Dzień #19 Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
25 marca 2016
Fot. Unsplash/Sande Smees / CCO
 

Dzisiaj, po dniu pełnym gonitwy, bo jeszcze praca, zakupy i świąteczne przygotowania pomyślcie o relaksie. Późnym wieczorem rzućcie na chwilę wszystko w pioruny, włączcie sobie waszą ulubioną spokojną muzykę. Połóżcie się na podłodze i powoli porozciągajcie wasze zmęczone ciało.

Grzbiet, ramiona, nogi. Pomału wykonajcie kilka ćwiczeń. Wasz mózg zwolni, wasze ciało wam się odwdzięczy podwójną energią i siłą za taką  chwilę – wystarczy 15 minut, odpoczynku. To ja? Wchodzicie w to?


 

I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Pigułka „po” znów na receptę? Minister Zdrowia chce „przywrócić normalność”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 marca 2016
EllaOne - pigułka "po" znów na receptę
Fot. Pixabay / stevepb / CC0 Public Domain
 

Wczoraj Minister Zdrowia zapowiedział zmianę obowiązujących przepisów dotyczących sprzedaży bez recepty pigułki antykoncepcji awaryjnej. – Moim zadaniem jest przywrócić normalność – mówi TOK FM minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.*

– Po prostu przywracamy porządek w tym zakresie. Mamy sygnały od lekarzy ginekologów, że ten produkt jest nadużywany – uzasadnia swoją decyzję w rozmowie z TOK FM minister Konstanty Radziwiłł.*

Pigułka dostępna w Polsce to pigułka antykoncepcji awaryjnej – EllaOne. Jest to doraźny środek antykoncepcyjny – a nie jak niektórzy tweirdza srodek wczesnoporonny. jedynym działaniem pigułki jest opóźnienie owulacji, a co za tym idzie nie gwarantuje ona 100% skuteczności. Nie zmienia to faktu, że środkiem dość skutecznym i ułatwienia dostępu do tego rodzaju preparatu bardzo ułatwiło Polakom życie. Jest to środek doraźny, co oznacza, że z założenia nie powinien być stosowany zbyt często. Jako bezpieczną dawkę leku określa się maksymalnie dwukrotne użycie podczas jednego cyklu.

– Ta pigułka powoduje przesunięcie owulacji, czyli nie dopuszcza do zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik, a więc zajścia w ciążę – tłumaczy profesor Stanisław Radowicki, konsultant krajowy w dziedzinie Ginekologii i Położnictwa.*

Od stycznia ubiegłego pigułka dostępna była bez recepty. Wtedy Europejska Komisja ds. Leków zadecydowała, że tego rodzaju środki mogą być sprzedawane bez konieczności konsultacji lekarskiej. W Polsce o dopuszczenie do takiego obrotu wystąpił producent pigułki EllaOne. W naszym kraju środek jest sprzedawany z ograniczeniem wiekowym – od 15 roku życia. Do wczoraj.

– Wszystkie środki antykoncepcyjne mające silne działanie, potencjalne niebezpieczne, nie mogą być dostępne bez recepty. W tym przypadku doszło do jakiejś nieprawidłowości , nie rozumiem dlaczego miałby obowiązywać wyjątek w przypadku tego jednego leku – mówi Minister Zdrowia.*

Już za trzy miesiące prawdopodobnie powrócą recepty – i poprzednia, daleka od ideału rzeczywistość. Minister Zdrowia zarzuca pigułce zbytnią szkodliwość, jednak bardzo dobrze pamiętamy, jak poprzednio fatalnie funkcjonował dostęp do recepty na antykoncepcję awaryjną. Prof. Radowicki przyznaje, że owszem nadużywanie tego środka może być niebezpiecznie – jednak tak samo niebezpieczne może być przedawkowanie wielu innych ogólnodostępnych bez recepty leków, nawet popularnej aspiryny.

Projekt ustawy został już przyjęty przez kierownictwo Ministerstwa Zdrowia, w najbliższych dniach trafi do konsultacji zewnętrznych, potem do parlamentu. Recepty zaczną obowiązywać najwcześniej za 3 miesiące.* – donosi TOK FM.

Kilka pytań i zarzutów

Ponieważ bardzo wiele zarzutów wobec szerokiej dostępności pigułki pojawia się w tej dyskusji, postanowiłam zadać kilka pytań, dotyczących kwestii, które warto rozważyć. Pozwolę sobie zauważyć, że cały czas nie przypisuje się temu sporowi wartości ideowej i pigułka będzie nadal dostępna – tyle, że na receptę.

1. W jaki sposób „recepta” powstrzyma kobiety przed nadużywaniem leku?

Nie powstrzyma. Lekarz nie wyczyta w oczach pacjentki, ile razy już przyjęła preparat. Jesteśmy dorośli i odpowiedzialni za swoje decyzje oraz – w tym przypadku – zdrowie.

2. Czy obawa, że nastolatki nadużywają pigułek jak cukierków jest uzasadniona?

Hmm, po pierwsze uważam, że to kwestia wychowania i edukacji seksualnej – a nie dostępności, po drugie spójrzmy prawdzie w oczy, które polskie nastolatki stać na cukierki za 120-150 zł?

3. Co naprawdę da ponowne wprowadzenie recept?

Kolejki i zajmowanie wizyt na dyżurach ginekologicznych. Łamanie prawa pacjenta do wypisania recepty (furtka dla lekarzy, którzy są pigułkom nieprzychylni, ponowne afery łapówkarskie). Zdenerwowanie i pacjentów i lekarzy, gdy na dyżur z nagłymi przypadkami przychodzi pani „po piguły”. Lepszy ruch w prywatnych gabinetach ginekologicznych.

