Związek

Uwaga na 8 rzeczy, których silne kobiety nie tolerują w związkach

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
28 grudnia 2021
fot. iStock/berdsigns
 

Pamiętaj, silne kobiety wolą być same, niż marnować czas na palantów. Dlatego, jeśli jedna z nich wybrała właśnie ciebie, to znaczy, że jesteś fajnym gościem. Warto jednak, byś wiedział, czego silne kobiety nie lubią w związkach.

1. Chamskich żarcików

Sądzisz, że uwiedziesz ją testosteronem: twardymi mięśniami, kilkoma siarczystymi przekleństwami i jeszcze żartem na temat głupiej blondynki? Nieeee! Pomyłka, nie ten adres. Silna kobieta to nie jest ktoś, kto żłopie piwo, potrafi zmienić koło w samochodzie i woli skórzane spodnie od zwiewnej sukienki. To jest jakieś pomieszanie pojęć. Taka dziewczyna raczej odważnie mówi „nie”. Wie, czego chce, nie boi się zabrać głosu w towarzystwie, dąży do realizacji swoich celów. I na pewno nie toleruje głupich żartów na temat innych kobiet. Na 90% jest feministką!

2. Wiecznej uległości

Myślisz, że ona uwielbia dowodzić i dlatego lepiej zgadzać się z każdą jej decyzją. Bo wtedy będzie „w swoim żywiole”, czyli w roli, do której przywykła. Nic bardziej błędnego! Silna kobieta owszem wie, czego chce. Jednak do życia potrzebuje nie służącego, ale równoprawnego partnera, z którym będzie się spierać, a czasem nawet kłócić. Jej mężczyzna musi być wyzwaniem intelektualnym i emocjonalnym. To powinien być ktoś na tyle silny, że będzie umiał się przeciwstawić i czasem powiedzieć bardzo wyraźnie „nie”. W przeciwnym razie ona straci do niego szacunek.

3. Kontrolowania i osaczania

Gdzie byłaś?”, „Na co wydałaś tyle kasy w tym miesiącu”, „Co on do ciebie tak ciągle wypisuje SMS-y”?, „A czy mogę iść z tobą na to spotkanie?” – żadna kobieta (nie tylko silna!) nie lubi takich gierek! Podejrzliwość, zazdrość, brak zaufania… niestety są toksycznymi przyprawami dla związku. Silne kobiety szybko duszą się w takiej atmosferze. Po prostu do niej nie przywykły. W relacji chcą czuć się wolne i na pewno nieograniczane małostkowością partnera.

3. Braku pomocy

Jeśli ci się wydaje, że sina kobieta to po prostu taki „chłop w spodniach”, jesteś w błędzie. Każda dziewczyna niezależnie od charakteru czy wieku potrzebuje wsparcia. Nie chodzi oczywiście o to, by spełniać wszystkie jej zachcianki. Nie chodzi też o to, by trzymać ją za rączkę, kiedy musi podjąć ważną decyzję. Pamiętaj jednak, że silna kobieta to też człowiek, który posiada wrażliwą i delikatna część swojej osobowości. Dlatego potrzebuje czasem dobrego słowa, wsparcia, uśmiechu, porady. Zupełnie jak ty! Uważaj, bo ona potrzebuje też, byś zrobił zakupy, wyszedł z psem na spacer i odkurzył dywan. Cóż, życie!

 

fot. iStock/berdsigns

 

4. Udawania synka

To tylko pozory, że przy takiej kobiecie można sobie znaleźć wygodną przystań. Bo silna dziewczyna potrafi zarobić na cały dom, jest świetna w logistyce, nie da nabić się w butelkę przy kupnie samochodu. Nic tylko przy niej siedzieć z założonymi rękami i popijać piwko na kanapie. No niestety nie! Jeśli przyjmiesz taką pozycję, to twoja partnerka szybko przestanie widzieć w tobie mężczyznę i się tobą znudzi. Poczuje się tak, jakby u swojego boku miała małe dziecko, synka, którym trzeba się opiekować i za którego należy myśleć. Odradzamy więc tę strategię.

