Seks Związek

9 orgazmów i każdy inny. Tak, kobiety mają aż tyle możliwości!

Seksualnie
Seksualnie
13 maja 2022
orgazm, kobieta
fot. monchak/iStock
 

Orgazm – dla jednych codzienność, dla innych wciąż nieodkryty ląd. To, jaki rodzaj przyjemności wybieramy, zależy tylko od nas. Jedne preferują delikatną przyjemność, inne poszukują doznań wręcz graniczących z bólem. Warto próbować, żeby znaleźć to, co lubimy najbardziej.

9 typów orgazmów, których kobieta powinna doświadczyć

1. Orgazm łechtaczkowy

To jeden z najczęstszych (i pierwszy) orgazmów, jakich doświadczają kobiety. Łechtaczka służy wyłącznie dostarczaniu przyjemności, więc warto nauczyć się dobrze z niej „korzystać”. Palcami lub innym przedmiotem — to kwestia absolutnie indywidualna.

2. Orgazm dzięki punktowi G

Osławiony punkt G zlokalizowany jest najczęściej na przedniej ścianie pochwy. Najczęściej, bo dotąd… nie udało się jednoznacznie określić jego położenia. Są i tacy, którzy wątpią w jego istnienie. Może nie jest łatwo, ale chyba fajnie poszukać?

3. Orgazm pochwowy

Określa go mianem punktu A. Oczywiście trwają spory, jak w przypadku punktu G, czy w ogóle istnieje. Podobno najlepiej osiągnąć go podczas pozycji od tyłu.

4. Orgazm mieszany

Wynika z jednoczesnej stymulacji różnych punktów erogennych. Najłatwiej jest go osiągnąć podczas jednoczesnych pieszczot sutków i punktu G oraz łechtaczki i punktu G. Wszystko zależy od was.

5. Seks analny

Przy prawidłowej technice pieszczot i użyciu dużej ilości lubrykantu, przyjemność może być naprawdę niesamowita. Tylko maksymalne rozluźnienie i delikatność ruchów umożliwi czerpanie rozkoszy, nie bólu.

Seks analny. Co musisz wiedzieć, by czerpać z niego przyjemność? [18+]

6. Punkt U

Tajemniczy punkt U to miejsce w kształcie litery U otaczające cewkę moczową. Zbudowany jest z kurczliwej tkanki,  która, podobnie jak inne struktury łechtaczki, jest wrażliwa na stymulację. Uwaga — jest niezwykle delikatny i łatwo sprawić „mu” ból.

7. Orgazm sutkowy

Wiadomo jak go osiągnąć poprzez pocieranie, szczypanie, uciskanie, ssanie sutków — co tam kobieta lubi najbardziej. Gdy sutki są stymulowane, uwalniana jest oksytocyna powodująca takie same skurcze macicy i pochwy, które gwarantują orgazm.

7. Orgazm strefowy

To przyjemność warunkowana przez indywidualne predyspozycje kobiety. Są panie, na które w sposób niezwykle silny działają np. pieszczoty karku, czy ruchy penisa pomiędzy piersiami. To wystarczy do osiągnięcia rozkoszy.

8. Orgazm wyobrażeniowy

Opiera się na sile fantazji i umiejętności przeniesienia emocji na reakcję ciała. Wyobrażając sobie sceny seksu, można osiągnąć rozkosz, bez użycia dotyku. Nie jest to zbyt powszechne, ponieważ wymaga umiejętności maksymalnego skupienia uwagi na przyjemności.

9. Orgazm, gdy ćwiczysz mięśnie Kegla

To właśnie te mięśnie odpowiadają za to, jak mocno odczuwasz orgazmy. Im lepiej je wyćwiczysz, tym więcej przyjemności poczujesz. A rytmiczne kurczenie i rozkurczanie mięśni Kegla po pewnym czasie może doprowadzić cię do orgazmu.

 


Seks Związek

Świetne filmy o lżejszym lub mocniejszym zabarwieniu erotycznym, które rozpalą was do czerwoności

Seksualnie
Seksualnie
27 kwietnia 2022
fot. Studio4/iStock

Gdzie szukać inspiracji i co włączyć, by podkręcić atmosferę w naszej domowej sypialni? Mamy dla was kilka filmowych propozycji. Żadnej żenady tu nie znajdziecie, same naprawdę fajne filmy!

