Związek

„Mąż chce otwartego związku. Uważa, że ma prawo mieć przyjaciółki, podobno nie do seksu”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
20 października 2022
fot. Mindful Media/iStock
 

Zastanawiam się gdzie są granice otwartości w związku. Kiedy zaczyna się emocjonalna zdrada? Gdzie kończy wolność, zaczyna egoizm i ranienie drugiej strony? Zaspokajanie siebie. Czy jeśli mój partner umawia się na spacery z psami z inną kobietą to jest okej? A jeśli z inną pisze na Instagramie i regularnie komplementuje jej profil to jest w porządku?

Przypadek 1

Rok temu odkryłam, że na Instagramie utrzymuje kontakty towarzyskie z innymi kobietami. Nie, nie było tam żadnych wielkich dwuznaczności. Więc niby nic, a jednak poczułam się dziwnie. Bo dlaczego tworzył intymną grupę z kobietami z netu?
Opisywali sobie, co robią w ciągu dnia. On wrzucał swoje foty. Niby żartobliwe– jak robi naleśniki albo zakupy, ze spaceru, ale nie pamiętam, kiedy dostałam od niego zdjęcia– chyba w ciągu pierwszych trzech lat znajomości. Generalnie gadki szmatki, ale…. Pisał tam rzeczy, których nie opowiadał mi. Co zrobił szef, jak się czuje psychicznie, co go wkurza.
W końcu odkryłam, że robi zdjęcia z naszego wyjazdu, a tam ani razu nie pada, że „my”, w sensie on z żoną, dziećmi. Zawsze „ja”. Ubodło. Nie jestem zwolenniczką niewolnictwa w związku, mam kolegów, ale jeśli już piszę z kimś, używam sformułowania: „my”.

Oczywiście usłyszałam, że się czepiam, to nieracjonalne. Przecież to ze mną jest i mnie kocha i o co mi chodzi, one wiedzą, że jest w związku. Ale proszę bardzo przestaje pisać.

Otwarty związek. Czy to w ogóle może się udać?

Przypadek 2

Jednej z tych dziewczyn nieustannie prawił komplementy na Insta– jakie mądre rzeczy pisze, jakie piękne zdjęcia robi. No szczerze, nie pamiętam, żeby mi coś pisał takiego publicznie- podobno jest introwertykiem.
Cóż, właśnie widać.

Spytałam o to. Ale o co mi chodzi przecież ja też komentuje i pisze z ludźmi na Insta. Tak, z kobietami. Im pisze miłe rzeczy.

Przypadek 3

Zerwałam więzadło w kolanie. Operacja, rehabilitacja– przez wiele miesięcy nie mogłam być aktywna sportowo. Partner, zresztą ja też, jest uzależniony od sportu– biega, chodzi po górach. Siłą rzeczy od jakiegoś czasu nie mogę mu w tym towarzyszyć. Spędza czas sam o co nie miałam pretensji. Wiem, że musi uprawiać sport, żeby dobrze się czuć.
Kilka dni temu okazało się, że ma koleżankę od spacerów i biegania, to sąsiadka, uwielbia aktywność fizyczną „Przecież potem będziemy razem biegać”.

Twierdzi, że się z nią specjalnie nie umawia. Ostatnio zdradził go przypadkiem kumpel. „W. zadzwonił do mnie jak ta wasza sąsiadka odwołała mu spacer w ostatniej chwili”. Zrobiłam zdziwioną minę, bo nie wiedziałam o umówionych spacerach z sąsiadką. W towarzystwie konsternacja. Jego argument– przecież mi mówił.

Taaa, mówił, mówił mi o tym, że ją czasem spotyka, a nie że się z nią umawia na spacery, czy sport.

Generalnie to się czepiam i on chciałby „otworzyć” związek. Nie, nie na seks. Na rozmowy z innymi ludźmi (kobietami), na spotykanie się oddzielnie. Twierdzi, że jestem chorobliwie zazdrosna, że się czepiam. On ma prawo mieć przyjaciółki, koleżanki. „Albo proszę bardzo, zamknę się z tobą. Tego chcesz?” manipuluje mną.
Tak, czuję się manipulowana.
I właściwie dlatego piszę.

Czy to jest normalne? Zdrowe? Czy jestem chorobliwie zazdrosna? (Naprawdę nigdy nie byłam).
Nie wydaje mi, żeby tak się zachowywał zakochany facet.
Intuicja mi krzyczy: red flag, red flag

Z drugiej strony jesteśmy razem 12 lat, mamy dwoje dzieci, dobry seks, chodzimy na randki. Gdy go pytam, czego mu brakuje, mówi że niczego, jest dobrze.

Akurat.

Twój facet chce mieć przyjaciółkę? Niech ma. Ale tych czterech zasad musi przestrzegać



Związek

Skąpa miesiączka – o czym może świadczyć? Czy zawsze jest powodem do niepokoju?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
20 października 2022
fot. LaylaBird/iStock

Skąpa miesiączka czyli Hypomenorrhoea, choć nie zawsze jest objawem choroby, powinna skłonić do wizyty u ginekologa. Zaburzenia menstruacji mogą świadczyć o pogorszeniu ogólnego stanu zdrowia. Jakie są przyczyny skąpego krwawienia i czy zawsze jest ono powodem do niepokoju?

