Dietetyczne trendy, które pomogą ci… zniszczyć sobie zdrowie

Blonde & Brunette
Blonde & Brunette
24 czerwca 2016
Fot. iStock / PeopleImages
Fot. iStock / PeopleImages
 

Coraz więcej dietetycznych hitów, zapewniających nam szybkie schudnięcie, gigantyczne mięśnie,  zastrzyk energii i wydajności. Czy dietetyczny szał jest wart tych wszystkich poświęceń i szaleństw?

Poniżej przedstawiamy Wam dietetyczne trendy, które od jakiegoś czasu obiegają świat. Większość z nich źle zinterpretowana i stosowana w nieodpowiedni sposób, może negatywnie odbić się na zdrowiu.

BEZ TŁUSZCZU

Tłuszcz jest zły. Chcemy spalić tkankę tłuszczową, więc oczywiste wydaje się, zrezygnowanie z tłuszczu. Otóż nie! Całkowite wyeliminowanie tłuszczów z diety jest niezdrowe. Przede wszystkim dlatego, że w tłuszczach rozpuszczają się niektóre witaminy (A,D,E,K). W dodatku tłuszcz syci na długo i hamuje apetyt. Dobre tłuszcze, czyli tłuszcze nienasycone, wpływają na utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu i regulują metabolizm. Tłuszcze są w diecie niezbędne! W zbilansowanej diecie tłuszcz powinien stanowić około 25-30% dziennego zapotrzebowania.

DUŻO TŁUSZCZU

Wysokotłuszczowe jedzenie odchudza. To prawda! Dieta wysokotłuszczowa ograniczania spożycie węglowodanów. Ich niedobór powoduje, że organizm zaczyna czerpać zapasy z tkanki tłuszczowej. W dodatku tak jak powyżej – tłuszcz syci i hamuje apetyt. Jednak utrzymanie w diecie tłuszczów na wysokim poziomie z czasem staje się zwyczajnie niezdrowe.  Po pierwsze – wykluczamy z diety, na rzecz tłuszczów, wiele ważnych pokarmów. Po drugie – jeśli w diecie pojawia się zbyt wiele tłuszczów trans, czyli tych pochodzenia zwierzęcego (mięso, sery, masło, mleko) lub produktów przetworzonych (słodycze, margaryny, fast-foody, dania typu instant), to jest to bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia. Brak lub nieumiejętność kontrolowania tego typu diety może przyczynić się do rozwoju miażdżycy lub nadwagi. Tłuszcze są najbardziej kalorycznym składnikiem odżywczym.

DUŻO BIAŁKA

Jeszcze do niedawna była moda na tzw dietę Dukana. Zakłada ona mocne ograniczenie węglowodanów i tłuszczów na rzecz białka. Taka dieta dobrze sprzyja chudnięciu, jednak na dłuższą metę jest kolejną zgubą dla naszego organizmu. Po pierwsze nadmiar białka zakwasza organizm. Po drugie samo białko nie dostarcza nam wartościowych składników odżywczych. Z obserwacji naszych znajomych, które tę dietę stosowały, ogranicza ona spożywane produkty. Większość z nich ciągle zajadała się nabiałem – twaróg, jogurty itp. Nie dostarczały sobie niemalże żadnych pożywnych pokarmów… Po trzecie nadmiar wapnia, dostarczanego przez produkty białkowe, może doprowadzić do osteoporozy (więcej na temat nabiału: krowie mleko). Po czwarte mocne obcięcie węgli sprawia, że jesteśmy ospali, mamy mało energii, której przy diecie wysokobiałkowej nasz organizm potrzebuje dużo, ponieważ dużo jej zużywa trawiąc białko – stąd też efekt chudnięcia.

Fot. iStock / YinYang

Fot. iStock / YinYang

BEZ CUKRU

Życie bez cukru? Ale bez cukru z żywności przetworzonej! Cukry w słodyczach, jogurtach, fast-foodach, napojach, gotowych posiłkach, są zazwyczaj cukrami prostymi, które mają zły wpływ na nasze zdrowie. (więcej na ten temat: uzależnienie od cukru). Całkowite zrezygnowanie z cukru wiąże się również z wyeliminowaniem z diety owoców. My popieramy ograniczenie słodyczy i innych przetworzonych produktów, ale owoce w diecie są podstawą najnowszej piramidy żywienia wraz z warzywami – 1/4 owoców, 3/4 warzyw.

