Związek

Nie mieli seksu, nie mieli miłości. Letnie małżeństwo jakich wiele. Po co tak żyć?

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
27 maja 2022
fot. AegeanBlue/istock
 

Żyli nie razem, a obok siebie. Ona, wychodząc za niego za mąż, czuła niewiele. On kochał inną, ale nie mógł z nią być. Oszukiwali się przez lata. Najpierw z nadzieją, że uczucie się pojawi, później z miłości do dzieci i świętego spokoju. Takie bezpieczne życie. Dziś na rozwód namawia ją córka.

Ładne jest ich ślubne zdjęcie, choć nie ma w nim pasji. Stoją obok siebie, na  twarzach mają miłe uśmiechy, ale widać, że każde z nich myśli o czymś innym. A może nie widać tylko znam tę historię, więc widzę więcej?

Ona Agata, on Jerzy

Jej ojciec zorganizował wesele na 200 osób, matka pół roku przeżywała, gdzie rozmieści gości. Tak, Agata myślała o odwołaniu tej uroczystości, ale jak powiedziała o tym matce, tamta prawie dostała zawału: „Wstyd będzie, ja tego nie przeżyję, czego ty dziecko szukasz?”.
Wtedy Agata nie potrafiła jeszcze powiedzieć, że może szczęścia by chciała poszukać?
Miłości?
Wolności?

Jerzy Agatę lubił, ale kochał się w Hance. Tyle, że Hanka wyjechała do Kanady z innym. Agatę spotkał na dyskotece dwa tygodnie później, zagadał i tak zaczęli się spotykać.

Z seksem mówili, że najlepiej poczekać. Oboje byli katolikami, planowali poczekać ślubu. Właściwie nie wiadomo, kto o tym ślubie zaczął mówić pierwszy. Chyba jego matka: „Tak chodzisz do dziewczyny to się oświadczyć powinieneś”.
I on się oświadczył, bo go dobrze wychowali.
A ona przyjęła, bo nawet nie przypuszczała, że może odmówić. Zresztą miała już 28 lat, a w tamtym czasie 28–latki to już były stare panny.
Nie chciała być starą panną.

Rok po ślubie urodziło im się pierwsze dziecko…

…dwa lata później drugie, a za cztery trzecie. Dwie córki i syn.
On pracował, ona wychowywała dzieci. Już wtedy spali w oddzielnych pokojach. Ona, bo dzieci. On, bo z dziećmi się nie wyśpi.

Gdyby pytam ich córki, czy pamiętają jakieś objawy czułości między rodzicami, to nie pamiętają.
Kłótni też nie. Raczej rozdzielenie i obojętność. Oddzielne wyjścia, oddzielne spędzanie czasu nawet z dziećmi.
Obiady i kolacje w ciszy albo w rozmowach: „Co tam, a co słychać, co w szkole, co w pracy, kto skosi kawę w ogrodzie.

Wieczorem rozchodzili się do własnych pokoi. Czasem któreś z nich inicjowało seks. Dla świętego spokoju i uspokojenia wyrzutów sumienia. Ale to się skończyło zanim dzieci jeszcze poszły do liceum.

„Dlaczego się z nim nie rozwiedziesz?” pytały koleżanki.
„Bo mamy dzieci” odpowiadała. I przecież się nie kłócimy.
Nie miała pojęcia, że mogłaby być szczęśliwa. Nawet nie znała tego uczucia. A jeśli znała to wiązała je z dziećmi.

Ale dzieci dorastały, dwoje wyprowadziło się z domu, najmłodsza córka miała swoje życie.

Agata poczuła pustkę

Wcześniej z przerażeniem patrzyła, jak jej koleżanki się rozwodzą po latach zamrożenia. Uważała, że są szalone, ale one, po początkowym szoku, odnajdywały szczęście, przeżywały uniesienia. Naprawdę żyły.

