Proporcje 90:10. Sprawdź, jak często wpadasz w tę pułapkę

Redakcja
Redakcja
21 sierpnia 2017
Fot. iStock / g-stockstudio
 

W ciągu całego dnia, przy ogromie obowiązków czekających na wypełnienie, zdarza się dużo rzeczy dobrych przeplatanych z tymi mniej pozytywnymi. Niestety złe rzeczy zabierają nasze myśli na dłużej, niż te dobre, co ma fundamentalne znaczenie dla naszego samopoczucia.

Psychologowie uważają, że stosunek rzeczy dobrych do złych można opisać proporcjami 90:10. Rzeczy przyjemne, pozytywne, to te 90%, a 10% to złe. Co ciekawe, skupiamy się nie na tym, o czym warto pamiętać i czego jest w ciągu dnia więcej, ale na tym, co się nie udało i było przyczyną dyskomfortu oraz negatywnych emocji.

90:10 – pułapka z której można się uwolnić

Jeśli chcesz sprawdzić, czy ciebie również dotyka ten problem wypisz na kartce 10 rzeczy, które ostatnio zrobiłaś w ciągu całego jednego dnia, od rana do wieczora. Czynności mogą być zupełnie różne np. zakupy, rozmowa z sąsiadem itp. Gdy skończysz, pomyśl, ile z tych rzeczy zrobiłaś bez problemu. Zastanów się także, co sprawiło ci szczególny kłopot oraz na czym skupiasz się, kończąc swój dzień. Zazwyczaj jest tak, że wieczorami pamiętasz o rzeczach, które sprawiły duży kłopot, analizujesz, rozmyślasz, zamiast cieszyć się tym, co udało się bez większego problemu osiągnąć. W podobny sposób można się odnieść do relacji z innymi osobami. Na 8 pozytywnych lub neutralnych osób, może się trafić jedna, dwie osoby, których zachowanie będzie zabierało twoje myśli w wolnej chwili i psuło humor.

Takie podejście do tematu powoduje, że zamiast docenić w obu przypadkach jedynie dobre rzeczy, które ci się przytrafiają, skupić się na pozytywnych relacjach z innymi ludźmi, które mamy na co dzień, analizujesz jednostkowe zachowania i rozpamiętujesz rzeczy, które na dobrą sprawę nie mają aż tak wielkiego znaczenia. Można oduczyć się tego i gdy tylko przychodzą do głowy myśli o złych rzeczach czy negatywnym zachowaniu innych ludzi, trzeba przypomnieć sobie to, co było najlepszą częścią dnia. Warto swoją energię przełożyć na radość z 90% które rzeczywiście są warte uwagi, a o mało istotnych 10% po prostu zapomnieć.


 

źródło: www.hellozdrowie.pl


Przedszkola i żłobki tylko dla dzieci z obowiązkowymi szczepieniami

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
21 sierpnia 2017
fot. iStock/ Choreograph
 

Włoskie ministerstwo zdrowia podjęło decyzję o tym, że do przedszkoli i żłobków uczęszczać będą mogły jedynie dzieci, których rodzice zadbali o obowiązkowe szczepienia. To konsekwencja wprowadzonej w lipcu ustawy nakładającej na rodziców obowiązek wykonania dziesięciu szczepień.

Brak obligatoryjnych szczepień będzie dla włoskich rodziców wiązać się nie tylko z karą finansową wynoszącą 500 Euro, ale także zakazem uczęszczania maluchów do żłobków i przedszkoli – zarówno państwowych, jak i prywatnych. Przepisy te nie obowiązują jednak szkół, choć zgodnie z zarządzeniem ministerstwa dzieci, których nie można szczepić z powodów zdrowotnych, będą uczęszczały do klas, w których są wyłącznie zaszczepieni rówieśnicy. Dyrektor szkoły ma obowiązek zawiadomienia służby zdrowia w przypadku, gdy w klasie znajduje się więcej niż dwóch niezaszczepionych uczniów.

Nowa ustawa wymienia także dziesięć obowiązkowych szczepień dla dzieci do szóstego roku życia. Są to szczepienia przeciwko:

  • polio,
  • dyfterytowi,
  • tężcowi,
  • zapaleniu wątroby typu B,
  • krztuścowi,
  • pałeczce hemofilnej typu B,
  • odrze,
  • różyczce,
  • ospie wietrznej oraz
  • śwince.

Wprowadzone przepisy są działaniem spowodowanym rekordowym zachorowaniem na odrę – w ostatnich latach liczba szczepień przeciwko tej chorobie spadła z powodu działalności ruchu antyszczepionkowego i rosnącego wśród społeczeństwa sceptycyzmu.

Wielu polskich rodziców zgadza się z tym zakazem i popiera pomysł włoskiego rządu. A wy co uważacie? Czy podobne przepisy powinny zostać wprowadzone w naszym kraju?


 

Na podstawie: www.zdrowie.radiozet.pl


Smutek i depresja mają ze sobą wiele wspólnego, jednak nie są tym samym. Poznaj 6 różnic między nimi

Redakcja
Redakcja
21 sierpnia 2017
Fot. iStock / AkilinaWinner

Często zdarza się, że gdy mamy gorszy czas w życiu, wpadamy w tak zwany emocjonalny dołek, albo podejrzewamy u siebie depresję. Depresja i smutek bardzo często sobie towarzyszą, jednak są zupełnie czym innym i najczęściej w nieprecyzyjny sposób wyrażamy ten stan psychiczny, w jakim się znajdujemy.

