Jak się dobrze spakować? Pakowanie nie musi boleć!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 lipca 2016
fot. iStock/South_agency
fot. iStock/South_agency

Nie oszukujmy się, najgorszym elementem każdej podróży jest pakowanie. Gdziekolwiek jedziemy, zawsze zabieramy ze sobą tonę ciuchów, z czego i tak założymy tylko połowę. Dobre zaplanowanie wakacyjnego zaopatrzenia to podstawa, za którą podziękujesz sobie samej!

Po pierwsze warunki

Zanim sterta ubrań i najpotrzebniejszych rzeczy do zabrania magicznie wzrośnie do twojej wysokości, zastanów się czego tak naprawdę potrzebujesz. Dostosuj garderobę do miejsca i pogody oraz planowanych aktywności. Nigdy nie zapomnę jednego z pierwszych wyjazdów w Bieszczady, na który zapakowałam do plecaka piękną sukienkę w kwiatki. Rodzice śmiali się i przekonywali, że to zbędny balast, ale ja i tak postawiłam na swoim. Po kilku godzinach drogi do schroniska z przystanku autobusowego przeklinałam swoją ulubioną sukienkę, choć pewnie i tak jej brak nie zrobiłby wielkiej różnicy. Są jednak pewne okoliczności przyrody, na które zawsze powinnaś być przygotowana – deszcz, ochłodzenie czy wręcz przeciwnie. Wystarczy jednak wziąć pelerynę czy mały parasol, a w przypadku spadku temperatury mieć pod ręką sweter lub rozpinaną bluzę.

Klasyki na każdy dzień

Walizka zawsze okazuje się za mała, niezależnie od tego, na ile dni wyjeżdżamy. Największym paradoksem jest sytuacja, w której do tej samej walizki nie mieścimy się na trzy dni, ale i na cały tydzień. To akurat łatwo zmienić stosując się do zasady pakowania klasyków, które łatwo ze sobą łączyć. Jasne, że wyjeżdżając latem chcemy zaszaleć z kolorami – wybierz trzy lub cztery i właśnie tym wyborem kieruj się przy pakowaniu. Idealną opcją byłoby wybranie stonowanych odcieni bieli, granatu, czerni, beżu i ognistej, niezbyt stonowanej czerwieni. To klasyczne kolory, które zawsze będą wyglądać ze sobą dobrze. Zanim w walizce wyląduje wzorzysta maxi dress, wrzuć do niej biały t-shirt, szary kardigan, cieliste baletki i biała sukienka przed kolano – te klasyki przydadzą się nawet w górskich kurortach, które wieczorami zmieniają się w pełne romantycznych knajpek miejsca.

fot. iStock/Remains

fot. iStock/Remains

Mniej znaczy więcej

Najprostszym sposobem na zaoszczędzenie miejsca jest zabieranie mniejszych wersji kosmetyków, których używamy na co dzień. Zamiast targać ze sobą przez pół świata litrową butelkę z szamponem, kolejną z żelem pod prysznic i słoik z kremem, zaopatrz się w opakowania o małej pojemności, które można dostać w każdej drogerii lub użyj starych, pustych pudełek po kosmetykach. Bądź kreatywna! Podkład lub krem możesz przelać do starego etui po soczewkach. Jeżeli nie wybierasz się na wakacje sama, podziel się z przyjaciółką, facetem czy rodziną najpotrzebniejszymi kosmetykami. W tym przypadku zabranie pełnowymiarowego kosmetyku ma sens. Każdy bierze coś innego, a dzięki temu ostatecznie macie pełną kosmetyczkę ze sprawdzonymi specyfikami. Pamiętaj, żeby nigdy nie zabierać próbek kosmetyków, których jeszcze nie przetestowałaś – to może się skończyć naprawdę źle!

Magiczna lista

Czy może być lepszego od odhaczania zrobionych rzeczy na liście? To dobry sposób na motywację i niezabieranie rzeczy, których nie będziemy potrzebować. Przed całym szaleństwem wyjazdowym, zrób spis niezbędników podróżnika. Bez względu na miejsce docelowe, będziesz potrzebowała apteczki i zapasu leków, które bierzesz na co dzień. Pamiętaj o preparatach, które będą trzymały cię z daleka od owadów – to wakacyjny must have; pomimo tego, że w większości turystycznych destynacji możesz bez problemu kupić wszystko, czego ci trzeba, wszelkiego rodzaju medyczne specyfiki warto mieć przy sobie od samego początku. Na liście powinny się znaleźć także tak podstawowe rzeczy jak bielizna, ale także dobra książka, która umili ci czas w podróży. Kartka zapełni się bardzo szybko, ale warto mieć ją przy sobie w razie zakupów czy definitywnego pakowania.

