Choroby Zdrowie

Nie możesz się skupić, brakuje ci słów, czujesz się senna? Tak objawia się mgła mózgowa

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 stycznia 2022
Mgła mózgowa
Fot. iStock
 

Mgła mózgowa (ang. brain fog, mgła umysłowa) to jeden z objawów świadczących o zaburzeniu funkcjonowania układu nerwowego. Mgła mózgowa dotyka wiele osób, a jej przyczyną może być nieodpowiednia dieta, brak snu, ale także poważne choroby. Co wpływa na odczuwanie mgły mózgowej i w jaki sposób ten stan wpływa na codzienne życie?

Czym jest mgła mózgowa?

Mgła mózgowa nie jest chorobą, lecz konsekwencją zaburzenia regulacji neuroprzekaźników takich jak: serotonina, dopamina, acetylocholina i kwas gamma-aminomasłowy. Neuroprzekaźniki te odpowiadają za przekazywanie sygnałów pomiędzy komórkami układu nerwowego. Gdy ich praca zostaje zaburzona, pojawiają się pewne problemy, które mogą utrudniać codzienne funkcjonowanie. Mgła mózgowa jest stanem, który pojawia się nie tylko u dorosłych, ale cierpieć z jego powodu mogą także nastolatki i dzieci.

Mgła mózgowa — objawy 

Mgła mózgowa i objawy, jakie wywołuje, potrafią wyjątkowo dokuczyć. Do najczęściej występujących zaliczamy:

  • Nadmierną senność;
  • problemy z koncentracją i rozumieniem;
  • trudności z uczeniem się i zapamiętywaniem nowych informacji;
  • dezorientację;
  • nagłe zmiany nastroju;
  • brak chęci do działania;
  • zaburzenia płynności w mowie, „uciekające” słowa;
  • rzadziej może dojść do problemów z koordynacją ruchową.
Mgła mózgowa

Fot. iStock

Mgła mózgowa — przyczyny problemu

Mgła mózgowa powoduje charakterystyczne objawy, ale trzeba pamiętać, że sama w sobie nie jest chorobą, ale może być jej efektem. Może także wynikać ona z popełnianych przez nas błędów. Objawy mgły mózgowej mogą powodować choroby takie jak  depresja, cukrzyca, niedoczynność tarczycy, które negatywnie wpływają na prawidłowe funkcjonowanie mózgu.

Brak snu i przewlekłe zmęczenie

Brak snu, jak i sen o niskiej jakości, mogą być głównymi przyczynami pojawiania się mgły mózgowej, która nie jest efektem istnienia chorób.  Podczas snu mózg reorganizuje się i odpoczywa od bodźców pojawiających się w ciągu dnia. Sen jest konieczny dla zdrowia. Jego niedobór lub brak osłabiają organizm, zwiększają podatność na rozwój chorób, negatywnie wpływają na zdrowie psychiczne.

Nadmiar bodźców a mgła mózgowa

Narażenie mózgu na nadmierną ilość bodźców i informacji, których nie jest w stanie przetworzyć, przeciąża go. Przestymulowany mózg zaczyna pracować gorzej i pojawiają się problemy związane z mgłą mózgową oraz pogorszeniem samopoczucia.

Odwodnienie a mgła mózgowa

Nauka twierdzi, że ludzki mózg składa się w ok. 80% z wody. Wypijanie zbyt małej ilości płynów powadzi do zaburzeń jego pracy i obniżenia sprawności umysłowej. Gdy zmęczenie, problemy z koncentracją lub senność dopadają nas w trakcie pracy, zamiast parzyć kolejną kawę, warto wypić szklankę wody. Być może właśnie tego potrzebuje twój mózg.

Niezdrowa dieta

Jelita określa się mianem drugiego mózgu. Jeśli do jelit wpada jedzenie bez większej wartości odżywczej, niezdrowe, to trudno liczyć na to, że w sposób odpowiedni dostarczy energię do funkcjonowania mózgu. W dodatku zła dieta prowadzi do rozwinięcia się stanów zapalnych w jelitach, co negatywnie wpływa na funkcjonowanie całego organizmu.

Brak aktywności fizycznej 

Wbrew pozorom aktywność fizyczna nie wpływa jedynie na  zdrowie fizyczne. Ćwiczenia podnoszą tętno, dzięki czemu więcej tlenu dociera do mózgu. Wspiera również uwalnianie hormonów, które konieczne są dla dobrego funkcjonowania komórek mózgowych. Regularne ćwiczenia  stymulują wzrost nowych połączeń między komórkami w obszarach mózgu, dzięki czemu poprawiają pamięć, szybkość i skuteczność uczenia się.

