Związek

„Mili faceci” to niekoniecznie dobrzy partnerzy. Poznaj różnicę

Redakcja
Redakcja
28 czerwca 2019
Fot. iStock/Tempura
 

Być może wyda się to wam niedorzeczne. Przecież chyba właśnie tego chcemy w miłości – „miłego” faceta, z którym można w spokoju i bez rozedrgania emocjonalnego przejść przez życie. A jednak „miły” nie jest synonimem „dobrego”. I niekoniecznie jest tym, czego naprawdę pragniesz…

Kilka różnic między miłym facetem, a dobry człowiekiem, partnerem:

Różnica 1

„Miły facet” robi dla ciebie „miłe rzeczy” i oczekuje tego samego w zamian. Zabierze cię w miejsce o którym marzyłaś, a potem będzie czekał na rewanż.

U dobrego człowieka ta chęć sprawienia ci przyjemności pochodzi z wnętrza. Jest dobry z natury. Nie spodziewa się, że ludzie będą się zachowywać jak on.

Różnica 2

Dla miłego faceta publiczny wizerunek ma ogromne znaczenie. Cokolwiek robi, myśli o tym by dobrze wypaść. On musi być kochany i podziwiany przez wszystkich. Ale dobry człowiek jest jedynie świadomy pozytywnych cech swojego charakteru. Nie robi nic pod publiczkę.

Różnica 3

Granice u miłego faceta są płynne. Kształtuje je według swoich potrzeb. Dlatego zobaczysz w końcu coś, czego byś się po nim nie spodziewała.

Dobry człowiek dobrze zna swoje granicę. Wie, kiedy się zatrzymać i kiedy zatrzymać innych.

Różnica 4

Miły facet schlebia swojej ukochanej połówce i sprawia, że ona ​​czuje, że jest jego światem.

Dobry człowiek rozumie wartość prawdziwej miłości i wie, że bycie w romantycznej relacji z kimś nie oznacza odtrącenia innych. Kocha i po prostu daje ci szacunek i uwagę, na którą zasługujesz, ale nie rezygnuje z relacji z innymi.

Różnica 5

Odrzucenie przeraża miłego faceta. Zawsze szuka potwierdzenia swojej wartości. Dobry człowiek natomiast zna swoją wartość. Widzi akceptację i odrzucenie w tym samym świetle.

Różnica 6

Miły facet często ukrywa, maskuje swoje zamiary i działania. Dobry człowiek jest uczciwy. Jego cele i motywy są jasne dla wszystkich i dla niego samego

Różnica 7

Dla miłego faceta zawsze istnieje osoba lub incydent, za które winny jest wszystkie jego niepowodzenia.  Dobry człowiek nigdy nie obwinia innych. Weźmie odpowiedzialność za swoje działania.


Na podstawie: themindsjournal.com


Związek

Drugie dziecko potrafi naprawdę dać w kość – mówią naukowcy

Redakcja
Redakcja
28 czerwca 2019
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
 

Badania pokazują, że drugie dziecko, zwłaszcza płci męskiej, częściej wpada w tarapaty niż pierwsze i ma tendencję do sprawiania rodzicom większej ilości kłopotów. A wina za ten stan rzeczy leży po stronie rodziców.

Naukowcy przeanalizowanie łącznie losy kilkadziesiąt tysięcy dzieci z Danii i Florydy, aby dowiedzieć się, czy kolejność narodzin ma wpływ na prawdopodobieństwo, że dana osoba będzie miała „kłopoty w szkole”, zaangażuje się przestępczość nieletnich lub przestępczość dorosłych. Badacze porównywali sytuację dwójki pierwszych dzieci w rodzinach z dwójką lub większą ilością potomstwa (rodzeństwo musiało mieć tę samą matkę i ojca) i skupili się na rodzinach, w których drugie dziecko było chłopcem (ponieważ statystki pokazują, że nastoletni chłopcy popadają w kłopoty częściej niż dziewczęta w tym wieku). Warto dodać, że ta tendencja to pakowania się w kłopoty była znacznie bardziej wyraźna wśród par braci niż wtedy, gdy chodziło o siostry.

Naukowcy uważają, ze za tę sytuację odpowiadają… różnice w uwadze rodzicielskiej. Co to konkretnie znaczy?

