Związek

„Boję się kobiet. Dlatego wciąż kończę związki, uciekam. Dlaczego jesteście takie roszczeniowe?”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
4 czerwca 2021
Photo by Max Ilienerwise on Unsplash
 

W tym roku kończę 40 lat. Mam za sobą dziesięcioletni związek z dziewczyną, którą poznałem na studiach. I dwuletnie małżeństwo. Od trzech lat korzystam z Tindera i szukam. Ale mnie współczesne kobiety przerażają. Są roszczeniowe, pełne pretensji, wściekłe.

Mój dziesięcioletni związek. Wielka miłość. Rozstanie przeżyłem bardzo. Kaja, tak ją nazwijmy była podobna do mnie: studiowaliśmy oboje historie, interesowaliśmy tymi samymi rzeczami. Pewnie mój błąd, bo odraczałem decyzję o ślubie.

Nie to, że nie byłem pewny, uważałem, że mamy czas.

Nie zrozumiałem subtelnych sygnałów pospieszania, w końcu mnie zostawiła. Nie miałem o co walczyć, bo poznała innego, zakochała się, on jej się oświadczył, dziś już mają dwoje dzieci. Leczyłem się potem na depresję. Długo nie miałem siły nikogo poznawać, kumple jednak wyciągali mnie na imprezy, na spotkania z „przyjaciółkami” ich żon, czy partnerek.

Wszystkie porównywałem z Kają. Poza kilkoma przelotnymi relacjami nie udało mi się zbudować niczego stałego, nie chciałem.

Wiem, że narażę się na hejt, ale kobiety, z którymi się spotykałem miały niewiarygodne oczekiwania, choć wcale nie były ideałami. Poza tym bardzo szybko zaczynał się marsz ku stabilizacji, jak to nazywałem. Dziś zostawię u ciebie szczoteczkę, jutro majtki, a pojutrze samą siebie. Posadzę ci kwiatki w ogródku, ściągnij tę grafikę, bo tu nie pasuje
Później spotkałem Martę. Poznaliśmy się w pracy. To był strzał od samego początku, chemia, szaleństwo. Marta była idealna, z bardzo bogatej poznańskiej rodziny, miała cudowny dom i rodziców, z wyksztalcenia prawniczka, odeszła z kancelarii ojca, żeby się uniezależnić, ale i tak była córeczką tatusia, co się później okazało. Atrakcyjna, wysportowana, ciągle podwyższająca sobie poprzeczkę.

Mnie też przy okazji, ale to zrozumiałem później.

Pobraliśmy się po pół roku, była feta rodzinna, szaleństwo, wydawało mi się, że złapałem pana boga za nogi. A potem zaczynał się regularny, powolny hejt mojej świeżo upieczonej żony.

Dlaczego ty pracujesz TUTAJ? Stać cię na więcej.

Dlaczego ty masz takich beznadziejnych kumpli? Stać się na więcej.

Dlaczego ty to żresz? Będziesz tłusty jak świnia.

Dlaczego ty to żresz? Jesteś tłusty, jak świnia

Dlaczego nie chodzisz na siłownię? Rzygać mi się chce, jak myślę o seksie z tobą.

W półtora roku zgnoiła mnie do poziomu zero. Łatwo było, nie byłem tak zajebisty, jak ona. Nie byłem z tak dobrej rodziny, nie miałem takie startu, co zresztą podkreślała na każdym kroku. Do tego awantury, rozkręcała je, wyrzucała mnie z domu, a potem płakała i wściekała się, że wychodzę.

Hitem był nasz wyjazd do Krakowa, wynajęliśmy super hotel, po drodze się pokłóciliśmy. „Wypierdalaj, nie chcę z tobą spędzać nocy” wykrzyczała. Zostawiłem ją pod hotelem, miała pretensję, że ją zostawiłem Gdy powiedziałem, że powinniśmy się rozstać, była zdziwiona. Jak to?

Teraz znów jestem sam. I znów spotykam się z kobietami. Mam wrażenie, że po świecie chodzą kopie Marty. A ja nie chcę związku, gdzie ktoś tylko ma oczekiwania, a niewiele potrafi dać. Ktoś, kto ma roszczenia, żądania, prowadzi gry, manipuluje. Przegląda mi telefon, jest zazdrosny, testuje mnie wzbudzając zazdrość.

Czasem Wy pytacie, gdzie są normalni faceci, a ja się pytam: gdzie są normalne kobiety?!!!


Związek

Olej konopny z nasion – czym się różni od oleju CBD i RSO (THC)? Jak działa na zdrowie i urodę?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 czerwca 2021
Olej konopny - z nasion, CBD, RSO /THC - zastosowanie, różnice
Fot. iStock
 

Olej konopny kojarzy się z działaniem  psychoaktywnym, ale trzeba wiedzieć, że nie każdy jego rodzaj zawiera THC. Olej konopny z nasion konopi siewnej jest nie tylko bezpieczny, ale także wartościowy dla zdrowia. Czym się różni olej konopny z nasion od oleju CBD i THC?

