Cztery psychologiczne korzyści płynące z posiadania roślin doniczkowych w domu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 lipca 2018
Fot. iStock/skynesher
 

Nasze domy różnią się tym czy są w nich rośliny, czy ich nie ma. Widać to od razy gołym okiem. Jedyni mają w doniczkach przepiękne kwiaty, inny hodują jedynie kaktusy, a jeszcze inni odpuszczają sobie domowe hodowle. Czy wiecie jednak, że posiadanie roślin w mieszkaniu niesie za sobą poważne korzyści daleko wykraczające poza samo dekorowanie wnętrz?

Oto cztery psychologiczne korzyści posiadania roślin domowych

Pomagają się odstresować

Według badań przeprowadzonych w 2015 roku przez naukowców w Korei, rośliny mogą pomóc ukoić stres poprzez tłumienie współczulnego układu nerwowego. W badaniu naukowcy poprosili mężczyzn, by jedna ich część zajęła się rozwiązaniem zadania komputerowego, a druga przesadziła rośliny w doniczkach. Po wykonaniu zadań zmierzono stan psychologiczny i fizjologiczny uczestników. Okazało się, że mężczyźni, którzy zajmowali się roślinami byli znacznie bardziej spokojni niż ci od zadania komputerowego, co sugeruje, że interakcje z roślinami mogą przeciwdziałać stresowi wynikającemu z interakcji z technologią.

Zwiększają kreatywne myślenie

W badaniu prowadzonym przez jeden z uniwersytetów londyńskich podzielono uczestników na trzy grupy.  Jedna grupa znajdowała się w pokoju, gdzie nie widzieli żadnych oznak przyrody. Drugi pokój był z widokiem na roślinność i naturę, zaś trzeci pozbawiony tych widoków, za to uczestniczy pracowali na zielonym papierze.  Co się okazało – ci, którzy używali zielonego papieru i grupa z widokiem na przyrodę zwiększyła swoją kreatywność wizualną.

Redukują lęk

Badanie przeprowadzone przez naukowców z National Chung Hsing University w 2005 roku wykazało, że stajemy się mniej nerwowi i niespokojni, gdy znajdujemy się w biurze pełnym roślin lub z widokiem na park czy las. Rośliny są tańsze niż leki przeciwlękowe, warto to wziąć pod uwagę.

Zwiększają naszą produktywność

Czy wiecie, że osoby, które pracują wśród roślin i zieleni są o 15% bardziej wydajne niż ci, w których biurach brak jest jakichkolwiek roślin? Jaki z tego wniosek – jutro każdy do swojego biura zabiera doniczkową roślinę, a do domu kupuję piękne kwiaty. To takie proste, żeby żyło się nam lepiej. 😉


źródło: Bustle


Jesz lody i masz wrażenie, że zamraża ci mózg? Jak sobie poradzić z tym nieprzyjemnym uczuciem

Redakcja
Redakcja
30 lipca 2018
Fot. iStock/stock_colors
 

Znacie ten okropny, lodowaty ból w głowie, kiedy myślicie, że za chwilę mózg wam zamarznie? Dzieje się tak najczęściej, gdy jemy lody lub pijemy coś bardzo zimnego, co przy obecnych upałach zdarza się nam dość często, prawda?

Zastanawialiście się kiedyś, skąd bierze się ten ból i co faktycznie go wywołuje?  Otóż okazuje się, że źródłem wrażenia zamrożenia mózgu jest chłodzenie naczyń włosowatych zatok, które ma miejsce, gdy spożywamy lody lub inną bardzo zimny produkt. Powoduje to zwężenie naczyń krwionośnych, natomiast powietrze działając jako ciepły stymulant gwałtownie je rozszerza.  Te szybkie zmiany przy wrażliwych obszarach podniebienia wywołują uczucie zamrożenia mózgu, ponieważ bliskość bardzo wrażliwych nerwów i ekstremalne zmiany bodźców powodują, że nasze nerwy gwałtownie reagują.

Na szczęście jednak zamrożenie mózgu nie trwa zbyt długo i istnieje kilka sposobów, by pozbyć się tego nieprzyjemnego uczucia. Możesz pić ciepłą wodę, zakryć dłonią usta i szybko oddychać, żeby zwiększyć przepływ ciepłego powierza. To zapobiega zwężaniu się naczyń krwionośnych. Oczywiście, żeby nie kusić losu, można po prostu nie jeść lodów. Cóż, ale nie brzmi to zbyt optymistycznie. .  Tak więc, miłośnicy lodów, jedźcie je na zdrowie, pamiętając, żeby utrzymać ciepłą temperaturę w buzi.


źródło: Metro


Kobieca dojrzałość to ten moment, w którym cenisz i kochasz samą siebie bardziej niż 10 lat temu. Nigdy nie czułaś się lepiej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 lipca 2018
Fot. iStock/evgenyatamanenko

Jeśli skończyłaś właśnie 40 lat, prawdopodobnie zaczynasz się czuć bardziej atrakcyjnie niż wtedy, kiedy miałaś lat 20. Jak mówi Care Santos w swojej książce „Czekoladowe pragnienie”, po czterdziestce kobiety doświadczają procesu „koncentracji” swoich cech. To sprawia, że ​​są bardziej intensywne w podejściu do życia, inteligentniejsze, spokojniejsze i bardziej atrakcyjne niż dwadzieścia lat temu. Nie tylko na poziomie mentalnym, ale także na poziomie fizycznym.

Z czasem uczymy się lepiej wybierać to, co nas fizycznie wzmacnia. Ponadto dowiadujemy się, jak osiągnąć to, co jest bardzo istotne: pewność siebie. Dlatego zaczynamy mniej zwracać uwagę na pojawiające się zmarszczki, a bardziej koncentrujemy się na naszych atutach. „Starzenie się przypomina wspinaczkę na dużej górze: podczas wspinaczki siły maleją, ale spojrzenie jest bardziej swobodne, szersze i pogodniejsze” – mówił Ingmar Bergman i nie sposób odmówić mu racji.

Dziś różne firmy odzieżowe, takie jak Desigual, Mango czy Zara, wybierają modelki między 40 a 53 rokiem życia, czyli kobiety które do niedawna wydawały się być zapomniane przez modę i społeczeństwo.

Małgorzata Bela, polska modelka i aktorka mówi wprost: upływający czas może sprawić, że w końcu pokochasz siebie tak, jak na to zasługujesz.

Co jeszcze zyskujemy z czasem? Zaufanie do siebie i własnych kompetencji, umiejętność którą zdobywamy przez lata. Mądrość i szerszą perspektywę, bo wraz z wiekiem zaczynamy doceniać piękno z innych punktów widzenia. Uczymy się oceniać wygląd, gesty i postawę, które gwarantują nam bezpieczeństwo.

My, kobiety, możemy być atrakcyjne w każdym wieku. Dlatego pierwszym krokiem jest zaakceptowanie upływu czasu i pozbycie się tego wewnętrznego strachu przed starzeniem.

Ja już też kocham siebie bardziej niż dziesięć lat temu, a ty?


Na podstawie: nospensees.fr

 


Zobacz także

„Stres, niepokój, nerwy. Powiedziałam dość, spełniłam marzenia”. Jak zmienić życie na lepsze

8 wskazówek, które pomogą ci zatrzymać i pokonać bezmyślne jedzenie

Martwisz się, że nie masz orgazmu? Właśnie ruszyła w sieci interaktywna edukacyjna wagina! Idealne szkolenie dla każdego faceta