Lifestyle Związek

7 rytuałów szczęśliwych par. Czy w waszym związku są obecne?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lutego 2016
Fot. iStock/franckreporter
 

W miłości lubimy być zaskakiwane. Niespodzianki, fajerwerki… Tak pozwalamy zdobyć nasze serca. Ale długie, szczęśliwe związki trwają głównie dzięki wypracowanym wspólnie przyzwyczajeniom i celebrowanym przez nas szczegółom. Bo na poczucie, że jest się kochanym, że w sercu naszej drugiej połówki zajmuje się szczególne miejsce, składa się cała masa drobnostek, o które, gdy mija pierwsze zauroczenie, wcale nie jest już tak łatwo.

Szczęśliwi partnerzy w związku przede wszystkim wspierają się, bo dawanie i bezwarunkowa pomoc temu, z kim tworzymy życiowy team, to absolutna podstawa. Ale oprócz tej oczywistej rzeczy, jest jeszcze kilka codziennych rytuałów, które umacniają więzi miedzy dwojgiem ludzi.

W szczęśliwych związkach, zakochani:

Kładą się spać o tej samej porze

Na początku relacji to dość oczywiste. Uwielbiamy zasypiać tuż obok ukochanego, wtulić się w niego i poczuć dobrze, bezpiecznie. Dobrze jest zachować ten zwyczaj i starać się kłaść razem, a nie o różnych godzinach. To bardzo zbliża, wycisza i pozwala spokojnie zakończyć nawet najtrudniejszy dzień.

Robią choć jedną rzecz razem

Po ciężkim dniu pracy to może być nawet jedynie wspólna kolacja przed telewizorem. Albo obiad, kiedy ich przerwy na lunch wypadają o tej samej porze, a odległość od pracy nie jest zbyt duża. Ważne by to był czas spędzony w skupieniu na sobie, nawet jeśli miałby trwać jedynie 20 minut.

Chodzą trzymając się za rękę

Albo objęci. Albo na tyle blisko by ich dłonie mimowolnie się ze sobą stykały. Ludzie, którzy są ze sobą szczęśliwi, potrzebują takiego fizycznego kontaktu i szukają go. Pewność, że najbliższa osoba jest tuż obok daje siłę i radość.

Przytulają się na powitanie i pożegnanie

Nasza skóra „zapamiętuje” dobry, kochający dotyk, zły dotyk, lub brak zainteresowania naszym ciałem. Pary, które witają i żegnają się czule, mają poczucie, że do kogoś należą, że nie są anonimowe w tym wielkim, nie zawsze przyjaznym świecie.

Mówią sobie „kocham cię”

Może wydaje się to oczywiste, ale zastanówmy się jak często te słowa padają w naszym związku. Zaobserwujmy jaką mają moc: jak koją nasze smutki, motywują, podnoszą na duchu. Mówmy sobie jak najczęściej o miłości, zapewniajmy się, że się kochamy. W końcu z tego właśnie powodu związaliśmy się ze sobą.

Zawsze starają się kłaść spać pogodzeni

Słyszeliście to nieraz, prawda? Nigdy nie idźcie spać skłóceni, źli na siebie, odwrócenie gniewnie plecami. W każdym związku zdarzają się konflikty. Ale taka „przymusowa” nauka szybkiego ich rozwiązywania to inwestycja na długie lata szczęśliwej relacji.

Dzwonią do siebie w ciągu dnia

„Tylko” po to, żeby powiedzieć: „Cześć, co słychać? Jak się czujesz?” W ten sposób okazują sobie troskę i zaangażowanie. Dają sygnał, że są, że interesują się drugą osobą w związku. Te momenty dają siłę i przekonanie, że jest się dla kogoś ważnym.

