Macierzyństwo Zdrowie

W oczekiwaniu na dziecko… Tego nikt ci nie powie, a szkoda!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 sierpnia 2016
W oczekiwaniu na dziecko
Fot. iStock / ewg3D
 

Bez względu na to, czy była wyczekana, wygłaskana lub wręcz wymodlona czy wręcz przeciwnie – pojawiła się w najgorszym momencie i zdrowo zamieszała w twoim życiu – ciąża, to czas zmian. Czas wyjątkowo wymagający dla kobiety. I o ironio stan, w których cały świat nieustannie będzie ci radził, ale gdy naprawdę będziesz rady potrzebować, trudno będzie ci znaleźć tę „prawdziwą”. Tak już jest, że choć każda z nas różni się, i każda okres oczekiwania na narodziny dziecka przeżywa inaczej – gdzieś głęboko łączy nas kilka bardzo silnych splotów.

Często to, co najważniejsze dla komfortu przyszłej mamy – zaczyna się w jej głowie. Dlatego przygotuj się do ciąży trochę inaczej, po to, by móc przeżywać ją po swojemu i ze spokojem. A reszta? Dolegliwości, zmiany, zmartwienia? Zawsze mogą się jakieś pojawić, grunt to zapewnić sobie na ten okres dwie dobre rzeczy: dobrą książkę i dobrego człowieka. Właśnie dlatego…

W oczekiwaniu na dziecko…  Kilka rzeczy, których nikt ci nie powie, a szkoda!

Fizyczność

Ciąża to zmiany, przede wszystkim, te które widzisz w swoim ciele i te które czujesz. W oczekiwaniu na dziecko fizyczność odgrywa bardzo ważną rolę – biologicznie i psychicznie, bo każda ze zmian jest przygotowaniem. Pojawiają się też przykre ciążowe dolegliwości, dyskomforty – trudne do zniesienia, bo w większości przypadków, znosimy je ze świadomością, „że już tak jest”, że nie wiele możemy zrobić.

Możemy natomiast nieco sobie ulżyć, przynajmniej w kilku przypadkach.

Mdłości i wymioty – jak sobie z nimi poradzić? No cóż, zapewnie nie znikną, ale można spróbować je ujarzmić. Dwa bardzo dobre sposoby: ssanie kostki lodu i zjedzenie pierwszego bardzo niewielkiego posiłku przed wstaniem z łóżka.

Zgaga – kolejny przykry towarzysz oczekiwania na dziecko. Oprócz leków czy babcinych sposobów typu szklanka mleka, świetnie sprawdzi się natka pietruszki i woda gazowana (niektóre wody gazowane zawierają wodorowęglan wapniowy mający zdolność zobojętniania kwaśnej zawartości żołądka). Małe drobiazgi, które szybko mogą poprawić komfort życia.

Zmiany w wyglądzie – z nimi bywa różnie i mają bardzo zmienną dynamikę. Każda kobieta i każda jej ciąża – jest niepowtarzalna. Dobrze jest poznać swoje ciało, pozwolić mu dojść do głosu. Obserwować – nie oceniać. To zmiany, które przychodzą i odchodzą – spróbujmy po prostu je oswoić. Warto poczytać nieco o tym, co będzie wydarzało się przez najbliższe tygodnie, to bardzo pomaga przyjąć swoje „nowe” ciało po przyjacielsku.

W oczekiwaniu na dziecko

Fot. iStock / SolStock

Emocje

Tych nie zabraknie. Szczególnie, że w naszej kulturze i społeczeństwie absolutnie wszyscy roszczą sobie prawo do twojego brzucha. Pamiętaj, że nic nie musisz. I tu przyda ci się właśnie dobry człowiek: partner, mąż, przyjaciółka, mama czy siostra – ktoś kto będzie twoim murem. Ktoś, kto da ci „święty spokój” i prawo do przeżywania tych wszystkich emocji, które w tobie rosną. Pamiętaj, że ciało kobiety podczas ciąży z premedytacją wyzwala za pomocą hormonów wiele uczuć – po to, by zapewnić ci przygotowanie i ochronić przed nadmiernym stresem. Wicie gniazda, to też sprawka twojego ciała, mniejsza podatność na stres pod koniec ciąży – to nic innego jak hormonalny koktajl, serwowany, by zminimalizować stres i strach przed porodem.

