Związek

„Czuję, że nie jestem już atrakcyjna dla mojego męża. Stracił do mnie pociąg. Co robić?

Redakcja
Redakcja
7 lutego 2022
fot. Marjan_Apostolovic/iStock
 

Co robić, kiedy zaczynasz czuć, że mąż stracił do ciebie pociąg? Ważne jest, żebyś pamiętała, że jeśli odczuwasz brak uczucia ze strony męża, nie musi to oznaczać, że coś z tobą nie tak, że nagle stałaś się nieatrakcyjna. Może to kwestia zmęczenia, problemów zdrowotnych, chwilowego kryzysu, braku siły na pracę nad związkiem z takim zaangażowaniem, jak to było dotychczas. Rozmowa – po raz kolejny – to pierwszy krok do rozwiązania problemu.

Kiedy wchodziłaś w ten związek, z pełną świadomością przyjęłaś, że to zobowiązanie na lata i że jasnym jest, że cały czas trzeba będzie pracować, by trwał w „zdrowiu” jak najdłużej. Wiedziałaś, że raz będzie dobrze, a raz pod górkę, ale że miłość zwycięży wszystko. Tymczasem po latach, nieważne – trzech czy trzydziestu,  czujesz, że coś jest nie tak i zaczynasz się zastanawiać, czy faktycznie miłość jest wszystkim, czego tak naprawdę potrzeba, by związek uratować. Czy to nieopisane „coś nie tak” to tylko chwilowe zmęczenie, czy po prostu uczucie zgasło?

Poczucie bycia niechcianą przez męża może powodować ogromny emocjonalny ból. Ważne jest, aby pamiętać, że czasami czujemy się komfortowo w naszym małżeństwie i być może przekazujemy komunikaty, których tak naprawdę nie chcemy przekazywać. A nieporozumienia mogą wywołać napięcie. Dlatego zawsze tak ważna jest praca nad komunikacją i aktywnym słuchaniem się nawzajem. Jeśli nie  dajecie rady sami, warto zwrócić się o pomoc do terapeuty par. Pamiętaj też, że najważniejsze w całym procesie jest to, by obserwować siebie samą. Zwróć uwagę na to, jak się czujesz. Poświęć trochę czasu na skupienie się na sobie, a kiedy zdobędziesz pewność siebie, twój mąż (i inni!) to zauważy.

Jakie mogą być powody utraty pociągu do partnera/partnerki?

  • Twój mąż może zmagać się z malejącym popędem seksualnym, który pojawia się naturalnie wraz z wiekiem. Może to oznaczać, że będziesz musiała włożyć dodatkowy wysiłek, aby ponownie rozpalić iskrę między wami.
  • Innym powodem utraty atrakcyjności może być słaba komunikacja między wami. Jeśli po prostu waszym związkiem targały konflikty czy też nawarstwiły się niedomówienia, psychologiczny pociąg między wami może osłabnąć.
  • Atrakcyjność może również spaść, jeśli zmagasz się z brakiem pewności siebie. Być może nie czujesz się najlepiej lub przestałaś się zajmować sama sobą (mówiąc kolokwialnie: dbać o siebie). A kiedy nie czujesz się dobrze ze sobą, może to również wpłynąć na sposób, w jaki inni cię postrzegają.

11 sygnałów mogących świadczyć o tym, że on stracił tobą zainteresowanie i rady, co z tym zrobić

1. Rzadko rozmawiacie

Zdenerwowana, zamyślona kobiety, cały czas martwiąca się o coś i mężczyzna, który w tym czasie bawi się na kanapie z psem. Znacie ten obrazek? Komunikacja jest kluczowa w każdym związku, zwłaszcza w małżeństwie. Możecie mówić do siebie „hej” przechodząc przez korytarz, ale kiedy ostatnio tak naprawdę usiedliście i rozmawialiście? Jeśli nie pamiętasz, kiedy ostatnio skupiłaś na sobie całą uwagę podczas rozmowy, jest to problem i może być jednym ze znaków, że twój mąż nie uważa cię za atrakcyjną.

Co robić:

Zacznij od zapytania go o jego dzień. Naprawdę wysłuchaj jego odpowiedzi i odpowiadaj, zadając pytania, które prowadzą do dalszej rozmowy. Nawiąż kontakt wzrokowy i okaż troskę, odnosząc się do jego doświadczeń.

