Myślisz sobie: „Do diabła, dlaczego innym się udaje, a ja cały czas stoję w miejscu?”. Czas to zmienić!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 lutego 2017
Fot. iStock/gruizza
Fot. iStock/gruizza
 

Co czujesz, kiedy słyszysz, że Anka awansowała, Monika zmieniła pracę, a Agata poznała świetnego faceta? Co myślisz, kiedy dostajesz SMS-a: „Udało się, przeprowadzamy się!”?. Masz takie momenty, kiedy myślisz: „kurde, każdy coś robi, rozwija się, idzie do przodu, tylko ja stoję w tym cholernym miejscu i ruszyć się nie mogę”.

Znany schemat: poranek, budzik, wyłączana pięciokrotnie drzemka, kawa, śniadanie dla dzieci, szkoła, praca, zakupy, dom. Ufff. A przecież obiecałaś sobie, że to nie będzie tak, że tylko na chwilę to mieszkanie, ta firma, w której pracujesz już kolejny – wstyd się przyznać 12-ty rok. Utknęłaś i nijak nie widzisz rozwiązania, jak się z tego wyrwać?

Zmiany nigdy nie są proste

Na dzień dobry, mało pocieszające, ale nic nie dzieje się ot tak, jak pstryknięcie palcem, chociaż dla nas tak to właśnie wygląda. Ktoś podejmuje decyzję, działa i ma.

I to nie jest kwestia odwagi

Bo samą odwagą niewiele osiągniemy. Myślisz, że wystarczy być odważny, żeby wysłać CV do nowych firm, żeby się przeprowadzić, rozstać, odejść? Każda zmiana to na początku ogromny lęk przed tym, co może nas spotkać, a co dla nas kompletnie nieznane.

Zmiana to zawsze proces

Spytaj kogoś, kto postanowił zmienić coś w swoim życiu, jak długo podejmował decyzję. Zdziwisz się, bo z perspektywy czasu wiemy, że może to trwać nawet rok, czy dwa lata – wszystko zależy od tego, jak wiele to, co chcemy zrobić zmieni w naszym życiu. Kobiety odchodzą od facetów latami, ktoś inny zmienia pracę po roku walki z samym sobą i odpowiadaniem sobie na pytanie, czy to się uda. Nawet zrezygnowanie z relacji, z kontaktów z ludźmi, którzy burzą nas życiowy spokój to także proces.

Strach przed odpowiedzialnością to norma

Dlaczego? Bo boimy się konsekwencji, bo kiedy już podejmiemy decyzję musimy unieść za nią odpowiedzialność, często nie tylko za swoje życie, ale też pośrednio za życie naszych dzieci, partnerów, kolegów z pracy, przyjaciół. A co jak się nie uda?

Myśl o porażce paraliżuje

A dlaczego z góry zakładać, że się nie uda? Może lepiej zamiast roztrząsać widmo porażki rozsnuwać wizję tego, jak będzie, gdy zmiana się wydarzy, gdy się na nią zdecydujemy. Wizją porażki nasz mózg broni się przed tym, co dla niego nieznane.

Dlatego zrób jedną nową rzecz

Choćby dziś. Po co czekać. Ostatnio z przyjaciółmi późnym wieczorem przepytaliśmy siebie nawzajem o nową rzecz, którą ostatnio w swoim życiu zrobiliśmy… Nie było łatwo coś znaleźć. A przecież nie chodzi o rzeczy wielkie, tylko nawet te drobne, jak chociażby wypicie kawy bez cukru – rozwijamy się tylko wtedy, gdy ćwiczymy nasz mózg, a ćwiczymy go ucząc się nowego. Spójrzcie na dzieci, one nie mają problemu z podaniem rzeczy, które właśnie zrobiły pierwszy raz w życiu.

