Zdrowie

Moringa lekiem przyszłości na raka? Ta roślina posiada niesamowite lecznicze właściwości

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 września 2016
moringa
Fot. iStock / SuradechK
 

Nowotwory to choroby, które leczy się z trudnością. W zależności od rodzaju nowotworu i stanu chorego rokowania bywają różne. Jednak niezależnie od szans na wyleczenie danego nowotworu, nadal poszukuje się skutecznego leku, który zatrzyma tę chorobę.

Poszukiwania nie zwężają się jedynie do próby odnalezienia odpowiedzi w syntetycznych lekach z laboratorium. Wielkim zainteresowaniem cieszą się również rośliny, które wykazują się wieloma dobroczynnymi działaniami dla zdrowia ludzi. Jedną z roślin, której naukowcy przyglądają się z coraz większą uwagą, jest drzewo o nazwie Moringa.

Drzewo o niesamowitych właściwościach

Istnieje około 13 różnych gatunków Moringa, ale najbardziej odżywcza z nich wszystkich jest Moringa oleifera. Drzewo to w medycynie naturalnej wykorzystywane jest od ponad 5000 lat. Pierwotnie rosło w północnych Indiach, a dziś występuje w całej Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Cechuje się licznymi, prozdrowotnymi właściwościami — jego liście zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy, kwasy tłuszczowe oraz wiele witamin i składników mineralnych. Podobnie jak pozostałe części rośliny, liście działają odżywczo i przeciwzapalnie. W medycynie naturalnej przy pomocy Moringa leczono około 300 chorób,  m.in.: astmę, czerwonkę bakteryjną, epilepsje, reumatyzm, zawroty głowy, choroby bakteryjne i pasożytnicze. Moringa działa jak środek bakteriobójczy, antybiotyk, antidotum na jad skorpiona i pająka. Naukowcy do tej pory potwierdzili wiele jej zastosowań, a prace zataczają coraz szersze medyczne kręgi.

moringa

Fot. iStock / SKunevski

Cudowny środek na raka?

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Południowej Karolinie zajęli się działaniem przeciwnowotworowym, które opiera się na działaniu cytotoksycznym rośliny. Okazuje się, że liście Moringa są toksyczne dla żywych komórek rakowych. Wynika to z zawartości silnych związków przeciwnowotworowych takich jak:

  • kaempferol (kemferol) — przeciwutleniacz obecny w jabłkach, brokułach, fasoli, herbacie i truskawkach. Zatrzymuje rozprzestrzenianie się komórek rakowych i zmniejsza stan zapalny.
  • rhamnetin — znajduje się w goździkach, kupkówce, zielonych warzywach, rocznym piołunie. Wykazuje potencjał do niszczenia  raka prostaty.
  • isoquercetin — zawierają go czerwone winogrona, cebula, wiśnie, żurawina, pomidory. Oddziałuje na raka pęcherza moczowego.

Związki przeciwrakowe obecne są w liściach i korze, a z powodu obecności eugenolu, istnieją nadzieje, że Moringa jest dobrym lekiem przeciwnowotworowym na raka skóry, kości, białaczkę, raka żołądka i prostaty. Wyciąg z tej rośliny dostępny jest w internecie pod postacią kapsułek lub proszku.


źródło: www.lifehack.orgbonavita.pl

 


Zdrowie

Koty, paski i babcine odblaski. 4 outfity, które musisz wypróbować jesienią

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
14 września 2016
4 outfity, które musisz wypróbować jesienią
Screen Facebook / Dolce&Gabbana
 

Wrześniowe południe w Nowym Jorku, niemiłosierny upał dawał się we znaki wszystkim. Jednak tabuny niestrudzonych, ubranych w futra, bluzy i kurtki puchowe ludzi buszowały po mieście. „Wariaci!”- można by pomyśleć. New York Fashion Week rządzi się jednak swoim prawami. Na miano wariata zasługuje raczej Kayne West, który kazał swoim modelkom stać w upale w kurtkach i butach z plastiku do kolan. Efekt? Dziewczyny mdlały, nogi się gotowały, a w pokonaniu ostatnich metrów wybiegu pomagali widzowie. Całe szczęście, żeby wyglądać modnie wcale nie trzeba zakładać na siebie wynalazków męża Kim Kardashian. Outfity na jesień i zimę 2016/17 to przede wszystkim dobra zabawa!