Rodzaje oleju konopnego

Wyróżniamy trzy rodzaje oleju konopnego, produkowanego z różnych odmian konopi siewnych (cannabis sativa l.) i indyjskich (cannabis indica). Różnią się od siebie właściwościami, sposobem pozyskiwania i zastosowaniem. Mimo pochodzenia od jednego gatunku rośliny nie należy mylić oleju konopnego z olejem CBD oraz RSO (THC).

Olej konopny - z nasion, CBD, RSO /THC - zastosowanie, różnice

Fot. iStock

Olej konopny z nasion konopi siewnych

Konopie siewne (Cannabis sativa l.) w Polsce to legalne uprawy wykorzystywane głównie przez przemysł włókienniczy, ale coraz większą popularność zdobywają także w medycynie. Pozyskuje się z ich m.in. bezpieczny olej konopny z nasion, tłoczony na zimno (w temperaturze do 40ºC). Nasiona konopi zawierają niewiele biologicznie aktywnego kannabidiolu, zwanego CBD, lub nie zawierają go wcale.

Olej tłoczony z nasion charakteryzuje się ziemistym smakiem oraz aromatem kojarzącym się ze słonecznikiem lub orzechami. Można go spożywać w postaci surowej, bez podgrzewania, ponieważ w wysokich temperaturach traci swoje zdrowotne właściwości. Sprawdza się jako dodatek do sałatek, sosów, past na kanapki oraz do polania kanapek, zamiast masła lub innego smarowidła. Zazwyczaj można go spożywać do roku od daty produkcji, jeśli jest przechowywany właściwie, w suchym i chłodnym miejscu. Po otwarciu  przechowuje się go w lodówce i spożywa w ciągu 3 miesięcy.

Szczególnie znaczenie olej z nasion konopi siewnych ma w kosmetyce oraz dietetyce.

Olej konopny z kwiatów (CBD)

Olej CBD pozyskuje się także z kwiatów specjalnych odmian konopi siewnych, poprzez ekstrakcję dwutlenkiem węgla w niskiej temperaturze oraz wysokim ciśnieniu. Zazwyczaj olej konopny z nasion wzbogacany jest wyciągiem z kwiatów konopi. Kwiaty tych roślin zawierają biologicznie aktywny kannabidiol (CBD) uznany za silną substancję terapeutyczną. Nie zawiera, lub zawiera jedynie śladowe ilości substancji odurzających (THC), więc jest bezpieczny, ale posiada te same właściwości terapeutyczne, co olej z marihuany.

Olej konopny - z nasion, CBD, RSO /THC - zastosowanie, różnice

Fot. iStock

Jego smak jest charakterystyczny — gorzki, cierpki i ostry, natomiast aromat zależy od tego, jakie oleje eteryczne znajdują się w jego składzie.  Po otwarciu należy go przechowywać w lodówce.

Olej konopny z kwiatów (CBD) znalazł zastosowanie jako środek terapeutyczny w przypadku chorób cywilizacyjnych i dolegliwości układu nerwowego.

Olej konopny z marihuany (RSO, THC)

Trzeci rodzaj oleju to olej konopny z marihuany, określany skrótem RSO lub THC. Pozyskuje się z tego samego gatunku rośliny, co olej z nasion i olej CBD, ale jej innej odmiany – Cannabis indica (konopie indyjskie). Jest to produkt nielegalny, ponieważ zawiera głównie substancję odurzającą THC, o silnych właściwościach narkotycznych. Olej RSO produkuje się z kwiatów, ale konieczność odparowania go w wysokiej temperaturze (ok. 140ºC) i użycie rozpuszczalnika powoduje utratę większości leczniczych właściwości. THC może mieć właściwości przeciwnowotworowe, ale ze względu na szereg skutków ubocznych: stan odurzenia, wzrost ciśnienia krwi czy przyspieszony rytm serca, nie może być stosowany u większości pacjentów jako element leczenia.

Warto wiedzieć, że od 1 listopada 2017 roku susz z konopi indyjskich (tzw. medyczna marihuana) jest możliwy do zdobycia w aptekach na receptę. Nie jest to jednak łatwe, ze względu na wysoką cenę (koszt miesięcznej kuracji może sięgać nawet kilku tysięcy złotych) oraz procedury konieczne do jego zakupu. Ze względu na skutki uboczne, można go podawać wyłącznie pod kontrolą lekarza.

