Zdrowie

Nietrzymanie moczu, słabsza forma po porodzie, brak orgazmu – jak sobie z tym poradzić samodzielnie? Jest rozwiązanie!

Redakcja
Redakcja
4 września 2021
fot. Adene Sanchez/iStock
 

Jeszcze do niedawna problemy takie jak nietrzymanie moczu, obniżenie narządu rodnego, czy osłabione mięśnie dna miednicy po porodzie, były zagadnieniem wstydliwym i kobiety niechętnie dzieliły się nimi z rodziną, przyjaciółkami, a nawet ze swoim ginekologiem! Biorąc pod uwagę fakt, że dolegliwości te dotykają znaczącej liczby kobiet w każdym wieku wydaje się konieczne, by rozmawianie na ich temat (w końcu!) znormalizować. 

Statystki są alarmujące!

  • blisko 20% rodzących kobiet doświadcza dolegliwości związanych z obniżeniem narządu rodnego
  • nawet co piąta kobieta po 40. roku życia i co druga po 80. cierpi z powodu nietrzymania moczu
  • w zależności od źródła, od 10 do nawet ponad 40% kobiet boryka się z problemem nadreaktywnego pęcherza

Na szczęście, o mięśniach dna miednicy (MDM) mówi się coraz głośniej i coraz więcej. Struktury te, zwane często mięśniami Kegla, odpowiedzialne są między innymi za utrzymywanie moczu w pęcherzu, czy utrzymanie w prawidłowym położeniu narządów znajdujących się w jamie brzusznej.

Regularny, odpowiednio prowadzony trening MDM stanowi doskonałą profilaktykę chorób związanych z naszym „podwoziem”, wspiera rehabilitację po porodzie i… poprawia jakość życia seksualnego sprawiając, że przeżywane orgazmy są jeszcze silniejsze! Korzyści jest aż nadto, więc nawet jeśli dalekie Ci rozmyślanie o tym, czy i kiedy wspomniane problemy dotkną także Ciebie – warto rozpocząć treningi już dziś!

Istotnym jest, by mięśnie dna miednicy były mocne i sprawne, ale nie nadmiernie napięte. To właśnie z tego drugiego powodu wzmacnianie MDM przy pomocy popularnych kulek gejszy, na koniec, nie zdaje egzaminu – gadżety te indukują wyłącznie skurcz mięśni, bez ich relaksacji, co w konsekwencji może doprowadzić do trudności w ich pełnym rozkurczaniu (i rozwinięcia zespołu nadreaktywnego pęcherza!). Optymalnym rozwiązaniem są treningi nie tylko budujące siłę mięśni dna miednicy, ale także uczące ich rozluźniania – zgodnie z zasadą, że im większy relaks mięśni, tym silniejszy ich późniejszy skurcz! A więc, jak to zwykle w życiu bywa, kluczowe jest znalezienie „złotego środka”.

Pełną recenzję urządzenia znajdziesz w poniższym wideo. Ja już ćwiczę z Perifit – kiedy Ty zaczynasz?

Świetnym rozwiązaniem jest współpraca z fizjoterapeutą uroginekologicznym. Jeśli jednak chciałabyś zadbać o swoje zdrowie w zaciszu własnego domu… tak, jest na to rozwiązanie. Poznaj Perifit!

Perifit to interaktywne urządzenie, pozwalające na prawidłowy trening mięśni dna miednicy w zaledwie 5 minut dziennie – tylko tyle dzieli Cię od odczuwalnych efektów! Ten niewielki przyrząd skutecznie wspiera walkę z nietrzymaniem moczu, powrotem do formy po porodzie, brakiem satysfakcji seksualnej, nadreaktywnym pęcherzem, czy obniżeniem narządów rodnych. Ale to nie wszystko! Choć na pierwszy rzut oka słowo „trening” kojarzy się z wylewaniem siódmych potów na siłowni – treningi z Perifit są tego całkowitym przeciwieństwem!

Urządzenie, połączone z bezpłatną, interaktywną aplikacją, zapewnia ekscytujące treningi w postaci… gier, które kontrolujesz przez skurczanie i rozkurczanie mięśni Kegla. Perifit, wyposażony w dwa niezależne czujniki, precyzyjnie przekazuje informacje o sile i jakości skurczy tak, by zapewnić jak najwyższe bezpieczeństwo wykonywanego treningu i wykrywać nieprawidłowe skurcze. Aplikacja zapewnia pełną kontrolę nad dokonywanymi postępami i dba o Twoją motywację – w atrakcyjnych wizualnie grach zdobywasz kolejne poziomy oraz punkty! Jest to wprost idealne połączenie przyjemnego relaksu z pożytecznym treningiem.