DIETY NISKOKALORYCZNE – m.in dieta 1000 kcal, dieta 1200 kcal

Są skuteczne jedynie krótkofalowo. Nasz organizm z początku chudnie, bo nie dostarczamy mu energii, którą zaczyna czerpać z tkanki tłuszczowej, a także tracimy zmagazynowaną dotychczas wodę. Jednak z czasem nasze ciało zaczyna się bronić, magazynuje spożyte pokarmy odkładając je i tworząc w ten sposób zapasy. Potwornie zwalnia nasz metabolizm. W dodatku jemy mało, więc nie dostarczamy organizmowi wystarczającej ilości witamin. Nie mam energii, jesteśmy ospali, brak nam motywacji. Wówczas pojawia się większa ochota na słodycze i tłuste potrawy, a przerwanie takiej diety i nagłe zwiększenie spożywanej ilości kalorii grozi efektem jojo.

SAME WARZYWA I OWOCE

Same warzywa i owoce, ale zdrowo! Tak mogłoby się wydawać, w końcu tyle witamin i tak nisko kalorycznie. A gdzie białka i tłuszcze? Warzywa i owoce to głównie węglowodany. Nimi nie zaspokoimy potrzeb naszego organizmu.

Pamiętajcie! Wszystkie diety, które wykluczają któryś z makroskładników – czy to tłuszczów, czy białek, czy węglowodanów są dietami szkodliwymi.

Są one skuteczne, lecz ich działanie jest krótkotrwałe. Z czasem odczuwamy niedobory, odbija się to na naszym samopoczuciu i metabolizmie. Nasz organizm jest złożony. Żeby sprawnie funkcjonować potrzebuje diety zróżnicowanej, dostarczającej wielu składników odżywczych. Jedzcie z głową, wybierajcie zdrowe produkty, czytajcie etykiety, nie wpadajcie ze skrajności w skrajność, a na pewno Wasze ciało Wam się odwdzięczy.


NIE JEDZ, BO TUCZY! Trzy dietetyczne mity, w które wierzymy

Blonde & Brunette
Blonde & Brunette
27 czerwca 2016
fot. www.blondbrunettes.pl
fot. www.blondbrunettes.pl
 

Co to oznacza, że coś nas tuczy? Czy coś co jest wysokokaloryczne oznacza, że należy tego nie jeść? W końcu to nie tylko ilość kalorii przekłada się na naszą sylwetkę i metabolizm, ale też jakość produktów.

Rozpoczął się sezon wakacyjny, w związku z tym część osób postanowiła zacząć się odchudzać. Czasu coraz mniej, więc niektórzy zaczynają poszukiwać idealnego rozwiązania na szybkie schudnięcie, czyli tzw. diety cud. Pomysłów na pozbycie się nieciachanej tkanki tłuszczowej jest mnóstwo – poczynając od ograniczenia spożywania niektórych rzeczy, a kończąc na głodówce. Mimo stale rosnącej i coraz bardziej rozpowszechnianej wiedzy na temat zdrowego odżywiania, ludzie wciąż nie wiedzą czym tak naprawdę jest zdrowe odżywianie. Bardzo często chcąc szybko schudnąć popadamy w skrajności, które dają chwilowy efekt kończącym się efektem jojo.

Zazwyczaj pierwszą decyzją podjętą na początku odchudzania jest ograniczenie pieczywa, ziemniaków makaronów, ponieważ według wielu głoszonych przesłanek są one tuczące. Czy to dobre rozwiązanie? Nie… To głupota. Dlaczego?

1. MAKARON

Makaron w 100 gramach surowego produktu dostarcza nam około 350 kcal. To całkiem sporo patrząc na to, że zazwyczaj jada się go z sosem, jakimiś dodatkami typu sery, czy mięso. Jednak, czy aż tak dużo, jak na jeden posiłek z 4 lub 5 w ciągu całego dnia? Tym bardziej, że po ugotowaniu 100 gram makaronu uzyskujemy na prawdę konkretną miskę jedzenia. Większość kobiet spokojnie może najeść się połową takiej porcji, co daje nam zaledwie 175 kcal. Resztę dodatków można zrobić w wersji light. Makaron z warzywami, sos na bazie jogurtu lub łyżki oliwy, ewentualnie pasta ze zmiksowanych pomidorów.