Skąpa miesiączka – kiedy o niej mówimy?

Skąpa miesiączka trwa zaledwie 1-2 dni i charakteryzuje się małą utratą krwi – nie więcej niż 30 ml krwi. Prawidłowo, podczas menstruacji kobieta traci od 50 do 150 ml krwi. Cykl miesiączkowy uzależniony jest od wielu czynników np. działania hormonów czy ogólnego stanu zdrowia. Duży wpływ mają także czynniki zewnętrzne np. sytuacje stresowe.

Jakie mogą być przyczyny skąpej miesiączki? 

Ciąża

Przyczyną skąpej miesiączki może być ciąża. Zdarza się, że w terminie spodziewanej miesiączki, szczególnie w pierwszych miesiącach ciąży, pojawia się delikatne krwawienie. Choć zdaniem wielu kobiet krwawienie wyklucza ciążę, to nie do końca zawsze jest to prawdą. Niewielkie krwawienie, które wystąpi kilka dni przed terminem spodziewanej miesiączki może być oznaką krwawienia implantacyjnego, które pojawia podczas zagnieżdżenia zarodka w jamie macicy.

Tabletki antykoncepcyjne

Skąpe krwawienie, które utrzymuje się przez dłuższy czas, zawsze należy skonsultować z lekarzem. Jedną z możliwych przyczyn nieprawidłowości może być przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych. Mechanizm działania antykoncepcji polega na hamowaniu fazy wzrostowej endometrium, w wyniku czego krwawienie miesiączkowe trwa zaledwie 1-2 dni i jest bardzo skąpe. Zdaniem lekarzy, skąpe miesiączki będące skutkiem przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych, nie stanowią zagrożenia dla zdrowia kobiety.

Choroba tarczycy

Może się zdarzyć, że skąpe krwawienie miesiączkowe jest wynikiem chorób tarczycy. Niedoczynność tarczycy wpływa na długość cyklu miesiączkowego i może przyczynić się do krótszych i bardziej skąpych krwawień. Przy problemach z tarczycą bardzo istotne jest wykonanie szeregu szczegółowych badań.

Cykle bezowulacyjne

W cyklu bezowulacyjnym, miesiączka może pojawić się w innym terminie niż spodziewany. Dodatkowo może wystąpić nieprawidłowe, skąpe krwawienie lub jedynie plamienie. Kobiety starające się o dziecko powinny przeprowadzić szczegółowy monitoring cyklu, który pozwoli na dokładne jego prześledzenie.

Zaburzenia hormonalne

Zaburzenia hormonalne związane z zespołem policystycznych jajników mogą przyczynić się do występowania skąpych i nieregularnych miesiączek. Dodatkowo może pojawić się nadmierne tycie, nadmierne owłosienie na twarzy, plecach, pośladkach i udach, a także nasilony trądzik na twarzy, plecach i klatce piersiowej. W leczeniu zespołu policystycznych jajników niezbędna jest hormonoterapia. Zaleca się także zrzucenie nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Zobacz również: 8 sposobów na PMS, które pomogą pozbyć się przykrych dolegliwości przed miesiączką

Torbiele jajników

Skąpe miesiączki mogą towarzyszyć torbielom jajników. Kobieta może uskarżać się na ból brzucha, bolesność jajników, wzdęcia, zaparcia, ból głowy, mdłości czy wymioty. Duże torbiele zazwyczaj wymagają leczenia hormonalnego, którego zadaniem jest przywrócenie równowagi hormonalnej w organizmie. Małe, w większości przypadków nie stanowią żadnego zagrożenia i nie wymagają leczenia.

Hiperprolaktynemia

Hiperprolaktynemia czyli przekraczający normę poziom prolaktyny w surowicy krwi może objawiać się skąpymi miesiączkami. Dodatkowo kobieta może uskarżać się na pogorszone samopoczucie, drażliwość, ból głowy, piersi, kłopoty z cerą, a nawet stany depresyjne.

Zobacz również: Krwawienia między miesiączkami. Co je powoduje i kiedy koniecznie trzeba omówić problem z ginekologiem?

Nadmierny wysiłek fizyczny

Nadmierna ilość wyczerpujących treningów może być przyczyną skąpej miesiączki. Długotrwały wysiłek fizyczny zaburza równowagę hormonalną, co w konsekwencjo może doprowadzić do skąpego krwawienia menstruacyjnego.  Zbyt rygorystyczne podejście do ćwiczeń często skutkuje niedoborem masy ciała, która również może doprowadzić do omawianej nieprawidłowości.


źródło: Poradnik Zdrowie

Zobacz także

Seks podczas okresu

Seks podczas miesiączki może być bezpieczny i dać nieziemską przyjemność. Trzeba tylko wiedzieć, jak TO robić

Za chwilę sprawią, że zawali się czyjś świat. Ale to ich nie obchodzi, chcą tylko nareszcie być ze sobą „naprawdę”

Pamiętajcie, istnieje życie po zdradzie. Wiem, bo sama tam byłam. Byłam kobietą zdradzoną