Lifestyle Związek

Nie kastruj własnego chłopa! Jak codziennie zabijamy w nich męskość

Karolina Krause
Karolina Krause
30 listopada 2016
Fot. iStock/edel-fotografie
 

Od samego początku uwiódł cię swoją męskością. Tą w dosłownym tego słowa znaczeniu, rzecz jasna. Bo taki silny, zaradny, wie jak naprawić to i owo. A i ze znalezieniem drogi nie ma większego problemu. Bo za każdym razem, kiedy cię przytulał czułaś się pewnie i bezpiecznie. Tylko, że w pewnym momencie przestało ci to wystarczać. Zaczęłaś więc zachłannie domagać się więcej. No bo komu, jak komu, ale tobie się przecież należy!

Jędza w domu

Po krótkim czasie motylków i chodzenia za rączkę, miejsce słodkiej i romantycznej wersji ciebie zaczęła przejmować jędza. I to nie taka, z gatunku tych, które mężczyźni kochają najbardziej. Co raz częściej po powrocie do domu witałaś go warknięciem. No bo ile można na niego czekać z obiadem? Chociaż dobrze wiesz jakie są o tej godzinie korki i że absolutnie nie da się przyjechać szybciej. Wczoraj już wyrzuciłaś mu, że śmieci zapomniał wyrzucić, więc dzisiaj przyczepisz się o to, że kurtkę rzucił tam gdzie nie trzeba. Wprawdzie widziałaś jak robi to tylko po to, żeby jak najszybciej przywitać się z synem, ale co tam, grunt to być konsekwentną. Jeszcze tylko nie wiesz co zaplanować na jutro. Może tym razem to będą skarpetki? Tak! Skarpetki zawsze działają!

Zgryźliwe uwagi

Nawet wtedy kiedy milczałaś, w myślach już ostrzyłaś nożyczki, którymi podcinałaś mu skrzydła, za każdym razem, gdy tylko wspomniał o swoich planach. Oczyma wyobraźni już widzę twój ironiczny uśmiech, gdy on mówił ci o tym, że właśnie wychodzi na siłownie. –„ To już chyba najwyższa pora, no nie?”. Nie komentował. Tylko wychodził bez słowa. Innym razem śmiałaś się, gdy mówi ci o samochodzie, jaki mu się marzy. Bo przecież i tak nie dałby rady, to po co w ogóle o tym rozmawiać? Tym razem też twardo przyjął to na klatę.

Każdy głupi to potrafi

No więc poszłaś o krok dalej. Podważając jego autorytet jako mężczyzny w ogóle. Właśnie wtedy nabyliście nowe meble z Ikei. Chyba lepsza okazja nie mogła ci się trafić! On, jak każdy zdrowy facet próbował je złożyć metodą prób i błędów. Sam więc prosił się o to, żeby mu wreszcie powiedzieć, że nic nie potrafi zrobić dobrze, że sama zrobisz to lepiej i zrobiłaś. Bo przecież każdy głupi potrafi odczytać instrukcje. Bez słowa przekazał ci tylko śrubokręt. Myślałaś, że nic sobie z tego nie robi. Tymczasem jego męskość kurczyłą się za każdym razem, gdy go krytykowałaś. Ale, jak miał ci o tym powiedzieć? Jak wyznać, że czuł się przy tobie coraz mniej męski? Przecież wtedy byłby skończony. W oczach twoich i własnych, więc lepiej już było siedzieć cicho.

Jak nie ty, to ktoś inny

A dla ciebie ta cisza była jak płachta na byka. Wyrzucałaś mu, że nigdy nie potrafi podjąć decyzji, że w ogóle nie można na niego liczyć. Bo z tymi zawiasami od szafki już sobie poradziłaś. W zeszłym tygodniu przyszedł już Jacek, żeby to naprawić. Jacek – czyli wasz sąsiad. Inny facet. Cios poniżej pasa.

Krytyka przy znajomych

Jeśli jeszcze w ogóle coś zostało mu wtedy między nogami to miałaś na to broń ostateczną – krytykę przy znajomych. No wówczas to mogliście wspólnie się ponaśmiewać, jaki to on nieudolny. Bo tych mebli nie poskręcał, bo sama musiałaś to zrobić, w ogóle wszystko musiałaś robić sama, bo jego i tak wiecznie nie ma.

A potem przyszło zdziwienie, że wszystko na twojej głowie, a przecież jest was dwoje. Przecież wcześniej sam robił pranie. Potrafił zrobić rano naleśniki, zanim wyjdzie do pracy, potrafił zaskoczyć sprytem i pomyślunkiem, a teraz ciągle się miga. A jak ma się nie migać skoro wszystko potrafisz zrobić lepiej niż on? Czy naprawdę jesteśmy tak bardzo samowystarczalne? Czy naprawdę chcemy przy sobie facetów bez cojones? Zwróćmy im je. Bez właściciela i tak na nic się nam zdadzą:)


Źródło: polki.plsentymenty.com.pl


Lifestyle Związek

7 faktów o penisie, o których nie słyszałyście na lekcjach biologii

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 listopada 2016
Fot. iStock / lolostock
 

No tak, penis — słowo klucz, większości kobiet kojarzy się przede wszystkim jako dostarczyciel przyjemności, ewentualnie narzędzie reprodukcji. Odkąd wiemy o nim ciut więcej, niż zdążyłyśmy podejrzeć w chłopięcej szatni po lekcji W-F, ciekawość wcale nie maleje. 

