Pięć rzeczy, które im jestem starsza, tym bardziej w moim życiu cenię

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
10 kwietnia 2017
10 cech dojrzałości w związku. A czy ty jesteś już dojrzałą kobietą, taką która...
Fot. iStock / RyanJLane
 

Siadam po weekendzie z kubkiem kawy w ręce… Dawno nie miałam weekendu wolnego, takiego, że wstajesz, o której chcesz i robisz, to na co masz ochotę. Jakoś nam się skumulowały plany towarzysko zawodowe i w wiecznym biegu funkcjonujemy.

Ale dziś rano próbuję złapać równowagę, wrócić na właściwe tory, bo praca czeka, bo dzieciaki do szkoły, bo przyjaciółka potrzebuje pomocy, więc zorganizować się trzeba. I nim wejdę w ten dzień z rozpędem myślę sobie o tych wszystkich dobrych rzeczach, o tym, co powinnam, z czego być dumna. I o tym, że moje życie mimo zakrętów, których końca nie widać – raz mniejszych, raz ciągnących się kilometrami, jest fajne. Jasne, że jeszcze wiele bym zmieniła, wiele przemeblowała, ale dziś jest mi dobrze, kiedy myślę o tym, co dla mnie ważne. O tym, co dla każdego z nas powinno stanowić wartość i każdego dnia uświadamiać, że choć jesteśmy tutaj tylko na chwilę, to są jednak rzeczy, które powinniśmy cenić. Jeśli udało się nam je zbudować, to właściwie – czego chcieć więcej do szczęścia?

Pięć rzeczy, które im jestem starsza, tym bardziej cenię w moim życiu

Przyjaźń

Ta dojrzała naprawdę przychodzi z wiekiem. Kiedyś taka rozmieniona na drobne, gdy dużo ludzi wokół, gdy ciągle pojawiają się w naszym życiu nowe osoby. Tymczasem dziś mam sprawdzonych przyjaciół, niewielu i wcale nie uważam tego za coś złego. Dzisiaj mój przyjaciel to ktoś, kto akceptuje, kto rozumie, z kim mogę porozmawiać i pomilczeć, na kogo opinię – jakkolwiek może się ze mną nie zgadzać, mogę liczyć. Przyjaciel, o którym wiem, że nawet gdy krytykuje, nie chce mnie skrzywdzić. To ktoś, z kim mogę śmiać się przez cały wieczór, a rano – jeśli będzie taka potrzeba – zapłacze razem ze mną. Przyjaźń jest wartością, którą docenia się z wiekiem, którą z wiekiem się zauważa – tę prawdziwą, a nie tylko na pokaz i dla własnych korzyści.

Wolność

To dla mnie filar szczęśliwego życia. Myślałam sobie o tym siedząc w sobotę kolejny kilometr w samochodzie, że gdyby ktoś spytał mnie, co cenię sobie w moim związku – powiedziałabym, że wolność, co cenię w życiu – tę samą wolność. To poczucie, że nikt i nic cię nie ogranicza, że jedyną przeszkodą dla siebie mogę być ja sama, moja głowa, moje emocje. Ta wolność nie jest bezkompromisowym realizowaniem swoich celów i marzeń. Wręcz przeciwnie jest właśnie pójściem na kompromisy, które nie są wbrew temu co czuję, czy myślę, czy wbrew temu czego tak naprawdę chcę. Mam wolność wyboru – to świętość, jaką każdy z nas w życiu powinien cenić.

Rodzina

Banał. Rodzina. Ale dzisiaj dla mnie rodzina to ludzie, do których wracam, którzy czekają, którzy cieszą się, gdy jestem, a ja jestem przy nich bezpieczna i kochana. Mój syn powiedział wczoraj: „Tak bardzo cieszę się, że jesteś” – i czego chcieć więcej? Co jest ważniejszego od tego wspólnie spędzonego czasu – na gotowaniu, na zabawie, na oglądaniu filmu, na śpiewaniu razem ulubionych piosenek i tańcach w kuchni? Dzisiaj wiem, że nie ma nic ważniejszego – i że muszę o tym stale pamiętać, bo to co najbliżej tak naprawdę najtrudniej dostrzec i docenić, i być za to wdzięcznym.