Tak. Każda wizyta, to koszt ponoszony przez NFZ. To środek doraźny, nie ma sposobności, aby w naszych warunkach był powszechnie dostępny na receptę – w niektórych przychodniach czas oczekiwania na wizytę (nawet w ciąży), to czasem 2-4 tygodnie.

Więc prawdę mówiąc bez względu na prywatne poglądy trudno dostrzec realne korzyści z tego rozwiązania.


Źródło: *TOK FM


Czego możesz się spodziewać, kiedy skończysz 30 lat, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 marca 2016
Fot. Kaboompics / Public Domain

– Mam doła – powiedziała do mnie znajoma 15- latka. Jestem taka stara. Nie wiem co to będzie, jak skończę tyle lat, co ty!  Uśmiechnęłam się, bo rzeczywiście, kiedy człowiek jest jeszcze bardzo młody wyobraża sobie te kolejne dekady swojego życia jako coś bardzo odległego. Ale czas mija, dorastamy, mamy coraz więcej lat i… okazuje się, że nie taki wilk straszny. A nawet zdecydowanie fajny! Nasze oczekiwania nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością, życie toczy się dalej, a my, zmieniamy się co prawda, ale raczej na… lepsze.

Jeszcze przed 30-tką, myślisz sobie, że kiedy przekroczysz tę magiczną liczbę:

1. „Zestarzejesz się”, kiedy tak naprawdę zaczniesz o siebie lepiej dbać

Rzeczywiście, łapiesz się na tym, że wieczorem częściej wybierasz dobrą książkę lub film niż imprezę do rana.  Ale dzięki temu zaczynasz zauważać cała masę innych, wartościowych rzeczy i poszerzasz krąg swoich zainteresowań. Twój gust się zmienia, sięgasz po lektury, które wcześniej odkładałaś na później. Masz o wiele więcej zainteresowań, choć pewnie znacznie mniej czasu. Częściej myślisz o swoim rozwoju duchowym i ciekawią cię zagadnienia psychologiczne.

2. „Szybciej przybędzie ci na wadze”, kiedy tak naprawdę dopiero zaczniesz zwracać uwagę na to, co jesz

Fast food przestaje być miejscem częstych spotkań z przyjaciółmi, staje się raczej wyjściem awaryjnym w sytuacjach kryzysowych. Zaczynasz częściej wychodzić do restauracji, interesujesz się zdrową żywnością. Inna sprawa, że twoja przemiana materii zwalnia i nie możesz już tak zupełnie bezkarnie jeść wszystkiego na co masz ochotę 😉

3. „Będziesz wypatrywać pierwszych zmarszczek i siwych włosów” kiedy tak naprawdę nabierzesz świadomości swojego ciała

Zaczynasz akceptować swoje ciało i jego niedoskonałości. Rozumiesz już, że piękno to zdecydowanie więcej niż regularne rysy twarzy i gładka cera. Ty czujesz się piękna, pewna siebie i kobieca. Wiesz co dla ciebie dobre, nie eksperymentujesz już ze swoją urodą. A seks odkrywasz na nowo.

4. „Teraz to już tylko praca i rodzina”, podczas gdy dopiero teraz nabierzesz odwagi do realizacji swoich marzeń

Pewnie masz już dla kogo, jesteś więc podwójnie zmotywowana. Świadomie decydujesz bo masz wystarczająco dużo życiowego doświadczenia by mądrze wybrać i tyle odwagi, by podjąć niepopularne decyzje. Częściej wiesz czego chcesz, co cię uszczęśliwia i dążysz do szczęścia świadomie. Czujesz moc, nabierasz wiatru w żagle.

5. „Będziesz taka poważna i poukładana”, kiedy tak naprawdę przestaniesz przejmować się tak bardzo opinią innych

Wcześniej może nawet trochę udawałaś, teraz czujesz to naprawdę: jesteś odpowiedzialna za własne życie, innym nic do tego. Kiedy trzeba zawalczysz o swoje, rezygnujesz z tego, co cię niszczy. Negatywne opinie i plotki nie zranią cię do żywego,  raczej zmotywują lub rozśmieszą.

6. „W miłości przestaniesz być spontaniczna”, podczas gdy twój związek jest mocny i bardziej” na poważnie”

Teraz o wiele bardziej świadomie wchodzisz w relacje i związki, znasz swoje oczekiwania i poznałaś już prawdę o kompromisach. Potrafisz być bardziej uważna i otwarta na drugą osobę, masz świadomość, że o miłość trzeba dbać.

A poza tym:  🙂

Wszystkie twoje ulubione sitkomy z dzieciństwa są już oficjalnie uznane za klasyki (pamiętacie „Pełną chatę”?)

Bary i puby robią się nagle zbyt głośne

Oglądasz aktualne zdjęcia swojego pierwszego chłopaka na Facebooku i myślisz: czy to naprawdę tamten chłopak na motorze? Jak to dobrze, że mnie rzucił!

Częściej niż biwak pod lasem wybierzesz wygodny hotel, bo zmienia ci się podejście do kwestii komfortu i wygody

Częściej myślisz o przyszłości i o bezpieczeństwie materialnym

Zaczynasz doceniać wartość spotkań w rodzinnym gronie, bo rozumiesz już nieuchronność przemijania

Wszystkiego najlepszego drogie 30-latki! Przed wami dużo wspaniałości!

 

Opublikowany przez Bright Side na 22 marca 2016


Zobacz także

5 rzeczy dotyczących twojego związku, które powinnaś zachować w tajemnicy

Pieniądze to tabu – o nich się nie rozmawia, pieniądze się po prostu ma. One wiedzą jak rozmawiać i jak na pieniądzach zarabiać

Adaptacja przedszkolaka

Adaptacja przedszkolaka – co każdy rodzic wiedzieć powinien