Gdybyś żył Tato…

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
23 czerwca 2016
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Dziś Dzień Ojca.

Gdybyś żył Tato ten dzień miałby dla mnie inne znaczenie. Stukałabym sobie w głowię tę datę „Nie zapomnij, nie zapomnij, nie zapomnij”. „Wiem, wiem – mówiłabym sobie –  Dzień Matki masz wypisany na czole (sama jestem matką), ale to też ważny dzień, dla ciebie, twoich dzieci. Pamiętaj”.

Gdybyś żył Tato, zastanawiałabym się, co Ci kupić. Przecież nie napiszę już wiersza jak kiedyś. Ciekawe, czy pamiętasz… Szczególnie ten o kropli, napisany dla Ciebie specjalnie. Pamiętasz?

Gdybyś żył, myślałabym o tym, jakbyśmy mogli spotkać się tego dnia na mieście. Co zjeść i gdzie. Ty lubiłeś polskie, rodzime, najlepiej tatar, jakieś mięso, być może kaczka lub kurczak z nadzieniem. Zawsze poprzedzone deklaracją, że jesteś na diecie, tak niemal od 40 lat. Jak ja bym chciała dziś poudawać, że w to wierzę i zjeść z Tobą choćby schabowego w ten szczególny dzień.

Gdyby żył Tato, wydrukowałabym swoje zdjęcie albo też ja i dzieci, a może ja i moje siostry, zrobiłabym z tego obraz, przecież nowe technologie dla Ciebie to czarna magia. Ile razy mówiłam „Tato, jak możesz mieć cały czas tę starą Nokię”, a Ty „Dziecko, a wiesz jak mi dobrze z tym…”. Z tym i także z innymi nawykami. Czapką beretem, której nie znosiłam, brązową teczką, z którą nie mogłeś się rozstać, nawet jeśli nie było już tam co wkładać. Z bluzką wkładaną w spodnie, choć lepiej gdy na luzie wystawała poza paskiem. Okularami, których stare oprawki pamiętały chyba czasy wojny (dziś leżą w mojej szafce i wyzierają smutkiem znad książek).

Gdybyś żył, pomyślałabym o tym wszystkim, co mi dałeś (i tak o tym myślę). Miłością do ludzi. Radością życia ponad wszystkie utrapienia. Pokorą, która uwiera czasami jak za ciasny but, ale nie pozwoliła nigdy wynosić się ponad innych. Czułością skrywaną pod poczuciem humoru na granicy z błaznowaniem (mój syn jest w tym taki sam jak Ty, rozśmiesza mnie do łez).

Gdybyś żył, nie płakałabym dzisiaj. Nie rozumiałabym nadal, czym jest odejście kogoś najważniejszego. Kto zawsze był i zawsze miał być. Nie rozumiałabym też słowa „nigdy”, wiesz przecież, że buntowałam się przeciw ostateczności całe swoje życie. Mimo pokory dla innych spraw.

Panowałabym nad sobą jak zawsze i zarządzała swoimi łzami. To wciąż zaskakujące dla mnie, jak mogą tryskać jak fontanna, gdy idę ulicą i widzę starszego pana z córką. Mieliśmy tak spacerować po ulicach Warszawy, a kiedyś gdybyś miał laskę, trzymałabym Cię pod rękę i szli byśmy powoli, zupełnie nie w naszym tempie, bo przecież oboje spieszyliśmy się żyć, a mimo to sprawiałoby nam to przyjemność, taka nowa jakość, twoja starość i moje starzenie, którego nie doświadczymy razem.

Gdybyś żył, nie widziałabym Cię w innych. Wiesz, że spotkałam Cię w Sylwestra w Rzymie? Zamówiłam właśnie makaron w towarzystwie kogoś bliskiego, kogo nie zdążyłeś poznać i nagle oboje zawiesiliśmy na nim wzrok. Mój partner, pomimo że Cię nie znał, powiedział „Wygląda jak twój tata”, tylko 10 lat starszy, taki jaki miałeś być, gdybyś żył jeszcze. Ten Sylwester był smutny Twoim brakiem, Tato, był inny niż te dotąd, pierwszy taki pozbawiony beztroski, którą było moje życie dotąd. Wierzę, że to nie był przypadek, że spotkaliśmy się tuż przed Nowym Rokiem. Chciałeś się pożegnać, prawda, bo nie zdążyliśmy tego zrobić?