Depresja ma wiele imion

Należy umieć odróżnić od siebie te dwa pojęcia. Depresja oznacza chorobę, która ma wiele charakterystycznych cech. Nie zawsze łatwo jest postawić jednoznaczną diagnozę, ale jeśli pojawiają się objawy takie jak: długotrwałe obniżenie nastroju, zmniejszona energia, brak sił fizycznych i psychicznych do działania, wolniejsze myślenie, problemy z koncentracją i reakcją na otoczenie, niezdolność do radości ze zwykłych spraw, które zawsze przyczyniały się do dobrego samopoczucia, poczucie winy i myśli samobójcze, stany lękowe, myśli hipochondryczne, bezsenność, zaburzenia apetytu, różne zespoły bólowe — można podejrzewać faktyczną depresję, a nie jedynie chandrę i smutek. Objawów, które towarzyszą depresji jest jednak więcej i w różnej kompilacji mogą pojawiać się u różnych osób.

Smutek jest to naturalne odczucie, które towarzyszy nam w codziennym życiu. Można powiedzieć, że smutek towarzyszy wydarzeniom, w których tracimy kogoś lub coś ważnego, bliskiego, gdy nie osiągamy założonego celu. Smutek poniekąd wymusza zastanowienie, chwilę refleksji, czas na przeżycie żalu po stracie. Smutek powoduje, że całą energię i uwagę skupiamy na sobie, analizujemy daną sytuację, aby następnym razem uniknąć tych nieprzyjemnych emocji. Po czasie godzimy się ze stratą, a smutek mija.

Granica między smutkiem a depresją bywa cienka i niewyraźna

Jednak są elementy, które od siebie oba stany odgradzają.

1. Smutek jest tymczasowy

Smutek, nawet jeśli jest silny i zmusza nas do intensywnego przeżywania naszych emocji, izolowania się od otoczenia czy wzmaga tendencję do drżenia warg i płaczu, jest tymczasowy. To zwyczajna i naturalne psychologiczne reakcja na trudne momenty i nie da się tego uniknąć. Czasem może trwać kilka godzin, a czasem kilka dni, najczęściej mija dość szybko. Natomiast depresja zwykle trwa tygodnie, miesiące.

2. Depresji towarzyszą inne objawy

Smutek łączony jest zazwyczaj z mniejszym entuzjazmem, czasem nawet apatią, jednak przez cały czas wykonujemy codzienne obowiązki, mimo iż nie sprawiają one nam takiej radości. Natomiast depresji towarzyszą charakterystyczne objawy, takie jak zaburzenia apetytu, snu, brak energii, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie i stanowią zagrożenie dla kontynuacji ciągłości pracy czy życia rodzinnego.

3. Depresji mogą towarzyszyć myśli samobójcze

Zwykły smutek nie pociąga za sobą w konsekwencji myśli i próby realizacji czynów samobójczych. W depresji zdarzają się one znacznie częściej, świadcząc o jej krańcowym nasileniu. Zwykle poprzedzają ich wystąpienie myśli rezygnacyjne.

4. W depresji nastrój jest trwale obniżony

Smutek i chandra mają to do siebie, że w obliczu innych sytuacji, na przykład, gdy ktoś próbuje nas rozweselić, choćby chwilowo starania odniosą sukces. W depresji reaktywność na zdarzenia zewnętrzne jest mała, osobę z depresją trudno jest rozweselić. Co więcej, takie starania mogą powodować jeszcze gorsze samopoczucie, poprzez nasilenie poczucia winy za zły nastrój, niemożność cieszenia się oraz poczucie bycia niezrozumianym. Natomiast smutek powoduje rozchwianie nastroju, jednak taką osobę można rozweselić, odwrócić uwagę rozmową, wciągnąć do towarzystwa.

5. Depresja pochłania chorego

W depresji możliwa jest utrata krytycznego spojrzenia na własne odczucia, a czarne barwy otaczające chorego zaczynają go pochłaniać i trudno jest dostrzec jakieś rozwiązanie. Natomiast smutek łączy się z odczuciem, że to, co teraz nam towarzyszy jest przejściowe i potrzeba czasu, by się poukładało. Smutek pozwala zachować w pewien sposób dystans do różnych myśli.

6. W depresji reakcja jest nieproporcjonalna do skali wydarzeń

Podczas smutku łatwo jest wskazać to, co go wywołało i nasza reakcja jest proporcjonalna do danego wydarzenia. W depresji, gdy często jest brak czynników poprzedzających jej wystąpienie, reakcje są nieproporcjonalne do skali wydarzeń.

Nie każde odczuwanie smutku musi oznaczać depresję, ale gdy objawy zaostrzają się, występują codziennie nawet przez wiele tygodni, powinno zachęcić to do szukania pomocy specjalisty.


 

źródło: www.centrumdobrejterapii.plwww.serwisemocjonalny.plkrokdozdrowia.com


Zobacz także

Jak ugotować idealne jajko na twardo?

Jak ugotować idealne jajko na twardo? Koniecznie wykonaj te cztery kroki

Chcę, żeby dziewczynki na całym świecie wiedziały, że… Ten plakat podbił nasze serca

Zauważyłaś u siebie te zmiany po trzydziestce? Spokojnie, my też! Po prostu bądź z nimi szczęśliwa

Zauważyłaś u siebie te zmiany po trzydziestce? Spokojnie, my też! Po prostu bądź z nimi szczęśliwa