Stres a mgła mózgowa

Stres i często towarzyszący mu lęk wypływają na uwalnianie hormonów stresu przez mózg. To z kolei negatywnie wpływa na obniżenie samopoczucia, powoduje bóle głowy, uczucie kołatania serca, problemy ze snem i regeneracją organizmu. Stąd do pojawienia się objawów mgły mózgowej nie jest daleko.

Zobacz również: Jak pozbyć się stresu i żyć zdrowiej w 14 dni? Wystarczy pięć zmian

Fot. iStock

Mgła mózgowa a leczenie

Ponieważ mgła mózgowa nie jest sama w sobie chorobą, ale może być jej skutkiem, należy w pierwszej kolejności wykonać podstawowe badania laboratoryjnie i upewnić się co do faktycznego stanu zdrowia, poziomu witamin czy hormonów. Jeśli przyczyną problemów jest choroba, np. spadki cukru przy cukrzycy, należy się z nią uporać, by mgła mózgowa ustąpiła.

Równie ważna jest zdrowa dieta, odpowiednia ilość płynów w ciągu doby, troska o właściwą ilość i jakość snu oraz wypoczynek po pracy. Poleca się oderwanie się od telewizora, smartfona czy komputera, aby ograniczyć ilość bodźców. Należy zadbać o zredukowanie ilości stresu, a jeśli nie jest to możliwe, wprowadzić techniki relaksacyjne, które złagodzą jego wpływ na organizm. Specjaliści polecają rozpoczęcie regularnej aktywności fizycznej oraz umysłowej. Ćwiczenia angażujące nie tylko mięśnie, ale i mózg są pomocne w utrzymaniu jego kondycji na wysokim poziomie. Warto czytać książki, układać puzzle, rozwiązywać krzyżówki. Podjęcie tych kroków pozwoli nie tylko ograniczyć dokuczliwe objawy mgły mózgowej, ale pozytywnie wpłynie na ogólne samopoczucie i zdrowie.


źródło:  www.lifehack.org 

Choroby Zdrowie

Jak przestać bać się starzenia i śmierci? Trzeba się do niej przygotować, wtedy będzie szansą

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
25 stycznia 2022
fot. lisegagne/iStock
 
– Starość to remanent życia. Jeśli żyliśmy dobrze, to na jesieni naszego życia powinniśmy zbierać plony. Jesień jest przecież najlepszą porą roku! Wtedy pojawiają się owoce naszej ciężkiej pracy – mówi dr inż. Tomasz Szczygielski, który od 30 lat praktykuje buddyzm tybetański.

Dlaczego tak bardzo boimy się starości, a w konsekwencji śmierci?

– Jeśli pyta pani o starość i śmierć, to tak naprawdę pyta się pani o życie. Z perspektywy buddyjskiej najważniejsze pytanie, jakie możemy sobie zadać, brzmi: „kim jestem”. I tu nie chodzi o otrzymanie jakiejś głęboko filozoficznej odpowiedzi, ale zauważenie, że jesteśmy ciałem i umysłem. O to pierwsze większość ludzi potrafi zadbać, ale o drugie dbamy już rzadziej. A pamiętajmy, że źródłem cierpienia może być samo ciało, ale doświadczenie cierpienia to już obszar umysłu. Dopóki nie rozpoznamy starości i śmierci jako naturalnego procesu życia, nasz lęk nie ustanie. Chciałbym zadać pani na początek pytanie: proszę powiedzieć, co będzie, jeśli pani przygotuje się do zimy?

Kupię sobie ciepłe buty i nie będzie mi ona straszna!

– Tak samo jest ze starością. Jak się pani do niej odpowiednio przygotuje, to ona stanie się dla pani szansą. Podobnie jak szansą jest zima, by pojechać na narty.

Tylko że my wszystkiemu chcemy zaprzeczać. O śmierci i starości nie chcemy myśleć. Włosy farbujemy. Marzymy o operacjach odmładzających. Do zimy też nie chcemy się przygotować, bo wolimy od niej uciec i pojechać na tropikalną wyspę!

– Wiele osób chce dziś oderwać się od natury i od tego, co jest nieuniknione. A przecież, jeżeli nie jesteśmy naturalni, to stajemy się sztuczni i wtedy ponosimy koszty na przykład w postaci lęku. Możemy sobie konfabulować, że na tych gorących wyspach będziemy co roku zimą opalać się na słońcu, ale nasza rzeczywistość biegnie nieubłaganie swoim torem.