2. On nie mówi o swoich potrzebach

Małżeństwo wymaga, aby dwie osoby nauczyły się dbać o siebie nawzajem, ale jeśli nie mówi ci już, jakie są jego potrzeby, jest to kłopot.

Co robić:

Zapytać! Rozpocznij dzień od pytania, czego od ciebie potrzebuje tego dnia lub czy jest coś, czego ogólnie potrzebuje, w czym możesz pomóc. Najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się, czego potrzebują nasi małżonkowie, jest… zapytać.

3. Ignoruje twoje potrzeby

Dość o nim, a co z tobą? Czy komunikujesz swoje potrzeby, a on ich nie uwzględnia? Czy on w ogóle odpowiada, czy czujesz, że cię odrzuca? Odkładanie na bok lub ignorowanie może być oznaką braku inwestycji lub utraty atrakcyjności męża w stosunku do żony.

Co robić:

Najpierw musisz wiedzieć, jakie są Twoje potrzeby. Bez jasnego wyobrażenia, o co prosisz, będzie mu trudno odpowiedzieć. Wyrażaj swoje potrzeby bezpośrednio i od razu przechodź do rzeczy. Krótkie, bezpośrednie i bez oskarżania – to dobry sposób na uniknięcie nieporozumień co do tego, co jest podstawową potrzebą, którą chcesz przekazać.

4. Nie jest już czuły

Ważne jest, aby wiedzieć, że ludzie nie zawsze mają taką samą potrzebę uczucia. Jeśli twoja potrzeba uczucia jest większa niż jego, prawdopodobnie czujesz, że jest nieczułym mężem, podczas gdy w rzeczywistości jest to tylko różnica w ekspresji. Prawdziwym problemem jest to, czy w związku brakuje jakiegokolwiek uczucia, zwłaszcza jeśli w przeszłości byliście bardzo kochającą się parą, nie mogąca się od siebie oderwać. Jeśli nigdy cię nie przytula, nie trzyma za rękę, nie całuje w policzek lub delikatnie kładzie rękę na twoich plecach, może to oznaczać, że jego myśli są gdzie indziej.

Co robić:

Zrób inwentaryzację zachowań. Czy jesteś czuła? Czy delikatnie go dotykasz lub przytulasz, kiedy wychodzisz na cały dzień? Jeśli odkryjesz, że ty też jesteś stroną która unika okazywania uczuć, spróbuj wprowadzać je powoli tu i tam i zobacz, jak on zareaguje. To może być kluczowy sposób na odpowiedź, „jak przyciągnąć mojego męża”.

5. Wasz seks… nie istnieje

To normalne, że każda para po latach zmniejsza ilość uprawianego seksu. Ale brak seksu jest głównym znakiem, że nie jesteście już ze sobą połączeni. Jeśli zauważysz, że myślisz: „Mój mąż ignoruje mnie seksualnie”, macie problem.

Co robić:

Dowiedz się, jakie są twoje potrzeby seksualne. Czy seks raz w miesiącu jest dla ciebie ok, czy też raz w tygodniu bardziej ci odpowiada? Czy wiesz, jaka jest jego idealna ilość seksu? Spróbuj znaleźć kompromis pośrodku, jeśli się różni. Nigdy nie zaszkodzi spróbować czegoś nowego w sypialni, aby rozpalić ogień.

Co się dzieje w związkach, które przestają uprawiać seks? 8 ważnych zmian

6. Wolny czas spędza z przyjaciółmi i nigdy cię nie zaprasza

Kiedyś wszystko robiliście razem, a dziś tylko koledzy się dla niego liczą? Spędzenie czasu z kumplami bez ciebie to nie powód do zmartwienia, chyba że to jego jedyne towarzystwo, a ty nie jesteś już partnerką do spędzania wolnego czasu. To może być jeden ze znaków, że twój mąż nie uważa cię za atrakcyjną.

Rozwiązanie

Następnym razem, gdy powie ci, że ma plany lub chce spędzić czas z przyjaciółmi, powiedz, że chętnie się przyłączysz. Możliwe, że nawet  nie wie, że chcesz z nimi spędzać czas. Wyjaśnij więc, że chciałbyś też spotkać się z jego kumplami.