Szanuj przestrzeń

Technik umieszczania rzeczy w walizce czy plecaku są setki. Od tej zupełnie niedbałej, w której po prostu wrzucamy wszystko naraz, a potem męczymy się z dopięciem zamka bardziej niż z dopięciem spodni po świętach, po tą bardzo porządną, oszczędzającą ogromną ilość miejsca. Jeżeli wybierzesz opcję numer dwa, spróbuj zwijać rzeczy w rulony. W ten sposób zmieścisz trzy razy więcej rzeczy niż przy klasycznym składaniu w kostkę. Nie zapominaj, że buty także mogą stać się skrytką na mniejsze przedmioty, np. skarpetki czy bieliznę. Skoro mowa o bieliźnie, dbając o kształt biustonosza, włóż do miseczek t-shirt zwinięty w rulon lub mały ręcznik do twarzy. Biżuterię owiń folią spożywczą, dzięki czemu nie będziesz musiała jej szukać przy wypakowywaniu. W przypadku kosmetyków dobrym rozwiązaniem jest napigmentowanie patyczków higienicznych ulubionymi cieniami do powiek, dzięki czemu nie będziesz musiała zabierać ze sobą całej palety, dodatkowo pozbawiając się stresu.

Cokolwiek postanowisz zapakować, pamiętaj o uśmiechu i dobrym nastawieniu! Bez tego wyjazd nie przyniesie ani odpoczynku ani radości.


Niekochani dorośli – jak brak miłości w dzieciństwie wpływa na nasze życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 lipca 2016
Fot. iStock/Thomas_Zsebok_Images
Fot. iStock/Thomas_Zsebok_Images

Dzieciństwo to okres, w którym bardzo często decydują się sprawy tak ważne, jak kształt naszych relacji z bliskimi w dorosłym życiu. Szczęśliwy start, dorastanie w poczuciu akceptacji i miłości jest najlepszym co możemy dostać od rodzinnego otoczenia. Niekochane dzieci wyrastają często na niepotrafiących kochać (również siebie) dorosłych. To „nieumiejętne kochanie” unieszczęśliwia i sprawia, że bardzo trudno im ułożyć sobie życie.

Niekochane dziecko to:

Dorosły, który nie potrafi poradzić sobie z poczuciem wstydu

Wychowywał się w przekonaniu, że coś musi być z nim „nie tak”: nie zasłużył przecież nawet na miłość rodziców. Mama i tata to (niezależnie od tego jacy są) w dziecięcym świecie fundament, ostoja, bezpieczny port. Niekochane dziecko rośnie w przekonaniu, że to, co od nich dostaje, powinno mu wystarczać. Nie rozumie jeszcze skąd bierze się ciągle poczucie osamotnienia.

Dorosły wie już jak powinny wyglądać prawidłowe relacje w rodzinie i odczuwa wstyd, z tego powodu, że doświadczył czegoś zupełnie innego, czegoś, co prawdopodobnie sam piętnuje. Żyje w poczuciu tęsknoty za czymś, co się nie wydarzyło: za bezpieczeństwem wypływającym z przekonania, że jest się kochanym. Ale w głębi duszy i tak uważa, że nie zasługuje na miłość.

Dorosły, który nie potrafi zaufać

Ludzie, którzy mają dobre relacje z rodzicami wierzą w miłość i rozumieją, że nad związkiem z bliską osobą trzeba stale pracować, trzeba się starać. Dorośli niekochani w dzieciństwie nie potrafią się odnaleźć w sytuacji, w której ktoś obdarza ich bezwarunkową miłością. W najszczerszym uczuciu doszukują się fałszu, podejrzewają kłamstwa, zdrady i oszustwa.