Wielu z nas nie ma czasu dla swoich rodziców i dziadków i niechętnie korzystamy z ich doświadczenia. Dlaczego nie szanujemy starości?

– Nie potrafimy kontemplować tego, skąd się wzięliśmy i nie doceniamy dobroci, którą otrzymaliśmy od rodziców. Narzekamy, zapominając, że oni żyli w swoich uwarunkowaniach i dali nam tyle, ile na tamtą chwilę mogli. W zamian za to konfabulujemy sobie, co moglibyśmy potencjalnie od nich dostać. Zamiast cieszyć się z tego, co działo się w naszym dzieciństwie realnie dobrego, wchodzimy w świat wyobrażeń. Nam się wydaje, że w ten sposób odzyskamy swoje życie, a jest dokładnie przeciwnie – my wtedy je tracimy. Tracimy kontakt z prawdziwym sobą, bo pozostajemy w świecie wyobraźni. Jednak głęboko w sercu i tak czujemy, że nie dziękując rodzicom za dobro od nich otrzymane, postępujemy nie fair. Brak wdzięczności i koncentrowanie się na krytykowaniu odrywa nas od naturalności. Wtedy idziemy w stronę sztuczności i bronimy wymyślone przez siebie nieistniejące ja.

Jeśli nie rozwijamy docenienia i wdzięczności za wysiłki naszych przodków oraz współczucia dla ich słabości, to skutkiem tego nie rozwijamy pozytywnych cech umysłu. Odcinamy się od tego, dzięki czemu żyjemy, a w zamian za to poruszamy się po świecie negacji, oczekiwań i fantasmagorii.

Czym z perspektywy buddyjskiej jest starość?

– Starość to remanent życia. Jeśli jesteśmy ugruntowani w życiu i jeśli przez lata udało nam się lepiej je zrozumieć, to dlaczego mamy się bać starości? Jeśli żyliśmy dobrze, to teraz w jesieni powinniśmy zbierać plony. Jesień jest przecież najlepszą porą roku! Wtedy mamy owoce naszej ciężkiej pracy. Patrzymy na dzieci i wnuki, jak rosną. Spoglądamy na naszą pracę zawodową i cieszymy się z tego, co osiągnęliśmy…

Ależ my pewni boimy się spojrzeć wstecz, że okaże się, że nabroiliśmy i niewiele osiągnęliśmy.

– Wtedy należy zastanowić się, co tak naprawdę jest naszym osiągnięciem? Z perspektywy buddyjskiej nie jest to na pewno nic materialnego. Przedmioty i także nasze (nawet najbardziej zadbane) ciało – są ulotne. Na ziemi wszyscy korzystamy ze słońca, pożywienia i rzeczy, ale kiedy odchodzimy ze świata, to materię zostawiamy. Bogaci przecież umierają, zostawiając majątek na ziemi. Buddyści uważają, że na świat przychodzimy z określonym umysłem i przekształcamy go w ciągu życia. Jeśli poprawiamy jakość naszego umysłu, jeśli nasze dzieci żyją godnie, to bilans jest dodatni.

A jeśli stwierdzamy, że niestety tak nie jest?

– To nawet w jesieni życia możemy ten bilans poprawić. Jeśli to zrobimy, to dlaczego mielibyśmy bać się śmierci? Przecież wszyscy, którzy przeżyli śmierć kliniczną, opowiadają, że wcale nie chcieli wracać. Nieprawdaż? Śmierć wcale nie musi być rozumiana jako zgaszenie światła i koniec wszystkiego. Buddyści pojmują śmierć jest element życia, tak samo jak narodziny. Doświadczanie nie ma początku ani końca. Ważne, aby jego jakość wzrastała.

Wiele osób mówi, że boi się śmierci, ponieważ odczuwa lęk o swoich bliskich. Co możemy powiedzieć tym, którzy boją się opuszczać świat ze względu na dzieci i wnuki?

– Takiej sytuacji nie nazywałbym „strachem”, a raczej „troską”, bo to myślenie wynika z dobroci serca. Dlatego warto precyzyjnie rozpoznawać swoje stany umysłu i nazywać je adekwatnie. Najważniejsza jest zawsze intencja.