7. Patrzy na swój telefon częściej niż na ciebie

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że ludzie cały czas gapią się w smartfony. Jeśli jednak on ciągle spogląda na ten ekran, nie może na ciebie patrzeć. Nie ma nic złego w czasie przed ekranem, ale jeśli w każdej rozmowie, randce, w każdej dosłownie sytuacji, między tobą a nim pojawia się ekran, może to oznaczać, że jego zainteresowanie tobą maleje. To z pewnością może powodować u ciebie frustrację.

Co robić:

Sugeruj i ustalaj priorytety, kiedy telefony nie są dozwolone. Na przykład wprowadź zasadę, że przy stole nie wolno używać telefonów. Jego brak może wymusić rozmowę, która może doprowadzić do ponownego nawiązania kontaktu.

8. On cię nie komplementuje

Chociaż komplementy są świetne, ich brak nie zawsze oznacza, że ​​już na nie nie zasługujesz. Pytanie brzmi, czy on w ogóle cię komplementuje? Czy mówi coś dobrego o czymkolwiek, co cie dotyczy? Czy zauważa choćby najbanalniejszy pyszny obiad?

Co robić:

Zacznij od komplementów, nawet jeśli jedyne co możesz aktualnie z siebie wydusić, to to, że odśnieżył podjazd. Komplementy to świetny sposób na przełamanie lodów.

9. Coraz częściej cię zawodzi

Czy nie pojawia się u umówionym miejscu, choć obiecał? Czy możesz ufać, że będzie przy tobie, gdy będzie potrzebny? Miał cię odebrać i zapomniał? Jasne, czasami rzeczy umykają nam z głowy i każdy z nas czasem nawalił, ale jeśli nie możesz na nim polegać, jest to znak, że traci tobą zainteresowanie.

Co robić:

Poproś go, aby pomógł ci z projektem lub jakąś domową pracą i zróbcie to razem. Niech wie, że jest to dla ciebie ważne. Wyraźne „prośby” i wyjaśnienie, jak ci na czymś zależy, może pomóc zwrócić jego uwagę z powrotem na wasze małżeństwo.

10. Nie szanuje cię

Źle się do ciebie odnosi? Używa epitetów? Czy zmienił sposób, w jaki rozmawia z tobą lub o tobie? Czy okazuje ci szacunek i traktuje z godnością? Nawet w czasie kłotni twój mąż powinien zawsze traktować cię z szacunkiem.

Co robić:

Jeśli zdasz sobie sprawę, że twój mąż cię nie szanuje i wyraża to w sposób werbalny, emocjonalny czy wręcz znęca się nad tobą fizycznie, ważne jest, abyś zwróciła się o pomoc. Terapia jest zawsze dobrym pomysłem, możesz też skorzystać z telefonu zaufania – tam na pewno znajdziesz pomoc.

11. Wydaje się zirytowany wszystkim, co robisz

Proponujesz, byście zrobili coś razem, a on przewraca oczami lub mówi, że to głupie, a może po prostu wydaje się zirytowany twoją obecnością.

Co robić:

Porozmawiaj z nim i powiedz mu, co czujesz w związku z jego zachowaniem. Postaraj się dotrzeć do sedna problemu, aby zobaczyć, co powoduje u niego taką postawę.

„Atrakcyjna”, czyli jaka? Wcale nie musisz mieć nóg do nieba i zgrabnej pupy

 


Związek

„Wiki i jej sekret” – dużo możemy nauczyć się od zwierząt i od dzieci. Wywiad z Marcinem Dorocińskim

Redakcja
Redakcja
7 lutego 2022
Marcin Dorociński, fot. CC BY-SA 4.0/Jacek Proszyk
 

Twórcy serii „Bella i Sebastian” przedstawiają cudowną opowieść, inspirowaną prawdziwą historią. Ośmioletnia Wiki, wraz z tatą, przeprowadza się do małego miasteczka w górach. Choć nowe miejsce jest pełne uroku, Wiki tęskni za dawnym życiem. Pewnego dnia dziewczynka dostaje od sąsiada niezwykły prezent – małego, cudownego szczeniaka. W tajemnicy przed tatą zabiera go do domu. Tak zaczyna się historia niezwykłej przyjaźni z wyjątkowym zwierzęciem.