Aby mieć spokojną głowę warto zaopatrzyć się w rzetelną wiedzę. I nie pytać wujka Google – bo zawsze, choćby na trzysetnej stronie wyników wyszukiwań dowiemy się,że czeka nas wszystko co najgorsze. Zamiast tego postaw na dobrą książkę. Taką, która odpowie na podstawowe pytania, będzie przewodnikiem i przyjacielem. Przecież najbardziej boimy się i stresujemy przed nieznanym.

Fot. iStock / Homunkulus28

Fot. iStock / Homunkulus28

w oczekiwaniu na dziecko

Fot. Materiały prasowe

Już nasze mamy miały na półce poradnik „W oczekiwaniu na dziecko” autorstwa Heidi Murkoff – ale nie pożyczajcie jej ochoczo, od tego czasy wiele sie zmieniło, przede wszystkim wiedza medyczna wkroczyła na zupełnie inny poziom. Na szczęści książka od lat ukazuje się w nowych aktualizowanych wydaniach nakładem Wydawnictwa Rebis. Zaopatrzcie się w nią, dziś to nie tylko skarbczyk z biologii dla kobiet, ale porządny kawał przystępnej wiedzy dla mam i ojców. I co ważne – nie musicie jej czytać od deski do deski, poradnik jest skonstruowany w taki sposób, aby przyszła mama łatwo i szybko odnalazła nie tylko interesujący ją temat, ale również jego ujęcie w konkretnym miesiącu czy tygodniu ciąży.

Twoje ciało jest w ciąży jednym wielkim drogowskazem. Twoje przeczucia i instynkt są niemalże doskonałe. Możesz być spokojna, o to czy sobie poradzisz.

Seks, bliskość, związek

Są ważne, bardzo. Szczególnie teraz. Jeśli pozostajesz w związku postaraj się skupić na nim nieco mocniej. Natura będzie dbała o twoje zaangażowanie w nową sytuację czyli tzw. „projekt ciąża i dziecko”, o związek musicie zadbać obydwoje. Szczególnie, że bardzo często czeka go próba. Nie tzreba się jej obawiać, jeśli się na nią przygotujecie. Ważne abyście nie przestali rozmawiać.

Przed wami wiele wyzwań, szczególnie po porodzie. Spróbujcie stworzyć swój plan „na potem” – życie go zweryfikuje, ale gdy poczujecie, że prąd niesie was zbyt mocno w innym kierunku warto wrócić do tego momentu, gdy sobie coś obiecaliście. Są momenty, gdy dziecko jest najważniejsze, ale są i takie, gdy trzeba przypomnieć sobie, dlaczego i gdzie istnieje.

Nie zgubcie swojej bliskości, a reszta zawsze się jakoś ułoży!

W oczekiwaniu na dziecko

Fot. iStock / malhrovitz

w oczekiwaniu na dziecko

Fot. Materiały prasowe

BESTSELLER
W oczekiwaniu na dziecko
Heidi Murkoff, Sharon Mazel

Nowe poszerzone, uzupełnione i uaktualnione wydanie

Wyczerpujące źródło informacji na temat:
– wyboru lekarza
– diagnostyki prenatalnej
– przebiegu porodu
– ciąży wysokiego ryzyka
– ciąży wielopłodowej
– cięcia cesarskiego
– diety ciążowej
– karmienia piersią

W tej niezwykłej książce znajdziesz odpowiedzi na wiele nurtujących cię pytań:
– Czy niebezpiecznie jest zajść w ciążę po 35 roku życia?
– Jak rozpoznać, że rozpoczął się poród?
– Czy seks w okresie ciąży szkodzi dziecku?
– Czy choroba w czasie ciąży może zagrozić dziecku?
– Czy nagły brak ruchów dziecka powinien niepokoić?
– Co zrobić, żeby szybko odzyskać sylwetkę sprzed ciąży?