5. Nierównego traktowania

Z całą pewnością jest na to uczulona! Będzie zła, jeśli dowie się, że kolega z pracy na podobnym stanowisku zarabia więcej od niej. Zaleje ją krew, gdy przedszkolanka każe jej córce przebrać się za Kopciuszka, podczas gdy dziewczynka marzy o stroju rycerza. Wścieknie się, gdy inna kobieta (w jej wieku!) przepchnie się przed nią w kolejce w sklepie. Jednak nakrzyczy na wszystkich, jeśli nie przepuszczą matki w ciąży! Taka już jest – wojownicza i sprawiedliwa. Dlatego traktuj ją zawsze na równi. Bycie przyjaciółmi w związku to rada, która zawsze się sprawdza! A w prawdziwej przyjaźni nie ma „królewny i rycerza”, „matrony i giermka”, króla i księżniczki, „smoka i dziewczynki”. Są za to równoprawni przyjaciele.

6. Przesuwania granic

Uderzyć w nią pięścią? Nawyzywać? Zranić celowo słowem albo dręczyć małostkowymi uwagami? Silna kobieta wiele zniesie! Ale nie przemoc. Nie będzie tolerować nawet takiej w subtelnie zawoalowanej formie. Zna swoją wartość i inni ludzie niespecjalnie są w stanie sprawić, że poczuje się „zerem”. Odejdzie od partnera, jeśli tylko wyczuje, że ten dręczy ją niedorzecznymi uwagami i wymaganiami. Nie mówiąc już o fizycznej przemocy.


Związek

Zamiokulkas – „żelazna roślina” odporna na błędy początkujących. Jak go pielęgnować, by stał się wyjątkową ozdobą domu?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 grudnia 2021
Zamiokulkas
Fot. iStock
 

Zamiokulkas to charakterystyczna roślina doniczkowa, którą często można spotkać w domach, biurach, bankach czy w innych użytkowych lokalach. Jest nie tylko dekoracyjna, ale także wybacza różne pielęgnacyjne grzechy, więc z powodzeniem zajmie się z nią nawet początkujący amator uprawy kwiatów. Czego potrzebuje zamiokulkas, by zachwycał swoim wyglądem?

Zamiokulkas zamiolistny

Zamiokulkas doskonale się utrzymuje w domu, ze względu na niewielkie wymagania i wytrzymałość na trudne warunki. W naturze porasta suche tereny wschodniej i północno-wschodniej Afryki, stąd jego odporność na popełniane błędy i niedopatrzenia. Jest on sukulentem i potrafi gromadzić zapas wody i składników odżywczych w bulwiastym, podziemnym kłączu, jak i liściach. Jego cechą charakterystyczną są mięsiste, jajowate, ciemnozielone liście, wyrastające z ułożonych naprzemianlegle grubych pędów osiągających długość nawet 150 cm. Zamiokulkas rośnie raczej powoli, wypuszczając co roku kilka młodych liści.

Zamiokulkas

Fot. iStock/Zamiokulkas

Zamiokulcas zamiolistny posiada ciekawe odmiany, z których szczególnym zainteresowaniem cieszy się zamiokulkas Rave oraz zamiokulkas  Zenzi.

Zamiokulkas Raven

Charakteryzuje się czarnym wybarwieniem mięsistych liści. Podobnie jak podstawowy gatunek, Raven nie ma szczególnych wymagań do uprawy, dobrze znosi różne temperatury, suche powietrze, jak i przesuszoną ziemię w doniczce.

Zamiokulkas Zenzi

To miniaturowa odmiana zamiokalkusa o zwartym pokroju, grubszych pędach i ściślej usadowionych liściach. Pędy Zenzi są krótsze niż u zwykłego zamiokulkasa, posiada mniejsze, ale równie błyszczące i ciemnozielone liście. Zamiokulkas Zenzi również ma małe wymagania i dużą odporność na popełniane błędy.

Zamiokulkas a zamia — co je różni?

Zamia i zamiokulkas to określenia używane zamiennie, ale błędnie. Zamia to odrębna roślina, choć z powodu wyglądu nietrudno o pomyłkę.  Jak można je od siebie odróżnić?