A Agata widziała tylko bezsens i to, że się starzeje. Chciała psa, ale Jerzy się nie zgadzał. Chciała kota, też był przeciwko. W ogóle się zmienił, już nawet nie był miły, stał się za to opryskliwy i poddenerwowany. Znikał, wracał po nocy, nie odbierał telefonów.

To koleżanka najstarszej córki zobaczyła go w kawiarni z inną kobietą. Nie, nie młodszą. Nie bardziej atrakcyjną. Ale śmiał się, żartował i trzymał tamtą za rękę.
„To niemożliwe, mój ojciec się nie śmieje” powiedziała córka.

Ale zrobiła prywatne śledztwo. Okazało się, że ojciec spotyka się z dawną dziewczyną. Tą, co kiedyś wyjechała do Kanady. Powiedziała o wszystkim matce.

Agata mówiła: „Nieważne, przecież się teraz nie rozwiodę, po co”. Z dnia na dzień czuła się gorzej, bardziej pusta.
„Mamo, przerażasz mnie, ty nigdy nie żyłaś” rzuciła kiedyś córka.
Agata już to wiedziała, ale córce mówiła, że to normalne, że ludzie mają letnie małżeństwa.
Że tak wygląda życie.
Że seks nie jest najważniejszy.
A miłość to wymysł.

W każdy weekend robi rodzinny obiad

Przyjeżdżają dzieci i przez chwilę jest miło. Sąsiadka mówi: bo wy macie taką dużą, fajną rodzinę.
Agata się uśmiecha i odpowiada: „Tak, mamy”
I w głębi duszy cieszy się, że ktoś jej zazdrości. Bo ona zazdrości wszystkim, którzy mają dobre związki. Kobietom, które robią karierę, podróżują. Kobietom, które ryzykują. Zazdrości swoim córkom, że potrafią być tak wolne. Podziwia je.

„Mamo, ty nie możesz być szczęśliwa, bo się boisz bólu” ostatnio stwierdziła jej córka. „Co ty wymyślasz! Ja jestem szczęśliwa” odpowiedziała Agata. I pomyślała, że to naprawdę przesada, bo jest miliony kobiet, ludzi, jak ona. Żyjących w letnich związkach. Bez seksu albo z seksem rzadkim. Bez czułości.

PS. Agata, Jerzy i Hanka istnieją naprawdę. Agata ma 52 lata.

 

 

 

 

 

 


Związek

8 oznak potężnej osobowości. Jeśli je masz, jesteś bardziej wyjątkowa, niż ci się wydaje

Redakcja
Redakcja
27 maja 2022
fot. AleksandarNakic/iStock
 

Jeśli jesteś odważną osobą, która zwraca na siebie uwagę, nie czuj się z tym źle. Bądź dumna. Bycie oryginalnym i sobą jest o wiele bardziej satysfakcjonujące niż zmuszanie się do bycia kimś, kim nie jesteś. Im prawdziwsza dla siebie jesteś, tym lepiej.

8 znaków, że jesteś kimś o silnej osobowości:

1. Jesteś bardzo pewna siebie

Wiesz, kim jesteś i do czego jesteś zdolna. Znasz swoją wartość i nie zamierzasz iść na kompromisy. Chociaż może to być trochę odległe tu i tam, trzymasz się swoich i trzymasz się wyższego standardu.

2. Nie masz obsesji na punkcie rzeczy, które mają inni ludzie

Nie obchodzi cię, co mają inni. Wiesz, czego chcesz w życiu i gonisz za własnymi marzeniami. Nie pozwalasz innym cię definiować.

3. Nie marnujesz czasu na small talk

Jeśli chodzi o small talk, to nie twoja bajka. Chcesz rozmawiać tylko wtedy, gdy ma to znaczenie i coś z tego wynika. Bezsensowne rozmowy cię nie interesują.

4. Nie pozwalasz innym by cię kontrolowali

Ludzie wokół ciebie nie mają żadnego wpływu na to, jak prowadzisz swoje życie. Masz kontrolę nad wszystkim, co robisz i wszystko jest tak, jak powinno być.