Kiedy dziewczynka dowiaduje się, że jej przyjaciel na czterech łapach to nie jest zwykły psiak, a wilcze szczenię, i że nie będzie mogła go zatrzymać, Wiki za nic w świecie nie chce się z tym pogodzić. Jak w obliczu tego niespodziewanego odkrycia potoczą się ich dalsze losy?  Pełna czułości opowieść dla całej rodziny o dziewczynce, która wychowuje wilcze szczenię,
i wrażliwości na naturę, która – choć dzika – jest zarazem krucha.

Z okazji premiery filmu zapraszamy na rozmowę z Marcinem Dorocińskim, który w filmie „Wiki i jej Sekret” podkłada głos pod tatę Wiki. Zobaczcie ten film – to opowieść o przyjaźni, przygodzie i pięknej relacji dziewczynki  z dzikim stworzeniem – z wilkiem.

CO PANA SKŁONIŁO DO PRZYJĘCIA DUBBINGOWEJ ROLI W FILMIE „WIKI I JEJ SEKRET”?

Staram się wybierać projekty dubbingowe, które mają walor edukacyjny. „Wiki i jej Sekret” to historia  tajemnicza, wciągająca, porywająca, a jednocześnie bardzo mądra i edukacyjna.
Bardzo lubię filmy, które w mądry i wzruszający sposób opowiadają o życiu, o relacjach  międzyludzkich. Myślę, że z „Wiki i jej Sekretu” można wyciągnąć kilka ciekawych wniosków.
Szczególnie podoba mi się aspekt rodzinny i podkreślona relacja między ojcem a dzieckiem. Dochodzi tutaj jeszcze jeden dodatkowy element. Rodzina nie jest pełna, ojciec musi się samodzielnie opiekować Wiki, co nie jest dla niego łatwe.

W to jest wkomponowany aspekt relacji człowiek – dzikie zwierzę oraz to, co możemy zrobić kiedy uda nam się spotkać takie zwierzę i jak je chronić. Co możemy robić jako społeczeństwo, jak rozwiązywać problemy zagrożonych gatunków i przyrody, która cierpi w wyniku ekspansji człowieka. Z całą pewnością musimy nauczyć się koegzystować. W niektórych rejonach świata, także w Polsce, udało się przywrócić należne miejsce do życia niektórym gatunkom zwierząt, jak rysiom czy wilkom. Trzeba słuchać specjalistów, którzy mówią, co robić, żebyśmy umieli wspólnie żyć, żebyśmy nie wpływali destrukcyjnie na swoje ekosystemy. To nie ludzie powinni się bać dzikich zwierząt, one nie chcą nam zrobić krzywdy – to człowiek niestety jest najgroźniejszym z drapieżników i my stanowimy zagrożenie dla zwierząt.

W tym filmie mamy przykład pięknej, czystej relacji dziewczynki z małym, jak się na początku wydaje, psem, który potem dorasta i okazuje się być dużym wilkiem. Rodzi się między nimi głęboka więź, jedno do drugiego lgnie, a jednocześnie nie mogą żyć razem, bo jedno jest dzikie i pochodzi ze świata natury, a dziewczynka musi żyć w świecie ludzi. I też mądrość z tego jest taka, że dzieci często –poprzez to, że nie muszą iść na kompromisy jak dorośli ludzie – po prostu myślą prościej i wiedzą, jak się zachować. Dużo możemy nauczyć się od zwierząt i od dzieci.

DLACZEGO WILKI SĄ OWIANE ZŁĄ SŁAWĄ?

Myślę, że o to można zapytać specjalistów od wilków, np. panią dr Sabinę Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Pani doktor opowiedziałaby nam długo i wyczerpująco ciekawe historie i słuchaliby Państwo z wypiekami na twarzy, jak się tropi wilki, jak się je rozpoznaje. To jest cudowna osoba, która jest zakochana w wilkach i chyba z wzajemnością. Wydaje mi się, że zła sława wilków i różnych innych zwierząt bierze się z opowieści, często legend, gdzie przypisujemy im negatywne cechy, często wyolbrzymione. Wilk występuje w bajkach, jak np.
w Czerwonym Kapturku, gdzie wilk ma zjeść Kapturka i babcię. Przez te stereotypy cierpią prawdziwe zwierzęta, a tymczasem chwała temu, kto zobaczy wilka w lesie, bo zazwyczaj jest tak, że wilki uciekają przed ludźmi i nie chcą wchodzić w interakcje.