Heidi Murkoff jest autorką światowych bestsellerów na temat ciąży i rodzicielstwa, czyli przede wszystkim W oczekiwaniu na dziecko, Pierwszy rok życia dziecka, Drugi rok życia dziecka i Dieta przyszłej matki. Założyła też stronę WhatToExpect.com i Fundację What to Expect. Magazyn „Time” zaliczył ją w 2011 roku do grona 100 najbardziej wpływowych postaci na świecie.
Sharon Mazel to autorka książek, dziennikarka i ekspertka w kwestiach dotyczących ciąży i rodzicielstwa.

Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem Rebis


Macierzyństwo Zdrowie

7 rzeczy, które każda kobieta naprawdę powinna zrobić, żeby być szczęśliwą

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 sierpnia 2016
Fot. iStock / Rohappy
 

Miejsce kobiety jest… dokładnie tam, gdzie jest ona szczęśliwa. Przez lata narzucano nam z góry tradycyjny podział ról w społeczeństwie, mężczyźni (najpierw ojcowie, potem mężowie) wybierali za nas to co ich zdaniem było dla nas najlepsze. Dziś skutkuje to tym, że ciągle z olbrzymią nieśmiałością sięgamy po realizację swoich zawodowych i życiowych marzeń, nie umiemy o siebie zawalczyć, co chwila targają nami wyrzuty sumienia. Bo czy ja na pewno powinnam już teraz wrocić do pracy? Czy ja powinnam karmić piersią? Czy powinnam trwać przy nim nawet wtedy, gdy czuję się skrzywdzona…?

7 najważniejszych rzeczy, które kobieta powinna zrobić, by być szczęśliwa:

1. Uwolnij się od uwierających schematów

Od dzieciństwa grasz rolę grzecznej dziewczynki, idziesz ścieżką, którą wyznaczyli ci rodzice, ale w głębi duszy czujesz, że to nie jesteś prawdziwa ty, że takie życie nie sprawia ci radości. Niezależnie od tego jaki jest układ między tobą a najbliższymi, to jest twoje życie i masz je tylko jedno. By być szczęśliwą musisz przeżyć je w zgodzie ze sobą. Nie podejmuj ważnych decyzji, które zaważą na twoim losie jedynie z wdzięczności dla rodziców ani z potrzeby akceptacji ze strony bliskich ci osób, bo za kilkadziesiąt lat będziesz żałować, że nie odważyłaś się wyjść poza narzucone ci schematy. To ty sama nadajesz swojemu życiu kierunek i tempo, ty dyktujesz niezbędne zmiany.

2. Uwolnij się od poczucia winy i od odpowiedzialności za innych

One również bardzo często mają swoje źródło w naszym dzieciństwie, w modelu wychowaczym jaki wybrali nasi rodzice, czy opiekunowie. Zastanów się przez chwilę nad kilkoma kwestiami. Czy jeśli w twoim związku dzieje się źle, twoją pierwszą myślą jest, że na pewno to ty robisz coś nie tak? Czy często obwiniasz się bezpodstawnie za wydarzenia, na które nie miałaś wpływu, albo za czyjeś złe samopoczucie? Czujesz się odpowiedzialna za innych, choć wcale nie powinnaś i obsesyjnie wszystko kontrolujesz, by zapobiec „katastrofom”?