Kocia mamo, pokaż się!

Nie ma takiej siły, która zrzuciłaby koty na drugie miejsce w kwestii popularności na Instagramie i innych mediach społecznościowych. Bo czy może być coś piękniejszego od oglądania słodkich kociaków na YouTube zamiast pracowania? Okazuje się, że może! Koty na sukienkach, swetrach, kolczykach i torebkach! Projektanci na całym świecie uznali, że należy nam się trochę optymizmu na co dzień. A umówmy się, nie ma możliwości, żeby nie uśmiechnąć się na widok dziewczyny w czerwonej sukience w złote kociaki! Nie chodzi jednak tylko i wyłącznie o wizerunek słodkich pupili, ale także o zwierzęce wzory. Nasza ulubiona panterka, która w Polsce przerodziła się w synonim braku klasy i kiczu powinna zostać odczarowana! Przepis na to jest dość prosty. Wystarczy zestawić „kocie” wzory z bardzo neutralnymi ciuchami. A przy okazji dbać o jakość materiału. Panterka na poliestrze zawsze będzie wyglądać gorzej od tej na lejącej się organzie.

Screen YouTube Le Bazar Des Tendances

Screen YouTube Le Bazar Des Tendances

Szalona pasiara

Mityczne opowieści mówią, że poszerzają. Wystarczy jednak odpowiedni fason, dobry rozmiar, a paski pomogą nam podbić świat. W wersji prosto z Paryża są klasyczne – biało-czarne, ewentualnie w połączeniu z granatem. Tym razem projektanci stawiają na optymistyczne nastawianie nas do rzeczywistości, zwłaszcza jesienią. A skoro mamy już koty, to dlaczego nie kolorowe paski na każdym elemencie garderoby? Doskonale znamy horyzontalne pasy, ale pora na odrobinę szaleństwa. Zamiast kolejnych prostych, klasycznych ciuchów, postaw na patchwork! Kto powiedział, że paski nie mogą być naszyte tylko i wyłącznie po bokach spódnicy? A może wolisz połączyć ulubione kolory w jednej stylizacji? Nie ma problemu! Paski są do tego idealnym narzędziem! W kolekcji Joseph, projektanci zaproponowali ubieranie swetra w paski do szalika w ten sam wzór. Najlepszym elementem zaskoczenia będzie szalik wykonany własnoręcznie – nikt nie będzie takiego miał! Przy całym tym szaleństwie warto jednak pamiętać o różnych strukturach materiałów, doda to efektu trójwymiarowości, a ciuchy nie zleją się w jedną kolorową całość.

Aksamitne sny na jawie

Aksamit od dawna kojarzył nam się tylko i wyłącznie z romantycznymi, gotyckimi klimatami, które były zarezerwowane tylko i wyłącznie na wieczorne i nocne podboje. Skoro wszędzie nastał czas zmian, pora na kolejną z nich. Trzeba przyznać, wygląda na całkiem dobrą zmianę! Oto aksamitne materiały wychodzą z ukrycia i zaczynają panować na wszelkich możliwych ubraniach i akcesoriach. Ba! Są teraz dostępne w każdym odcieniu tęczy! Różowe, białe, fioletowe? Nie ma problemu! Pomimo wszelkich rewolucji, aksamit nie zmienił w sobie wielkich wymagań. Ten piękny materiał wymaga specjalnego traktowania. Najlepiej nosić go z metalowymi akcesoriami, które będą nadawać wyrazistości. Trzeba także pamiętać, że aksamitne buty to więcej stresu niż radości z noszenia. Dlatego hulaj duszo, ale aksamitne piekło jednak istnieje – nazywa się czyszczenie.