Kilka lat temu, kiedy pojechaliśmy do Białowieży bronić żubrów przed odstrzałem, mieliśmy przyjemność chodzić z Adamem Wajrakiem, który opowiadał nam o Puszczy Białowieskiej. Nagle Adam zaczął krzyczeć. Myślałem, że on krzyczy: „dzik! dzik!”, a on krzyczał: „wilk! wilk!”, bo choć mieszkał w tym rejonie już od wielu lat, jeszcze nigdy na żywo nie widział wilka. Wtedy zobaczył go po raz pierwszy, ja też go zobaczyłem w oddali. Adam uświadomił nam, że żeby zobaczyć wilka w lesie, trzeba mieć naprawdę wielkie szczęście, to jest niezwykłe wydarzenie. Podeszliśmy też wtedy do trzech żubrów, bardzo potężnych osobników. Wcześniej, w rezerwacie, spotkaliśmy podobne żubry, ale te wydawały mi się o wiele większe, dlatego powiedziałem do Adama: „Te żubry są trzy razy większe niż te w rezerwacie”, na co on odpowiedział: „Nie, one są takie same, tylko tu nie ma siatki”. Strach spowodował, że te dzikie zwierzęta wydawały mi się jeszcze bardziej niesamowite, jeszcze bardziej niebezpieczne. A one kompletnie nie zwracają uwagi na człowieka.

Bardzo ważna jest edukacja. Przede wszystkim nie wchodźmy dzikim zwierzętom w drogę. Jeśli wybieramy się gdzieś w dziki zakątek naszego kraju czy świata, dobrze jest najpierw przeczytać, czy człowiekowi w ogóle wolno przebywać na danym terenie. Jeśli tak, to jak się zachowywać. Im więcej wiemy na dany temat, korzystamy z tego, co mówią nam książki czy też naukowcy, tym lepiej. I mniej się też wtedy boimy.

CO MOŻEMY ZROBIĆ, ŻEBY CHRONIĆ ZAGROŻONE GATUNKI? CO MY SAMI, W NASZYM NAJBLIŻSZYM OTOCZENIU, MOŻEMY ROBIĆ DOBREGO DLA NATURY I NASZEJ PLANETY?

Powinniśmy powstrzymać swoją ekspansję i zacząć chronić Ziemię. Myślę, że powinniśmy przestać wzrastać, powinniśmy przestać zabierać teren zwierzętom i naturze, powinniśmy ograniczyć spożywanie mięsa, wycinkę lasów czy puszcz. Jeśli ograniczymy produkowanie śmieci, jeśli przestaniemy zatruwać atmosferę, jeśli te śmieci, które już mamy, nauczymy się recyklingować, to może powoli przestanie być tak źle.

Przede wszystkim każdy człowiek – zaczynając od siebie – może zastanowić się, czy to, co w danym momencie robi, jest uzasadnione. Na przykład, jeśli się kąpię w wannie, to czy muszę się kąpać tak często, a nie wybrać prysznic. Czy jak się golę, to czy woda musi lecieć cały czas z kranu. Jeśli kupuję coś do jedzenia, to czy zjem to wszystko, czy coś zostanie. Tak samo jest z ubraniami, z czymkolwiek. Pierwsze podstawowe pytanie to: czy na pewno jest mi to potrzebne? Jeśli jest mi potrzebne, to kupuję, ale jeśli mogę się bez tego obyć, to znaczy, że nie wyprodukuję więcej śmieci.

Powinniśmy myśleć i słuchać mądrych ludzi: ekologów, profesorów, naukowców. Ludzi, którzy od wielu lat już krzyczą, że jest bardzo źle. Że średnia temperatura na Ziemi jest za wysoka, że topnieją lodowce, że jest za wysoki poziom wody w oceanach, że zaczyna się wydostawać metan i dwutlenek węgla z wiecznej zmarzliny. A jak się go wydostanie za dużo, to po prostu nie da się żyć na Ziemi.

