Związek

„Gderanie i brak seksu to zabójcy miłości. Kiedy żona mnie docenia, mogę góry przenosić”

Redakcja
Redakcja
3 stycznia 2022
Fot. iStock/Bobex-73
 

Mężczyzna, któremu partnerka powie, że jest nieudacznikiem, cierpi. Wystarczy, że usłyszy z drwiną: „Znowu ci się nie chciało. Jesteś leniem” –  zamyka się w sobie. Zachowuje się, jakby cały świat mu się rozpadł. Dlaczego faceci potrzebują pochwał i uciekają przed kobietami, gderającymi i stawiającymi coraz wyżej poprzeczkę, rozmawiamy z Tomaszem, który poprosił redakcję o anonimowość.

Jak się czujesz?

– Dzisiaj świetnie, bo kiedy żona mnie docenia, mogę napie*****ć się w dziesięciu (śmiech).

Co to znaczy?

– Góry przenosić! Walczyć ze smokami! Pokonywać najgorsze trudności! Ostatni rok mieliśmy naprawdę trudny. Musiałem zmienić pracę, bo w poprzedniej panował mobbing. Moja żona zaś straciła w pandemii zatrudnienie. U syna psycholog zdiagnozował zespół Aspergera, a u starszej nastoletniej, córki psychiatra – depresję. Generalnie, jako rodzina, mamy teraz pod górkę. A żona sporo ode mnie wymaga i ja nie ze wszystkim daję sobie radę. Pytanie, czy jakikolwiek inny facet dałby radę?

Staram się, ale od miesięcy sam utrzymuję rodzinę, śpię po pięć godzin na dobę. No i prawda jest taka, że od żony coraz częściej słyszę: „Nawet tego nie potrafisz załatwić!”. Wkurzam się, bo zadania, które mam przed sobą postawione, są raczej złożone. Musimy np. zmienić mieszkanie na tańsze i o paradoks – najlepiej większe. Powinienem też znaleźć dodatkową pracę, bo budżety nam się ostatnio nie dopinają. Ale kiedy Kaśka jest na mnie wściekła, chodzę jeszcze bardziej struty i nie mam sił do życia. Skończyło się na tym, że dwa miesiące temu słabo spałem i na wszystkie pytania odpowiadałem z dużym opóźnieniem. Poszedłem więc do psychiatry i teraz biorę antydepresanty. Jest o niebo lepiej.

Dlatego właśnie pytałam, jak się czujesz, bo wiem, że masz depresję.

– Teraz już dobrze. Aż boję się, co będzie, gdy każą mi odstawić leki. Nie chcę znów czuć się tak źle.

Na czym polega to docenianie ciebie przez żonę, od którego zaczęliśmy rozmowę? Chodzi o dobre słowo?

– Może być dobre słowo, ale nie musi.

My kobiety, jeśli czegoś chcemy od facetów, często świadomie na wyrost chwalimy mężów. Wiemy, że to działa. A jak się z tym czują mężczyźni?

– Chwalcie nas tak dalej, nam to nie przeszkadza.  (śmiech). Intuicyjnie wiemy, kiedy to jest ściema. Jak żona nagle zmienia się w „samą słodycz”, która słodzi za to, że wyszedłem z psem na spacer, to podejrzewam strategię.

Ponieważ codziennie wychodzę z tym psem, zanim rodzina się obudzi, mniemam, że taka nagła pochwała, to niska piłka. Wtedy czuję, że zaraz nadjedzie od żonki duże poważne zlecenie. (śmiech).

Słuchaj, ja nie wiem, czy mogę być reprezentatywny dla jakiejś grupy facetów, bo jednak jestem mocno związany ze swoją żoną. W zasadzie nie mam grupy przyjaciół, z którymi widuję się regularnie. Moimi najbliższymi przyjaciółmi są żona i dzieci. To nasz świadomy wybór. A może głównie mój? Nigdy nie czułem się dobrze w dużych skupiskach ludzi i na imprezach. Dobrze mi, kiedy jestem w gronie bliskich osób i z nimi czuję się najbezpieczniej. Czasem jednak zastanawiam się, czy moje przywiązanie i miłość do Kaśki nie są zbyt intensywne. W zasadzie nie pamiętam, byśmy spędzali więcej niż dwa dni bez siebie. Zawsze jesteśmy razem.

 

fot. princessdlaf/iStock

Jesteście zbyt blisko? Co masz na myśli?

