Go to content

A może nie odpisuje, bo zapadł w śpiączkę albo miał wypadek? Serio? 11 przykazań ofiary ghostingu

fot. petekarici/iStock

Amerykanie, którzy lubią wszystko nazywać, wymyślili określenie „ghosting” (od „ghost” – duch). Co to oznacza? Scenariusz zwykle jest podobny. Para poznaje się na imprezie lub na portalu , idzie na kilka randek i w końcu do łóżka. Spotka się jeszcze ze trzy razy, jest fajnie i nagle… Cisza! On nie daje znaku życia. Ona czeka – dzień, tydzień. Nic, zero telefonów, SMS-ów. Facet przepadł niczym duch. Ona więc wpada w panikę, że na pewno coś mu się stało. Może zginął w wypadku? Bo jak inaczej wyjaśnić nagłe zniknięcie, którego nic nie zapowiadało? Wtedy wchodzi na jego Instagram i Facebooka i widzi jak na dłoni, że on jednak żyje i nadal świetnie się bawi. Tylko że zapomniał poinformować, że zrywa, bo już nie ma ochoty się z nią spotykać.

Nie powiedział nic. Nie odpowiada na wiadomości i nie odbiera telefonów. Co teraz? Pewnie przychodzi ci do głowy jakaś zemsta. Spoko! Zrób to, blokowana złość jest bardzo kiepskim uczuciem, które może eksplodować. Chcesz, to napisz mu kilka gorzkich słów na Facebooku (tak, żeby wszyscy widzieli). Chcesz, to przebij mu oponę. Chcesz… spoko! Ale potem milcz, spróbuj zapomnieć i powiedzieć sobie koniec i kropka. A jeśli kiedykolwiek przyjdzie ci do głowy, żeby napisać mu SMS-a, pomyśl:

1. On wcale nie był taki fajny 

Tu koniecznie tutaj wymień kilka jego wad. Twierdzisz, że nie on ich nie ma? Niemożliwe! Facet, który ghostuje, musi być mentalnym dupkiem. Musi mieć całą masę rozlicznych fatalnych cech charakteru – jak choćby tchórzostwo.

2. Trzeba się szanować!

Nic ci z tego nie przyjdzie, że jeszcze raz dasz mu dowód, że bardzo tęsknisz, choć on ma cię absolutnie w… nosie. Kolejne SMS-y tylko utwierdzą go w przekonaniu, że jest zajebisty i może postępować raniąco i nonszalancko bez końca, ponieważ upokorzone babki nadal go pragną. Bądź więc twarda i lojalna wobec pań, które kiedyś staną na jego drodze.

3. Za miesiąc nie będziesz o nim pamiętać

Bądź spokojna, czas mimo wszystko jakoś leczy rany. W końcu spotkałaś się z nim tylko trzy razy. To nie był wieloletni traumatyczny związek. Powinnaś więc za kilka tygodni uleczyć się z tej pseudo miłości. Tylko na razie, na samym początku zaciśnij zęby. Mocno!

4. Dlaczego te myśli wracają?

To naturalne! Ponieważ on nie wytłumaczył ci, dlaczego nie chce z tobą być, fantazjujesz. Nie możesz domknąć sprawy i opłakać jej raz, a dobrze, by ruszyć dalej. To zdecydowanie utrudnia twoją sytuację. Ale nie znaczy, że sobie nie poradzisz.

5. Za żadne skarby nie pisz po pijaku

Wtedy chcesz mu wszystko wygarnąć, obrzucić go obelgami i uświadomić, jak bardzo cię skrzywdził. Daj spokój, na 99% jak się obudzisz rano na kacu, będziesz wszystkiego żałować. A psychologowie twierdzą, że część ghostujących nie kontaktuje się z porzuconymi kobietami, by zaoszczędzić im cierpień. Ca za pokrętna logika! Nie trafisz za nią.

6. Nie tłumacz go

A może jednak nie przyszedł na spotkanie, bo wyjechał? A może nie odpisuje, bo był w szpitalu i zapadł w śpiączkę? Serio! Przestań żyć w świecie fantazji. Koleś cię po prostu olał i – jakkolwiek brzmi to do bani – szkoda twojego czasu na rozmyślenie i gdybanie.

7. Nie patrz, czy coś polubił

Fakt, że ten facet po kilku tygodniach postawił „kciuk w górę” przy twoim zdjęciu, nie oznacza, że znów jest tobą zainteresowany, ale tym razem to już tak na serio. Nie, on to najprawdopodobniej robi całkowicie bezrefleksyjnie. Nie daj się nabrać.

8. Przypomnij sobie, jak się naprawdę czułaś

Jeśli on przez przypadek po raz kolejny stanie na twojej drodze, koniecznie przypomnij sobie tamten gorączkowy tydzień: jak zakochana szukałaś go, dzwoniłaś i słałaś SMS-y. Jeśli ta fala uczuć na nowo przypłynie do ciebie, zadziała jak straszak. Z całą pewnością nie umówisz się z nim kolejny raz na rankę.

9. Pozwól sobie cierpieć

To zrozumiałe, że jeśli zostałaś potraktowana w tak brutalny sposób, uderzyło to w twoje poczucie wartości. Teraz możesz zastanawiać się po stokroć: czy jestem faktyczna warta miłości. Uwierz, że jesteś! To z tym tchórzliwym facetem jest coś nie tak. Nie z tobą!

10. Nie obwiniaj się bez przerwy

Czym go zniechęciłam do siebie? Co zrobiłam nie tak? Niestety ghosting jest wyjątkowo perfidny, bo nie pozwala zrozumieć, jakie są przyczyny porzucenia. Nie masz szansy zapytać, więc tylko fantazjujesz i miesiącami zamęczasz siebie pytaniami. Ale kiedyś trzeba powiedzieć sobie stop.

11. Daj szanse mężczyźnie…

Ale zupełnie innemu! Jeśli milczysz, to ghostujący może znów nabrać ochoty na spotkanie z tobą. W tym starciu na 99% jesteś bez szans. Otwórz się na związek, znajdź siebie w siłę na kolejne ryzyko, ale na pewno nie z facetem, który nie potrafi zrywać i boi się spojrzeć porzucanej kobiecie w twarz z troską i współczuciem.