Zamiokulkas nie ma pnia i nie wytwarza łodyg, lecz podziemne kłącza, na których pojawiają się liście. Roślina ta głównie rozrasta się  wszerz, nie przekraczając wysokości 1 metra.

Zamia posiada wydłużający się wraz ze wzrostem rośliny pień, z którego wyrastają liście. Z tego powodu zamia nieco przypomina palmę.

Obie rośliny mają podobne wymagania, ale różnica polega na tym, że w przeciwieństwie do zamiokulkasa zamia nie zniesie nawet krótkiego przesuszenia podłoża w doniczce. Zamia lepiej czuje się także w powietrzu o podwyższonej wilgotności, a więc wymaga zraszania.

Zamiokulkas

Fot. iStock/Zamiokulkas

Pielęgnacja zamiokulkasa — jakich warunków potrzebuje ta roślina?

Zamiokulkas zamiolistny nie bez przyczyny został określony mianem żelaznej rośliny. Nie wymaga uwagi na co dzień, poradzi sobie nawet z dłuższym przesuszeniem, małą ilością światła i ewentualnymi chorobami czy szkodnikami. To wystarczy, by przetrwał, ale by zachwycał wyglądem trzeba zapewnić mu warunki, w których czuje się najlepiej.

Stanowisko dla zamiokulkasa

Zamiokulkasa najlepiej postawić w miejscu jasnym, ale oddalonym nieco od ostrego słońca. Zbyt mocne słońce doprowadzi do poparzeń liści, natomiast za mała ilość słońca sprawi, że jego pędy wydłużą się i staną się jasnozielone. Warto obracać raz na jakiś czas doniczkę, ponieważ liście zamiokulkasa ustawiają się w stronę źródła światła. Roślina najlepiej czuje się w temperaturze w przedziale 22-25º C. Duże spadki temperatur jej szkodzą, podobnie jak przeciągi.

Do uprawy zamiokulkasa polecana jest ziemia próchnicza, żyzna, o odczynie kwaśnym lub lekko kwaśnym. Konieczne jest usypanie na dnie doniczki warstwy drenażowej, aby korzenie nie stały w wodzie. Zamiokulkasa nie trzeba często nawozić, ale w okresie intensywnego wzrostu poleca się używanie nawozu wieloskładnikowego, stosując pomniejszoną o połowę zalecaną dawkę.

Zamiokulkas — podlewanie

Ponieważ zamiokulkas zamiolistny jest sukulentem, nie wymaga częstego podlewania. Roślina gromadzi wodę w liściach i podziemnych kłączach, dzięki czemu da sobie radę przez kilka tygodni bez kropli wody. Zimą ograniczenie częstotliwości podlewania zamiokulkasa jest wręcz konieczne. Roślina nie znosi nadmiaru wilgoci, więc trzeba podlewać go rozsądnie. Przelewanie jej spowoduje gnicie i zamieranie. Najlepiej podlewać zamiokulkasa odstałą wodą o temperaturze pokojowej w momencie, gdy wierzchnia warstwa ziemi w doniczce zupełnie przeschnie. Nie należy zalewać liści, ponieważ pokryje je nieestetyczny nalot.

Zamiokulkas

Fot. iStock/Zamiokulkas

Zamiokulkas — rozmnażanie i przesadzanie 

Zamiokulkas wymaga przesadzania wiosną do większych doniczek. Młodsze egzemplarze przesadza się raz do roku, a starsze co dwa, trzy lata. Nowa doniczka powinna być o kilka centymetrów szersza, ale nie za wysoka, ze względu na rozrastające się podziemne kłącza rośliny.