Zaczynając swoją przygodę z Perifit, zostaniesz poproszona o odpowiedź na kilka pytań, związanych z prowadzonym stylem życia, czy odczuwanymi dolegliwościami. W ten sposób aplikacja precyzyjnie dobierze trening odpowiadający w punkt na Twoje potrzeby – jest to trening prawdziwie uszyty na miarę, a programy treningowe opracowane zostały we współpracy z lekarzami specjalistami! Następnie nie pozostaje nic innego, jak zacząć Twój pierwszy Perifitowy trening.

Aplikacja zbierze informacje na temat kondycji Twoich mięśni dna miednicy i dostosuje trudność gry tak, by była dla Ciebie wymagająca, ale wykonalna. Na bieżąco możesz śledzić postępy w zakresie siły mięśni, ich relaksacji, czy skuteczności utrzymywania skurczu przez wskazany czas. Co więcej, urządzenie jest w pełni naładowane, a bateria starczy Ci na… 10 lat treningów, bez konieczności doładowywania! Wodoodporna budowa znacząco ułatwia utrzymanie Perifit w czystości, a 5-letnia gwarancja baterii, zapewniona przez producenta, pozwala cieszyć się codziennymi treningami jeszcze pełniej!

Tylko w Secret Place (www.secretplace.pl), kupując Perifit, otrzymasz 30-dniową gwarancję satysfakcji!


Zdrowie

5 powodów, dlaczego nie warto porównywać obecnego partnera do swoich „eks”

Redakcja
Redakcja
6 września 2021
girl in a gray jacket is sitting on the sofa and looking at old photos in a photo album
 

Te słowa ranią mężczyzn jak nóż wbity w sam środek serca! Czasem zdarza się, że w złości lub – co gorsza – z bezmyślności mamy na końcu języka gotowe porównanie: „Nie rób tak, bo tak robił mój ex” albo „Zrób coś, bo tego nie miałam w poprzednim związku”. Albo jeszcze gorzej: „Mój eks robił to sto razy lepiej od ciebie!” Stop! Nie warto i nie można! Ugryź się w język. Dlaczego takie słowa ranią mężczyzn jak nóż wbity w sam środek serca?

1. Idealny partner nie istnieje

Czasem myślę sobie, że gdybym ze wszystkich moich partnerów wzięła najlepsze ich cechy – powstałby ideał. Tomek miał mózg analityczny, co mi niezmiernie imponowało. Mateusz był świetny w łóżku, tylko z nim przeżywałam wielokrotne orgazmy. Natomiast z Andrzejem miałam najlepsze porozumienie intelektualne. Rozumieliśmy się bez słów. Artur zaś akceptował mnie bez zastrzeżeń. Był tak zakochany, że niemal wszystko mu we mnie pasowało. Śmiał się z akceptacją, kiedy popełniałam gafy. Mogłabym nawet zaryzykować stwierdzenie, że on je lubił. Z nikim się tak nie śmiałam właśnie, jak z nim. I co teraz?

Idealny partner niestety nie istnieje. Każdy to wie! Dlatego warto zejść na ziemię, pogodzić się z tym i nie bujać w obłokach. Nie ma innej rady.

2. Ideał to niestety nuda

Na pocieszenie powiem, że pewnie gdyby istniał taki ideał, to by ci się szybko znudził lub wkurzył. Dlaczego? Jeśli w związku nie ma wyzwań, jeśli nie ma sporów, albo spraw, nad którymi oboje musicie pracować, to wkrada się nuda, impas, flauta. Taka jest nasza natura ludzka. Lubimy kłopoty 🙂 Jeśli partner na wszystko się zgadza – wydaje się mdły i bez charakteru! Jeśli śmieje się z każdego twojego dowcipu – na pewno ściemnia. Jeśli zawsze jest świetny w łóżku… Nie, to przecież niemożliwe. Każdy przecież ma gorszy dzień i brak mu wtedy melodii na seks.

Moim zdaniem najfajniejszy w związkach jest właśnie ten obszar, który nas różni, który jest wyzwaniem i tajemnicą. Zaryzykuję nawet, że cudownie jest się nie zgadzać z partnerem i czasem o coś z nim sobie powalczyć. Och, to właśnie jest najlepsze!