Jeśli jej szukamy, pytajmy siebie: „Co jest moją intencją? Czy niesienie pomocy, cierpliwości, gorliwości, uspokojenia i rozpoznania? A może chcę, żeby świat dał mi wszystko, czego tylko zapragnę i wtedy będę zadowolony?”

Czy można przygotować się na śmierć?

– Tradycja buddyjska zaleca: zachowanie spokoju i wdzięczność wobec wszystkich tych, których podczas swojej życiowej drogi spotkaliśmy: rodziców, przyjaciół, ale też nieprzyjaciół i innych czujących istot. Ponadto obdarzenie ich miłującą dobrocią i najlepszymi życzeniami, by móc przejść do kolejnej chwili. Pomocne jest widzenie iluzoryczności życia i procesu umierania.

Czy mogę prosić o kilka zdań podsumowania?

– Starość i śmierć są integralną częścią życia. Byśmy jednak mogli lepiej to wszystko zrozumieć, powinniśmy najpierw odpowiedzieć na pytanie, kim jestem. A potem praktykować wdzięczność, dzięki czemu usuniemy całą górę roszczeń i oczekiwań. Kiedy nasz umysł żyje w rzeczywistości, a nie w fantazji, czujemy ulgę i rzeczy naturalnie zaczynają się układać. Czasem jednak dajemy się ponieść fantazji, oczekiwaniom i wtedy mamy poczucie jak byśmy budowali coś wartościowego i zdobywali nagle jakieś wierzchołki gór. To są zwykłe mamidła, które wystawiają nam zawsze rachunek, a nim jest cierpienie. W związku z tym bycie „tu i teraz, tak jak jest” powoduje, że nie wytwarzamy przyczyn cierpienia. Wtedy doświadczamy prawdziwej rzeczywistość. Nie znaczy to, że rzeczywistość zawsze będzie tylko kolorowa i radosna, ale przynajmniej nie będziemy mieć rachunków, które nie są koniecznie do płacenia.

Czego powinniśmy się trzymać, jeśli chcielibyśmy zacząć podążać ścieżką zgodną z filozofią buddyjską?

Tomasz Szczygielski– Wierzymy, że w prostocie, zwyczajności i naturalności ukryta jest prawda o życiu, ale też i śmierci. Buddyjska tradycja zaleca więc upraszczanie jako ścieżkę we właściwym kierunku.

Do tego jeszcze: szczodrość (rozumianą jako dzielenie się), dyscyplinę i moralność (jako stabilność w życiu i niekrzywdzenie ), cierpliwość (jako znoszenie trudnych sytuacji bez retorsji), gorliwość (jako wytrwałe podążanie ścieżką) i utrzymywanie spokojnego umysłu (jako podstawę higieny umysłu) oraz bycie rześkim w stosunku do tego, co się wydarza.

To jest kierunek na szczęśliwe życie. Im ktoś starszy, tym naturalnie i rzetelniej powinien te cechy w sobie pielęgnować.

 

Dr inż. Tomasz Szczygielski od trzydziestu lat praktykuje buddyzm tybetański, jest założycielem warszawskiego Ośrodka Buddyjskiego – Karma Dechen Choling

 


Choroby Zdrowie

Depresja endogenna – gdy smutek bierze się z wewnątrz. Z czego wynika to zaburzenie i w jaki sposób może się ono objawiać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 stycznia 2022
Depresja endogenna
Fot. iStock

Depresja endogenna to typ depresji, który nie wynika z czynników zewnętrznych, np. traumatycznych doświadczeń, ale jest efektem zaburzeń czynności neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym. Nie zawsze jest ona łatwa do rozpoznania. Czym dokładnie jest depresja endogenna, jakie powoduje objawy i w jaki sposób można z nią walczyć?

Depresja to temat, o którym mówi się coraz częściej i więcej. Świadomość problemu wzrasta, co jest bardzo ważne, zważywszy na to, jak wiele osób dotyka to poważne zaburzenie. Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja jest najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym na świecie, a w ciągu całego życia cierpi z jej powodu kilkanaście procent światowej populacji osób dorosłych. Statystyki mówią też, że  kobiety borykają się z tym problemem dwa razy częściej niż mężczyźni. Depresja ma wiele typów, które różnią się od siebie rodzajem i nasileniem objawów, jednym z nich jest depresja endogenna.

Czym jest depresja endogenna?