Zamiokulkasa można rozmnożyć prostym sposobem, przez podział kłącza dorosłego egzemplarza, przy okazji przesadzania do większej doniczki wiosną. Inną metodą na rozmnażanie jest podział rośliny poprzez pobranie sadzonek z liści. Pojedyncze liście należy odciąć przy ich nasadzie i włożyć na głębokość około 1 cm w mieszance torfu z piaskiem w proporcji 1:1. Korzenie powinny pojawić się po kilku tygodniach. W czasie ukorzeniania się szczepki należy zadbać o podwyższoną wilgotność i temperaturę ok. 22-24 C. Ta metoda dedykowana jest osobom cierpliwym, ponieważ upłynie sporo czasu, zanim z małej szczepki rozwinie się dorosła, pokaźnych rozmiarów roślina.

FB/ohmepl

 


źródło:  zielony-parapet.pl 

Związek

Lubisz mandarynki? Jeśli tak, to świetnie, ponieważ istnieje przynajmniej 5 powodów, by jeść choć jedną dziennie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 grudnia 2021
Mandarynka
Fot. iStock

Mandarynka to owoc, bez którego trudno sobie wyobrazić zimę, a w szczególności święta Bożego Narodzenia. Dostępne przez cały rok w sprzedaży, najlepiej smakują właśnie w tym czasie. Mandarynka kryje w sobie wiele zalet, a miłośnicy tego owocu zyskują wiele, sięgając przynajmniej po jedną dziennie. Za co warto pokochać mandarynki i na co trzeba uważać, przygotowując je do zjedzenia?

Mandarynka — cytrus pełen smaku i zdrowia

Mandarynki (Citrus reticulata), podobnie jak inne cytrusy, pochodzą z Dalekiego Wschodu, skąd, mając odpowiednie warunki klimatyczne, rozprzestrzeniły się na zachód, aż po Morze Śródziemne. Mandarynka spokrewniona jest z pomarańczą, ale jest od niej mniejsza, lekko spłaszczona, a jej intensywnie pomarańczowa skórka z łatwością odchodzi od soczystego, słodkiego miąższu. Sam miąższ również ma barwę pomarańczową i złożony jest z kilku segmentów. W zależności od gatunku mandarynki ilość pestek w miąższu może się różnić.

Mandarynka aż w około 85 % składa się z wody, jednocześnie będąc skarbnicą ważnych dla zdrowia substancji. Owoce te są znakomitym źródłem witaminy C, witamin z grupy B, oraz zaliczamy je do jednych z najbardziej skoncentrowanych źródeł beta-kryptoksantyny, która w organizmie przekształca się w witaminę A. Mandarynki dostarczają przez to więcej witaminy A niż inne owoce cytrusowe, poza grejpfrutem.

Mandarynka to również cenne źródło antyoksydantów, takich jak: witamina C, beta-kryptoksantyna, naringina, hesperydyna, tangeretyna i nobiletyna. Antyoksydanty chronią komórki organizmu przed wolnymi rodnikami, które mogą powodować przedwczesne starzenie się komórek i prowadzić między innymi do chorób serca, czy nowotworów.

Mandarynka

Fot. iStock/Mandarynka

Mandarynka — kalorie (kcal)

Kalorie, które kryje w sobie mandarynka, sprzyjają zachowaniu szczupłej sylwetki. Jedna mandarynka (ok. 65 g) dostarcza 34 kcal, ponieważ aż z 85% składają się z wody. Po mandarynki można więc bez wyrzutów sumienia sięgać podczas diety.

Mandarynka — indeks glikemiczny

Mandarynka ma również niski indeks glikemiczny równy 30. To sprawia, że nie powoduje gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi i może być spożywana przez osoby cierpiące na cukrzycę.

Mandarynka a klementynka

Mandarynka ma wiele odmian, a do najbardziej popularnych należy klementynka. Klementynka od mandarynki różni się bardziej napiętą i błyszczącą skórką i słodszym, bardziej soczystym miąższem, w którym jest niewiele pestek. Klementynki trafiają do Polski od połowy listopada do końca stycznia, a następnie sprowadzane są inne odmiany.

Mandarynka

Fot. iStock/Mandarynka

Mandarynka — właściwości dla zdrowia

Istnieje kilka ważnych powodów, dla których warto sięgać po mandarynki jak najczęściej.