5. Jesteś świetnym słuchaczem

Jesteś osobą, do której wszyscy przychodzą, gdy potrzebują porady. Dajesz najlepszą perspektywę i jesteś w stanie słuchać bez osądzania. Wiesz aż nazbyt dobrze, jak to jest być osądzanym i nie chcesz brać w tym udziału.

6. „Tradycyjne” – to określenie nie ma z tobą nic wspólnego

Nie jesteś zwyczajna i naprawdę się wyróżniasz, ale nie w zły sposób. Chociaż niekoniecznie jesteś tradycyjna, jesteś niesamowita na swój sposób.

7. Nie próbujesz zadowolić innych

Zadowalanie innych ludzi nie jest czymś, co cię interesuje. Jasne, lubisz, gdy ludzie wokół ciebie są szczęśliwi, ale nie będziesz dla ich zadowolenia lukrowała rzeczywistości. Po raz kolejny jesteś wierna sobie.

8. Nie usprawiedliwiasz innych

Kiedy jesteś silną i oryginalną osobą, nie usprawiedliwiasz ludzi. Popełniają własne błędy i sami za nie płacą. Wszystko jest tak, jak być powinno.


Związek

Zwierzę, które dostrzeżesz na tym obrazku, pokazuje co jest dla ciebie najważniejsze w miłości

Redakcja
Redakcja
26 maja 2022

Psychologowie tacy jak Zygmunt Freud i Hermann Rorschach słynęli z używania symboli podczas badań terapeutycznych. Wierzyli, że kiedy patrzymy na obraz, pierwsza myśl, która przychodzi nam do głowy, jest odbiciem tego, jak myślimy i czujemy. 

Obraz, który analizujemy dziś, można zinterpretować jako zawierający kilka różnych zwierząt. Zwierzę, które widzisz, może wiele powiedzieć o tym, co jest dla ciebie najważniejsze w miłości, na poziomie podświadomości. Zacznijmy więc: Jakie zwierzę widzisz?

LIS

Jesteś optymistką i beznadziejną romantyczką :). Rozwijasz się w związkach i łatwo łączysz się z innymi. W miłości zazwyczaj wybierasz partnerów, którzy dostosowują się do ciebie na niezliczone sposoby. Jesteście przyjaciółmi. Dla ciebie najważniejszym aspektem miłości jest romans. Uwielbiasz czuć tę iskrę.

Na poziomie osobistym jesteś głęboko empatyczna i łatwo jest ci zrozumieć innych. Ludzie często polegają na tobie, radzą się, a ty zapewniasz im bezstronne spojrzenie na ich problemy.

DELFIN

Masz tendencję do bycia spokojną i logiczną osobą, taką, która lubi spędzać czas w samotności. I chociaż niekoniecznie musisz być w związku, aby być szczęśliwa, kiedy już się z kimś zwiążesz, wkładasz w tę relację całe serce. Nie bawisz się w żadne związkowe gierki, a jeśli kiedykolwiek będziesz z kimś, kto zasieje w tobie choć odrobinę wątpliwości, prawdopodobnie nie pozostaniesz w tym związku na dłużej. Najważniejszy w miłości jest dla ciebie szacunek. Jeśli twój partner nie traktuje cię poważnie lub nie rozumie cię, prawdopodobnie nie zostaniesz z nim długo.

Na poziomie osobistym jesteś bardzo introwertyczna, ale nie antyspołeczna. Uwielbiasz spędzać czas z (odpowiednimi) ludźmi, ale jesteś niezwykle wybredna w kwestii tego, z kim zdecydujesz się dzielić sobą. Ale kiedy spotykasz kogoś, kto sprawia, że jesteś szczęśliwa i kto rozumie twoją wyjątkową osobowość, jesteś bardzo kochająca.


Zobacz także

Pięciu cichych zabójców udanych związków. Często o nich zapominamy

Zakazany owoc smakuje najlepiej, czyli krótka historia pocałunku

W seksie źle być księżniczką zdobywaną, czekającą na pierwszy dotyk, na słowo