Miałem kiedyś przyjemność rozmawiać z profesorem Rafałem Kowalczykiem z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, który powiedział: „Ziemia sobie poradzi, otrzepie się z ludzi jak pies czy jak wilk, strąci z siebie ten pył. Zabierze jej wiele lat, żeby się odbudować, ale się odbuduje – bez nas”. Tylko czy tak to powinno wyglądać? Uczmy się, że warto być przyzwoitym i porządnym, że warto po sobie sprzątać, że warto nie śmiecić. Po prostu dbajmy o naturę.

W filmie „Wiki i jej Sekret” podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie zrealizowany, ale przede wszystkim, że pokazuje, że musimy żyć razem, że musimy żyć w symbiozie – ludzie i dzikie zwierzęta. Jako ludzie nie musimy sobie wszystkiego podporządkować, pozwólmy dzikim zwierzętom wieść swoje życie. I nawet Wiki, dziesięcioletnia dziewczynka, to rozumie i w piękny sposób to okazuje. Relacja wilka – dzikiego zwierzęcia i tej dziewczynki jest po prostu niezwykła, wzruszająco pokazana. Moc Wiki jest niesamowita – ona się niczego nie boi, ale nie dlatego, że jest niemądra, tylko dlatego, że ma zaufanie do swojego przyjaciela. Dorośli ludzie często muszą dokonywać dziwnych wyborów, często relatywizują, uzależniają coś od czegoś, uważają, że zwierzęta powinny nam coś dawać. A dzieci traktują tę relację po prostu partnersko. I to jest wspaniałe.

Kiedyś zapytałem pana profesora Macieja Fuszarę, specjalistę od nietoperzy: „Co nam dają nietoperze?”, odpowiedział: „Czy wszystkie zwierzęta muszą nam coś dawać? Nie muszą, prawda?”.   I to jest pięknie. Bohaterka filmu to rozumie i widać to w jej oczach. Ten film, oprócz wielkiej miłości dziecka do dzikiego zwierzęcia, pokazuje też piękną prawdę, która mówi, że jeśli wsłuchamy się w  siebie nawzajem, to rozwiążą się nawet najcięższe problemy. Warto odrzucać uprzedzenia. Stare powiedzenie mówi: nie oceniaj książki po okładce. Czasami wyraz twarzy nie wszystko mówi o duszy człowieka, natomiast z przyrodą jest tak, że rzeczywiście jeśli ktoś nie zwraca na nią uwagi, to jak wreszcie zwróci i przyjrzy się jej pięknu i potędze, czy jest w górach, czy nad morzem, czy jeśli zaobserwuje zachowanie dzikich zwierząt, które są nieskrępowane, to może w tym znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Może usłyszeć siebie i bardziej się zrozumieć.


Związek

Oaza spokoju i cierpliwości. Nie lubi się spieszyć, czym innych czasem doprowadza do szału. Jakie inne cechy ma flegmatyk?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 lutego 2022
Fot. iStock

Flegmatyk to jeden z typów temperamentu określonych przez greckiego lekarza, Hipokratesa. Kojarzony jest on przede wszystkim z niechęcią do pośpiechu i problemem z podejmowaniem decyzji, choć posiada znacznie więcej cech, które określają to, jaką naprawdę jest osobą. Czym charakteryzuje się flegmatyk, jakie są jego mocne i słabe strony?

Kim jest flegmatyk?

Flegmatyk to określenie na jeden z temperamentów znanych już od czasów starożytnych. Już wtedy osoby związane z nauką ciekawiło to, dlaczego ludzie zachowują się w określony sposób i próbowano ująć to w pewne ramy. Hipokrates wyróżnił cztery rodzaje temperamentów, które wpływają na zachowanie ludzi. Poszczególnym temperamentom nadano nazwy wywodzące się od płynów dominujących w organizmie. I tak:

  • choleryk — wybuchowy, niecierpliwy, lubiący narzucać innym swoje zdanie. W jego przypadku miała dominować czarna żółć;
  • sangwinik — towarzyski, pozytywnie nastawiony do życia, otwarty na innych i pomysłowy. Przeważać u niego miała krew;
  • melancholik — introwertyczny, zrównoważony, pesymistyczny, i wykazującej tendencję do perfekcjonizmu. Dominująca u niego miała być czarna żółć;
  • flegmatyk — kochający rutynę, nielubiący niespodzianek oraz mający problem z podejmowaniem decyzji. O cechach flegmatyka miała decydować przewaga flegmy.