3. Porównywanie boli okrutnie

Nauczyłam się tego. Warto trzymać na niektóre tematy język za zębami. Zwłaszcza w łóżku! Jeśli powiesz swojemu obecnemu partnerowi, że poprzedni był mistrzem oralnych pieszczot, sprawisz mu ogromną przykrość. Przykrość… to słowo tu nie pasuje. Po prostu zmiażdżysz brutalnie jego ego i nic dobrego z tego nie będzie. Lepiej podziałać kobiecymi delikatniejszymi sposobami.

Nauczyć nowego chłopaka dotyku, jaki lubisz. Czasem nie trzeba do tego nawet specjalnych słów. Wystarczy szept albo zaproponowanie mu… nowej zabawy.

4. On nie musi ci niczego kompensować

Zdarzyło ci się powiedzieć obecnemu partnerowi, np. by nie odwracał się po seksie do ciebie plecami, bo tak robił inny chłopak i ty tego nie znosisz? A może naciskałaś, żeby mówił częściej, że cię kocha, bo w poprzednim związku ci tego brakowało. Serio, tak robisz? Ja też tak robiłam i większość moich koleżanek też. A nie powinniśmy! Partner nie ma obowiązku kompensować ci traum czy to z dzieciństwa, czy z poprzednich relacji. On nie jest po to! Nie po to go „więzłaś”, by nagle wszystko naprawiał.

Naprawdę powinnaś sama zająć się swoim obniżonym poczuciem wartości i traumą po poprzednich relacjach.

5. Nie da się zmienić faceta na siłę

Wiele moich koleżanek uparcie wierzy, że uda im się „przerobić” faceta na takiego, który będzie im pasował w stu procentach. Po pierwszej chwili zauroczenia przychodzi rzeczywistość i wtedy okazuje się, że inteligentne rozmowy Adama, zaczynają cię irytować, bo zamieniają się w zarozumiałe tyrady, a praktyczny kiedyś zamiłowanie do pedantyzmu, staje się nieznośnym kompulsywnym nałogiem. Zaś idealistyczna praca na uczelni przekłada się nagle na kłopoty finansowe. Wtedy pewnie aż świerzbi cię, by powiedzieć… „A Marek umiał zarobić kasę. Bałagan mu nie przeszkadzał i nie zanudzał mnie opowieściami o sytuacji ekonomicznej w Etiopii”. Mam dwie myśli wokół takiej sytuacji.

Pierwsza – niestety nie da się Adama przerobić nagle na Marka. Druga – już zapomniałaś, że Marek owszem zarabiał, ale bałaganił tak, że szlag cię trafiał i milczał z niezrozumiałych powodów? Wtedy narzekałaś, że brakuje wam porozumienia i dlatego go rzuciłaś i wybrałaś w kontrze właśnie pedantycznego i rozgadanego Adama. Kropka!


Zdrowie

Prokrastynacja nie jest tym samym, co lenistwo. Dlaczego wciąż odkładamy obowiązki „na później” i jak można z tym walczyć?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 września 2021
Prokrastynacja
Fot. iStock

Prokrastynacja to zaburzenie psychiczne, które polega na odkładaniu rzeczy do zrobienia „na później”. Wbrew pozorom nie wynika ono z lenistwa, ale istnieje kilka jej przyczyn, nie zawsze zależnych od nas. Z czego wynika, czym objawia się prokrastynacja i w jaki sposób można walczyć z tym zaburzeniem?

Chyba każdemu zdarza się co najmniej raz na jakiś czas odłożyć mało przyjemny obowiązek na bok, do zrobienia nieco później. Gdy przychodzi to „później” robimy, co mamy do zrobienia i zapominamy o sprawie. To jest zupełnie normalne, natomiast prokrastynacja już nie. Może ona powodować odkładanie w nieskończoność i zaniedbywanie obowiązków służbowych, domowych, czy określonych celów i zadań. Problem może dotyczyć także konieczności zmian wewnętrznych lub np. chęci rzucenia nałogu palenia.

Czym jest prokrastynacja?

Prokrastynacja to rodzaj zaburzenia psychicznego, związanego z odkładaniem wykonania obowiązków na późniejszy czas. Tendencji tej towarzyszy przekonanie, że tak będzie prościej. Tak się jednak nie dzieje, nie dochodzi do wykonania zadań, które odkładane są na kolejny termin. W ten sposób traktowane obowiązki kumulują się, co dodatkowo nie pomaga ze wzięciem się za ich wykonanie. Co więcej, nagromadzenie dużej ilości obowiązków do wykonania w krótkim czasie, nasila negatywne emocje typu: lęk, niechęć, napięcie emocjonalne i stres, które dodatkowo obniżają motywację.