Miłość

Bezwarunkowa. Jeśli nie musimy być kochani za coś, jeśli dla miłości nie musimy być jacyś, jeśli mamy poczucie pełnej akceptacji w miłości, to wartość, która jest nasza składową. Która nas wzmacnia, daje nam siłę. Często tę miłość odkładamy na najniższą półkę, bo już jest, bo tli się jakimś bladym światłem, ale jednak jest. Tymczasem trzeba sobie o niej przypominać, wracać, rozmawiać z nią, pytać, czego potrzebuje, czego pragnie. Tylko wtedy stanowić będzie o naszym szczęściu, zapomniana, pokopana, staje się kulą u nogi… Przeszkadza, drażni…

Ja sama

Tak, to jeden z tych filarów, którego wiele z nas przez długie lata nie dostrzega. Bo wszyscy inni są ważni, ważniejsi, bo ja nie wiem, czego chcę, za to wiem, czego pragną inni. Dzisiaj uśmiecham się do siebie. Myślę, jak bardzo jestem zmęczona, ale też o ile bardziej mądrzejsza, o ile mocniej uzbrojona na każdy nadchodzący dzień, ile więcej we mnie dystansu i odwagi, by mówić głośno, to co czuję, by nie bać się myśleć, czego potrzebuję. Bez wyrzutów sumienia, bez poczucia winy usiądę na ławce w parku, żeby zatrzymać tylko dla siebie dobrą chwilę, nie dzielić jej z nikim, bo ja dla siebie też jestem ważna, bo na siebie chcę być uważna. I choć kotłuje się we mnie nadal mnóstwo emocji, wątpliwości i lęków, wiem, że mogę na siebie liczyć, że nawet z tych trudnych sytuacji, wyjdę silniejsza, bardziej pewna siebie i świadoma tego, na ile mnie stać.


Cudowna soja wcale nie jest taka wspaniała. Komu może zaszkodzić i w jakich produktach spożywczych się ukrywa?

Redakcja
Redakcja
10 kwietnia 2017
Cudowna soja wcale nie jest taka wspaniała. Komu może zaszkodzić i w jakich produktach spożywczych się ukrywa?
Fot. iStock /Kangah
 

Soja jest rośliną, która od lat cieszy się popularnością, nie tylko na stołach wegetarian. Jawi się ona jako doskonałe źródło białka, po które śmiało mogą sięgać młodsi i starsi, kobiety i mężczyźni. Jednak stawiając na soję, należy zachować ostrożność, ponieważ to roślinne „złoto” skrywa swoje tajemnice, i są to niekoniecznie dobre sekrety. 

Soja pochodzi ze wschodniej Azji i uprawiana jest od tysiącleci. Od starożytności, na wchodzie stosowano ją jako nawóz, ze względu na bogactwo białka i innych składników. Ponieważ w stanie niezmienionym jest trudna do strawienia, poddaje się ją procesowi fermentacji. Dziś, największą popularnością soja cieszy się w Azji i w USA, ale i na naszych stołach coraz częściej można ją spotkać.

Jest to roślina tania, prosta i szybka w uprawie, nic więc dziwnego, że coraz częściej i chętniej jest dodawana do wielu produktów. Obecność soi w większości z nich nie powinna zaskakiwać — wystarczy wziąć do ręki opakowanie, by odkryć, że jest ona obecna w składzie np.: parówek, mleka, ciastek, zup, sałatek, pasztetów, batonów, chleba i wielu, wielu innych. Soja to tani super-zapychacz, więc masowo dodaje się ją wszędzie tam, gdzie producent chce odrobinę „oszukać” konsumenta, wypełniając nią dany produkt. Aby nie ulegać bezkrytycznie modzie na ten rodzaj pożywienia, warto wiedzieć, jakie zalety oraz coraz wady mają produkty sojowe.

Zalety spożywania soi 

Sympatycy soi podkreślają bogactwo cennych składników w jej ziarnach. I mają rację, ponieważ nie można soi odmówić bogactwa pełnowartościowego białka, które z powodzeniem może zastąpić mięso (choć mięso ma lepiej przyswajalne żelazo hemowe), potasu, żelaza, magnezu, fosforu, wapnia i lecytyny. Ta ostatnia jest polecana dla tych, którzy wykonują pracę umysłową, ponieważ świetnie wpływa na poprawę wydajności pracy mózgu oraz na poprawę pamięci.

Zawarte w niej przeciwutleniacze chronią przed miażdżycą i chorobami serca, a włączenie soi do codziennej diety obniża ciśnienie tętnicze krwi i poziom cholesterolu. Poza tym, fitohormony (roślinne hormony w działaniu podobne do hormonów kobiecych, estrogenów) pomagają kobietom przejść całkiem stabilnie trudny okres menopauzy i wahania hormonów.

