Związek

Trzy słowa w związku, które są zdecydowanie ważniejsze od „kocham cię”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 sierpnia 2018
Fot. iStock/Cecilie_Arcurs
 

„Kocham cię” – zawsze czekamy, kiedy te słowa padną po raz pierwszy, często doskonale pamiętamy okoliczności, w którym wyznanie to padło – zarówno z naszej strony czy ze strony partnera.

Te słowa mają nas do siebie zbliżyć, być zapewnieniem, że nasz związek traktujemy poważnie, a nie jak przypadkową znajomość.

Okazuje się jednak, że nawet „kocham cię” bywa frazesem rzucanym na wiatr, bo wielu z nas nie zastanawia się, co właściwie oznacza, bardziej skupia się na tym, co dzięki tym słowom może osiągnąć, bardzo często to taki wytrych, dzięki któremu omijamy poważne rozmowy.

Dlatego tak istotne jest, by czasami zamiast „kocham cię” powiedzieć trzy inne, bardzo ważne słowa. Jeśli są regularnie i szczerze przywoływane ustawią wasz związek na dobrej drodze do komunikacji i unikaniu nieporozumień. To właśnie wtedy wraz ze swoimi uczuciami stajecie się dla siebie autentyczni. Bo przecież to komunikacja polega na wyrażaniu tego, co czujemy i myślimy.

Refleksyjne słuchanie i odbijanie jest kluczem do ustanowienia rezonansu pomiędzy wami. Przy czym rezonans definiuje się jako „związek wzajemnego zrozumienia lub zaufania i porozumienia między ludźmi”.

I tu wchodzą te  trzy inne bardzo ważne słowa.

„Powiedz mi więcej”.

Zaskoczeni? Na początek poproście partnera, aby podzielił się z wami tym, co mu przeszkadza, i naprawdę słuchajcie tego, co mówi. Gdy skończy, powiedzcie, jak odebraliście jego słowa, żeby mieć pewność, że dobrze się zrozumieliście. .

]Nie bój się wyrażać uczuć: „Poczułam, że jesteś na mnie zły”. Być może to tylko twoje emocje, a partner wcale nie zdenerwował się na ciebie – warto to sobie wyjaśniać. Warto mówić więcej. Warto chcieć komunikować się ze sobą w zrozumiały dla obu stron sposób.

Gdy to zrobicie, wejdziecie na poziom głębszej rozmowy, poczujecie się bezpieczniej mówiac o swoich uczuciach.

Szczere i autentyczne „Powiedz mi więcej” nie tylko pomaga w wyrażaniu emocji, ale też pokazuje, jak jesteście dla siebie ważni. Z czasem nieświadomie nawet będzie mówić o tym, co czujecie. Im bardziej będzie czuć się bezpieczni w związku, tym mocniej będziecie ufać sobie nawzajem i lepiej się rozumieć.

Im więcej zaufania i akceptacji, tym większa bliskość, radość i miłość między wami. Zauważcie, że zbyt wielu z nas traktuje rozmowy o emocjach jak katorgę, wszystko załatwiamy właśnie owym „kocham cię” tak naprawdę często wyzutym z prawdziwych uczuć. Nie stworzymy żywej, namiętnej i otwartej relacji, jeśli nie będziemy mówić więcej. Samo „kocham cię” nie wystarczy, by poczuć się dobrze w związku.


Związek

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 sierpnia 2018
Fot. iStock
 

„Myśl pozytywnie!”, „Uśmiechnij się” i „trzeba myśleć pozytywnie”- ile razy w  tym tygodniu słyszeliście lub przeczytaliście te slogany? I choć pozytywne myślenie pozwala góry przenosić, okazuje się, że pesymiści mają się całkiem dobrze. A może nawet sporo zyskują na swoim „biadoleniu”. Jesteście ciekawi, dlaczego opłaca się być pesymistą?

Pesymiści rzadziej ulegają nieszczęśliwym wypadkom…

… i rzadziej umierają przedwcześnie. Potwierdzają to badania przeprowadzone w Niemczech. I w sumie sprawa wydaje się logiczna. Bo przecież, pesymista zawsze pokusi się o rozważenie wszystkich powodów, dla których czegoś lepiej nie robić i najpewniej założy, że akurat TO się wydarzy.

Czy to dobre podejście – nie da się tego jednoznacznie ocenić, przecież życie jest nieprzewidywalne, czy warto spędzić je na unikaniu?

Pesymiści rzadziej się rozwodzą…

… bo i mają niższe oczekiwania. Rzadziej walczą o zmiany w związku, najpewniej zakładając, że tak, to już jest… jedną z najczęstszych przyczyn rozpadu małżeństw są rozczarowania i zbyt wysokie oczekiwania wobec partnera. Pesymiści nie są zaskoczeni kryzysami i kłopotami, zwyczajnie się ich spodziewają (czekają na nie?).