Prokrastynacja

For. iStock

Trzeba podkreślić, że prokrastynacja i lenistwo nie są tym samym. Prokrastynacja jedynie na jakiś czas przynosi dobre samopoczucie z faktu, że problem został odsunięty, lenistwo natomiast jest stanem, w którym dana osoba jest zadowolona z tego, że nic nie musi robić.

Przyczyny prokrastynacji

Przyczyn prokrastynacji jest wiele. Do najczęstszych należą:

  • Niewłaściwe planowanie – dzieje się tak, gdy na wykonanie danego zadania przeznaczono za dużo czasu i ze względu na odległy termin realizacja zadania odkładana jest co chwila na później, bo przecież „jest jeszcze czas”;
  • Trudność zadania – zbyt duże lub ambitne zadania są częściej odkładane na później, niż mniejsze i prostsze, ponieważ pojawia się obawa, czy damy sobie z tym radę. Ci, którzy rozbijają duże zadanie na mniejsze części i krok po kroku chcą je zrealizować, rzadziej ulegają pokusie odłożenia go w czasie;
  • Brak wiary we własne możliwościbrak wiary w siebie lub zbyt krytyczne podejście do własnej osoby sprawia, że wielu z nas boi się przystąpić do próby realizacji zadania i odkłada je w nieskończoność;
  • Surowe wychowanie – prokrastynacja może być pasywno-agresywną formą buntu, jeśli w dzieciństwie obowiązywały kogoś sztywne i surowe zasady, którym nie można było się sprzeciwić. W tym przypadku prokrastynacja to próba wyłamania się z zasad, które kiedyś zbyt mocno uwierały.
  • Perfekcjonizm – także perfekcjoniści, którzy kochają robić wszystko dobrze, doświadczają prokrastynacji. Perfekcjonista, chcąc wykonać dane zadanie jak najlepiej, odkłada je, obawiając się, że jeszcze nie jest na nie wystarczająco przygotowany;
  • Problemy z koncentracją – one również mogą przyczyniać się do odkładania wykonania zadania na później.
Prokrastynacja

Fot. iStock

Prokrastynacja — objawy zaburzenia

Po czym można poznać, że mowa jest o prokrastynacji, a nie o zwykłym lenistwie? M.in. mówimy o niej, gdy odkładanie spraw ma miejsce co najmniej kilka razy w tygodniu i powoduje nieprzyjemne odczucia. Prokrastynacja zazwyczaj jest źródłem lęku, stresu, niechęci, rozczarowania własną postawą. Jej obecność może spowodować zaburzenia snu oraz narazić na przewlekły stres, który odbija się na zdrowiu psychicznym jak i fizycznym.

Jak pokonać prokrastynację?

Z prokrastynacją można sobie poradzić samodzielnie, ale najpierw trzeba mieć świadomość istnienia problemu. Warto pomyśleć nad tym, co tak naprawdę daje nam stałe przesuwanie kolejnych zadań do wykonania. Gdy pojawi się myśl o tym, że coś można odłożyć na później, warto zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście w danym momencie trzeba zrobić coś ważniejszego. Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, ale chęć odłożenia zadania na później wciąż jest silna, świadczy to problemie ze zwlekaniem.

Prokrastynacja

Fot. iStock

Ogromnie ważną rolę odgrywa zmiana w postrzeganiu własnej osoby oraz sposobu myślenia. Warto myśleć o sobie dobrze, doceniać swoje możliwości i umiejętności, jako wystarczające do wykonania zadania. Dobrą praktyką jest wyznaczanie sobie mniejszych kroków do zrobienia, aby osiągnąć cel. One pozwalają się nie zmęczyć za bardzo i przybliżają do wykonania zadania. Innym sposobem jest publiczna deklaracja o chęci wykonania czegoś, co dla wielu osób okazało się skuteczną motywacją do zrealizowania zadań na czas.

W przypadku gdy powyższe sposoby nie przynoszą pożądanych rezultatów warto zastanowić się nad sięgnięciem po profesjonalne wsparcie. Ponieważ prokrastynacja jest nawykiem, wsparciem w jego modyfikacji może być psychoterapia. Szczególnie poleca się w tym zakresie terapię poznawczo-behawioralną.

FB/ohmepl

 


źródło:  cplwowska.pl,  centrum-poznawcze.pl 

 


Zobacz także

Ciężarna, matka karmiąca i niemowlak przy wigilijnym stole

Udar mózgu - niedokrwienny i krwotoczny, objawy

Udar mózgu – tu liczy się każda minuta. Jak rozpoznać objawy?

Pierwotne Niedobory Odporności – co o nich wiesz?