 

„Życie Adeli”, reż. Kechiche Abdellatif

Głośny film nagrodzony Złotą Palmą w Cannes. „Życie Adeli” to odważna obyczajowo i pełna emocji historia wielkiej miłości dwóch kobiet. Film zasłynął z wyjątkowo realistycznych scen lesbijskiego seksu.

„Marzyciele”, reż. Bernardo Bertolucci 

Paryż, wiosna 1968 i trójka młodych ludzi. Francuskie rodzeństwo, Isabelle i Theo, poznaje amerykańskiego studenta Matthew, który przyjechał do Paryża. Wkrótce postanawiają zamieszkać razem i zbadać granice, do których mogą się posunąć.

„Dirty dancing”, reż. Emilie Ardolino

Szesnastoletnia Frances, zwana przez wszystkich Baby, podczas rodzinnych wakacji poznaje tancerza Johnny’ego. Pomiędzy parą powoli rodzi się namiętność i uczucie. Nie ma tutaj co prawda wielu pikantnych scen i perwersyjnych aktów, ale taniec i muzyka (nagrodzona Oskarem) sprawiają, ze wyobraźnia pracuje.

„Służąca”, reż. Park Chan-wook 

Jeden z najgorętszych filmów ostatnich lat. Za namową oszusta dziewczyna zatrudnia się jako służąca arystokratki, by pomóc mu ją w sobie rozkochać. To historia miłosna z piekielnym twistem, a damsko-damskie sceny łóżkowe ( jest ich całkiem sporo…) na długo pozostają w pamięci.

„Gorzkie gody”, reż. Roman Polański

Rejs. Na pokładzie sparaliżowany Oskar i jego żona poznają parę z Anglii. Rozmowy schodzą na intymne szczegóły, a początkowe zgorszenie i niezręczność przeradzają się w fascynację.

„Oczy szeroko zamknięte”, reż. Stanley Kubrick

Ostatni film wybitnego reżysera, który informacje na jego temat trzymał w tajemnicy i zmarł nie doczekawszy premiery swojego dzieła. Zamożne nowojorskie małżeństwo przechodzi kryzys w związku. Sytuacja skłania ich do śmiałych flirtów, erotycznych fantazji i prowokuje do zdrady. Poznają tajemne rytuały, orgie i erotyczne wyzwolenie, a przy okazji swoje ukryte pragnienia i potrzeby. W rolach głównych Nicole Kidman i Tom Cruise.

„Shortbus”, reż. John Cameron Mitchell, 2006

Bohaterowie filmu to grupa mieszkańców Nowego Jorku, których losy krzyżują się w ekskluzywnym klubie „Shortbus”. Produkcja przez wielu określana jest jako pornograficzna. W dużym skrócie to historia o poszukiwaniu orgazmu… Co ciekawe, film Johna Camerona Mitchella był inspiracją do powstania głośnego spektaklu Krzysztofa Warlikowskiego „Kabaret Warszawski”.

„9 i pół tygodnia”, reż. Adrian Lyne

Rozwiedziona Elisabeth (Kim Basinger) poznaje przystojnego maklera giełdowego Johna (Mickey Rourke), który  wciąga ją w erotyczną grę i odkrywa przed nią świat seksualnego uniesienia. Po tym filmie, jak nigdy wcześniej, lodówka kojarzy się nam z seksem, a utwór „You can leave your hat on” Jo Cocker’a namawia do erotycznych rozbieranek. Kto nie widział, niech szybko nadrabia filmowe braki, bo to klasyka i kultowa już pozycja.

 

„Nagi instynkt”, reż. Paul Verhoeven

Po tym filmie Sharon Stone na zawsze stała się seksualnym marzeniem wielu mężczyzn. Catherine Trammel (Stone) zostaje główną podejrzaną o zabicie muzyka rockowego. Prowadzący sprawę detektyw (Michael Douglas) wpada jednak w sidła pięknej femme fatale i wplątuje się niebezpieczny romans.

 

„Intymność”, reż. Patrice Chéreau

Do drzwi Jaya puka Claire, której on nigdy wcześniej nie widział i której nie zna. Kobieta przyszła do niego tylko po to aby… uprawiać seks. Sytuacja powtarza co tydzień, aż odwiedziny te stają się rytuałem. Para nie rozmawia ze sobą, jak mówi sam główny bohater, ona „przychodzi, pieprzymy się, wychodzi”. Jay pragnie jednak zrozumieć co kieruje Claire i poznaje jej męża.