Gdybyś żył, zadzwoniłabym rano. Powiedziała, że Cię kocham, mimo iż to trudne dla mnie, wiesz o tym. Zrobiłabym to wszystko, co mogę sobie dziś tylko wyobrazić, stojąc nad Twoim grobem i tęskniąc potwornie. Łapie mnie wtedy taki bezdech, który znasz, gdy nie mogłam sobie z czymś poradzić, a Ty mówiłeś „będzie dobrze”. Dziś mówię to sobie sama.

Wiem, że będziesz wracał do mnie w takich dniach jak dziś, w spotkanych ludziach, w moim synu. Jeszcze nieraz się spotkamy, Tato. Wszystkiego najlepszego, Kochany, z okazji Dnia Ojca, zjem dziś sama tę kaczkę z jabłkiem, przejdę się starówką, udając że Cię trzymam pod ramię i kupię Ci szary beret, abyś miał nowy jak przyjdzie jesień.

Kocham Cię, M.


Obudź się! Jak nie przespać życia?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 czerwca 2016
Jak nie przespać życia?
Fot. iStock / Massonstock
 

Narzekasz na brak siły, na zmęczenie, na to, że nie dostajesz od innych tyle, na ile zasługujesz. Nie zauważasz już małych, cennych chwil, które mogłyby przynieść ci radość, ani uśmiechu najbliższych. Mimo, że nadeszło lato, ty pochrapujesz zimowym snem i nie zauważasz, nie doceniasz tego, co naprawdę ważne i co mogłoby przywrócić ci poczucie harmonii ze światem. Obudź się jak najszybciej i żyj!

Czym jest dla ciebie życie? Czy to tylko codzienne wyjście do pracy, powrót do domu, kilka chwil spędzonych z dziećmi i tych przed telewizorem, z mężem?I tylko wieczorem, gdy próbujesz zasnąć, gdzieś w głowie kołacze ci się myśl, że kiedyś chciałaś od tego życia czegoś więcej. Więc niech tak będzie i teraz!

 Jak nie przespać życia?

1. Przypomnij sobie o marzeniach

Jeśli znajdziesz w życiu nowy, intrygujący cel i ustalisz drogę, którą musisz przebyć, żeby go osiągnąć, chcąc kontrolować postępy zaczniesz być lepszym obserwatorem swojej codzienności, zauważać więcej cennych momentów, być bardziej uważną i otwartą na siebie i na innych.

2. Przestań żyć dla innych…

I pozbądź się tego obciążającego poczucia, że gdyby nie ty, to „oni” (mąż, dzieci, szef, współpracownicy) by sobie w ogóle nie poradzili. Nie żyj rytmem oczekiwań innych osób wobec ciebie.

3. …ale okazuj miłość tym, których kochasz

Słowem, gestem, spojrzeniem, a nawet wspólnym milczeniem. Ludzie, ci najbliżsi, są ważni. Okazywanie im miłości to przekazywanie pozytywnej energii, która do ciebie wróci.

4. Skupiaj się na tym, na co masz wpływ

I nie wiń innych za swoje błędy. Świadomość odpowiedzialności za swoje życie jest kluczowa dla twojego „przebudzenia”.  Dzięki tej świadomości odzyskujesz kontrolę nad tym, co się wydarza.

5. Nie narzekaj

Jeśli z jakiegoś powodu nie jesteś szczęśliwa, staraj się zmienić tę sytuację, a nie użalać nad sobą. Szukaj rozwiązań, to poprawia nastrój i zmusza do wysiłku, by podjąć konkretne działania.

6. Nie bądź zazdrosna

Dlatego, że to jedna  z najbardziej destrukcyjnych emocji. Oznacza ona, że nie żyjesz w pełni swoim zżyciem. Ludzie spełnieni potrafią cieszyć się sukcesami innych, mają też wystarczająco silne poczucie wartości.

