Na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Ten mąż wie, czym jest prawdziwa miłość

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 listopada 2016
Fot. Screen z Facebook/The Last Benchers
 

W tej historii słowa „w zdrowiu i w chorobie” nabierają prawdziwego znaczenia. Jeśli do tej pory nie wierzyliście w prawdziwą miłość, poznajcie tę niezwykłą parę.

Du Yuanfa i jego żona, Zhou, mieszkają w Chinach. Są małżeństwem od 56 lat. I od 56 lat, wierny mąż opiekuje się swoją sparaliżowaną ukochaną. Jego miłość jest wyjątkowa.

Du i Zhou pobrali się w 1959 roku, ale zaledwie pięć miesięcy po ślubie spotkało ich olbrzymie nieszczęście. Młoda żona zachorowała na tajemniczą chorobę, na skutek której została całkowicie sparaliżowana. Miała wówczas jedynie 20 lat.

Kiedy Zhou zachorowała, Du pracował akurat w kopalni węgla w pobliskim mieście. Natychmiast wziął urlop i wrócił do domu. Młoda kobieta straciła całkowicie czucie w kończynach, okazało się również, że jest bezpłodna.

Wielu przyjaciół Du sugerowało mu, że powinien postarać się o unieważnienie małżeństwa i rozpocząć nowe życie, ale mężczyzna odmówił. Powiedział żonie: „Nie martw się. Będę o ciebie już zawsze dbał”, i dotrzymał słowa.

Du porzucił pracę i poświęcił cały swój czas na opiekę nad żoną. Jest rolnikiem, z tego zajęcia utrzymuje siebie i ukochaną Zhou. Codziennie ją karmi, pielęgnuje, przygotowuje tradycyjne chiśnkie lekarstwa, a kiedy trzeba, jeździ z nią do różnych lekarzy.

Drogi Du, jesteś naprawdę wyjątkowym facetem.


Źródło:brightside.me


Pij kakao, odłóż telefon i spójrz w oczy ukochanej osoby. Wprowadź hygge do swojego życia i bądź szczęśliwy jak Duńczycy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 listopada 2016
Pij kakao, odłóż telefon i spójrz w oczy ukochanej osoby. Wprowadź hygge do swojego życia i bądź szczęśliwy jak Duńczycy
Fot. iStock/Halfpoint
 

Świat oszalał na punkcie hygge. Co kryje ta tajemnicza nazwa? Termin pochodzi od norweskiego słowa oznaczającego „dobre samopoczucie”. Pierwszy raz pojawił się w duńskim piśmie w XIX wieku i od tego czasu rozwinął się w ideę kultowego stylu życia, znanego dziś nie tylko w Danii, ale w całej Skandynawii.

Choć trudno dobrze jednym słowem oddać wszystko to, co mieści w sobie hygge, jeśli mielibyśmy przywołać emocje, jakie wywołuje jego praktykowanie, to przeważą miłe, ciepłe, znajome uczucia. Takie, które ogarniają cię, kiedy spędzasz czas z przyjaciółmi i rodziną. Hygge to budowanie ciepłej atmosfery w domu, szczególnie w trakcie długich, zimowych i jesiennych miesięcy. To skupianie się na małych przyjemnościach w życiu, które mają prowadzić do odczucia głębszego zadowolenia, osiągnięcia poczucia komfortu. Hygge to witanie z radością nowych perspektyw. Hygge to koncentracja na na doświadczeniach, a nie na fakcie posiadania. Na pozytywnych, wzbogacających przeżyciach, a nie materialnym bogactwie.

Oto 10 prostych sposobów, by wprowadzić hygge do swojego życia:

1. Ogranicz używanie urządzeń elektronicznych

Na pewno w głębi serca sami dobrze wiecie, że to jeden z najlepszych sposobów, aby pielęgnować prawdziwe, głębokie relacje z bliskimi. Odłóż telefon i spójrz  w oczy ukochanej osoby, kiedy do niej mówisz. Zacznij od małych kroków – po 18-tej nie włączaj smartfona. W środy nie oglądaj telewizji. Po co to wszystko? Po to, by poczuć spokojną, prostą radość życia, bez tych wszystkich sztucznych urządzeń.

2. Czytaj

Bez względu na to, czy jest to książka, czasopisma, czy gazety – czytanie rozwija twój umysł, wzmacnia twoją ciekawość świata i dążenie do ciągłego zdobywania wiedzy. To aktywność idealna na chłodne wieczory. Wystarczy miękka kanapa lub fotel, i ciepły kocyk.