Olej konopny - z nasion, CBD, RSO /THC - zastosowanie, różnice

Fot. iStock

Olej konopny z nasion konopi siewnych — właściwości 

Olej konopny z nasion konopi siewnej ma liczne właściwości dla zdrowia, które wynikają z jego składu. Znajdziemy w nim aż 92 g jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych na 100 g oleju. Proporcja kwasów Omega 3 do Omega 6 jest najbardziej sprzyjająca ludzkiemu organizmowi, wynosi tu 3:1. Olej posiada także witaminy z grupy B, witaminę E, A, C, oraz K, jony magnezu, wapnia oraz cynku. Jest niezwykle bogaty w antyoksydanty, których zawiera więcej, niż owoce i warzywa. Znajduje zastosowanie jako środek spożywczy i naturalny sposób pielęgnacji urody.

Olej z konopi dla zdrowia 

Olej z konopi stosuje się jako element diety o właściwościach prozdrowotnych. Wpływa na wzmocnienie odporności, łagodzi stany zapalne w organizmie. Traktowany jest jako element diety przeciwnowotworowej oraz chroniącej przed rozwojem innych chorób cywilizacyjnych. Obniża ryzyko pojawienia się chorób układu krwionośnego, chroniąc naczynia krwionośne i serce. Ponadto olej konopny zmniejsza poziom „złego” cholesterolu, reguluje gospodarkę hormonalną na odpowiednim poziomie. Wspiera właściwą pracę mózgu oraz narządów wewnętrznych. Łagodzi objawy choroby Alzheimera. Działa antydepresyjnie i zmniejsza stany lękowe, łagodzi dolegliwości związane z zespołem napięcia przedmiesiączkowego.

Olej konopny z nasion na twarz i włosy

Olej konopny wykorzystywany jest także zewnętrznie, jako środek pielęgnujący skórę. Wykazuje on działanie przeciwzapalne, koi podrażnienia, wzmacnia włosy i paznokcie. Nadaje się do cery suchej i zniszczonej, ponieważ intensywnie odżywia i nawilża skórę. Można go stosować przy łuszczycy, atopowym zapaleniu skóry oraz innym chorobom naskórka.

Fot. iStock

Olej z konopi — przeciwwskazania

Mimo że olej konopny z nasion jest bezpieczny w stosowaniu należy zachować umiar, ponieważ spożywany w zbyt dużych ilościach może powodować biegunkę i skurcze żołądka. Nie powinny sięgać po niego osoby cierpiące na chorobę wieńcową i zmniejszoną krzepliwość krwi, ponieważ olej ogranicza produkcję płytek krwi. Nie ma badań, które potwierdziłyby bezpieczeństwo stosowania oleju z konopi w trakcie ciąży i karmienia piersią.

Olej konopny z nasion — cena

Cena za olej konopny naturalny, nierafinowany i nieoczyszczony jest umiarkowana. Za 100 ml oleju trzeba zapłacić ok. 25 zł, za pojemność 250 ml trzeba zapłacić ok. 45 zł, za 500 ml należy zapłacić ok. 80 zł.


źródło: biokonopia.pl, domkonopi.pl, olini.pl

Związek

Miłość romantyczna, czy miłość z przywiązania. Sprawdź, której naprawdę potrzebujesz

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
4 czerwca 2021
Photo by Jane Duursma on Unsplash

Kiedy ludzie mówią o „zakochiwaniu się”, myślą o miłości romantycznej. To motyle w brzuchu, dreszcz emocji, blask w oczach. To chęć bycia ze sobą niemal non stop.

Co jest siłą miłości romantycznej?

Po pierwsze chemia

W miłości romantycznej związek opiera się w dużej mierze na reakcjach chemicznych i zgodności na „poziomie powierzchni”. Co to znaczy w skrócie? Że albo jest ten pierwszy strzał albo go nie ma. Podobno, żeby się zakochać wystarczy 1/ 5 sekundy.

Pierwszy kontakt, pierwsza ocena partnera jest krótka – podoba ci się, jest w twoim stylu, czy wręcz przeciwnie? Macie wystarczająco dużo wspólnego, aby spędzić razem trochę czasu? Poza tym prawdopodobnie zainteresują cię też jego zainteresowania, hobby i życie zawodowe.

Od dawna trwa dyskusja co nas bardziej przyciąga. Osoby do nas podobne, czy zupełnie różne? Zbadała to Helen Fisher, amerykańska antropolożka, chyba najbardziej znana badaczka miłości. Jej zdaniem wszystko zależy od naszego temperamentu.