7. Nie plotkuj

Plotkowanie skutecznie odwraca twoją uwagę od tego, co jest w życiu najważniejsze. Plotkowanie to życie życiem innych.

8. Zadbaj o swoje ciało

Odżywiaj się zdrowo i jeśli tylko możesz – wysypiaj się. Twoje ciało musi ci dobrze posłużyć.

9. Zadbaj o swój umysł

Nie serwuj mu byle czego i byle jak. Nie trać czasu na bezmyślne przerzucanie kanałów telewizyjnych, to nie rozluźnia, to jeszcze bardziej męczy twój mózg. On potrzebuje i wyzwań i emocji i spokoju. I odpoczynku także.

10. Rób plany na przyszłość, ale żyj teraźniejszością

Inaczej życie mignie ci tylko przed oczami i nie będzie nawet za bardzo czego wspominać. Patrz częściej przed siebie niż w ekran telefonu.

11. Żyj świadomie

To znaczy dowiedz się jak najwięcej o sobie, o swoich potrzebach, reakcjach, ograniczeniach i możliwościach.

12. Nie myl przyjemności z poczuciem szczęścia

Przyjemność jest chwilowa i zapewnia nam ulotną radość – zakupy, alkohol, seks, świetna muzyka, piękny obraz… Szczęście bierze się z poczucia samorealizacji i świadomości swojej wartości. Przyjemność jest ważna dla szczęśliwego życia, ale sama w sobie nie wystarczy.

13. Nie komplikuj

Nie wyolbrzymiaj, nie doszukuj się, nie wyobrażaj nieszczęśliwych przypadków. Nie myśl zbyt intensywnie zaklinając rzeczywistość. 90 na 100 sytuacji wydarzy się jedynie w twojej głowie.

Nie łatwo jest w krótkim czasie zmienić swoje życie. Dlatego rób to powoli, cierpliwie i nie oczekuj natychmiastowych efektów. Ale zacznij już dziś.


Jest przynajmniej 6 powodów, żeby się jednak dziś uśmiechnąć

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
23 czerwca 2016
Fot. iStock / bedya

To nie będzie kolejne motywujące pięć tysięcy znaków, które zalewają Internet. Obcokrajowcy odwiedzający Polskę uważają, że jedyne czego brakuje im na naszych ulicach to uśmiechnięci ludzie, którzy zamiast odwzajemnić uśmiech nieznajomego, biorą go za wariata. Może i z natury nie jesteśmy optymistami i lubimy narzekać, ale pora to zmienić! Uśmiech powinien królować na ulicach, a my znamy kilka bardzo racjonalnych powodów, żeby tak się stało!

1. Uśmiech sprawia, że jesteś atrakcyjniejsza

Nie, to nie żart. Według naszych ulubionych amerykańskich naukowców, tym razem z American Academy of Cosmetic Dentistry, 96% Amerykanów uważa, że osoba która się uśmiecha, odbierana jest za bardziej pociągającą dla przeciwnej płci. To właśnie dlatego w czasie wizyty u fotografa jesteśmy proszeni o piękny uśmiech, a naturalne, radosne zdjęcia zdobywają większą popularność niż te z popularnymi dzióbkami. Jeżeli martwiłaś się, że na zdjęciu w paszporcie wyglądasz gorzej niż w czasie grypy żołądkowej, nie martw się! Gdybyś się uśmiechnęła, byłoby piękne!

2. Śmiejąc się, przedłużasz życie

Tak, to też naukowo udowodnione przez amerykańskich naukowców, ale także dziennikarzy Psychological Science. Wzięli oni na tapetę profesjonalne zdjęcia zawodników Major League Baseball. Porównali ich wiek oraz miny, jakie zostały uwiecznione. Okazało się, że ci uśmiechnięci, żyli kilka lat dłużej. Może i nie ma leku na nieśmiertelność, a nawet jeżeli by był, tylko garstka mogłaby z niego skorzystać. Uśmiechać się może każdy, więc korzystaj!