Zrzuć z siebie ten ciężar i odetchnij. Każdy dorosły człowiek sam odpowiada sam za swoje decyzje. Jeśli przestaniesz się obwiniać za słabsze momenty w twoim życiu, staniesz się silniejsza psychicznie, odzyskasz też całkiem sporo emocjonalnej przestrzeni.  Zoabserwujesz również prawdziwy „cud”: przestaniesz przyciagać do siebie mężczyzn, którzy tobą manipulują i odstraszysz innych, życiowych nieudaczników.

3. Wzmacniaj swoje poczucie wartości

Zobacz, jesteś taka zdolna, tyle już osiągnęłaś, masz na swoim koncie imponujące sukcesy zawodowe, ale w domu, przy swoim partnerze, albo w obecności rodziców, zamieniasz się w niepewną siebie i swojej wartości osobę. Dajesz innym sobą pomiatać, godzisz się na nieśmieszne żarciki, sama powtarzasz, że ty to „taka jesteś”…

A co do tych sukcesów, chętniej powiesz, że „miałaś po prostu szczęście”, a nie, że są oczywistym wynikiem twojej ciężkiej pracy i odpowiednio wykorzystanych umiejętności. Natychmiast przestań umniejszać swoje osiągnięcia! Pamiętaj, że odpowiednie poczucie wartości to także remedium na emocjonalną zależność od innych (prosta droga na uwolnienie się z toksycznych relacji) i pozbycie się lęku przed życiem w pojedynkę. Jeśli zaczniesz nad nim pracować, zauważysz, że twoje relacje z innymi przestają być dla ciebie krzywdzące, że  masz w swoim otoczeniu więcej życzliwych niż nieprzychylnych ci osób.

Fot. iStock/max-kegfire

Fot. iStock/max-kegfire

4. Bądź świadoma tego, co ci się należy i tego, czego potrzebujesz

Miłość, szacunek i lojalność to nie są jakieś „bonusy”. To podstawowe elementy zdrowej, partnerskiej relacji z ukochanym. Szczerość i zaufanie należą ci się w przyjaźni, a od rodziców możesz wymagać, by respektowali twoje decyzje i nie wtrącali się w twoje życie. Zasługujesz na wszystko, co najlepsze. Jeśli w to uwierzysz, przestaniesz przyjmować zadowalać się „półśrodkami”  i docenisz zalety zdrowej asertywności. Będziesz na najlepszej drodze do samoświadomości – rozpoznania i zrozumienia swoich potrzeb.

5. Pielęgnuj zdrowy egoizm

Skąd w nas przekonanie, że spełniona kobieta to wiecznie umęczona altruistka, Matka Polka, partnerka idealna, która z niemożliwą wręcz ofiarnością dmucha i chucha na domowe ognisko, a o męża i dzieci walczy jak lwica? Pułapka multizadaniowości, w której tkwimy i przekonanie, że swoje obowiązki wobec najbliższych powinnyśmy wypełniać z podwójną gorliwością, zapominając o własnych potrzebach uczyniła z nas wiecznie smutne i niezadowolone ze swojego życia osoby.  Żaden człowiek nie jest szczęśliwy, nie posiadając choćby odrobiny przestrzeni tylko dla siebie, tych kilku momentów w ciagu dnia na odpoczynek, na czas z przyjaciółmi, na rozwijanie się i spełnianie poza związkiem, rodziną. Dlaczego tak często zapominamy, że kobieta to przede wszystkim, człowiek?

Znalazłaś się w takim domowym kieracie? Na początek zacznij kultywować swoje osobiste, małe rytuały. I znów: przestań wszytsko kontrolować. Poradzą sobie.

6. Zadbaj o swoje poczucie bezpieczeństwa

Niezależność finansowa, wewnętrzne przekonanie, że jesteś w stabilnym, dobrym związku, monitorowanie swojego stanu zdrowia – to wszystko są rzeczy, które wpływają pozytywnie na twoją psychikę i poziom szczęścia, bo dają ci spokój, pewność, komfort psychiczny. Z taką bazą można spokojnie myśleć o czymś więcej.

