzeba długo czekać. Jeżeli zależy nam na nawilżeniu skóry, już po kilku dniach zauważymy różnicę. Jeżeli natomiast chcemy wygładzić zmarszczki, z oceną musimy się wstrzymać około dwóch, trzech miesięcy. Dopiero po kilku cyklach wzrostu świeżego naskórka można stwierdzić, czy krem faktycznie działa – mówi Dzięcielewska i zapewnia, że warto poczekać, ponieważ są naprawdę zdumiewające. Poprawia się nie tylko kontur twarzy, ale także stan nawilżenia. Jednym z preparatów, który cieszy się ostatnio ogromną popularnością jest emulsja silnie nawilżająca z linii „anti dry” (Medical expert). Przyda się w szczególności tym paniom, które zmagają się z przejściowym i/lub długotrwałym przesuszeniem skóry. Przywraca, wyrównuje i utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia.

Gdy raz sięgniesz po kwas hialuronowy, musisz stosować go już zawsze – MIT

– Absolutnie nie. W każdej chwili można zrezygnować z dalszego stosowania kwasu hialuronowego, niezależnie od tego, w jaki sposób korzystamy z jego dobroczynnych właściwości. Czy łykamy suplementy, stosujemy kremy, czy decydujemy się na wypełniacze – zapewnia ekspertka. Tyle, jeśli chodzi o zdrowie. Problemem jednak jest nasza psychika. Szczególnie, gdy poddajemy się zabiegom z zakresu medycyny estetycznej. Gdy efekt „wow” zniknie po kilku miesiącach i znów wrócimy do punktu wyjścia, możemy być niezadowolone ze swojego wyglądu. Dlatego też wydaje się, że gdy już raz zaczniemy stosować kwas hialuronowy, nie potrafimy się z nim rozstać. Z całą pewnością jednak ma mniej skutków ubocznych od botoksu czy inwazyjnych zabiegów z zakresu medycyny plastycznej.

Kwas hialuronowy może wstrzykiwać tylko lekarz – FAKT

– Najszybsze efekty uzyskamy po ostrzykiwaniu wykonywanym przez lekarza. Lekarz dobierze odpowiedni rodzaj kwasu hialuronowego w zależności od tego, czy zależy nam na rewitalizacji całej twarzy czy na wypełnieniu konkretnej okolicy – radzi kosmetolog. Ostrzykiwanie twarzy może nie jest szalenie inwazyjne, ale jednak wymaga ogromnej wiedzy i precyzji. Jeżeli zależy nam na bezpieczeństwie, powinniśmy upewnić się, że osoba wykonująca zabieg ma odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje.

Szczerze mówiąc, odetchnęłam z ulgą. Z ostrzykiwaniem jeszcze się wstrzymam, ale jakiś dobry kremik sprezentuję sobie w najbliższym czasie.

Fot. Aneta Dzięcielewska, kosmetolog i ekspertka marki BANDI

Fot. Aneta Dzięcielewska, kosmetolog i ekspertka marki BANDI

 Konsultacja: Aneta Dzięcielewska, kosmetolog i ekspertka marki BANDI. Jeśli potrzebujesz profesjonalnej porady eksperta napisz na kosmetolog@bandi.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Artykuł powstał we współpracy z marką BANDI.


Zobacz także

Fot. iStock /  momcilog

Miłość istnieje, to pewne. Ale czy małżeństwo jest tym, czego poszukujemy?

biała sukienka

Droga Kochanko… mojego Tatusia!

Fot. iStock /  Mixmike

Tych słów nie usłyszysz w dobrym związku