3. Usiądź przy kominku

Masz już książkę w ręku, nadszedł czas aby rozpalić ogień w kominku (punkt dla tych szczęściarzy, którzy mają kominek) i cieszyć się jego ciepłem. Ogień ma oczyszczającą moc i wprowadza odrobinę romantyzmu do domowej atmosfery.

4. Zapal świece

Delikatne oświetlenie sprzyja relaksującemu nastrojowi. Wyłącz światło i zapal kilka naturalnych, bezzapachowych świec (np. z wosku pszczelego). Przytulny blask pomaga osiągnąć poczucie spokoju i harmonii.

5. Napij się gorącej czekolady lub kakao

To pomoże ci wrócić na chwilę do okresu dzieciństwa, kiedy rodzice przygotowywali ci ten wymarzony wówczas, słodki i ciepły napój. Jego zapach, smak, aromat wprawią cię w marzycielski nastrój.

Fot. iStock / evgenyatamanenko

Fot. iStock / evgenyatamanenko

6. Upiecz coś pysznego

Najlepszy dodatek do gorącego kakao? Ciasteczka, ciastka i ciasta :). Spędź jedno niespieszne popołudnie w kuchni. Potraktuj to doświadczenie jako możliwość odczuwania radości z tworzenia, a nie „świętą tradycję” („bo w sobotę, to zawsze trzeba coś upiec”). Pyszny deser i jego zapach stworzą ciepłą, wspaniałą atmosferę w całym domu.

7. Jedz „proste” obiady

Czas pozbyć się fantazyjnych, wyszukanych przepisów i skupić się na podstawach. Kanapki, domowe zupy, dobrze przyprawiony kurczak pieczony i szarlotka, wykonane samodzielnie, to proste, klasyczne dania, które nie zabierają nam zbyt wiele czasu. Pamiętaj, zamiast kroić wszystko w idealną kostkę,  skorzystaj z tych cennych dodatkowych minut, aby być jeszcze bliżej z najbliższymi.

8. Ozdabiaj swój dom naturalnymi elementami

Duńskie domy pełne są naturalnych elementów, takich jak kamienne ściany czy podłogi z drewna. Można naśladować ten styl wprowadzając „małe fragmenty natury” do swojego wnętrza. Dekoracje z gałęzi sosnowych, albo „żywy” wieniec, kwiaty w wazonie, albo rośliny doniczkowe na parapecie – dbaj, by i u ciebie ich nie brakowało.

9. Spędzaj czas na świeżym powietrzu.

Możesz być hygge w zimie, na łonie natury. Ubierz się ciepło i idź na energetyczny spacer po okolicy, tuż po kolacji. Kiedy wrócisz, koniecznie wypij gorący kubek kakao.

10. Spędzaj czas z bliskimi, których naprawdę lubisz

Przyjaciele, rodzina, sąsiedzi – nie ma znaczenia, jaki jest między wami stopień pokrewieństwa, tak długo, jak dobrze wam razem. Nie chodzi tu o to, by godzinami planować imprezy tematyczne lub przygotowywać „wypasioną” kolację (kilka dni przed). Hygge to najprostsze spotkania, przy kanapkach i cydrze. To one, przez swoją bezpretensjonalność i prostotę przynoszą nam najwięcej radości.


Źródło: rodals.com


Nie ma złej pory na czytanie książek, a jesienne wieczory zachęcają do lektury wyjątkowo

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 listopada 2016
Fot. iStock / petrunjela

Tyle się mówi o tym, że czytanie jest ważne i  że nie ma złej pory na przyjemną lekturę. Rodzice znajdują czas, by czytać dzieciom, dorośli powtarzają: „nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka”, choć bywa, że sami nie zabierają do niego pasjonującej lektury, za to chętnie sięgają po pilota od telewizora. 

Słowa nie zawsze nie przekładają się na czyny, ale przecież jest wiele osób kochających czas, gdy w domu zapada cisza, a towarzystwo ciepłego koca i kubka herbaty pasuje do ciekawej książki idealnie. Aż grzech nie skorzystać.

Kto czyta, ten…

No właśnie, Umberto Eco twierdził, że „kto czyta książki, ten żyje podwójnie” i trudno się z tym nie zgodzić. Nikt nie traktuje czytania książek, jedynie jako sposobu na zabicie czasu. Gdy trafiasz na lekturę odpowiadającą twoim gustom, zmęczenie odchodzi w niepamięć, czasem nawet na długie godziny, kolejne strony odrywają cię od problemów codzienności. Książka nie kosztuje majątku, te kilkanaście/kilkadziesiąt złotych w miesiącu zawsze się znajdzie, by kupić dla siebie lub bliskich jakąś perełkę.