Sama sobie jesteś przeszkodą

Ile wymówek potrafisz znaleźć, by nic nie zrobić? Jak wiele osób potrafisz zaangażować w usprawiedliwianie się? Bo dzieci, bo mąż, bo mama, tata, przyjaciółka? Naprawdę? Naprawdę obawiasz się opinii innych, ich oceny? To tak nie działa. Niby jesteśmy panami swojego losu, a pozwalamy, by mózg rozgościł się w strefie komfortu, gdzie mu ciepło, gdzie nie musi się wysilać. To on ma służyć tobie, pomagać przeżyć wszystko to, na co masz ochotę, co jeszcze przed tobą. Nie daj się zamknąć tylko dlatego, że się boisz. Za rogiem nie ma już lęku, trzeba tylko zza tego rogu się wychylić.

  • Pomyśl, co chciałabyś zmienić, jak byś chciała, żeby wyglądało twoje życie i bierz je w swoje ręce.
  • Ustal, co jest dla ciebie naprawdę ważne
  • Pomyśl, co chcesz zmienić, by żyć szczęśliwe
  • Rozpisz plan działania, co krok po kroku będziesz robić
  • Oswój się ze zmianą, zaakceptuj ją, to twoje pragnienia i twoje potrzeby
  • Porozmawiaj z najbliższymi – od nich otrzymasz niezbędne wsparcie
  • Uwierz w siebie – bo masz tę moc! I naprawdę potrafisz wiele

Działaj – bądź szczęśliwa, żyj tak, jak chcesz, rób to, czego pragniesz. Uwierz, że jest to możliwe, pomimo strachu, ścisku w żołądku, który dziś czujesz. To mija, a ty pójdziesz do przodu, w końcu. 😉


 

Daj się poznać – weź udział w naszej sondzie.


Wyrzuć ten gniew. 5 technik zarządzania złością, które pomogą ci zachować spokój

Karolina Krause
Karolina Krause
6 lutego 2017
Fot. iStock/123foto
Fot. iStock/123foto
 

Jak wiele zdarzyło się wam stracić z powodu niepohamowanej złości? Niezależnie od tego, czy sami mamy problemy z wyrażaniem gniewu, czy dotyczy to kogoś z najbliższego otoczenia koszta, jakie przy tym ponosimy są zdecydowanie zbyt duże. Kiedy to uczucie wymyka się spod naszej kontroli rozprzestrzenia się na kolejne dziedziny naszego życia, taranując i niszcząc wszystko, co stanie mu na drodze. Siejąc spustoszenie w naszych relacjach, a niekiedy także w życiu zawodowym. Dlatego tak ważne jest, abyśmy wiedzieli, jak nad nim panować.

Oto 5 technik zarządzania gniewem, które pomogą ci zachować spokój:

Poszukaj rozwiązania

Jeśli czujesz, że wzbiera się w tobie złość, zacznij oddychać głęboko, zachowaj pewną samodyscyplinę i skup się nad wypracowaniem racjonalnego rozwiązania.

Wielu ludzi w sytuacji złości, skupia nadmierną uwagę na tym, co ją powoduje zamiast zastanowić się nad jakimś rozwiązaniem. W ten sposób tylko pogarszając swój stan.

Jeżeli na przykład marudzenie twojego dziecka sprawia, że balansujesz na skraju wytrzymałości, pomyśl o czymś, co mogłoby je zająć. A może to twój partner drażni cię swoim zachowaniem? Zachowaj spokój, by móc spokojnie porozmawiać o nie przekraczaniu czyichś granic.

Pamiętaj, że złością niczego nie osiągniesz.

Przebacz dla swojego dobra

Przebaczenie jest „lekiem na całe zło”, a szczególnie to, które powstaje w wyniku niekontrolowanych wybuchów złości.

Kiedy wybaczamy komuś, kto przelał na nas swą czarę goryczy, wszyscy możemy się przy tym czegoś nauczyć. Dla ciebie będzie to lekcja, że nikt nie jest w stanie wyprowadzić cię z twojej wewnętrznej „oazy spokoju”. A tej drugiej osobie łatwiej będzie przyznać się do popełnienia błędu.