3. Uśmiech da ci podwyżkę

No może nie tylko uśmiech, ale on na pewno w tym pomoże! Osoby uśmiechające się w czasie rozmowy o pracę czy (ulubionych) rozmów o podwyżce, częściej dostają pozytywną odpowiedź. Z jednej strony to zasługa pierwszego punktu naszej listy, z drugiej – uśmiechając się, wyglądasz na osobę godną zaufania, przyjaźnie nastawioną do drugiego człowieka, wzbudzasz zaufanie, a twój rozmówca po prostu lepiej czuje się w twoim towarzystwie. Zauważ, że wielcy liderzy, na przykład Barack Obama, porywa tłum w swoich przemówieniach, które kończy skromnym, ale jednak!, uśmiechem w stronę publiczności. Śmiech to cecha przywódcy!

Fot. iStock / South_agency

Fot. iStock / South_agency

4. Więcej zdrowia, mniej stresu

Śmiech pobudza do pracy układ krążenia, wspomaga serce, zapewnia lepszą wentylację naszym płucom i dotlenia krew, a do tego wzmacnia nasz układ odpornościowy. To wszystko zasługa endorfin, które uwalniają się pod czas śmiania się, ale dość tego medycznego gadania! W nerwowych sytuacjach często mówi się o rozładowaniu napięcia. Niektórzy każą nam liczyć do dziesięciu i powtarzać, że jesteśmy kwiatami lotosu na pustyni szczęścia. Umówmy się, mało komu to pomaga; i choć świadome oddychanie jest naprawdę pomocne, do rozbrojenia bomby uzbrojonej stresem, wystarczy kilka minut uśmiechu.

5. Kiedy uśmiechasz się ty, uśmiecha się (prawie) cały świat

Znacie piosenkę, a raczej teledysk Sia „You’re never fully dressed without a smile”? Grupka rozśpiewanych dzieciaków biega po Nowym Jorku i zachęca ludzi do uśmiechania, wręczając im kartoniki z uśmiechniętymi buźkami. „W Polsce to na pewno się nie uda!” – czy właśnie to sobie pomyślałaś? Rok temu postanowiła to sprawdzić śląska młodzież, próbując odtworzyć teledysk Sia w Chorzowie*. Efekt? Wystarczyło się uśmiechnąć i życzyć nieznajomemu miłego dnia, a ludzie do koła z radością wędrowali dalej, odwzajemniając uśmiech. Ktoś powiedział, że dzień bez wywołania uśmiechu na czyjeś twarzy jest dniem straconym, chyba nikt z nas nie lubi tracić czasu, czyż nie?
Naukowcy ze Szwecji udowodnili, że to naturalna reakcja emocjonalnej empatii, ale po co wchodzić w szczegóły?

6. „Uśmiechaj się, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś zakocha się w twoim uśmiechu.”

Poza tymi wszystkimi mniej lub bardziej naukowymi powodami do uśmiechu, istnieją te, których nie zauważamy na co dzień. Jesteś piękna, choć czasami wcale się tak nie czujesz. Popatrz w niebo i zamiast narzekać, że dzisiaj więcej chmur niż wczoraj o tej samej porze, uśmiechnij się do siebie i naciesz się promieniami słońca, które otulają twoją twarz. Nawet jeżeli coś nie jest dobrze, w końcu się ułoży. Uśmiechając się, możesz poznać miłość swojego życia lub prawdziwego przyjaciela, a to lepsze niż Tinder i kolejne miłosne zawody!


*Źródło: YouTube


Zobacz także

Chcesz mieć więcej zmarszczek? Zacznij biegać! O tym dlaczego bieganie maratonów nam nie służy

Realizuj cele, spełniaj marzenia i unikaj tych pułapek - oddalają cię od sukcesu

Tych rzeczy ludzie sukcesu unikają – są szkodliwe i przeszkadzają w zdobyciu tego, o czym marzysz

Niewyleczone kompleksy i poczucie winy to dwie rzeczy, które niszczą ludzi