Czy można o bardziej opłacalną i tańszą inwestycję we własną osobę? Książki nie tylko nie pozwalają zapomnieć poprawnej polszczyzny, ale poszerzają wiedzę, często mimochodem. Bogatsze słownictwo, dobrze spędzony czas, to jedne z wielu zalet czytania książek. Czytając uczysz się skupienia, rozwijasz wyobraźnię, wrażliwość i doświadczasz relaksu, którego żaden program w telewizji ci nie zapewni.

Książka dobra na wszystko

To jaka jesteś, jakie masz problemy, marzenia, cele, może kierować twoim wyborem książek. Dobra lektura zawsze sprawdzi się jako prezent na urodziny, imieniny czy bez okazji. Nagroda dla samej siebie, która otwiera cały świat lepiej, niż niejedna egzotyczna wycieczka. Taki symboliczny bilet do nowej, szalenie pociągającej materii.

Nowości, bestsellery i nie tylko

Od przybytku głowa nie boli, ale gdy dostajesz możliwość wyboru spośród ogromu książek, można się pogubić. Są jednak tytuły, po które warto sięgnąć z zamkniętymi oczami, bo te na pewno nie zawiodą:

Takie rzeczy tylko z mężem 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Tak przynajmniej twierdzi, w napisanej w lekki sposób powieści, jej autorka — Agata Przybyłek. To książka zdecydowanie poprawiająca humor, podnosząca kąciki ust do mimowolnego uśmiechu. Bo gdy się czyta o perypetiach głównej bohaterki — Zuzanny i nieczułego na jej wdzięki męża Ludwika, nie sposób się nie roześmiać. Młoda mężatka i matka, przykładna nauczycielka, mieszka po sąsiedzku z mamusią — hipochondryczką, siostrą w kolejnej ciąży, a w domu ma dziecko „grzeczne inaczej” oraz męża, który woli ganiać po lesie z wykrywaczem metalu. A gdy jeszcze do tych drobnych okruchów codzienności autorka dorzuca tajemniczą kuzynkę i bojkot rodziny przez resztę wsi, dopiero zaczyna się robić zabawnie… Bądź pewna, że zdesperowaną kobietę stać na wielki wysiłek, by osiągnąć zamierzone cele. Czy skutecznie?

Szeptucha  

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jest propozycją książki dla osób, które poza interesującą historią, chętnie zanurzą się w świat wiedzy ludowej przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

Szeptucha” Iwony Menzel, to powieść umiejscowiona w zagubionej wśród nadbiebrzańskich bagien wsi Waniuszki. Miejscowość oddalona od miasta, na tzw. uboczu, gdzie wiara w ludowe mądrości, a nawet magię i złe oko nadal jest bardzo silna, prezentuje niezwykłych mieszkańców. Od typowo wiejskiej mentalności, do wielkomiejskich, wręcz arystokratycznych zapędów jej nowobogackich mieszkańców. A wśród nich mieszka szeptucha, szanowana przez mieszkańców, stara Oleszczukowa. Kiedy niespodziewanie umiera, wieś oczekuje od jej wnuczki Oleny, że będzie kontynuowała rodzinną tradycję w oparciu o modlitwę i ziołolecznictwo.

Olena na świecie zostaje sama z niechcianym darem i porzuconymi marzeniami o studiach medycznych, i zostaje wioskową szeptuchą. Gdy powoli godzi się ze swym losem, na jej drodze staje niespodziewana miłość, która tylko pozornie nada porządek jej życiu. A że w życiu jest miejsce i na wiedzę i na wiarę, legenda o tajemniczym pustelniku, który na uroczysku Łojmy zbierał popsute lalki i przybijał je do drzew, sprowadza do Waniuszek znanego filmowca, Alka Litwina. Olena pomaga mu odnaleźć ślady zagadkowego samotnika uważanego przez okoliczną ludność za świętego. Czego szetpucha dowie się o tajemnicy świętego, a co odkryje w sobie? Odpowiedź znajdziecie w powieści, która lekkością i wstawkami zaczerpniętymi z lokalnego słownictwa, niejednokrotnie wywoła uśmiech i zaskoczenie u czytelnika.

Tylko twoimi oczami 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Autorka Valerie Bielen w doskonały sposób uchwyciła magię Wenecji, w której dzieje się akcja intrygującej powieści.