Jeśli jednak, ktoś notorycznie nadużywa twojego zaufania, to dla własnego dobra, warto by się zastanowić nad sensem utrzymywania takiej relacji.

Postaraj się być lepszym słuchaczem

Szlifowanie swoich umiejętności z zakresu uważnego słuchania, wbrew pozorom, bardzo przydaje się w panowaniu nad negatywnymi emocjami.

Zdarza się, że ta druga strona, jedynie chce być wysłuchana i zrozumiana. Aktywne słuchanie pozwala na zaspokojenie tych potrzeb, budując między wami pomost zwany zaufaniem. Dzięki któremu łatwiej będzie wam przetrwać wszystkie nadchodzące burze.

Ćwicz relaksację

Niejednokrotnie udowodniono już, jak pozytywny wpływ na radzenie sobie z negatywnymi emocjami, ma trening relaksacji.

Obejmuje on zarówno szereg ćwiczeń, związanych z głębokim oddychaniem, jaki i powtarzanie budujących słów. Takich jak: „Nie przejmuj się”, „Odpręż się”, czy „Mam wszystko pod kontrolą”.

Techniki relaksacyjne takie jak joga, czy medytacja, pomogą ci dodatkowo odprężyć mięśnie, które napinają się w wyniku wielu stresów.

Restrukturyzacja poznawcza

Gdy wpadamy w złość, nasze myśli zdają się podążać utartym szlakiem, prowadząc nas nieuchronnie do wyolbrzymiania i dramatyzacji.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy dokonali tak zwanej „restrukturyzacji poznawczej”. Restrukturyzacja poznawcza to nic innego, jak po prostu zmiana sposobu myślenia.

Kiedy więc następnym razem zdenerwujesz się stojąc w kolejce do sklepu, która zdarza się nie mieć końca, a ty jesteś już spóźniona. Zastanów się, czy masz jakikolwiek wpływ na swoją sytuację. Jeśli tak postaraj się ją zmienić, jeśli nie – oszczędź sobie przykrych myśli i wyobrażeń na temat potencjalnych skutków swojego spóźnienia.

Myśl konstruktywnie. Szukaj rozwiązania.


Źródło: powerofpositivity.com


Żyj w zgodzie ze swoim ciałem

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
6 lutego 2017
Fot. iStock / ArthurHidden
Fot. iStock / ArthurHidden
 

Współcześnie obserwuje się coraz większe zainteresowanie kobiet sferą własnego życia intymnego. Seksualność jest wrodzoną, naturalną potrzebą ludzkiego organizmu. Jednak lęk przed niepożądaną ciążą często zakłóca relacje między partnerami, dlatego też jest tak duże zainteresowanie antykoncepcją, która stanowi podstawowy element kontroli urodzin.

Płodność człowieka zależy w dużej mierze od wieku – najwyższa jest u kobiet młodych, ale należy o niej myśleć przez ok. 30 lat życia. Ostatnie dziesięciolecia przyniosły bardzo dynamiczny rozwój nowych metod regulacji poczęć. W roku 1960 została wprowadzona hormonalna tabletka antykoncepcyjna, która na ponad 50 lat zdominowała rynek antykoncepcji. W Polsce dostępne są także systemy transdermalne, iniekcje i implanty podskórne, pierścienie dopochwowe, hormonalne wkładki wewnątrzmaciczne, wkładki wewnątrzmaciczne z miedzią lub srebrem.

Decyzja o wyborze metody antykoncepcyjnej zależy od kobiety, musi ona być w pełni przez nią akceptowana. Często jest to trudne, a wręcz niemożliwe bez konsultacji z lekarzem ginekologiem, który na podstawie przeprowadzonego wywiadu i badania dobierze odpowiednią metodę lub zaproponuje alternatywę. Mimo znacznego postępu wiedzy nie ma takiej metody, o której można powiedzieć, że jest stuprocentowo skuteczna, nie wiąże się z nią żadne ryzyko i nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Należy też mieć świadomość, że istnieją różne przeciwwskazania do stosowania antykoncepcji.

