„Nigdy się nie dowiesz”. Trzymający w napięciu thriller psychologiczny, idealny dla fanów Ruth Ware i Alex Marwood

Oh!Books
Oh!Books
20 czerwca 2018
Fot. iStock / MarioGuti
 

Zabiję troje nieznajomych. A wy będziecie wiedzieli, że to ja. Tym sposobem wszyscy będziemy połączeni. Na zawsze.

Kiedy Will mówi o tym, że zostanie seryjnym zabójcą, przyjaciele traktują to jako żart. Ale Adeline nie może się oprzeć wrażeniu, że za tymi słowami kryje się coś złowieszczego. Piętnaście lat później Adeline wraca do Blythe na spotkanie dawnej paczki – tyle że Will się na nim nie zjawia. Wspominając dawne czasy, rozmawiają także o zabójczych planach Willa. Nie jest im jednak do śmiechu, kiedy odkrywają, że dwa niedawne zgony pasują do tego opisu. Gdy grupa dawnych przyjaciół próbuje odnaleźć Willa, dociera do nich, że ten gra z nimi w niebezpieczną grę nawiązującą do jednej z zabaw z wakacji sprzed lat. Tyle że tym razem stawką jest ich życie…

Nigdy się nie dowiesz

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

autor: S.R. Masters,
data premiery: 20.06.2018,
cena: 39,90 zł,
ISBN: 978-83-8053-415-5,
kategoria: kryminał/thriller,
tłumacz: Monika Wiśniewska

O autorze: S. .R Masters pochodzi z West Midlands i interesuje się filozofią oraz kulturą pop. Regularnie publikuje opowiadania na brytyjskiej platformie The Fiction Desk, jest laureatem nagrody Writer’s Award za opowiadanie zatytułowane Just Kids. Jego opowiadanie Desert Walk weszło w skład kolekcji „Press Start to Play”, wydanej w 2016 r. przez Penguin Random House USA; jego publikacje ukazują się także w kilku magazynach. Mieszka w Oxfordzie z żoną i synem. S. R. Masters dorastał w okolicach Birmingham i lata szkolne spędził na czytaniu, grze w zespołach i włóczeniu się z przyjaciółmi po polach. Ukończywszy studia na wydziale filozofii w Cambridge, jako specjalizację obrał zdrowie publiczne i zachowanie zdrowotne i tego właśnie dotyczy jego praca. Obecnie mieszka w Oxfordzie z żoną i synem. To jego pierwsza powieść.


Sześć dobrych powodów, by przyjść na szósty BIG BOOK FESTIVAL. Subiektywny przewodnik po Dużym Festiwalu Czytania

Oh!Books
Oh!Books
20 czerwca 2018
Fot. iStock
 

Od piątkowego do niedzielnego wieczora (22-24 czerwca) potrwa szósta edycja jednego z najbardziej nowatorskich i pomysłowych wydarzeń kulturalnych w Polsce.

Pod hasłem „EKSPEDYCJA. Zapomnij o granicach“ na Big Book Festival odbędzie się 60 spotkań: rozmów z pisarzami z 20 krajów, widowisk, happeningów, akcji i dyskusji. Proponujemy sześć, które najlepiej oddają skalę i różnorodność Big Book Festival.

Po pierwsze: poznaj eko-literatuję na nowej łące

Specjalnie na Big Book Festival wyrośnie nowa łąka, na której odbędzie się seria spotkań poświęconych relacjom człowieka z roślinami i zwierzętami. Ich bohaterami będą m.in. szwedzka zielarka Lisen Sundgren, czeska pisarka Anna Bolavá, aktywista Dariusz Gzyra, dyrektor warszawskiego ZOO – Andrzej Kruszewicz i Maciej Podyma z Fundacji Łąka, który opowie, dlaczego kwieciste łąki są miastom bardziej potrzebne niż przystrzyżone trawniki. Po festiwalu łąka przy ul. Merliniego 2 będzie kwitła pięknie dla Warszawiaków.

Sobota i niedziela (23-24.06) od 12.00 do 20.00. Wstęp wolny.

Po drugie: dopinguj wspinaczkę pisarzy i himalaistów na LEKCJI ODPADANIA

Tego jeszcze nie było! Dwie drużyny – pisarzy i dziennikarzy – ścigają się na ściance wspinaczkowej, zdobywają punkty i przeliczają je na książki, by w akcji dobroczynnej „Lekcja odpadania“ utworzyć biblioteki – dla dzieci i seniorów. Na wyżyny wspinać się będą m.in. Wojciech Kuczok, Katarzyna Puzyńska, Aleksandra Bośkowska, Kamil Bałuk, Renata Kim. Ich trenerami i asekurującymi będą wybitni himalaiści: Kinga Baranowska i Piotr Pustelnik. Warto przyjść, dopingować i oklaskiwać, gdy znani autorzy będą spadać prosto w ramiona zdobywców ośmiotysięczników.