Jeśli chcecie schudnąć, a lubicie jadać makarony, to nie ma potrzeby żeby z nich zrezygnować. Jednak ważne, aby zwykły biały makaron zamienić na makaron pełnoziarnisty. Dlaczego? W procesie odchudzania, jak i ogólnie zdrowego odżywiania, mimo nieznacznych różnic kalorycznych ma to ogromne znaczenie dla naszego metabolizmu.

makaron pełnoziarnisty

2. ZIEMNIAKI 

One chyba najczęściej są określane mianem tuczących. Często też słyszy się, iż ziemniak to jedynie puste kalorie. Cóż za bzdura! Ziemniak to warzywo, więc jak większość warzyw bogate jest w witaminy. Przede wszystkim ziemniaki mają sporo witaminy C, a prócz tego witaminy: A, E, B1, B2, B3, B6. Dostarczają nam dodatkowo potas, żelazo i fosfor. W 100 gramach mają zaledwie 80 kcal ( jeden ziemniak średniej wielkości ok. 65 kcal), a pochodząca z nich energia, dostarczana do naszego organizmu, rozkłada się wolno – daje nam paliwo i syci na dłużej.

W takim razie skąd mit że tuczą? A no zapewne stąd, że na polskich stołach ziemniak to podstawa obiadu, razem z tłustym schabowym w panierce smażonym na głębokim tłuszczu. Zawsze babcie nakładają nam nie dwa, czy trzy, ale całą miskę kartofli, które w dodatku polewają tłuszczykiem dla smaku. Czyż, nie? 😉

3. PIECZYWO

I ostatni produkt, równie często oskarżany niesłusznie. Mianuje się go winowajcą nadwagi. Aktualnie mocno krytykowany za to, że zawiera gluten. Czy słusznie? Oceńcie sami: klik

Kaloryczność pieczywa może być różna. Pieczywo czystoziarniste składające się z samych ziaren, będący najzdrowszą opcją pieczywa, jest też najbardziej kaloryczny. W 100  gramach ma ponad 350 kcal. Ale za to jakich! Chleb czystoziarnisty to superfood, który oprócz tego, że dostarcza nam energii i syci nas na długo, to świetnie reguluje pracę jelit, ma dużo kwasu foliowego i witamin. Spożywany z umiarem przyczyni się do chudnięcia, a nie tycia.

Skąd pogłoski o tym, że pieczywo tuczy?

Wzrost spożycia mąki pszennej został powiązany ze zwiększającą się liczbą osób otyłych w ostatnich 40 latach*. Znowu należałoby spojrzeć na polskie stoły – na śniadanie, na drugie śniadanie – kanapki. A na kolacje? Często znowu pieczywo… Jest to zdecydowanie za często.

Powodem przez który przybieramy na wadze jest całokształt naszych nawyków żywieniowych. W dzisiejszych czasach jemy więcej, a mniej się ruszamy. Spożywamy dużo żywności przetworzonej (biały makaron, białe pieczywo, słodkie napoje, słodycze itp). Białe pieczywo jest produktem wysoko przetworzonym, pozbawionym swoich wartości, których miejsce zajmują wzmacniacze smaku, konserwanty i barwniki. Ograniczenie węglowodanów takich jak: ziemniaki, makaron, czy pieczywo, nie przyczyni się do chudnięcia. Aby schudnąć przede wszystkim trzeba zacząć jeść świadomie(!), Dieta będzie skuteczna długofalowo tylko jeśli będzie zróżnicowana, bogata w produkty pełnoziarniste, opierająca się głównie na produktach roślinnych i żywności nieprzetworzonej,

Pełnoziarniste produkty w naszej diecie są BARDZO ważne, ponieważ:

  • obniżają poziom cholesterolu,
  • zawierają dużo błonnika,
  • zapobiegają zachorowalności na raka jelita grubego,
  • sycą na długo,
  • dostarczają dużo energii i witamin.

Więcej na temat dietetycznych mitów: klik


*U. Mijakowska, Diet coaching, Warszawa 2016.