Ekologiczna antykoncepcja

Jest wiele kobiet, które ze względów zdrowotnych lub kulturowo-religijnych nie chcą stosować antykoncepcji, która ingeruje w ich organizm. Kobiety te chcą być nowoczesne, mieć świadomość własnego ciała i zachodzących w nim procesów i jednocześnie mieć wpływ na swoją płodność. Aby sprostać temu wyzwaniu, we współczesnym świecie poszukującym najlepszych, ale i najzdrowszych rozwiązań wykorzystano doświadczenia minionych lat w zakresie fizjologii i wsparto je nowoczesnymi technologiami.

Takie rozwiązanie oferują urządzenia monitorujące płodność kobiety – komputery cyklu. Te niewielkie urządzenia wykorzystywane są przez kobiety na całym świecie od ponad 30, a w Polsce od ponad 10 lat. Cechują się skutecznością wynoszącą 99,36%, co jest potwierdzone badaniami i pozytywną opinią Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Najnowsze badanie opublikowane w Ginekologii Polskiej w grudniu 2016, pokazuje skuteczność na poziomie 99,50%.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Komputery cyklu to diagnostyczne urządzenia określające fazy płodności. Ich działanie oparte jest na metodzie termicznej. W swoim działaniu komputery cyklu dopasowują się do użytkowniczki, ucząc się jej organizmu, często rządzącego się własnymi indywidualnymi prawami. Są przeznaczone dla każdej kobiety w okresie rozrodczym, również po porodzie i w trakcie karmienia piersią.

Bezpieczne działanie

Niewątpliwą zaletą stosowania komputera cyklu jest brak przeciwwskazań do jego zastosowania, brak ingerencji czynnościowej i mechanicznej w organizm kobiety, a co za tym idzie – wyeliminowanie działań niepożądanych. Urządzenia te wskazują, kiedy kobieta jest płodna, a także określają moment owulacji. Analizują cykl menstruacyjny poprzez porównanie zmian temperatury użytkowniczki, charakterystycznych dla poszczególny jego faz, z bazą danych zawierającą ponad milion cykli innych kobiet. Działanie komputera oparte jest na codziennym, wykonywanym zaraz po przebudzeniu, kilkudziesięciosekundowym pomiarze temperatury. Dzięki niezwykle dokładnym pomiarom i algorytmicznym porównaniom otrzymanych wyników następuje określenie fazy cyklu oraz precyzyjne określenie płodności. Komputery cyklu to proste w obsłudze urządzenia, idealne dla aktywnych, dbających o zdrowie, świadomych własnego ciała kobiet.

Właściwość ta może być wykorzystywana nie tylko w celu zapobiegania ciąży, ale także w sytuacji odwrotnej – u par starających się o dziecko. Dzięki komputerom cyklu można unikać poczęcia lub świadomie do niego dążyć.

Decyzja o wyborze metody antykoncepcyjnej zależy od kobiety, musi ona być w pełni przez nią akceptowana.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

linia 2px

bogumila_klimowicz_2awatarTekst: dr Bogumiła Klimowicz, Centrum Zdrowia Kobiety – Nowaja,www.nowaja-czk.pl

Artykuł powstał we współpracy z LadyComp


Zobacz także

Fot. iStock/knape

Serek wiejski popijany piwem i niesamowity zapach kiełbasy. Droga do wegetarianizmu

Fot. Screen / FACEBOOK

Weź odpowiedzialność za to, co oswoiłeś. Nie łam psiego serca

Fot. Łukasz Łuciuk

Joga Festiwal. V Górski Maraton Jogi już za nami!