Babcine przygody w zestawie

Ah te nasze kochane babcie! Nie ma nic lepszego od ich wypieków czy domowych obiadów. Okazuje się, że lepszej szafy od babcinej nie znajdziemy! Projektanci już od kilku sezonów inspirują się garderobami starszych pań, ale w tym sezonie, przeszli samych siebie. Czy to znaczy, że kreatywni ludzie na najwyższym szczeblu świata mody chcą, żebyśmy wyglądały jak nasze babcie? Nie do końca. Pomimo tego, że na wybiegach pojawiają się wszelcy faworyci nestorek rodów, mają w sobie coś z młodości. A konkretnie są to kolory. I pewność siebie, która musi towarzyszyć ich noszeniu. Bo przecież nie każda z nas zdecyduje się na założenie ogromnego, moherowego swetra czy spódnicy we wzór, który bardziej pasowałby na meble. Dobra wskazówka? Nikt nie każe nam kopiować z wybiegów w skali 1:1. Ten wielki moherowy sweter załóż do dżinsów, a spódnicę do białego t-shirtu. Babcia będzie z ciebie dumna! Karl Lagerfeld także.


Zdrowie

Są kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
14 września 2016
kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić
Fot. iStock / Yuri_Arcurs

Wspólny wieczór najpierw w domu, a następnie wypad na miasto z przyjaciółką lub siostrą? To fantastyczny plan na babskie spotkanie, niezależnie od tego, czy kończy się w kinie, na kręglach czy imprezie w największym klubie w mieście. Zaczynacie od wymiany ploteczek, pogaduch i tuż przed wyjściem robicie szybki makijaż, bo która z nas nie lubi się ładnie prezentować? 

Jeśli malujecie się wspólnie, przy jednym lustrze bawiąc się doskonale, pamiętajcie, że mimo bliskich relacji tak samo, jak nie pożyczacie sobie bielizny, tak samo nie pożyczajcie od siebie pewnych kosmetyków. Wynika to z ryzyka przeniesienia „obcych” drobnoustrojów na twarz, a w konsekwencji nabawienia się opryszczki, alergii i trądziku.

Kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić

1. Tusz do rzęs

Jeśli wydaje ci się, że tutaj wielkiego zagrożenia nie ma, bo kontakt z rzęsami trwa kilka sekund, mylisz się. Maskara, szczególnie taka, która przechodzi przez kilka rąk, np. w toalecie na imprezie, jest niewiarygodnym siedliskiem drobnoustrojów. Występujące na szczoteczce bakterie i wirusy, zagrażają pojawieniem się  zapalenia spojówek bądź alergii. Podobnie sytuacja ma się z eyelinerem.

kosmetyki, którymi z nikim nie powinnaś się dzielić

Fot. iStock / veronicagomepola

2. Błyszczyk/pomadka

Aż chce się powiedzieć — jedna chwila i opryszczka gotowa. Szminki są kosmetykami, których absolutnie nie wolno nikomu, ani od nikogo pożyczać.

Fot. iStock / gilaxia

Fot. iStock / gilaxia

3. Kremy w słoiczku

Gdy wkładamy palec do kosmetyku, by nałożyć go na twarz, wprowadzamy do środka bakterie, które się namnażają. Następnie te bakterie wędrują dalej, np. na twarz przyjaciółki, i odwrotnie, bliska osoba zostawia własne bakterie w twoim kosmetyku. Nie wspominając już o sytuacji, w której zdarza się przed aplikacją kremu nie umyć rąk. Wyjątkowo niehigieniczne zachowanie.

Fot. iStock/Voyagerix

Fot. iStock/Voyagerix

4. Puder w kamieniu

Jeśli jego aplikacja polega na użyciu gąbeczki, to najczęściej dzielenie się nim niesie ryzyko rozniesienia nią drobnoustrojów. Tym bardziej że mało która z nas pamięta o regularnym myciu gąbeczki. Podobnie rzecz ma się z pędzlami, na których zbiera się mnóstwo kurzu i starego naskórka. Kto je myje raz w tygodniu?

Fot. iStock / xmee

Fot. iStock / xmee

5. Cienie do powiek w kremie

Najczęściej nakładamy je palcami, szybko i wygodnie. W konsekwencji niech staną się jedynie naszymi kosmetykami, ponieważ gromadzą w sobie dużo bakterii. Najlepiej z nich korzystać za pomocą czystego aplikatora.

Fot. iStock / gilaxia

Fot. iStock / gilaxia


źródło: dzielnicastylu.pl

 


Zobacz także

Zmęczona? Znużona? Dodaj sobie energii!

Podarujmy sobie na Święta więcej, niż tylko życzenia zdrowia!

Buraki - właściwości, wartości odżywcze, przepisy

Buraki – cenione za smak i właściwości dla zdrowia. Jak podać je do obiadu?