Lifestyle

Rozwiązanie konkursu „Marzenia są po to, by je spełniać”

Redakcja
Redakcja
7 stycznia 2016
 

Chwilo trwaj! Dziś skaczemy pod sufit, bo pokazaliście, jak wiele marzeń macie. A z marzeniami w głowie – zakupy mogą być naprawdę przyjemne i niezwyczajne! Wspólnie z Sephora serdecznie dziękujemy Wam za wspólną zabawę! Szczególnie, że tak tłumnie podzieliliście się swoimi pragnieniami. Dziękujemy!

Z prawdziwą przyjemnością – choć wybór wcale łatwy nie był –  ogłaszamy Laureatów naszej zabawy.

AKTUALIZACJA /24.01.2016/

Kochani! Ogłaszamy nową listę laureatów naszego konkursu! W wyniku naszej pomyłki, opublikowaliśmy wyniki innego konkursu. Przepraszamy, dziękujemy za waszą czujność i pomoc i jeszcze raz gratulujemy!

Laureaci konkursu – aktualizacja:

  1. Aleksandra Miklińska
  2. Karol Sitek
  3. Izabela Kramarska
  4. Anna Gutkowska
  5. Monika Brendel

Laureatów prosimy kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników, tj do dn.: 31.01.2016 roku. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).


 

Laureaci

  1. MAGDALENA WIELINSKA
  2. PATRYCJA GABRYEL
  3. ŁUKASZ SARANIECKI
  4. OLA RATAJCZAK-FIGURA
  5. MAŁGORZATA STRZELECKA

Nagrody

5 x bon zakupy do sklepów Sephora o wartości 100 zł

Fot. Materiały prasowe Sephora

Fot. Materiały prasowe Sephora

 

Laureatów prosimy kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Regulamin konkursu dostępny jest tutaj


Lifestyle

Idealne poranki istnieją… tylko w snach. Albo w weekend

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 stycznia 2016
Fot. Pexels/ www.gratisography.com / CCO
 

Obudziłam się jeszcze przed budzikiem. „Rety jak dobrze, mam pół godziny zapasu, a ja taka wyspana” – pomyślałam i przeciągnęłam się mocno. Kot patrzył na mnie zdziwiony. Wstałam po cichu, zrobiłam sobie kawę i otulona kocem usiadłam przy oknie patrząc jak pada śnieg.

Cisza i spokój…

Cały dom jeszcze spał. Oprócz kota oczywiście, który grzał mi nogi. Przygotowałam śniadanie – ciepłe mleko, miód, biały ser i jeszcze jajka ugotowałam – a co. Może ktoś będzie miał ochotę. Uśmiechnęłam się do siebie i poszłam budzić dzieciaki do szkoły i męża do pracy. To była jakaś wyjątkowa noc, bo wszyscy wstali uśmiechnięci. Zdążyliśmy usiąść razem przy stole, poopowiadać swoje sny, powiedzieć, co nas dzisiaj czeka…

I nagle…

BUDZIK. O nie. Ktoś przestawił go o pół godziny (jak dorwę winnego…). Ja pierdzielę, teraz to już z niczym nie zdążymy. Lecę budzić chłopaków, myjąc zęby robię kawę. Patrzę w lustro… No tak, nie ma jak umyć włosy wieczorem. Rano kompletnie są nie do ogarnięcia. POMOCY! Smaruję szybko kanapki dżemem, młodszy krzyczy z pokoju: „Ja chcę płatki”, starszy „Dżem brzoskwiniowy??? Wiesz, że nie lubię!”.

Wrrrrr. Wciskam na tyłek wyciągnięte pośpiesznie dżinsy. Przysięgam, przysięgam – żadnego ptasiego mleczka od dzisiaj!!!  „Mamooo gdzie moje skarpetki”. „Mamooo, a on ubiera moją koszulkę”. Udaję, że nie słyszę pijąc na stojąco kawę i robiąc kanapki do szkoły. Mąż w delegacji – nie wiadomo szczęście, czy pech. Nie mam czasu dłużej zawiesić na tym myśli.

Telefon. Mama…

„Dzień dobry kochanie, wstaliście? Uważaj, bo dzisiaj jest bardzo ślisko. Wiesz kto to mnie zadzwonił…”. Nie teraz mamo. NIE T E R A Z. Rzucam telefonem, a w duchu przysięgam sobie, że jak już minie ten szał, to do niej zadzwonię i wysłucham, kto też mógł zadzwonić.