Sobota, 23.06 godz. 12.00

Po trzecie: Śmiej się z dulszyczny z Papużanką i Żelaznymi Waginami

Pisarka Zośka Papużanka dodaje swoje pięć groszy do „Moralności pani Dulskiej“ Gabrieli Zapolskiej, wychodzi na scenę jako narratorka w towarzystwie świetnych aktorek: Katarzyny Kwiatkowskiej i Edyty Olszówki, a punkowe Żelazne Waginy grają stworzone na tę okazję songi. Oto Stand-up Literacki „Świat według Dulskich“, czyli beka z życia na pokaz i hipokrycji. Po nim koncert Żelaznych Wagin.

Niedziela, 24.06, godz. 20.00. Bilety – 15 PLN, na miejscu i na www.bilety24.pl

Po czwarte: pozwól się oczarować aktorską adaptacją słynnych powieści

Po raz pierwszy na Big Book Festival „Koncerty czytane“ – adaptacje klasycznych powieści: „Czarodziejskiej góry“ Tomasza Manna, „Czarnego obelisku“ Ericha Marii Remarque’a i „Utraconej czci Katarzyny Blum“ Heinricha Bölla. Reżyseruje Łukasz Garlicki. Występuje aktorska plejada, m.in. Jacek Braciak, Andrzej Mastalerz, Agnieszka Żulewska i Michał Meyer. Aktorzy interpretują powieści, a publiczność porusza się za nimi w zadziwiającej przestrzeni fun-parku. Do tego muzyka stworzona przez duet Łukasz Garlicki i Jacek Jędrysik.

Wstęp wolny.

„Czarodziejska góra“ – sobota, 23.06. godz. 20.00
„Czarny obelisk“ – niedziela, 24.06, godz. 16.00
„Utracona cześć Katarzyny Blum“ – niedziela, 24.06, godz. 18.00

Po piąte: przyjdź w córką, nastolatkiem i dziadkami

Szósty Big Book Festival sprzyja międzypokoleniowym wyprawom. W programie spotkania z Clèmentine Beauvais – autorką francuskiego hitu „Pasztety, do boju!“, Marią Parr czyli norweską Astrid Lindgren, a także głaskanie psów-ratowników z Barbarą Gawryluk i sadzenie drzewa z Cezarym Harasimowiczem. Oraz świetne warsztaty młodzieżowe o przemocy inspirowane książkami tegrocznego gościa – Eve Ainsworth. Dla wszystkich – od niemowląt po seniorów – Kasia Bem poprowadzi „Jogę z książką“, czyli trening czytania w zdrowych pozycjach na plaży, trawie i w basenie (niedziela, 24.06, godz. 12.00).

Po szóste: usiądź ramię w ramię z artystą i dyskutuj przy Okrągłym Stole

Na festiwal powstaje wielki Okrągły Stół, przy którym odbędą się debaty o przyszłości. Czytelnicy są w nich tak samo ważni jak autorzy, a mówić trzeba szybko, bo tykają zegary i rozbrzmiewają gongi!

„Ciemno wszędzie, głucho wszędze – co to będzie? Czego życzymy Polsce na kolejne 100 lat“ to debata z udziałem m.in.: Gaby Kulki, Michała Rusinka, Joanny Bator, Tego Typa Mesa i Marka Raczkowskiego (sobota, 23.06 godz. 16.00). Zaś o „Planecie kobiet. Co by się zmieniło, gdyby kobiety rządziły światem“ porozmawiają czytelniczki i pisarki Europy, m.in. z Czech, Danii, Izraela, Litwy, Rumunii i Francji. Polskę reprezentują Sylwia Chutnik i Katarzyna Surmiak-Domańska (niedziela, 24.06, godz. 16.00). Wstęp wolny.

Wszystkie wydarzenia odbędą się w Arenie Wspinaczkowej
przy ul. Merliniego 2.

Pełny program Big Book Festivalu (22-24 czerwca 2018) na https://bigbookfestival.pl/

BBF 2(1)


Masz wrażenie, że nic nie robisz tak, jak należy? Że nie masz żadnych talentów? Taki Głupi Funio, co ciągle wszystko psuje…

Oh!Books
Oh!Books
18 czerwca 2018
Fot. Archiwum prywatne

– Czasem odnoszę wrażenie, że coś ze mną jest nie tak. Że wszyscy, absolutnie wszyscy – tylko nie ja, mają swoje talenty i powołanie… A ja? Czego nie dotknę, jest nie tak, jak być powinno. Już na samą myśl o tym, że znów mam próbować, czuję niemiły ucisk w żołądku i ciarki na plecach. I choć z całego serca wierzę, że to co robię, jest dobre – świat zdaje się nie mieć dla mnie miejsca… -brzmi znajomo?