Tylko twoimi oczami” to historia Alice, która po śmierci mamy prowadzi nudne życie w Berlinie. Wszystko zmienia się, gdy w hołdzie marzeniom matki postanawia wyjechać do Wenecji. W dzień prowadzi dom rodziny Scarpów, a nocami zwiedza fascynujące ją miasto. Podczas swoich wędrówek spotyka tajemniczego niewidomego mężczyznę, Tobiasza. Dzięki niemu jest zapraszana na wystawne bale i smakuje życia bogaczy. Jednak Tobiasz nie jest tym, za kogo się podaje, co Alice sobie uświadamia. Wkrótce poznaje prawdziwą tożsamość nowego znajomego i angażuje się w pomoc niewidomemu nie mając pojęcia, że jej życie znajdzie się w niebezpieczeństwie. Warto sięgnąć po tę książkę nie tylko, by poczuć klimat weneckich ulic i knajp. Lektura zapewni dawkę adrenaliny, tajemnicy i braku pewności, czy aby na pewno kroki podjęte przez bohaterkę, są właściwymi.

Jednoroczna wdowa 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nowość na czytelniczym rynku autorstwa Johna Irvinga, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Któż z nas nie marzy o wielkiej miłości, która będzie przy nas na dobre i złe do końca naszych dni? Oczekiwanie na księcia na białym koniu trwa czasem zbyt długo. Czas upływa nieubłaganie, a wybawcy od samotności nigdzie nie widać.
Takim przypadkiem jest Ruth Cole, opuszczona przez matkę w wieku zaledwie kilku lat. Szybko osiągnęła sukces literacki, jednak w życiu osobistym czuje się bardzo samotna. Kolejne związki zakończone fiaskiem dobijają kobietę jeszcze bardziej. Samotność i uczucie goryczy towarzyszą jej bowiem od maleńkości. To może odmienić wyłącznie ten prawdziwy książę z bajki, który będzie potrafił okiełznać przeszłość Ruth.
Irving po raz pierwszy opowiada historię głównie z perspektywy kobiety. W dodatku czyni to w sposób śmiały oraz pełen erotyki i komizmu. „Jednoroczna wdowa” to jednak także niezwykle wzruszająca opowieść o walce z przeszłością, przezwyciężaniu bólu i zaszłości, a także afirmacji życia. To opowieść o nadziei i o tym, że nie wolno nigdy się poddawać.

Noc ognia 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie jest powiedziane, że znakomita literatura, która może wpaść w oko kobiecie, musi opowiadać jedynie historie kobiet. Przykładem takiej książki, która pochłonie uwagę i panów i pań, jest „Noc ognia. Francuski pisarz – Eric-Emmanuel Schmitt zabiera czytelnika w niezwykłą podróż przez pustynię, po której żaden człowiek, nie wraca nigdy jako ta sama osoba….

Bohaterem powieści „Noc ognia” jest mężczyzna, który w wyniku rozczarowania swym dotychczasowym życiem staje na krawędzi zwątpienia. Zmęczony codziennością, chcąc odnaleźć inspiracje i zebrać materiały do nowego filmu, niespodziewanie przyjmuje propozycję przyjaciela i wyrusza na Saharę.

Początkowo podróż pogłębia jego niemoc i poczucie klęski. Brak skupienia, medytacji, wywołują w nim falę nienawiści do samego siebie. Wkrótce jednak zostaje poddany próbie, bowiem na skutek przypadku odłącza się od karawany. Mężczyzna traci beduińskiego przewodnika, wodę, ubrania, kompas… Jest zupełnie zagubiony w samym środku pustyni, na której w dodatku powoli zaczyna zapadać zmrok. Wbrew pozorom to właśnie ta samotna noc odmieni jego życie na zawsze. Już nigdy nie będzie takim samym człowiekiem…

A gdyby tak zanurzyć się głębiej w oceanie książek?

Brzmi bardzo, bardzo kusząco. I jest na wyciągnięcie ręki. Nie, nie musicie wędrować od razu do biblioteki, gdzie czekają na was uginające się pod książkami półki. Jeśli zechcecie poszukać trochę w internecie, kilkoma kliknięciami rozciągnie się wam świat gorących książkowych nowości i kochanych przez rzeszę fanów bestsellerów tak jak w sklepie merlin.pl.

Tu w prosty sposób wyszukasz to, co interesuje cię najbardziej i swobodnie zdecydujesz o prezencie dla bliskiej osoby. Czytaj na zdrowie!


Wpis powstał we współpracy z Merlin.pl

 


Zobacz także

Fantastyczne przepisy na kosmetyki z lodówki. Dbanie o ciało nigdy nie było takie proste

50 sposbów na szczęśliwe życie. Sposób #3: Znajdź swój wielki, zuchwały, wypasiony cel!

Kanalie. Mafie hipokrytów. Dlaczego okładacie nas po pyskach skrajnościami?