Cudowna soja wcale nie jest taka wspaniała. Komu może zaszkodzić i w jakich produktach spożywczych się ukrywa?

Fot. iStock /naito8

”Mięso wegetarian” nie dla każdego

I tu pojawiają się liczne wątpliwości, czy należy tak ochoczo sięgać po soję i jej przetwory. Nie można pomijać przy tym faktu, że większość światowych upraw tej rośliny jest modyfikowana genetycznie, wobec czego wiele osób jest bardzo ostrożnych, nie znając jeszcze długofalowego skutku diety bogatej w GMO. A nie każdy ma możliwość zakupu przefermentowanych produktów sojowych (miso, tamari, tempeh, shoyu) pochodzących z uprawy ekologicznej, które nie są poddawane nienaturalnym transformacjom. Oczywiście fakt modyfikacji genów soi to jedna z wątpliwości, które pojawiają się przy tym temacie.

Na soję powinni uważać mężczyźni, ponieważ obfitość fitohormonów negatywnie wpływa na męski organizm. To, co służy kobietom, u mężczyzn blokuje wydzielanie testosteronu. W efekcie mogą pojawić się żeńskie cechy, np. wzrost piersi. Mogą się również pojawić problemy z popędem seksualnym. Nie powinny jej spożywać również dzieci do 12 miesiąca życia oraz mali chłopcy.

Powinni na nią uważać osoby z chorą tarczycą. Wiadomo, że soja zawiera związki należące do tioglikozydów, które blokują wiązanie jodu i tworzenie z tyrozyny tyroksyny, potrzebnej do produkcji hormonów tarczycy. Regularne spożywanie soi prowadzi do powstania wola tarczycy.

Z innych, „mniej poważnych” oskarżeń wysuwanych pod adresem soi, należy przypomnieć, że mleko sojowe, traktowane jako alternatywa dla mleka krowiego, uczula tak samo, jak mleko od krowy. Ponadto, w przypadku choroby nowotworowej, zaleca się unikanie soi, ponieważ zawarte w niej fitohormony podejrzewa się o przyspieszanie rozwoju komórek rakowych.

Najlepiej zachować ostrożność 

Z powodu wątpliwości dotyczących oddziaływania na organizm, zaleca się dawkę lub dwie soi i jej przetworów tygodniowo, rezygnując z jej codziennego spożywania. Więcej przetworów pochodzących z soi mogą spożywać kobiety w okresie menopauzy, a mniej kobiety ciężarne, mężczyźni i dzieci. Najlepiej sięgać po najpopularniejsze produkty z soi fermentowanej:

  • tofu — twarożek sojowy, który można jeść w postaci surowej lub gotowanej,
  • miso — gęsta pasta ze sfermentowanej soi,
  • mleko sojowe,
  • kiełki soi, które można dorzucać do sałatek warzywnych.

źródło: „Czy wiesz, co jesz. Poradnik konsumenta” K. Bosacka, M. Kozłowska – Wojciechowska, wyd. Publicat S.A., modanabio.com

 


9 rzeczy, które da ci tylko miłość. Tylko ta „prawdziwa”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 kwietnia 2017
Kilka zwykłych pytań, dzięki którym twój związek będzie szczęśliwy
Fot. Flickr / @diffuser / CC BY

Czy istnieje coś takiego, jak „prawdziwa” miłość? Tak. Ale na próżno szukać jej wśród ideałów. Bo słowo „prawdziwa” zobowiązuje. Bo znaczy po prostu ludzka, taka na życie, taka, jakiej szukamy, gdy zrozumiemy jak cenna jest.

I tylko takie uczucie, które wyrasta na ogromie waszej wspólnej pracy nad związkiem ma w sobie tę magię. Ma siłę tworzenia bliską cudom, może dawać bliskość i pewność, jakiej nie da nikomu żadna polisa, i przede wszystkim to stan, który sprawia, że nigdy nie przestajesz się rozwijać.

Jest kilka rzeczy, która może człowiekowi dać tylko miłość. Bo tylko ona potrafi obudzić w nas pewne cechy.