Pierworodne dzieci dużo bardziej przykuwają uwagę rodziców, bo są, mówiąc brutalnie „pierwszym doświadczeniem” rodzicielstwa. Przy drugim dziecku stresujemy się mniej i bardziej odpuszczamy, nie zawsze słusznie. Poza tym, nie zapominajmy o tym, że o ile pierworodni mają wzory do naśladowania w postaci dorosłych, następne dzieci naśladują starsze rodzeństwo…

Drodzy rodzice, nie zaniedbujmy „drugich” dzieci. Choć nasze rodzicielstwo jest już nieco bardziej „wyluzowane”, poświęcajmy im tyle samo troski i uwagi, co pierworodnym!


Na podstawie: scarymommy.com


Związek

Pijesz ciepłą wodę z cytryną każdego ranka? Dowiedz się, dlaczego warto wprowadzić ten nawyk do codziennej rutyny

Redakcja
Redakcja
28 czerwca 2019
Fot. Pixabay / LeonTing / CC0 Public Domain

Kiedy termometr za oknem wskazuje 30 stopni o 8 rano, zimna woda może wydawać się bardzo orzeźwiająca, ale niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że w  rzeczywistości utrudnia ona proces wchłaniania składników odżywczych podczas trawienia, ponieważ nasz organizm musi skupić się najpierw na rozgrzaniu temperatury ciała.

Już w starożytnej kulturze chińskiej i indyjskiej wierzono, że picie gorącej wody po przebudzeniu pomaga poprawić trawienie. Dziś niektórzy twierdzą nawet, że gorąca woda może wpłynąć pozytywnie na twój układ nerwowy. Picie zimnej wody do posiłku w chińskiej kulturze jest postrzegane jako brak równowagi,  Chińczycy zazwyczaj popijają obiad gorącą herbatę lub ciepłą wodą.

Wiecie dlaczego warto wprowadzić nawyk picia gorącej wody z cytryną do porannej rutyny? Tak przygotowany napój:

Oczyszcza drogi oddechowe

Kiedy jesteś chory, wszyscy zalecają ci popijanie gorącej herbaty, bo to pozwoli szybciej pozbyć się kataru lub infekcji zatok. Gorąca woda szybciej niż zimna przemieszcza śluz, co może przyspieszyć tempo rekonwalescencji.

Picie gorącej wody rano pomoże ci lepiej oddychać,  sok z cytryny dodatkowo wzmacnia układ odpornościowy dzięki dużej ilości przeciwutleniaczy.

Wspomaga trawienie

Ciepła woda poszerza naczynia krwionośne i zwiększa przepływ krwi do jelit, co pomaga przyspieszyć trawienie. Taki napój pomaga również utrzymać lepszy poziom nawodnienia, co oznacza, że ​​organizm szybciej pozbywa się toksyn.

Koi nerwy

Ponieważ organizm musi ogrzać zimną wodę do naturalnej temperatury ciała, wymaga to zużycia większej dawki energii. Ma to wpływ na układ nerwowy, może zwiększać uczucie niepokoju i stresu przez cały dzień. Picie ciepłej wody może pomóc Ci się zrelaksować i odczuwać mniej stresu, zwłaszcza jeśli dodasz cytrynę. Wykazano, że ten owoc poprawia nastrój i stabilizuje emocje. Może także poprawić koncentrację i skupienie dzięki aktywacji neuroprzekaźnika zwanego noradrenaliną, który wpływa na część mózgu kontrolującą naszą uwagę.

Działa na zaparcia

Gorąca woda pomaga skurczyć jelita, podczas gdy zimna woda może znacznie spowolnić działanie enzymów trawiennych. Jeśli cierpisz na zaparcia, picie ciepłej wody o poranku może pobudzić jelita. Dodatkowo cytryna zawiera formę rozpuszczalnego błonnika zwanego pektyną, która może poprawić zdrowie jelit i wpłynąć pozytywnie na trawienie cukrów i skrobi. Może to pomóc w kontrolowaniu poziomu cukru we krwi i zapewnić regularne wypróżnienia.

Tyle właściwości w dwóch, naturalnych składnikach – warto się samemu przekonać jak wpłyną one na stan naszego zdrowia.


Na podstawie: powerofpositivity.com


Zobacz także

Czy z nami – kobietami, naprawdę tak trudno wytrzymać? Fajna żona ma kilka własnych zasad

Dobrze widzi się tylko sercem? Bzdura. To, co najważniejsze, powinno być widoczne dla oczu!

7 znaków, że on na ciebie nie zasługuje