– Z czym kanapki do szkoły mamo. – Z serem i ogórkiem. – Bleee nie zjem – numer jeden. – A nie ma sałaty – numer dwa. Trzymajcie mnie, błagam Trzymajcie. Kot głodny drapnął mnie delikatnie w nogę przypominając o swoim istnieniu. Ale na tyle mocno, że przez moją gwałtowną reakcję kawa ląduje na założonej czystej bluzce. – Żesz K**WA klnę pod nosem, ale na tyle głośno, że młodszy słyszy. – Mamooo, jak ty mówisz. Starszy – tuż przed komunią: – Pamiętaj, to grzech.

Aaaaa czy widać parę, która wylatuje mi uszami?!?

Lecę wyrzucać z szafy wszystko, jak leci. Ostatecznie wciągam na siebie bluzkę z wczoraj. Trudno. Pierdzielę. Nie mam czasu być piękna i idealnie ubrana. Przysięgam sobie w myślach: „Będę prasować, chociaż swoje pranie, chociaż bluzki… i sukienki”. Przysięgam. Od poniedziałku będę sobie przygotowywać ubranie wieczorem na następny dzień.

Jeszcze łazienka. Jakiś puder, tusz na rzęsy. Jedną ręką rozdzielam bijących się o pastę do zębów. Mamo – on zawsze MUSI sobie pierwszy nakładać. – Widocznie MUSI – odpowiadam notując w głowie, rozmowę ze starszym – na później, na później po tym koszmarnym poranku.

Wychodzimy – pada hasło między: „Zapomniałem ci powiedzieć, zajrzyj koniecznie na e-dziennik”. „Mamoo nie wiem, gdzie mam kluczyk od szafki”. Uff, ale ja wiem, gdzie jest zapasowy. „Mam tylko jedną rękawiczkę?!?” Słyszę zbliżającą się histerię… Oddaję swoje. – Ale one są czerwone. – Wybieraj zmarznięte ręce, czy czerwone rękawiczki? Skutkuje.

Jeszcze kot…

Miska pełna. Możemy lecieć. Wychodzimy… Patrzę na auto. I nie wiem… Śmiać się, czy płakać. W końcu to zima. W tamtym śnie, który teraz wydaje się tak odległy, tylko śnieg był prawdziwy. I mróz. Patrzę z zazdrością na auto sąsiada, który przezornie na przedniej szybie wyłożył takie srebrne cudo… Wrrrr. Przysięgam, że kupię to coś, będę sobie wychodzić, ściągać to z szyby, i wsiadać do auta, jak gdyby nigdy nic, zamiast szukać w portfelu starej karty kredytowej, żeby obdrapać z mrozu szybę. Tak, drapaczkę też muszę kupić.

Siedzę w aucie. Już sama. Łapię oddech próbując się uśmiechnąć do dnia, który daleki był od sennego ideału. Telefon. Mąż – ten w delegacji: „Cześć kochanie, dzwonię się spytać, jak minął ci poranek. Tutaj tak cudownie pada śnieg” …


Lifestyle

9 rzeczy, które każdy ojciec powinien dać swojej córce

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 stycznia 2016
Fot. iStock / svetikd

Drogi P., T. czy K.! Tak bardzo chcesz być ważny w życiu twojej córki. Chociaż przez chwilę marzyłeś o synu, świat zawirował, gdy pojawiła się ona… Było bajkowo. A potem?… Entuzjazm odpłynął razem z zawartością coraz większych pieluch. Teraz częściej wolisz stać z boku i nie wchodzić zbytnio w ten „dziewczyński” świat. Szkoda. Chcąc nie chcąc jesteś odpowiedzialny za to, jaką kobietą stanie się kiedyś twoja mała dziewczynka. Może przeraża cię taka odpowiedzialność? Gdybyś jednak zechciał mnie wysłuchać, mam dla ciebie kilka cennych rad.

1. Szanuj mamę twojej córki, szanuj inne kobiety

Wiem, bywa ciężko. Być może twój związek już się skończył, nie ma już między wami dobrych emocji. Ale ta relacja, prócz tego, o czym nie chcesz pamiętać, przyniosła ci największe szczęście: dziecko. Córkę, która obserwuje i od małego uczy się od was tego, jak wygląda rodzina, lub to, co z niej pozostało. To wy jesteście jej nauczycielami miłości i partnerstwa. Lub braku miłości i braku partnerstwa. Zastanów się, jakiego życia chcesz dla niej: pełnego nienawiści i wzajemnych oskarżeń, czy tego opartego na próbie budowania i naprawiania, na szacunku do kogoś z kim choć przez chwilę tworzyło się rodzinę?

2. Bądź częścią jej świata

Nie uciekaj, nie bój się jej etapów „różowego”, zabaw w księżniczki i marzeń o pomalowanych paznokietkach. Dzieciństwo twojej córki minie szybciej niż myślisz. Jeśli cię w nim zabraknie nigdy nie zrozumiesz dorosłej kobiety, którą niebawem się stanie. Nie bój się być jej super bohaterem, kompanem w wyścigach i pocieszycielem w chwilach smutku. Czy wiesz jak ma na imię jej ukochana przytulanka?