Eh, o ile świat byłby lepszy, gdybyśmy wszyscy potrafili sobie ufać i zastanawiać się nad tym, co robimy. Ileż razy byłoby łatwiej uczyć się, wygrywać i zdobywać swoje szczyty – gdybyśmy nie wątpili  to, co podpowiada nam serce. I gdyby cały ten pędzący, świetnie zazębiający się świat, był inny – otwarty na refleksję, niepowtarzający jak w letargu tych samych błędów…

Zdarzyło się wam wątpić w słuszność swoich wyborów? Z pewnością, nie raz i nie dwa, biliście się z myślami, pytali siebie, czy może lepiej już nie myśleć, nie czuć i robić tak, jak cała reszta. Prawda? A czy rozmawialiście już ze swoimi dzieci o tym, jak trudno czasem żyć w świecie, który nie akceptuje naszych wyborów mimo, że są słuszne i dobre?

Nie ma lepszej metody na trudne rozmowy niż dobra książka. I w tym temacie, z pomocą przychodzi „Głupi Funio” – cudowna książka autorstwa Jerzego A. Wlazło.

„Głupi Funio” to mistrzowsko przedstawiony problem, który prędzej czy później spotyka każdego człowieka. Główny bohater jest ucieleśnieniem naszych dylematów, zaczarowany w fantastycznej, lekko ocierającej się o absurd i zabawnej formie, bo Głupi Funio, to mały stworek, któremu wydaje się, że nigdzie nie pasuje.

35476043_2146468825366491_8952395265885601792_n

Funio, jest mały, nie zasłużył jeszcze na dorosłe imię, a świat ludzi widzi tylko w połowie, gdy jest widno. Dosłownie – widzi połowę krzesła, stojącą dziwacznie na dwóch nogach i połowę chłopca, dość straszna jest ta połowa z jednym okiem. Ale gdy zapada zmrok, jest lepiej, wszystko wygląda normalnie, a Funio przemierza mieszkanie w poszukiwaniu swojego powołania. Wielu przeczy już próbowała, aby wydorośleć i zasłużyć na prawdziwą pracę w pomaganiu ludziom – jak inni  jego plemieniu, ale jak na złość, Funio kompletnie sobie z tym pomaganiem nie radzi. Raz nawet tak strasznie narozrabiał, że telewizor przestał nadawać reklamy głośniej niż inne programy (wyobrażacie sobie?!), a ptaki przyleciały do karmnika po zmroku (każdy przecież wie, że one jak na złość nie przylatują, a co dopiero o takiej porze!). Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby Funio miał zająć się na przykład chlebem, pewnie znowu wszystko by pomieszał i spadająca kromka nie przylepiłaby się masłem do podłogi… a tego chyba tłumaczyć nie trzeba, bo każdy, ale to każdy wie, że spadająca kromka, zawsze upada masłem do dołu… Eh, ten Funio! Głupi Funio…

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Naprawdę, ale to naprawdę nie pasuje do swojego plemienia. W plemieniu Funia, tak jak w naszym świecie, każdy ma swoją bardzo ważną rolę. Poznacie Ślizgacza Maślacza, który dba, żeby chleb zawsze spadał masłem do dołu – tak, jak życzą sobie tego ludzie, a gadają o tym ciągle, gdy tylko upadnie im kawałek. Nuda Maruda, dba o to, by dzieci w czasie choroby zawsze się porządnie wynudziły, bo wiadomo przecież, że tak jest i porządku świata nie wolno psuć dla zwykłego kaprysu… a Funio? Czeka go wiele przygód i niepowodzeń, choć jak sami się domyślacie to, czy Funio nic nie potrafi nie dla każdego jest oczywiste…

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Książkę polecam serdecznie, na każdej kolejnej karcie mieszczą się uśmiech, wzruszenie, nakaz zatrzymania się na chwilę w swoim życiu, by uwierzyć w siebie. Wszystko ubrane w słowa nie byle jakie i doprawione pięknymi, nietuzinkowymi ilustracjami Grażyny Rigall. Za tę książkę – szczerze dziękuję!

glupi-funio.1.1521801184Głupi Funio

Napisał: Jerzy A. Wlazło
Zilustrowała: Grażyna Rigall
Stron: 64
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-7420-839-0


Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Adamada