Podzieliła ona ludzi na cztery typy, każdy z tych typów ma inne wzorce myślenia i zachowania, każdy inaczej wybiera partnera. Badacze, na przykład, mają wyższy poziom dopaminy w organizmie, są ciekawi świata, kreatywni, spontaniczni. Oni zakochują się w osobach podobnych do siebie, podobnie jak tzw. budowniczy, którzy mają przewagę cech, które łączą się z układem serotoninowym – są tradycyjni, kochają rodzinę, spokój. Natomiast zasada, że przeciwieństwa się przyciągają działa u kolejnych dwóch typów. Dyrektorzy, analityczni, zdecydowani, logiczni wiążą się najczęściej z negocjatorami, intuicyjnymi, opiekuńczymi, stawiającymi na emocje i komunikacje.

Proces zakochania aktywuje aż 12 obszarów w mózgu dzięki którym wydzielana są neuroprzekaźniki i hormony, które wprawiają w cudowny stan euforii. To powód, dla którego niektórzy ludzie uzależniają się od pewnych rodzajów związków – reakcja chemiczna zachodząca w ich głowie jest podobna do reakcji jaka zachodzi po zażywaniu narkotyków lub innych środków pobudzających.

Po drugie najlepsze wypełnienie pustki

Kolejną „sztuczką” romantycznej miłości jest fakt, że często wypełnia pustkę.  Psycholodzy często mówią, że miłość romantyczna daje nam podobnego rodzaju symbiozę do tej, którą mieliśmy jako niemowlęta z matką. Do tego dochodzą oczekiwania. Oczekujemy, że nasi romantyczni partnerzy dadzą nam cel, bezpieczeństwo i sens w życiu. I tak się na początku dzieje, co też fascynuje i uzależnia.

Jednak miłość romantyczna nie jest rodzajem miłości, na której buduje się partnerstwo na całe życie. Po około roku spędzonym razem –  choć długość związku może się różnić – romantyczna miłość powinna zacząć przeradzać się w miłość przywiązania. Słowo „przywiązanie” ma zwykle negatywny wydźwięk. Mylimy je z przyzwyczajeniem i
nudą. Nic bardziej błędnego!

Miłość przywiązania jest miłością, której tak naprawdę szuka wielu z nas. To miłość, której doświadczamy, gdy partner jest najlepszym przyjacielem i powiernikiem. To miłość dzięki, której czujemy się komfortowo i swobodnie.

Miłość romantyczna jest powszechna, miłość przywiązania nie zdarza się często.

Miłość romantyczna jest tymczasowa, miłość przywiązania jest długotrwała.

Miłość romantyczna opiera się na tym, czego nie masz, miłość przywiązania opiera się na tym, co robisz.

Miłość romantyczna jest szaleństwem – wybucha jak wulkany, a potem opada. A co, kiedy ustąpi i nie ma już fajerwerków? Musisz zastanowić się, czy jesteście ze sobą tak związani i połączeni, że nawet nie przechodzi ci przez myśl, abyście się kiedyś rozstali. Na tym właśnie polega miłość przywiązania.

Ona nie nie jest dusznością, nie jest podnieceniem, nie jest głoszeniem obietnic wiecznej namiętności. Choć wiele osób podejmuje zobowiązania na całe życie w oparciu o romantyczną miłość to pojawiają się trudności, gdy ona mija, bo mija zawsze. Wtedy odkrywamy, że miłość romantyczna nie jest tak silna, jak się spodziewaliśmy. Nie daje nam tego, czego oczekiwaliśmy. I choć oba rodzaje miłości są piękne, ważne i wyjątkowe to większość z nas szuka tej na całe życie – miłości przywiązania.

Co jest siłą miłości przywiązania?

Kiedy tak kochasz, nie skupisz się tylko na sobie. Na tym czego potrzebujesz i pragniesz. Masz poczucie, że obojgu zależy wam na wspólnym szczęściu i budowaniu przyszłości. Bierzesz pod uwagę marzenia, pragnienia i oczekiwania drugiej osoby. Ale uwaga! Nie powinnaś jednak uzależniać swojego szczęścia i spełnienia od szczęścia partnera. Uwieszanie się na mężczyźnie, nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością.

A jak jest idealnie? (dla większości)

Twój partner powinien być twoim najlepszym przyjacielem i kochankiem. Osobą, którą kochasz, przy której czujesz iskierki chemii. Przy której nie wstydzisz się płakać, chodzić bez makijażu i pokazać, taką jaką naprawdę jesteś. Powinnaś czuć, że to co przy nim doświadczasz ma sens, że idziesz dobrą drogą.

inspiracja: https://thoughtcatalog.com


Zobacz także

Związek bez przyszłości. Pozwolić mu umrzeć śmiercią naturalną, odejść, czy czekać na cud?

5 rzeczy, które każda żona (lub partnerka) powinna wiedzieć o kochankach

Czy jesteś w toksycznym związku? Jest wiele sygnałów, które mogą o tym świadczyć, trzeba tylko chcieć je dostrzec