Co prawda teoria o wpływie płynów ustrojowych na cechy człowieka została już dawno odłożona między bajki, to jednak podział wprowadzony przez Hipokratesa po dziś dzień funkcjonuje i ma się dobrze. Melancholik i flegmatyk poniekąd znajdują się w opozycji do sangwinika i choleryka. Flegmatyk jest osobą kojarzoną z kilkoma wymienionymi powyżej cechami, ale to nie wszystko, co można o nim powiedzieć.

Zobacz także: Wybuchowy i energiczny, w życiu nie kieruje się sentymentami. Czego można spodziewać się po choleryku?

Jakie cechy ma flegmatyk?

Flegmatyk nie bez przyczyny kojarzony jest z zamiłowaniem do spokojnego i przewidywalnego życia wypełnionego rutyną. Kocha rytuały i świadomość tego, co będzie robił za chwilę. Ceni sobie planowanie, a wszelkie niespodzianki wyprowadzają go z równowagi. Równowaga dotyczy także emocji i zachowania, które jest dalekie od stawiania go w centrum zainteresowania innych ludzi.

Jak każdy inny typ temperamentu, flegmatyk posiada swoje mocne i słabe strony, cechy, które są dla niego charakterystyczne.

kobieta flegmatyk relaksuje się przy pracy

Fot. iStock

Zalety flegmatyka

Flegmatyk to osoba spokojna i opanowana. Szczególnie widać to w trudnych sytuacjach, gdy innym zaczynają puszczać nerwy, co nie ułatwia odnalezienia rozwiązania. Doskonale odnajduje się również w roli mediatora. Jest doskonałym słuchaczem, który nie narzuca swojego zdania, choć zapytany o nie z pewnością powie, co myśli. Cechuje się empatią i delikatnością w relacjach z innymi osobami, lubi otaczać opieką tych, którzy tego potrzebują.

Flegmatyk wyczulony jest na potrzeby innych, wykazuje się cierpliwością. Nie lubi się kłócić, woli szukać najlepszych rozwiązań i stosować kompromis. Flegmatyk, wbrew pozorom, kocha życie, i pozytywnie odbiera otaczający go świat. Swoje obowiązki wykonuje cierpliwie, bez pośpiechu i bardzo dokładnie, co najczęściej jest gwarantem sukcesu.

Zobacz również: Jest kreatywny, zaraża energią i mówi wprost, co myśli. Czym jeszcze cechuje się sangwinik?

Flegmatyk i jego wady

Flegmatyk ma także swoje wady. Bywa skryty, wręcz odbierany jako chłodny emocjonalnie. Flegmatykowi znacznie bliżej do spokojnego, wycofanego wręcz melancholika, niż energetycznego sangwinika, który z radością otacza się ludźmi. W przypadku flegmatyka chowanie emocji może prowadzić do problemów w rozumieniu jego zachowania przez bliskie osoby i otoczenie.

Flegmatyk rozmyśla za dużo, przez co ma problem z podejmowaniem decyzji. Zdarza się również, że odkłada ich podjęcie na później, nierzadko na bliżej nieokreśloną przyszłość. Należy on do mało spontanicznych, wręcz biernych osób, które lubią robić swoje będąc poza centrum zainteresowania innych ludzi.

Zobacz również: Melancholik to nie tylko zamknięty w sobie pesymista. Jaki jest naprawdę?


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl 

Zobacz także

Wiesz, takie nowoczesne narkomaństwo - tak mówi kumpel, który pracuje w korporacji

Wiesz, takie nowoczesne narkomaństwo – tak mówi kumpel, który pracuje w korporacji

„Małżeństwo nauczyło mnie pokory wobec zmian”. Lekcje, które dało mi moje małżeństwo

Pierwszą osobą, która się dowie, że zostałaś ofiarą przemocy, jesteś ty sama. Zobacz to, czego nikt inny nie widzi