Dorosły wymagający od siebie zbyt wiele

Jeśli otrzymałeś w dzieciństwie wsparcie, jeśli mówiono ci, że dzięki swojej pracy i talentowi jesteś w stanie spełniać swoje marzenia, jeśli uczono cię, że każda porażka to błogosławieństwo, dzięki któremu dowiadujesz się czegoś o sobie i zdobywasz doświadczenie – jako dorosły będziesz potrafił ocenić ryzyko i sens podejmowanych przedsięwzięć. Ci z nas, którzy jako dzieci ciągle słyszeli tylko, że „nie dadzą rady”, „są głupi, niezdolni, leniwi” i „do niczego się nie nadają” mają wobec siebie często bardzo wysokie, wręcz nierealne oczekiwania. Są wymagający do bólu: wymagają, choć wiedzą, że czemuś prawdopodobnie nie podołają. Podejmują jednak wyzwanie z dwóch powodów: po to by choć na chwilę udowodnić sobie (a także, nieświadomie, rodzicom), że jednak są coś warci; oraz po to, żeby udowodnić sobie (w razie porażki), że rzeczywiście są do niczego. W tym ostatnim wypadku, łatwiej im wytłumaczyć sobie fakt, że nie otrzymali od rodziny miłości i akceptacji.

Dorosły, który ma problem z tolerancją

Problem ten może się objawiać w różny sposób: od wycofaniem i niechęcią w stosunku do nowych znajomości, albo nawet tak skrajnymi postawami jak homofobia czy ksenofobia. Wynika z głęboko zakorzenionych kompleksów i nienawiści do samego siebie. Niekochany dorosły bardzo długo przekonuje się do nowych przyjaciół czy sąsiadów, lub odwrotnie – (pozornie) wita ich z przesadną życzliwością, a niechęć dusi w środku, czując, że jest to niewłaściwe.

Dorosły zbyt impulsywny lub zbyt wycofany

A przede wszystkim niepewny czy zachowuje się tak, jak powinien. Niekochany w dzieciństwie dorosły emocjonalnie przypomina rozbitą na maleńkie kawałki filiżankę z porcelany. Stale próbuje zdobyć czyjąś akceptację, miota się więc działając raz spontanicznie i bardzo impulsywnie, raz chowając się do swojej żółwiej skorupki.

Ktoś, kto wychował się w emocjonalnej chłodni i nie doświadczył miłości rodziców, nie został wyposażony w fundament, potrzebny do stworzenia dobrych, naturalnych relacji z innymi ludźmi. Ma problem z odróżnieniem co jest w takich relacjach „normalne”, a co poza normę wykracza. Prowadzi zazwyczaj chaotyczne, niepoukładane życie, często także ucieka w świat fantazji.

Miłość jest najlepszą inwestycją jaka możesz podarować swojemu dziecku.


Nie używałaś jeszcze białej glinki? Musisz tego spróbować!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 lipca 2016
Biała glinka - co jest w niej wyjątkowego?
Fot. Materiały prasowe

Glinka w kosmetyce przede wszystkim kojarzy się nam z szarawą papką w postaci maseczki, zamkniętej w tubce lub saszetce do jednorazowego wykorzystania. Od lat znamy i używamy- przynajmniej od czasu do czasu, bo prawie każda z nas wie, że „taka glinka” doskonale oczyszcza… i zazwyczaj na tym przygodę z glinką kończymy. A szkoda.

Bo kaolin, czyli glinki mają o wiele więcej do zaoferowania. Rodzajów glinek jest całkiem sporo, a i sposób na ich użycie może zaskakiwać! Poznajcie porcelanową królową – czyli wyjątkową białą glinkę.

Biała glinka – co jest w niej wyjątkowego?