7. Daj sobie prawo do szczęścia

Nie szukaj wymówek jeśli czujesz, że powinnaś o siebie zawalczyć, nie odkładaj decyzji, które mogłyby uczynić cię szczęśliwą, uwolnić od złej relacji, wyprostować kilka spraw w twoim życiu. Nie wmawiaj sobie, że „tak już po prostu jest” i już zawsze będziesz nieszczęśliwa, że twoim zadaniem jest poświęcanie się dla innych. Spójrz na kobiety, które wzięły sprawy w swoje ręce i zadecydowały o radykalnych zmianach. Choć nieraz doprowadziły w ten sposób do prawdziwego  „trzęsienia ziemi”, nie żałują, bo odczuły, że mają realny wpływ na to jak potoczy się ich życie.

Nie uzależniaj swojego szczęścia od innych. Ludzie pojawiają się i znikają, przychodzą i odchodzą. Ty zostajesz ze sobą na stałe, na dobre i na złe. I jesteś jedyną osobą, która może cię uszczęśliwić.


Macierzyństwo Zdrowie

Zmarnowana młodość… Ilekroć nie wraca do tego pana, z trzęsącą się brodą oświadcza, że był miłością jej życia

Michalina Grzesiak
Michalina Grzesiak
24 sierpnia 2016
Fot. iSTock / MilosStankovic

Miała trzydzieści lat. Pamięta dokładnie, bo magiczne wejście w lata z trójką z przodu trudno jej zapomnieć. Samotna. Po długo wyczekanym rozwodzie i z dziewięcioletnim dzieckiem na końce, zaczęła nową pracę, a wraz z nią zapisywanie czystych kartek świeżo zakupionego zeszytu. Wierzyła, że może i podwinęła jej się noga na pierwszych zawodach, ale życie jest na tyle długie i przede wszystkim – jedno, że warto zacząć wszystko od nowa. Podnieść się z kolan, pokazać synowi, że niektóre niepowodzenia mogą być drogą do dorodnego zwycięstwa. Były lata dziewięćdziesiąte. W szafie zapachniały nowe garsony z poduszkami i spódnice przed kolano.  Postawiła sobie za cel walkę o normalność, do upadłego. Ta młoda, piękna, doświadczona już dziewczyna chciała odetchnąć pełną piersią, otrzepać płaszcz z kurzu po ciężkim okresie i zostawić wszystko za sobą. Z niezwykłym zapałem szła do nowej pracy, a każdy wydeptywany od autobusu do wejścia krok, popychany był chłodnym, letnim wiatrem. Dreptała hardo z perspektywą wychodzenia na prostą i szczęściem na wyciągnięcie ręki, a te wizje kopały ją raz po raz w tyłek, na rozpęd. Miała dla kogo walczyć. Syna chciała wychować na uczciwego mężczyznę. Wszystko miało być jak trzeba.

Pierwszy raz spotkali się na korytarzu biurowca. Ona niosła ciężkie segregatory, których miała nauczyć się na pamięć, na wczoraj, a on uśmiechnął się szczerze i zapewnił, że trudne będą tylko początki. Przytaknęła automatycznie, nie zwracając na niego uwagi – tak, wiem, dzięki.

– Tak w ogóle, to jestem Adam, jakbyś czegoś potrzebowała daj znać – dodał. Spojrzała na niego spod długiej, zakręconej grzywki i zasłaniającej pół twarzy marynarki, napompowanej poduszkowymi ramionami. Pokiwała głową zgodnie, dając do zrozumienia, żeby już sobie  poszedł. On był przecinkiem w długim zdaniu tego dnia, nic nie znaczącą sekundą w zegarowej dobie.