Pesymiści mają więcej powodów do radości…

… bo zakładając najgorszy możliwy scenariusz, często są pozytywnie zaskoczeni. Zakładając, że niechybnie czeka cię katastrofa, ucieszysz się nie tylko z wygranej w totka, ale i z samego faktu, że jest po prostu „znośnie”. 😉

Łatwiej komunikują się z innymi…

Według naukowców ludzie bywający często w złym nastroju, trafniej oceniają kondycją psychiczną innych. Lepiej odczytują niejasne komunikaty od innych osób i potrafią efektywniej prowadzić rozmowę. Mają również niższe oczekiwania wobec rozmówcy, dzięki czemu precyzyjniej się wyrażają, co bardzo ułatwia komunikację za pomocą mediów elektronicznych. Mają większy dystans i cierpliwość.

Lepiej zarabiają (i rzadziej są sercowcami)

Optymiście często porywają się z motyką na słońce – również w interesach, a co za tym idzie, częściej ponoszą porażki. Te z kolei nie tylko przekładają się na ich finansowe wyniki, ale i stan ich zdrowia. Niepowodzenia powodują stres i frustrację i towarzyszące im choroby cywilizacyjne – np. chorobę wieńcową. Oczywiście pesymiści są również bardziej skorzy do przestrzegania zasad i dbałości o zdrowie – nie chcą przecież mieć zawału, a taki optymista… „przecież nie można popadać w skrajności, trzeba coś z tego życia mieć i na pewno nie przydarzy się nic złego. Nie mi!”.

Cóż, wygląda na to, że dobrze sobie od czasu do czasu trochę ponarzekać, a potem miło się zdziwić, że życie jednak fajne jest! 😀


Na podstawie: hellozdrowie.pl


Związek

6 subtelnych cech patologicznego kłamcy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 sierpnia 2018
Fot. iStock

Czy kiedykolwiek komunikowałeś się z osobą, która wydawała się żyć w świecie fantasy? W świecie,  w którym wszystko, co mówiła, było dla ciebie fałszywe lub przesadzone? A może masz wokół siebie ludzi, którzy notorycznie obiecują ci gruszki na wierzbie, w dodatku robią tak, że przez chwilę znów wierzysz we wszystkie obietnice bez pokrycia? Zastanawiasz się, jak to możliwe?

Cóż … jeśli tak jest, być może masz do czynienia z socjopatą, narcyzem lub nawet patologicznym kłamcą. Ci ostatni bywają wyjątkowo paskudnym typem człowieka. Jak ich zdemaskować?

To niezwykle trudne, szczególnie na początku znajomości lub gdy nasza relacja ma charakter romantyczny  –  bo zakochany mózg, brzydko mówiąc, „łyka jak pelikan” nawet najbardziej absurdalne kłamstwa i bajeczki.

Kłamstwo patologiczne (PL – Pathological lying) zostało zdefiniowane przez czasopismo ” Psychiatric Times”, jako „długa historia (być może nawet dożywotnia) częstego i powtarzanego kłamstwa, dla którego nie można dostrzec żadnego pozornego motywu psychologicznego lub korzyści zewnętrznych”. Czyli sytuacji, w której kłamca nie może powstrzymać się od opowiadania bajek, bez logicznego powodu czy z potrzeby. Niektórzy patologiczni kłamcy też mogą być psychopatami.

Dlaczego patologiczny kłamczuch jest tak „trudny”?

Ponieważ jest absolutnie niezrażony, doprowadzając do białej gorączki swoje otoczenie. Sam fakt zdemaskowania kłamstwa nie wpływa w żaden sposób na jego zachowania – nie poczuje zakłopotania, wstydu, a już na pewno się nie przyzna, jeśli ktoś na to liczył. Mógłby zostać nagrany, a i tak z całą pewnością siebie wyprze się wszystkiego lub będzie opowiadał te same bajki.

Nie są w stanie rozważyć konsekwencji swoich oszustw i nie czują strachu przed zdemaskowaniem. To tak, jakby patologiczny kłamca wierzył, że jest mądrzejszy od wszystkich ludzi tego świata i nikt nie jest w stanie go na kłamstwie przyłapać.

Terapeutka Tamara Hill, Opierając się na swoim doświadczeniu klinicznym i ogólnych badaniach, stworzyła listę 6 subtelnych cech patologicznego kłamczucha.

6 subtelnych cech patologicznego kłamcy

#1 Patologiczny kłamczuch cię obserwuje

Cel kłamcy może być ukryty, ale możesz być pewien, że nie chce, abyś poznał prawdę. Aby kogoś uniknąć lub zmanipulować, trzeba dobrze go „poznać”. To gwarancja zbadania, w co ta osoba może lub nie może uwierzyć. Kłamcy, często socjopaci, znani są z tego, że „studiują” osobę, z której mają nadzieję „skorzystać”. Innymi słowy, szukają słabości.