3. Naucz ją, że nikt nie ma prawa jej obrażać tylko dlatego, że urodziła się kobietą

Nie powtarzaj szowinistycznych, poniżających żartów i nie komentuj na ulicy, że ten obok „prowadzi jak baba”. Kiedy płacze nie mów, że to „typowe i takie dziewczyńskie”. Zaszczepisz w niej przekonanie o tym, że być kobietą oznacza tyle, co być słabszym, gorszym, kimś, kto sobie nie radzi. Pięknym tłem, na którym ma błyszczeć mężczyzna. Nigdy też nie pozwól na to, by umniejszała swoje sukcesy lub czuła, że nie powinna rywalizować z mężczyznami.

4. Powtarzaj, że jesteś dumny z jej osiągnięć, zachęcaj i wspieraj w zdobywaniu wiedzy

Tłumacz, jak ważna jest nauka i podsuwaj jej pomysły, jak może rozwijać swoje umiejętności. Pomóż jej w poszukiwaniu tego, co przynosi jej satysfakcję, w odkrywaniu talentów i hobby. Zrób wszystko, by jako dorosła kobieta nigdy nie musiała być zależna finansowo.

5. Nie zawiedź jej zaufania

Mieszkacie osobno? Nie obiecuj spotkań w każdy weekend, jeśli wiesz, temu nie podołasz. Ona czeka. Wasza rodzina jest pełna? Dotrzymuj słowa. Ona pamięta. O kinie, o którym rozmawialiście w zeszłym miesiącu, o wspólnym wyjściu na rower, o tym, że miałeś przyjść i poczytać jej do snu. Na razie jeszcze czeka cierpliwie, ale wkrótce nauczy się, że nie może na ciebie liczyć. Tego właśnie chcesz?

6. Rozmawiaj z nią o jej uczuciach i emocjach

Jeśli jest zła lub smutna, dociekaj przyczyny tej złości lub smutku. Dziel z nią radość z tego, że zbudowała fantastyczna budowlę z LEGO. Jeśli czujesz, że się boi, zapytaj co jest przyczyną lęku. Powiedz jej, że ma prawo do różnych emocji i pokaż jej, jak sobie z nimi radzić.

7. Daj jej poczucie akceptacji i bezpieczeństwa

Nawet jeśli nie akceptujesz jej wyborów dotyczących przyjaciół, czy chłopaka. Niech czuje, że będziesz dla niej zawsze, że wolno jej popełniać błędy i uczyć się na nich, bo niezależnie od tego, co się stanie, ma w tobie oparcie, stały element jej życia. Chcesz odejść od jej matki bez walki o ten związek? Nie łudź się, że zrozumie. By czuła się bezpieczna, musi wiedzieć, że dałeś z siebie wszystko.

8. Nie ucz jej, że płeć jest wartością, czy atutem

Ucz, że wartością jest człowiek, jego umiejętności, zalety i nawet niedoskonałości. Jego spojrzenie na świat, które nie zawsze rozumiesz, ale szanujesz. Tylko w ten sposób wychowasz ją na tolerancyjną i otwartą na świat i innych ludzi kobietę. Nie komplementuj przesadnie jej urody, ona nie jest jej zasługą. Ale spraw, by poczucie wartości, które ma w sobie powodowało, że czuje się piękna.

9. Kochaj ją bezwarunkowo

Nie każ jej zasługiwać na swoją miłość i nie zabieraj jej tej miłości nawet na chwilę, by oddać „pod warunkiem”: lepszego zachowania, lepszych ocen, większej odwagi… Nie obrażaj się na nią za błędy, które popełnia. Chyba nie chcesz, by swe dorosłe życie związała z kimś, kto każe jej żebrać o miłość?…

Myślisz, że to zbyt trudne, skomplikowane? Pomyśl o mnie, jestem kobietą, też mam córkę. Moje wyzwania są podobne. Lubię je sobie uświadamiać, lubię wiedzieć, jak wiele ode mnie zależy. Wierzę, że sobie poradzisz. Skoro już tu jesteś, to jesteś gotów by zrobić dla niej o wiele więcej:)


Zobacz także

Nie oddalasz się ode mnie, tylko od samej siebie. Nie opuszczę cię, aż do zapomnienia

7 sposobów na domowy relaks! Nie ma lepszego momentu na odprężenie niż środek tygodnia! Akcja #rodzINKA. Tydzień III, wyzwanie 18

3 mega fajne planszówki, dzięki którym przetrwacie wakacje