– Miałem specyficzne relacje z mamą, która większość mojego dzieciństwa spędzała w szpitalach psychiatrycznych. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale to było trudne. Mnie i siostrę wychowywał ojciec. Dlatego wydaje mi się, że zawsze tęskniłem za silną więzią z kobietą. Być może więc bardziej niż inni cierpię dziś, kiedy żona mnie odrzuca. Nie znoszę, gdy Kaśka się na mnie gniewa. Dlatego nie wiem, czy powinienem mówić w imieniu grupy facetów.

Z mojego doświadczenia wynika, że mężczyźni są bardzo wrażliwi na wszelką krytykę. Kiedy my wściekamy się na partnerów i miotamy gromami, oni potem zachowują się jakby nastąpił koniec świata.

– No widzisz, może jesteśmy jednak bardziej zależni, niż wam się wydaje (śmiech)? Wy kobiety macie bardziej cięte języki. Potraficie w furii naprawdę nie przebierać w słowach, a kiedy się na coś uprzecie, to okropnie – jak to się mówi – ciosacie nam na głowach kołki. Próbujecie nas zmieniać na siłę. Natomiast mężczyzna, jak jest niezadowolony, nie mówi o tym bez przerwy. Raczej się wycofa, zamilknie w sobie, stanie się niedostępny. A kobieta miota i miota słowami, jakby nie zdawała sobie sprawy, że to cholernie dotyka jej faceta.

Gdyby mężczyzna narzekał codziennie na żonę i mówił jej, że powinna iść do pracy i że nie rozumie, jak trudno zarobić na rodzinę, gdyby jeszcze nazywał ją nieudacznicą, ona razu by odparowała, że to jest przemoc psychiczna albo ekonomiczna.

Warto czasem odwrócić te role i zastanowić się nad nieustannym utyskiwaniem na męża. Nie wiem, dlaczego nie potraficie zrozumieć tego, że jak wyzywa się partnera od nieudaczników czy gorzej, to zawsze boli?!

Powiem ci, dlaczego tak robimy. Im bardziej wycofujecie się, tym bardziej wydajecie nam się głusi na słowa. Jak więc do was dotrzeć?

– Tak naprawdę często chodzi nam o seks. Jak jest dobry seks, a ja uwielbiam kochać się z żoną, to potem wszystko mi się chce i świat wydaje się miejscem okej. Jak powiedziałem, mogę wtedy walczyć z dziesięcioma. (śmiech) Nie wiem, czy każdy facet tak ma, ale dla mnie seks to życiodajna siła. Potem czuję się, jakbym naoliwił silnik, zatankował bak do pełna. Wiem, że kobiety potrzebują czułych słów, kwiatów bez okazji albo zwykłego przytulenia. Przyjąłem do wiadomości, ale ja kompletnie tego nie potrafię. Dla mnie wyrazem czułości właśnie jest seks i wielu facetów tak ma.

 

Najważniejsze w kłótni jest to, by… się pogodzić! Oto kilka sposobów na szybkie osiągnięcie zgody

Fot. iStock/ Izabela Habur

 

Z tej naszej rozmowy wynika, że my kobiety, by mieć dobry związek, powinnyśmy odpuścić sobie gderanie. Możemy natomiast z powodzeniem manipulować wami, stosując pochwały. A na samym ich szczycie jest seks, który zawsze działa. Dobrze rozumiałam?

– Nie, no bez przesady! Wierzę, że najwalniejsze jest to, na kogo trafisz! Ja akurat miałem farta, bo znalazłem świetną żonę. Kaśka jest moją najlepszą przyjaciółką i choć ślub braliśmy dwadzieścia już prawie lat, lubię się z nią kochać. Jesteśmy dobrani w różnych aspektach. Mamy podobne poglądy, oboje jesteśmy osobami wierzącymi. Jednak pamiętam, że na początku sporo się kłóciliśmy. Dopiero tak po trzech latach, kiedy narodził się syn, udało nam się stworzyć względną harmonię.

Co wam pomaga teraz przetrwać kryzysy?

– Chcesz prawdy? Znowu będzie mało popularna! Nasza rodzina chodzi do kościoła i tam wiele razy słyszeliśmy, że kłótnia jest w porządku, że to coś normalnego w miłości, ale najważniejsze, żeby nie poddawać się, by dalej wspierać się, być razem, kochać się i sobie przebaczać. Kiedyś przed poznaniem Kaśki, byłem depresyjnym facetem. Właściwie to byłem człowiekiem jakby bez celu i kotwicy, który jeszcze podczas studiów myślał o śmierci. A teraz żona, dzieci, miłość sprawiły, że wiem, czego chcę się trzymać.