1. Mandarynki wzmacniają odporność

Mandarynka to doskonałe źródło witaminy C, która uszczelnia naczynia krwionośne i konieczna jest do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Witamina C to także jeden z silnie działających antyoksydantów, które zapobiegają namnażaniu się wolnych rodników uszkadzających komórki organizmu.

2. Mandarynki chronią chroni serce

Mandarynka to owoc, który doskonale wpływa na kondycję układu sercowo-naczyniowego. Obecna w niej nobiletyna obniża ryzyko zachorowania na miażdżycę, ponieważ hamuje proces odkładania się tłuszczów w wątrobie. Dodatkowo witamina C pomaga obniżyć cholesterol, a obecność potasu wspiera utrzymanie właściwego ciśnienia krwi i reguluje pracę serca.

Mandarynka

Fot. iStock/Mandarynka

3. Mandarynki chronią przed nowotworami

Mandarynki to znakomite źródło antyoksydantów cenionych w zapobieganiu rozwoju nowotworów. Badania przeprowadzone przez koreańskich naukowców wykazały, że włączenie mandarynek do diety (podobnie jak innych cytrusów) może zmniejszać o 10% ryzyko raka piersi, czy raka wątroby, co prawdopodobnie wynika z obecności substancji o nazwie salvestrol Q40. Jest to rodzaj fitoaleksyny (substancja odstraszająca owady), która ma doprowadzać do rozkładu komórek nowotworowych, bez uszkadzania przy tym komórek zdrowych. Podobnego działania antynowotworowego mandarynki upatruje się w przypadku raka trzustki, żołądka i przełyku.

4. Mandarynki odchudzają

Te słodkie owoce są łaskawe dla figury. Mandarynka jest niskokaloryczna (34 kcal w jednej), ma niski indeks glikemiczny i w dodatku w ponad 85% składa się z wody, co sprzyja zachowaniu szczupłej sylwetki. Jest dobrym źródłem błonnika, przez co wpływa na poprawę trawienia oraz zapobiega chęci na słodką przekąskę. Co więcej, obecne w niej kwasy organiczne (cytrynowy i jabłkowy) ułatwiają oczyszczanie organizmu z toksyn.

5. Mandarynki dbają o skórę i wzrok

Mandarynka jest znakomitym źródłem witaminy A, która korzystnie wpływa na kości i zęby, chroni skórę przed skutkami promieniami UV, uelastycznia ją i wygładza, łagodzi stany zapalne, wyrównuje przebarwienia. Dodatkowo odpowiednia ilość witaminy A w diecie wpływa na pracę siatkówki oka i pomaga uniknąć zwyrodnienia plamki żółtej oraz obniża ryzyko pojawienia się zaćmy.

O czym trzeba pamiętać przed zjedzeniem mandarynki?

Aby mandarynka posłużyła zdrowiu, trzeba pamiętać o jednej, za to ważnej kwestii. Mandarynki przed spożyciem należy dokładnie umyć pod gorącą wodą. Ma to służyć usunięciu znajdujących się na niej różnych związków, którymi są pokryte, aby nie psuły się, przewożone na duże odległości. Związki te, choć są pochodzenia naturalnego i nie stwarzają szczególnego zagrożenia dla zdrowia, mogą jednak powodować reakcję alergiczną, czy stan zapalny. Nieco inaczej jest w przypadku środków grzybobójczych, które zawierają tiabendazol i imazalil, mogące działać rakotwórczo i szkodliwie na układ nerwowy. Umycie mandarynki przed jej obraniem zapobiegnie przeniesieniu tych związków se skórki na miąższ.

Mandarynki mogą wywoływać objawy alergiczne u osób uczulonych na cytrusy, więc należy jeść je ostrożnie przy tendencji do takich reakcji.


źródło: www.poradnikzdrowie.pl, zywienie.medonet.pl 

 


Zobacz także

Znajdziesz sześć sekund na poprawę swojego związku? ❤

Co zrobić, kiedy on chce się rozstać, a ty pragniesz, by ta relacja trwała dalej. Nie pozwól złamać sobie serca

Dwoje na terapii. 6 złotych zasad powodzenia terapii małżeńskiej