Niewinnych spotkań namnożyło się niebezpiecznie. Stary pracownik, jakim był nowopoznany, przystojny mężczyzna, wiedział, jak rozmawiać z kobietami. Jego teksty i postawa były esencją udanego flirtu. Jak pająk. Wielki włochaty pająk, łapał w pajęczyny kolejne muszki. Każde słowo, zdanie i niewinne żarty, oblepiały ofiary jak szybkoschnący klej i powodowały całkowity paraliż. Ona, niby cały czas z boku, mądra i z głową na karku, na bezpieczną odległość po nieudanym małżeństwie, a coraz głębiej z jedną nogą w ruchomych piaskach. Trochę jakby świadomie chodziła na wojnę z tekturowym pistoletem. Znana była jej raz już przerabiana strategia, przeszła taki poligon niedawno, jednak automatycznie wpadała we wszystkie sprytnie przerabiane gry słowne, równoważnię zasobu słów mądrych i miodu, jakiego potrzebowała po tak gorzkiej kolacji.

Kiedy pierwszy raz zasugerowano jej, że jest żonaty i ma dwójkę dzieci parsknęła śmiechem w głos. Nie mogła uwierzyć, że tak pięknie tkane słowa i małe gesty mogą działać i rozwijać swoje skrzydła, kiedy na drugim końcu dnia w domu czekał na niego już ktoś. Tym bardziej sama nie wiedziała, co się z nią dzieje, skoro mimo tak kwaśnej prawdy nie zamknęła się na trzy zamki, a wyrysowana dotychczas droga ewakuacyjna z przygód jak te, podarła się na jej oczach w drobny mak. Nie było już jasno myślącej dziewczyny, nie było już silnej woli, która zakorzeniła się w jej głowie po kilku doświadczeniach. Była pusta jak studnia, przestrzeń pod czaszką, w której zamiast instynktu latało miliard myśli, przekonań i odczuć. – W tym roku Sylwestra spędzimy już tylko razem, – w te święta obudzimy się we wspólnym łóżku – obiecywał z roku na rok. Dokładnie dziesięć lat. Tyle grał z nią miłosnego pokera.

Rozmawiam z nią dziś, kiedy jest już stateczną panią i pytam, czy gdyby miała zdecydować się na niego jeszcze raz, odpowiada – nie, nie byłoby mowy. Ale w tej niby stanowczej odpowiedzi dusi się żal i wręcz słychać histeryczny płacz, dlaczego tak się stało. To nie jest do końca zamknięta opowieść, bo każda część ciała tej pani żyje jakby jeszcze w jej cieniu. Poddała się, a może wygrała sama ze sobą, oficjalnie trzynaście lat temu. Ironii do gara dolewa fakt, że ilekroć nie wraca do tego pana, z trzęsącą się brodą oświadcza, że był miłością jej życia. Dzisiaj próbuje uczciwie żyć, zakochać się jeszcze i wyjść z samotności, ale jak sama podkreśla Adam wpędził ją w pułapkę wieku. A może sama się w niej zakleszczyła, trudno stwierdzić.

Tak, jest mi przykro, że świadomość i prawda nie zawsze dają motor do logicznych zachowań. Przykro mi kiedy patrzę na takich ludzi, którzy nadal szukają dla siebie miejsca na Ziemie pomimo tego, że już dawno powinni wysyłać z niego pocztówki. Ile wiary w nas, że los się musi odmienić a ile naiwności, że tak będzie? Z ilu możliwości, znajomości i wspomnień okradł tą dziewczynę zły wybór i rozum, który nie stanął na wysokości zadania i pobiegł w zupełnie przeciwnym kierunku? Chyba czas się obudzić.


Zobacz także

5 powodów, dla których warto jeść jogurt. Dobre samopoczucie i mniej kilogramów to nie jedyne korzyści

Przytulić się do mamy i zasnąć… Historia jednego zdjęcia, trochę inna niż wszyscy myśleliśmy

7 kg w 7 dni. To możliwe dzięki tej diecie