Jest wiele elementów udanego związku. Akceptacja, komunikacja, zrozumienie dla swojej niedoskonałości, docenianie tego, że się od siebie różnimy oraz zdolność do wybaczania to bardzo ważne aspekty życia razem. Kochający się ludzie powinni brać odpowiedzialność za swoje szczęście. Ale celebrowanie wspólnych, nawet najbardziej prozaicznych momentów bardzo umacnia więzi i pozytywnie wpływa na trwałość naszych uczuć.

 


Lifestyle Związek

Moja pierwsza miłość była jak uderzenie pioruna, jak wygrana w Lotto, czy kupno najpiękniejszych szpilek na świecie!

Listy do redakcji
Listy do redakcji
16 lutego 2016
Fot. Pixabay/biancamentil / CCO
 

Dzisiaj opowiem Wam troszeczkę o czymś, co zmieniło moje życie w 180 stopni! O czymś, co wypełniło moje życie radością i milionami kolorowych serduszek! Chcecie wiedzieć, jak to było? W takim razie zostańcie ze mną! 🙂

Moja pierwsza miłość? Nie macie nawet pojęcia, ile emocji i jak mocną gęsią skórkę wywołało u mnie to pytanie 🙂 Moja pierwsza miłość była jak uderzenie pioruna, jak wygrana w Lotto, czy kupno najpiękniejszych szpilek na świecie! Pamiętam, że kiedyś nie chciałam się zakochać, bałam się tego uczucia.
Ale dzisiaj wiem, że bez miłości moje życie byłoby szare i smutne. Była to mniej więcej końcówka czerwca 2013 roku, pamiętam, że miałam wtedy wolne. Razem z przyjaciółką zostałyśmy zaproszone przez wspólnego kolegę na jego urodziny. Wstałyśmy wcześniej, spotkałyśmy się u mnie i zaczęłyśmy wielkie przygotowania, w końcu jak każda kobietka, chciałyśmy wyglądać zjawiskowo- tym bardziej, że na imprezie miały pojawić się również nieznane nam osoby. I właśnie tam poznałam GO- Kamila, który stał się moją największą miłością na całe życie. Już pierwszego wieczoru, kiedy się poznaliśmy, oboje wiedzieliśmy, że będziemy nierozłączni, a nasze serca biją w jednym tempie! 🙂 Dosłownie w kilka dni staliśmy się jednością.
Nie mogłam spać, jeść ani pić. Kiedy już spałam, budziłam się w szampańskim nastroju, nie potrafiłam się nie uśmiechać. Nawet robienie makijażu przed spotkaniem z NIM było trudne, ponieważ z euforii spowodowanej odliczaniem czasu do zobaczenia właśnie JEGO, ręce drżały mi jak oszalałe, a oczy mrużyły. Gdy był obok mnie, wszystko przestawało mieć jakiekolwiek znaczenie. Czułam się jak księżniczka we własnej bajce, nic nie było w stanie zepsuć mi humoru. Kamil dawał mi wszystko, czego potrzebowałam- miłość, uwagę, poczucie bezpieczeństwa, radość i szczęście 🙂 Nie chciałam niczego więcej, tylko jego.
I wiecie co? To trwa nadal! Już od prawie trzech lat jestem najszczęśliwszą młodą kobietą na świecie 🙂 Wiem, że nie zamienię Go na nikogo innego. Nasze uczucie nawet w 1% nie wygasło w porównaniu do tego, kiedy się poznaliśmy. Uwielbiamy zwiedzać różne miejsca, spędzać razem czas. Nie kłócimy się o głupoty- kiedy On ma ochotę pooglądać mecz, ja oglądam go z Nim, a kiedy ja chcę poczytać ploteczki o gwiazdach lub wyszukać nowości kosmetyczne, On robi to ze mną. Mimo że różnimy się niesamowicie- słuchamy kompletnie innej muzyki, lubimy inne kino, mamy totalnie inne poglądy- to dogadujemy się w 100%! 🙂
Mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu udało mi się wprowadzić Was w mój cudowny świat wypełniony miłością i szczęściem i chociaż przez chwilę mogliście zrozumieć, co czuję 🙂

 Marta Kulczyna


Akcja „Moja pierwsza miłość”

Pierwsza miłość jest wyjątkowa, to zauroczenie, motyle w brzuchu, ta szeptana na ucho przyjaciółki tajemnica. Niepewność, ciekawość i radość. Zakochując się po raz pierwszy mamy wrażenie, że unosimy się nad ziemią.