#2 Patologiczny kłamczuch nie zna empatii

Kłamca nie ma żadnej moralnej świadomości tego, jak jego kłamstwa wpływają na emocje innych osób. Kłamca nie pomyśli przed kłamstwem: „och, lepiej nie tego nie powiem, mógłbym skrzywdzić tę osobę lub wprowadzić ją w błąd”. Kłamca nie dba o twoje uczucia i nigdy nie będzie tego robił.

#3 Normalni ludzie odczuwają winę z powodu kłamstwa (i ulgę, gdy przestają kłamać), patologiczny kłamca – nie

Podczas pracy z młodocianymi przestępcami Tamara Hill odkryła, że patologiczny kłamca nie okazuje emocji podczas kłamstwa, co czyni go wyjątkowo wiarygodnym dla innych.

Osoba, która kłamie i ma normalny poziom empatii i troski o innych, często okazuje ulgę, gdy omawiany temat ulega zmianie.,  ponieważ są świadomi konsekwencji ich kłamstwa. Większość z nas zrelaksuje się, gdy inni przestaną zadawać zbyt wiele pytań na temat, o którym mówimy naciągając fakty. Patologiczny kłamca nie jest speszony. Rzadko, jeśli w ogóle zobaczysz, że okazuje jakiekolwiek emocje.

#4 Nie wszyscy kłamcy robią rzeczy, które przypisujemy kłamczuchom

Uwierzcie lub nie, kłamcy nie zawsze dotykają nosa, przesuwają się w fotelach, nie patrzą w do góry czy wyglądają podejrzanie.

Niektórzy naprawdę doświadczeni kłamcy zasługują na Oskara za grę aktorką i bezpośredni kontakt wzrokowy. Są pozornie zrelaksowani lub „wyluzowani” i mogą wydawać się bardzo towarzyscy. Rzeczą, na której warto się skupić, jest kontakt wzrokowy, który wydaje się przenikliwy, dziwnie nienaturalny.

Niektórzy socjopaci stosują technikę, która ma pomóc uniknąć takich wzrokowych spotkań, ich broń to odwracanie uwagi za pomocą towarzyskiego uśmiechem i humoru. Zaufaj swoim instynktom. Co mówią ci oczy rozmówcy? Co mówi jego zachowanie lub śmiech?

#5 Kłamczuch jest manipulatorem

Do pewnego stopnia prawdą jest stwierdzenie, że „wszyscy manipulujemy”. Ale kłamca ma skłonność do manipulowania bardziej niż ktokolwiek inny i nauczył się, jak robić to po mistrzowsku.

Wiedzą dokładnie, co mają do powiedzieć i zrobić, wiedzą, czego chcesz, potrzebujesz i co zbije cię z tropu.

Wielu patologicznych kłamców (i socjopatów) używa podniecenia seksualnego lub emocjonalnego, aby odciągnąć cię od prawdy. Zachowaj ostrożność w kontaktach z osobą, która wydaje się zwracać na ciebie uwagę w taki sposób, aby cię rozproszyć. To „podniecenie” może być:

  • psychologiczne (wzbudzające zainteresowanie),
  • emocjonalne (powodujące, że czujesz się z nim związany)
  • lub seksualne.

#6 Patologiczny kłamca może być agresywny

Patologiczni kłamcy wykazują dziwne zachowania. Normalny człowiek podczas kłamstwa odczuwa różne emocje: wstyd, strach, poczucie winy. Czy pamiętasz, jak się czułeś, być może jako dziecko lub Choć patologiczni kłamcy biorą kłamstwo, jak chleb powszedni, istnieją badania, według których „zawodowi kłamcy: mogą stawać się agresywni i wpadać w złość

Jak napisała Tamara Hill: „próba zrozumienia kłamcy jest równie trudna, jak próba zrozumienia, jak powstał świat”. Psychiatrzy i specjaliści od zdrowia psychicznego nadal badają „kłamcę”, aby zrozumieć, dlaczego robią to, co robią i jak możemy chronić ich ofiary, ale każdy kłamca jest inny. Więc jak z nim sobie poradzić? Najlepiej nie walczyć z wiatrakami i zwyczajnie unikać, gdzie pieprz rośnie, gdy taki kłamczuszek się do nas przyklei.


Na podstawie: psychcentral.com, Psychiatric Times


Zobacz także

Dwa miesiące z życia kobiety. To nie takie proste

Nikt nie ma prawa wtrącać się w twoje małżeństwo. Nawet rodzice

30 różnic pomiędzy miłością a uzależnieniem od partnera

Człowiek nie jest stworzony do wierności. Oto 6 najczęstszych rodzajów zdrady