Zobacz także: „Jedno kliknięcie, jedna sekunda przywraca wiarę w miłość”


Związek

Grypa żołądkowa – przyczyny, objawy, leczenie zakażenia układu pokarmowego

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 stycznia 2022
Grypa żołądkowa
Fot. iStock
 

Grypa żołądkowa (jelitowa, „jelitówka”) to zakażenie przewodu pokarmowego, które wiąże się z dokuczliwymi objawami takimi jak wymioty i ostra biegunka. Choroba może wynikać z zakażenia rotawirusami, norowirusami, sapowirusmi, lub adenowirusami, i jest wyjątkowo zaraźliwa. Jak można się nią zarazić, jakie objawy wywołuje grypa żołądkowa, co jeść, by ją lżej przetrwać?

Czym jest grypa żołądkowa (jelitowa)?

Grypa żołądkowa (jelitowa) to tuż po zakażeniach układu oddechowego najczęstsza choroba wirusowa, która może pojawić się zarówno u dzieci, jak  i osób dorosłych. Jej nazwa odnosi się do dokuczliwych objawów pojawiających się przy zakażeniu.

Zakażenie układu pokarmowego może być spowodowane wirusami, które wtargnęły do organizmu. Najczęściej sprawcami problemów są wirusy jelitowe. W przypadku niemowląt dzieci są to rotawirusy, a w przypadku osób dorosłych norowirusy, rzadziej sapowirusy oraz adenowirusy jelitowe. Grypa żołądkowa z powodu zakażenia norowirusowego rzadko prowadzi do powikłań.

Grypa żołądkowa

Fot. iStock

Do zakażenia może dojść na skutek kontaktu z chorym człowiekiem lub ozdrowieńcem, który jeszcze wydala wirusy w kale. Do roznoszenia zakażenia przyczyniają się brudne ręce i brak należytej higieny.

Co zwiększa ryzyko zachorowania na grypę żołądkową?

  • bezpośredni kontakt z osobą chorą,
  • kontakt z wydalinami chorego
  • kontakt z powierzchnią zanieczyszczoną wirusem (ryzykowane szczególnie w toalecie),
  • drogą kropelkową.

Grypa żołądkowa — objawy 

Niezależnie od rodzaju wirusa przebieg zakażenia układu pokarmowego jest bardzo podobny. Grypa żołądkowa daje objawy bardzo charakterystyczne: występują nagłe wymioty, którym najczęściej towarzyszy biegunka. Do tego często pojawia się gorączka, dreszcze, nudności, kurczowe bóle brzucha, brak apetytu, brak sił i gorsze samopoczucie. Stolce zazwyczaj są wodniste i obfite, niezawierające domieszki śluzu lub krwi.

Objawy grypy żołądkowej u dzieci

Grypa żołądkowa u dzieci najczęściej wywoływana jest przez rotawirusy i sapowirusy. Objawy, głównie wymioty, pojawiają się nagle. Podobnie jak u dorosłych, zakażenie może powodować luźne, wodniste, które mijają w ciągu 3–7 dni. Jedna trzecia dzieci cierpi z powodu wysokiej gorączki, powyżej 39°C.

Grypa żołądkowa

Fot. iStock

Jak odróżnić grypę żołądkową od zatrucia pokarmowego?

Grypa żołądkowa i zatrucie pokarmowe mogą wywoływać podobne objawy, ale nie są tym samym. Różnica między nimi polega na innej przyczynie zakażenia. Grypa jelitowa jest zakażeniem wirusowym, natomiast zatrucie pokarmowe wiąże się z zakażeniem bakteryjnym lub pasożytami. Do najczęstszych przyczyny zatrucia pokarmowego zaliczamy kontakt z bakteriami Campylobacter, rzadziej Escherichia coliSalmonellaShigellaListeria oraz pasożytniczymi lambliami. Grypa jelitowa przebiega gwałtownie, natomiast zatrucie pokarmowe zwykle mają znacznie łagodniejszy przebieg. Najczęściej też objawy zatrucia pokarmowego pojawiają się po kilku/kilkunastu godzinach od spożycia nieświeżego pokarmu i łatwo powiązać je z posiłkiem.

Ile trwa grypa żołądkowa?

