Czy introwertycy i ekstrawertycy wydają pieniądze inaczej. W której sytuacji ty jesteś?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 lipca 2018
Fot. iStock/GeorgeRudy
 

Ekstrawertycy i introwertycy postrzegają świat inaczej. Wiadomo, że ci pierwsi najczęściej są przebojowi, bardzo otwarci na innych, nie boją się nowych wyzwań, podchodzą z radością do życia i otaczających ich rzeczy. Introwertycy natomiast postrzegani są jako osoby zamknięte w sobie, nieufne i podchodzące do innych bardzo ostrożnie. Przypisuje się im również nadmierną wrażliwość i tendencję do zamykania się w swej skorupie.

Te dwie osobowości podchodzą do wielu rzeczy inaczej, co wynika z ich charakteru. Czy jest to zauważalne także w materii zarządzania finansami?

Kto wydaje więcej pieniędzy?

Naukowcy zajęli się zbadaniem prawdziwości tezy, zgodnie z którą introwertycy wydają pieniądze zupełnie inaczej niż ekstrawertycy. W pewnym badaniu przez ponad rok analizowano 1000 transakcji od 718 klientów w międzynarodowym banku. Okazało się, że niezamożne osoby wydawały różne sumy w zależności od poziomu ekstrawersji.

Niezamożni ekstrawertycy wydawali znacznie więcej pieniędzy na przedmioty luksusowe w porównaniu do introwertyków o niskich dochodach, natomiast bogaci ekstrawertycy wydawali mniej więcej tyle samo pieniędzy, co introwertycy o wyższych dochodach. Naukowcy stwierdzili, że zależnie od osobowości różnice w wydatkach zmniejszyły się wraz ze wzrostem dochodów.

Dlaczego niezamożni introwertycy wydają najmniej pieniędzy? Być może przyczyną jest to, że spędzają oni więcej czasu samotnie lub w środowisku, które nie zachęca ich do konsumpcji produktów i usług.

Po drugiej stronie barykady znaleźli się ekstrawertycy o niskich dochodach, którzy wydają więcej na rzeczy luksusowe, ponieważ rekompensują sobie ten sposób niskie dochody, podbijając w ten swój niski status społeczny.


 

źródło:  introvertdear.comheyintrovert.com


Jak dobrać biustonosz do kształtu piersi

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
22 lipca 2018
Fot. iStock / Ha2rig
Następny

Nikomu nie trzeba powtarzać, jak ważne jest odpowiednie dopasowanie biustonosza. Już dawno doceniłyśmy istnienie brafiterek i wiemy, że wcale nie tak łatwo dobrać odpowiedni rozmiar biustonosza. Ale czy wiemy, jaki krój sprawdzi się najlepiej w naszej garderobie?

Wbrew pozorom krój stanika, to nie tylko kwestia wyglądu, mody i dopasowania do  reszty garderoby. Okazuje się, że nie każdy model poradzi sobie z każdym typem piersi. Jak dobrać odpowiedni rodzaj stanika do małych, dużych czy szeroko rozstawionych piersi? Przeczytajcie!

Piersi mają swoje miejsce

Każda z nas jest święcie przekonana, że całkiem nieźle radzi sobie z zakupem i dopasowaniem tej części garderoby. Zdziwiłybyście się, jak wiele z nas nosi w rezultacie swoje piersi „na plecach” czy pod pachami. Mhm, dokładnie tak. Za luźny obwód, rozciągnięta, stara bielizna, za małe miski – podstawowe błędy, dzięki którym nasze piersi są dosłownie wszędzie – tylko nie tam gdzie powinny.

Dopasowanie rozmiaru to tylko wstęp do wybrania idealnego biustonosza, każdy z dostępnych modeli staników, nieco różni się budową, wielkością misek czy możliwościami podtrzymania biustu. Nie dla każdego nada się bardotka czy push-up. Będzie zaskoczone, jak można strzelić sobie w kolano, kiepsko dobranym biustonoszem.

Sprawdź, jaki typ biustonosza będzie najlepszy dla twoich piersi?

6 produktów, których lepiej unikać przed bieganiem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 lipca 2018
Fot. iStock/freemixer

Wakacyjny czas zachęca do wyjścia na powietrze i uprawianie sportu. Coraz częściej na ścieżkach pojawiają się biegacze. Jedni biegają rekreacyjnie, dla przyjemności i zdrowia, inni natomiast pracują nad formą do zawodów. Obie grupy muszą tak samo zwracać uwagę na to, co jedzą, szczególnie przed treningami.

Biegacze potrzebują dużej ilości energii, którą należy dostarczyć sobie z różnymi produktami. Ale wielu z nich popełnia błędy wpływające na ich samopoczucie podczas treningu. Zaszkodzić może nie tylko zbyt późne lub wczesne zjedzenie posiłku, ale także to, co ląduje na talerzach przed wysiłkiem fizycznym.

6 produktów, których lepiej unikać przed bieganiem

1. Warzywa strączkowe, hummus

Białko jest ważne w diecie sportowców, ale zjadanie przed treningiem sporej ilości roślin strączkowych, które dostarczają tego budulca, nie jest najlepszym pomysłem. Warzywa strączkowe są ciężkostrawne i niedługo po spożyciu mogą powodować dyskomfort trawienny, obciążenie żołądka, mogą również fermentować w jelitach. Hummus dodatkowo zawiera ciężką oliwę, która nie ułatwia zdania układowi pokarmowemu.

2. Słodkie batony

Zjedzenie przed biegiem słodkiego batonika wydaje się dobrym sposobem na zaspokojenie głodu i dostarczenie potrzebnej energii. Jednak słodkie przekąski gwarantują jedynie chwilowy zastrzyk energii, która szybko spada i pojawia się zmęczenie. Owsianka z bananem i łyżką masła orzechowego jest znacznie lepszym pomysłem.

3. Smażone potrawy

Smażone potrawy bardzo obciążają układ pokarmowy, sprawiają, że stajemy się ciężcy i pozbawieni energii. Organizm spożytkuje ją na żmudny proces trawienia smażonego, więc brak ochoty przed ruszeniem się z kanapy nie może dziwić.

4. Pikantne dania

Kochamy pikantne dania o wyrazistym smaku, jednak przed zaplanowanym treningiem nie jest to najlepszy wybór. Ostre przyprawy w  mogą spowodować kolki i ból żołądka.

5. Produkty mleczne

Produkty zawierające laktozę bywają zdradliwe nie tylko dla biegaczy. W wielu przypadkach powodują ból brzucha i fermentują w jelitach, co wiąże się z dyskomfortem i koniecznością częstych wizyt w toalecie.

źródło:  www.elle.pl

 


Zobacz także

Po śmierci Hanki Mostowiak nic już nie jest takie samo… Tak, obejrzałam popularne seriale i… słów mi brak

9 skutecznych sposobów radzenia sobie z negatywnymi ludźmi. Czas na dobrą energię!

Mateusz Grzesiak: „Przeciętność nienawidzi wyjątkowości – ludzie, którzy nie osiągnęli sukcesu, nienawidzą tych, którzy go mają”