Co prawda ciekawość dorosłych dziewczynek zawęża się do tematu wielkości i możliwości tego magicznego narzędzia, ale są fakty, które dla samej wiedzy warto poznać. A następnie odpytać z niej największych przyjaciół penisa — mężczyzn.

Penis – 7 faktów, których do tej pory miałyście prawo nie znać

1. Przeciętna średnia

Mały, ale wariat? Żarty, żartami, a badania naukowe swoją drogą. Średnia długość penisa nie jest żadną tajemnicą, cokolwiek innego twierdzą panowie.

Debby Herbenick, badacz z Indiana University, przeprowadził wśród 1,661 mężczyzn badanie, polegające na zmierzeniu długości i obwodu penisa. Mężczyźni przedstawili swoje dane on-line, w czasie ich pomiaru podczas erekcji. Oto wyniki:

  • najmniejszy penis podczas badania wynosił około 4 cm,
  • największy wyniósł 26 cm,
  • średnio obwód wynosi około 12,2 cm,
  • co ciekawe, mężczyźni pobudzeni poprzez seks oralny, ze względu na lepsze ukrwienie, odnotowują większy rozmiar penisa niż ci, którzy osiągnęli erekcje poprzez fantazjowanie.

2. Rozmiar jest istotny

Według badań opublikowanych w 2012 roku w Journal of Sexual Medicine, kobiety, które doświadczają orgazmów pochwowych, mają lepsze doznania z mężczyznami o większym obwodzie penisa. W 2013 roku w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences, opublikowano wynik innego badania — idealny rozmiar penisa zależy od wysokości danej osoby oraz nie długość, tylko obwód jest najważniejszy dla większości kobiet.

3. Co dwie główki, to nie jedna?

Zdarza się, że mężczyzna rodzi się z dwoma penisami, co medycyna określa mianem diphallus. Niestety, oba organy rzadko są w pełni funkcjonalne, i towarzyszą im inne anomalie w okolicy narządów płciowych, które wymagają operacji naprawczej.

4. O tym marzą kobiety, mężczyźni nie

Inne zaburzenie nazywa się priapizmem i jest to nic innego, jak stały, bolesny wzwód. W wyobraźni może to kusić, jednak wielogodzinna erekcja, spowodowana jest uszkodzeniem odpływu krwi z penisa do organizmu. Czasem może wiązać się z niedokrwistością sierpowatokrwinkową lub białaczką.

5. Penis z … kolcami

Badacze stwierdzili, że liczne zwierzęta — w tym szympansy — mają keratynowe kolce na penisie. Badacze stwierdzili, że ludzie pierwotni również je mieli, ale tego fragmentu DNA nie mieli już neandertalczycy, a to oznacza, że zniknął on ponad 800 tys. lat temu. Kolce służyły do usuwania nasienia konkurentów, którzy wcześniej próbowali zapłodnić tę samą samicę.

6. Sen przynosi erekcję

Większość mężczyzn ma od trzech do pięciu erekcji podczas szybkich ruchów gałek ocznych (REM). Ta faza marzeń sennych jest najbardziej pracowita dla śpiących panów.

7. Nie wszyscy mężczyźni są zadowoleni ze swoich rozmiarów

Badania opublikowane we wrześniu 2013 roku w Journal of Sexual Medicine określają, że 30% Brytyjczyków nie zachwyca rozmiar ich penisa. Badania nie wykazały związku między obawami a rzeczywistym rozmiarem penisa. 


źródło: www.livescience.com


Lifestyle Związek

15 znamion toksycznej miłości

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
30 listopada 2016
Fot. iStock / becau
Następny

Czasami miłość zaślepia nas tak mocno, że nie nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że rani nas i niszczy. Po cichutku, w białych rękawiczkach, dzień po dniu. Pewnego dnia budzimy się jak ze snu – i dopiero wtedy widzimy, gdzie i z kim jesteśmy.

Choć miłość może naprawdę wiele udźwignąć i wiele jest warta, są rzeczy, na które nigdy nie powinnyśmy się godzić. Ta toksyczna, wysyła do nas od początku sygnały, których próbujemy nie widzieć, racjonalizujemy je z całych sił, tłumaczymy i wierzymy, że my, że ta nasza wyjątkowa miłość – zmieni wszystko. Niestety, to nie może się udać. Dlaczego?

Bo miłość prawdziwa krzywdzić nie potrafi. Jak rozpoznać, że własnie wkładamy serce do klatki? Na początek warto poznać znamiona toksycznej miłości, wiedzieć, jakie zostawia ślady.

PS: Toksyczna, tak ładnie brzmi – ale za tym słowem tak naprawdę kryje się zwykła przemoc.


Na podstawie: lovepanky.com

Zobacz także

Wyszłam za mąż z rozsądku

Jeśli boisz się odejść, bo myślisz, że nie spotkasz nikogo „lepszego” – przeczytaj ten list

Dezodorant, który nie podrażnia, a jednocześnie chroni przed przykrym zapachem? Znalazłyśmy!

5 rad, jak wybrać internet mobilny i nie przepłacić