Często pojawia się pytanie, ile trwa grypa żołądkowa? Czas rozwoju zakażenia zależy od rodzaju wirusa i wynosi do 72 godzin.  Sama choroba może trwać kilka dni — nie istnieje tu reguła. A jak długo należy unikać kontaktu z innymi? Specjaliści zalecają, by pozostać w domu co najmniej przez 24 godziny po ostatnim wymiotowaniu lub wystąpieniu biegunki. Najbezpieczniej jednak pozostać w domu 48 godzin po ustąpieniu objawów zakażenia, przy zachowaniu szczególnej higieny. Ozdrowieńcy mogą wydalać wirusy nawet 2 tygodnie po ustąpieniu ostrych objawów.

Grypa żołądkowa — co jeść, by szybciej wydobrzeć?

Grypa jelitowa wymaga łagodzenia objawów i zapobiegania odwodnieniu organizmu. Należy przyjmować dużo płynów, najlepiej sięgając po dostępne w aptekach środki nawadniające z elektrolitami. Można pić wodę mineralną, gorzką herbatę, herbatę miętową, lekko słodzony kompot jabłkowy. Nawadniają również delikatnie posolone zupy.

Wcześniej uważano, że grypa jelitowa wymaga stosowania u chorego ścisłej diety, a nawet głodówki, dziś jednak odchodzi się od tego zalecenia. Obecnie specjaliści częściej zalecają spożywanie regularnych posiłków, od 4 do 6 razy dziennie. Mimo biegunki część składników odżywczych wchłonie się, co jest ważne dla funkcjonowania organizmu. Ponieważ podczas grypy żołądkowej wielu chorych nie ma apetytu, można proponować lekkostrawne dania. Przeciągająca się głodówka grozi niedoborami energetycznymi, oraz spowalnia regenerację nabłonka jelitowego, co opóźnia powrót do formy.

Grypa żołądkowa

Fot. iStock

Leki na grypę żołądkową

Grypę żołądkową rzadko leczy się farmakologicznie, ponieważ jest to choroba samoograniczająca się. Leki przeciwbakteryjne nie działają na wirusową biegunkę, a w dodatku mogą zaburzać funkcjonowanie flory bakteryjnej w jelitach.

Grypa żołądkowa w ciąży

Jeśli grypa żołądkowa pojawi się w czasie ciąży, nie należy samodzielnie przyjmować żadnych leków hamujących objawy zakażenia. Leczenie lekko lub umiarkowanie przebiegającej „jelitówki” w ciąży polega na uzupełnianiu płynów w domu. Jeśli objawy nie mijają lub nasilają się, pojawiły się żółciowe wymioty, odwodnienie, czy wstrząs należy udać się do lekarza lub wezwać pomoc do chorej.


źródło: www.mp.pl ,dietetycy.org

Związek

Jej prace znamy wszyscy, pewnie nawet mamy je w domu. Artystka zmarła w wieku 90 lat

Redakcja
Redakcja
3 stycznia 2022

Nie żyje Danuta Muszyńska-Zamorska, artystka malarka, witrażystka i gobeliniarka. Była autorką obrazów przedstawiających dziecięce postaci, prezentowanych na wystawach w ramach cyklu „Dzieci świata”, obrazów, których reprodukcje zostały wydane w serii pocztówek. Jedna z najsłynniejszych to „Dziewczynka  z gołębiem”. Obraz ten pojawił się na setkach widokówek.

O  śmierci artystki poinformował Związek Artystów Scen Polskich.

Dlaczego malowała akurat dzieci? – Od zawsze uwielbiałam dzieci – opowiadała w wywiadzie dla  „Dziennika Łódzkiego”. – Będąc dzieckiem nie potrafiłam sama cieszyć się jakąś zabawką. Bawiłam się w mamę otoczoną dziećmi.

 

„Dziewczynka z gołębiem” w formie gobelinu trafił do Jana Pawła II. Natomiast „Jacek i gołębie”, też w formie gobelinu otrzymał jeden z sekretarzy generalnych ONZ. Pocztówki z obrazami pani Danuty zdobyły ogromną popularność. Były marzeniem wielu dzieci, kolekcjonowały je dziewczynki. Może macie je  w swojej kolekcji?

Otrzymała „Order uśmiechu”. Artystka odznaczona została Złotym Krzyżem Zasługi, honorową odznaką Łodzi oraz srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Ponad pół wieku mieszkała w Łodzi. Ostatnie lata życia spędziła w Domu Aktora Weterana w Skolimowie.


Zobacz także

kobieta-kwiat

Mówisz „kocham”, a od niego nie słyszysz nawet „ja też”. Jednostronny romans doprowadza do szaleństwa

Gdzie tkwi tajemnica dobrego związku? Jest tylko i aż kilka ważnych elementów

Singielka NIE szuka seksu w wielkim mieście