1. Głębokie wsparcie

Takie, którego nie da się zmierzyć ani sumą pożyczonych pieniędzy, ani liczbą poklepywań po ramieniu, ani butelkami wypitego wspólnie wina. Głębokie wsparcie, to niewidzialne oparcie, które przykleja się do twojej głowy i serca. A gdy stajesz przed trudną decyzją, budzisz się bez sił – ogrzewa cię nieco i przypomina: „hej, cokolwiek by się nie stało, jestem tutaj”.

2. Bycie w pełni akceptowanym

Bez żadnych warunków, nie za coś. Po prostu.

To się po prostu czuje całym sobą. To, że nie musisz się czegoś wstydzić, naginać rzeczywistość, udawać kogoś, kim nie jesteś. Dążyć do staniu, w którym zasłużysz na uczucie, wsparcie, pomoc, pochwały i bliskość. Bycie akceptowanym w związku, to moment, w którym czujesz, że jesteś fajnym człowiekiem, we właściwym miejscu.

3. Pełne zaufanie

– Ale czy jesteś pewna, że on nie spotyka się z kimś innym? – pyta przez telefon przyjaciółka, bo przecież lepiej się zabezpieczyć na każdą okoliczność. I choć niektórzy tego nie zrozumieją, ty absolutnie nie masz żadnej potrzeby kontroli. Ufasz kompletnie i takie samo zaufanie otrzymujesz.

Jesteś pewna tej miłości i tego, że ona będzie w twoim życiu.

4. Dom

To coś, o czym często marzymy – i zbyt często nie tak, jak naprawdę powinniśmy… a czy można marzyć właściwie?

Jeśli kochasz kogoś szczerą miłością, nie musisz już marzyć o domu. Twój własny, nawet ten wynajmowany, przestarzały czy chwilowy jest domem, bo…

  • to miejsce, w którym czujesz się bezpiecznie,
  • to miejsce, do którego zawsze chcesz wrócić,
  • to miejsce może być gdziekolwiek, za każdym razem gdzieś indziej, byleby były w nim odpowiednie osoby.

5. Zrozumienie

Mieć u swego boku osobę, która szczerze rozumie to, co dla ciebie ważne, nawet gdy sama może być innego zdania, to prawdziwy skarb. Czy nie zdarzyło ci się czuć źle tylko dlatego,że nie znalazłeś gdzieś zrozumienia? Dobra miłość jest tym zrozumieniem.

6. Poczucie bezpieczeństwa

Nie chodzi o finansowe zabezpieczenie czy pomoc w opiece nad dziećmi. To poczucie bezpieczeństwa, które pozwala ci spokojnie zasypiać i się budzić. Baza. Filar tak potrzebny do szukania rozwiązania całej reszty problemów.

To również pewność, że nawet gdy miedzy wami coś się przestanie układać, nie usłyszysz „do widzenia, dla mnie to za dużo zachodu”.

7. Empatia

Bo gdy bardzo kochasz myślisz nie tylko dużo o obiekcie swojej miłości, zaczynasz zauważać więcej. Otwierasz szeroko oczy i uszy na świat, na swoich sąsiadów i na tę smutną dziewczynę, która jechała z tobą rano tramwajem. Miłość daje ci tak wiele dobrego, że trudno byłoby to dobra zachować tylko dla siebie.

8. Opieka

Oczywista, szczera, tak bardzo naturalna. Nawet gdy się pokłócicie, nawet, gdy dopada się zmęczenie. To oczywiste, że pomożesz, zaparzysz gorącej herbaty, pójdziesz do apteki. Tak samo, jak to, że gdy padasz z nóg, ta sama pomoc, herbata i ciepły koc czekają na ciebie.

9. Masz z kim dzielić życie

Wbrew pozorom, to bardzo ważne. Mieć komu opowiedzieć przy śniadaniu, co chciałbyś zrobić. Mieć do kogo zadzwonić, gdy nie umiesz znaleźć odpowiedzi na pytanie. Mieć do kogo się przytulić, gdy coś cię złamało i mieć z kim się śmiać, gdy spotka cię coś dobrego.


Na podstawie: lovepanky.com


Zobacz także

Chcesz mieć ładne zdjęcia? Zawsze pokazuj lewy profil, udowodnione naukowo!

Szkoła uwodzenia. Kobietom wstęp wzbroniony!

Czego mężczyźni wolą nie mówić… Witaj w szkole uwodzenia. Kobietom wstęp wzbroniony!

Jacy mężczyźni działają destrukcyjnie na kobiety? Jest kilka typów, których warto się wystrzegać