Luty to taki czas, kiedy na chwilę przystajemy w naszej miłości. Może dlatego, że nie obchodzimy Walentynek, a może właśnie dlatego, że je obchodzimy. Jedno jest pewne. W tym zimowy miesiącu o miłości myślimy bardziej niż zwykle. Dlatego  chciałybyśmy was zachęcić do wspomnienia waszej pierwszej miłości. Zakochania, zauroczenia. Odkurzenie w pamięci tych wyjątkowych chwil. To z pewnością są piękne historie.

Zapraszamy – włączcie się do naszej akcji „Pierwsza miłość”. Napiszcie do nas opisując swoją pierwszą miłość. My najciekawsze listy nagrodzimy i opublikujemy. Powspominajcie z nami <3

i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
ks. Jan Twardowski


 WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ (klik)


Lifestyle Związek

Świńska grypa – co powinieneś wiedzieć

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 lutego 2016
Fot. Pixabay/PublicDomainPictures / CCO

Temat grypy wywoływanej przez wirus AH1N1 powraca w mediach w okresie zwiększonego ryzyka na zachorowania w ogóle.

Sanepid informuje, że wzrasta liczba zachorowań na świńską grypę, ale oczywiście nie jest to powód do paniki. Ważne, by zwiększyć ostrożność i w tym czasie unikać choćby zamkniętych placów zabaw dla dzieci, czy wizyt w centrach handlowych – lepiej pójść na spacer do parku.

Objawy świńskiej grypa są podobne do przebiegu zwykłej grypy:

– wysoka gorączka

– ból gardła

– suchy kaszel

– dreszcze

– bóle mięśni oraz kostno-stawowe

– ból głowy

– uczucie wyczerpania i ogólnego rozbicia

– brak apetytu

– ból w okolicy ucha

Do tych objawów może dojść biegunka i wymioty. Ale spokojnie, jeśli chorujący nie miał kontaktu z osobą zakażoną wirusem AH1N1 nie powodów do niepokoju. Gdyby było jednak inaczej należy o tym poinformować lekarza, który zleci badania w kierunku wykrycia wirusa.

Według zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, by zmniejszyć ryzyko zakażenia się grypą powinniśmy:

– unikać kontaktu z osobami chorymi

– w momencie wystąpienia objawów grypy pozostać w domu i nie mieć bezpośredniego kontaktu ze zdrowymi osobami

– zasłaniać usta i nos podczas kichania i kaszlenia, najlepiej chusteczką higieniczną

– myć często ręce

– zadbać o siebie, wzmacniać swoją odporność: zadbać o spokojny i długi sen, być aktywnym fizycznie, pić dużo płynów i zdrowo się odżywiać nie zapominając o warzywach i owocach.

Jednym ze sposobów ochrony przed grypą są szczepionki dostępne na farmaceutycznym rynku.

Pamiętajmy, że to nie grypa wywołana wirusem AH1N1 jest groźna, tylko powikłania po niej, dlatego bardzo ważne jest, by nie lekceważyć przeziębień, tylko zadbać o siebie o najbliższych.

 


źródło: Poradnik Zdrowie, warszawawpigulce.pl


Zobacz także

Bycie mamą pokazało mi wiele rzeczy, z których wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, o których nikt mnie nie uprzedził…

Emocjonalny szantaż to w związku nie taka rzadkość. Sprawdź, czy nie dostrzeżesz tych znaków ostrzegawczych

Rodzice nie dali ci w dzieciństwie wsparcia? Wyrzuć to ze swojej głowy. Jak pozbyć się fałszywych przekonań o sobie?