  1. Jest najbardziej delikatna ze wszystkich glinek.
  2. Stymuluje proces regeneracji skóry.
  3. Jest naturalnym antybiotykiem.
  4. Zawiera liczne mikrolementy i sole mineralne: krzemian glinu, aluminium, krzem, wapń, magnez, żelazo, potas oraz sód.
  5. Jest antyalergiczna.
  6. Ma właściwości ściągające, gojące, zabliźniające.
  7. Nadaje się do pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry – również tej wyjątkowo wymagającej – wrażliwej, suchej, naczynkowej, dojrzałej.
  8. Zapobiega podrażnieniom.
  9. Przywraca skórze jędrność i elastyczność.
  10. Jest wolna od zanieczyszczeń – ze względu na miejsca jej wydobycia.
  11. W kosmetyce używa się jej do produkcji pudrów, cieni do powiek i pudrów dla niemowląt.
  12. Likwiduje martwe komórki.
  13. Wspomaga leczneie stanów zapalnych.
  14. Jest miękka i łagodna.
  15.  Pochłania nadmiar sebum i wydzieliny gruczołów potowych.
  16. Nie przesusza nadmiernie skóry.
  17. Poprawia koloryt skóry.
  18. Jest 100% naturalny produktem.
  19. Dzięki swojemu działaniu oczyszczającemu bardzo dobrze matuje skórę.
  20. Nadaje się do pielęgnacji i skóry i włosów.
Biała glinka - co jest w niej wyjątkowego?

Fot. iStock / OpenmindedE

Co kryje się białej glince?

Przede wszystkim swoje cudowne dla ciała właściwości biała glinka skrywa w wysokiej zawartości krzemianu glinu (dzięki niemu ściąga i zabliźnia), tego „składnika” jest w glince najwięcej. Dzięki wysokiej zawartości mikroelementów (krzem, wapń, magnez, żelazo, potas oraz sód i soli mineralnych) – glinka dodatkowo odzywia i regeeruje skórę.

Jak stosowac glinkę?

Najbardzije popularnym zastosowaniem jest maseczka na twarz i dekolt. Nieco rzadziej stosujemy maski na włosy – ale wynika to głównie z niewiedzy, ze glinka dokonale sie do tego nadaje! Jednak jesli glinkę pokochacie, będziecie chciały więcej! I tu mam dla was dobra wiadomość – można z niej wycisnąć jeszcze więcej, czyli wybrać się na kąpiel w glince!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jak to działa?

Podczas kąpieli – ta powinna trwać około 20 minut – dochodzi do wymiany jonów między glinką a skórą. Wapń i magnez zawarte w glince „wymieniają się” jonami i sodem wytwarzanymi przez skórę. Dzięki temu procesowi dochodzi do bardzo głębokiego (kochamy! kochamy! kochamy!) oczyszczenia i odżywienia skóry.

Kąpiel w białej glince ma działanie detoksykujące. Ujdrnia i uelastycznia skórę oraz pobudza jej odnowę komórkową. Dzięki swojemu działaniu łagodzi podrażnieia i im zapobiega. Prawdziwe (i proste) SPA w wersji de luxe. Działanie oczyszczające (pochłaniające nadmiar sebum ? Bo to bardzo przyjemne i relaksujące. Kapiel basenie z glinką to prawdziwy relaks i masaż w jednym.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Niewiele jest miejsc w Polsce, gdzie można oddawać się takiej przyjemności – i kąpiel w domowej wannie niestety nie jest tożsama z kąpielą w profesjonalnym basenie. Tego typu zabiegu można zażywać w SPA Nałęczów. Ciekawe miejsce, które z pewnością warto dopisać do swoje listy podróży do zrealizowania!

Basen z glinką znajduje się w atrium tuż obok hali basenowej i jest uzupełnieniem typowego dla spa relaksu. Temperatura białej glinki wynosi ok. 36-38 st.C, czyli idealna dla naszej skóry. Najlepiej, jeśli jesteście amatorami wodnych atrakcji, spędzić miło czas w w basenie, jacuzzi, skorzystac  zbiczy wodnych – a dla ukoronowania takiego dnia czy popołudnia zanużyć się w białej glince.

I pamiętajcie minimum 20 minut! – chociaż, pewnie trudno bedzie was stamtąd wygonić ;).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Wpis powstał we współpracy z ZL „Uzdrowisko Nałęczów” SA

 


Zobacz także

Fot. iStock/FamVeld

Konkurs „Pomóż dziecku odkryć fascynujący świat i zachęć je do nauki”

Fot. iStock / franckreporter

W życiu niczego nie możemy być pewni. Jedna sytuacja może pociągnąć za sobą lawinę ludzkich nieszczęść

Fot. Unsplash/Caleb Frith / CCO

Dlatego, droga mamo, zanim powiesz, że coś robisz „dla dobra dziecka”, upewnij się, że nie oszukujesz sama siebie