Depresja endogenna to zaburzenie, do którego dochodzi w wyniku oddziaływania czynników wewnętrznych. Jest ona przeciwieństwem depresji egzogennej, czyli wynikającej z zaistnienia pewnych czynników zewnętrznych, jak np. choroba czy śmierć bliskiej osoby. Może przybierać różne postacie, takie jak np. dystymii, epizodów depresyjnych, czy zaburzeń depresyjno-nawracających. Specjaliści uznają, że depresja endogenna jest jednym z poważniejszych rodzajów zaburzeń psychicznych.

Osobom postronnym może się wydawać, że człowiek dotknięty depresją endogenną nie ma powodów do odczuwania głębokiego smutku i innych trudnych emocji, ponieważ w jego życiu nie wydarzyło się nic, co mogłoby powodować takie samopoczucie i myśli. Jednak w rzeczywistości ten typ depresji nie wynika z tego co nas spotyka lub czego nam brakuje, ale z zaburzeń, które powstają „w głowie” i na które nie mamy wpływu.

Zobacz także: Depresja niejedno ma imię. Przewodnik po 6 najczęstszych typach depresji

Fot. iStock

Przyczyny wystąpienia depresji endogennej

Depresja endogenna może wynikać ze zmian strukturalnych w mózgu, jak i z nieprawidłowej liczby neuroprzekaźników (serotoniny, dopaminy, noradrenaliny) w układzie nerwowym. Specjaliści wskazują też na znaczenie uwarunkowań genetycznych jako zwiększających ryzyko pojawienia się depresji. Oznacza to, że bardziej narażeni na jej wystąpienie są ci, których członkowie rodziny cierpieli na tego typu zaburzenia.

Depresja endogenna — objawy 

Depresja endogenna i jej objawy nie są wcale oczywiste. Może ona wywoływać symptomy, które mogą być błędnie kojarzone z przebiegiem innych zaburzeń lub chorób. Dodatkowo nie u każdej osoby wystąpią one wszystkie w ten sam sposób i z tym samym natężeniem.  Do najczęściej pojawiających się objawów depresji endogennej zaliczane są m.in.:

  • zniechęcenie i spadek normalnej aktywności;
  • odbierające siły poczucie przewlekłego zmęczenia;
  • zaburzenia apetytu,
  • problemy ze snem (czasem zasypiania, długością i jakością snu, częstymi wybudzeniami);
  • problemy z nauką, koncentracją, podejmowaniem decyzji;
  • zobojętnienie na rzeczy, które wcześniej cieszyły, utrata dotychczasowych zainteresowań;
  • odczuwanie silnego smutku i poczucia bezsensu;
  • niechęć do przebywania w towarzystwie, izolowanie się od bliskich;
  • myśli samobójcze, a nawet próby samobójcze.

Zobacz także: Objawy depresji – tych sygnałów alarmowych nie wolno ignorować

Fot. iStock

Leczenie depresji endogennej

Depresja endogenna, podobnie jak egzogenna, jest zaburzeniem, które należy leczyć. Wybór metod zależy od indywidualnego przypadku pacjenta. Najczęściej zaburzenia depresyjne leczone są przy pomocy farmakoterapii, a jeśli jest takie wskazanie, również terapii elektrowstrząsowej i psychoterapii. Ponieważ depresja endogenna wynika z zaburzeń dotyczących ilości neuroprzekaźników w obrębie ośrodkowego układu nerwowego, część specjalistów uważa, leczenie farmakologiczne (przy pomocy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) czy trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych (TLPD) ) będzie skuteczne, ponieważ leki te wpływają na poziomy neuroprzekaźników. Terapia elektrowstrząsami również wywiera wpływ na układy neuroprzekaźników, a w jej efekcie dochodzi do wzmożonego uwalniania tych substancji w układzie nerwowym, oraz do zwiększenia powinowactwa neuroprzekaźników do ich receptorów. Psychoterapia przy depresji endogennej jest rzadziej zalecana, choć jej stosowanie wraz z farmakoterapią zwiększa szansę na trwałe pokonanie choroby oraz obniżenie ryzyka nawrotów choroby.

Dobrze dobrane leczenie ma na celu usunięcie objawów i powrót pacjenta do funkcjonowania sprzed choroby oraz zapobieganie nawrotom.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl , online.synapsis.pl 

 

 

 


Zobacz także

Lubisz żuć gumę? Nie przesadzaj z tym, bo możesz sobie zaszkodzić na 6 różnych sposobów

Lubisz pochłaniać słodkości? Ogranicz je, ponieważ cukier może destrukcyjnie wpływać na twój mózg

Jaskra - przyczyny, objawy, badanie, leczenie

Jaskra – złodziej wzroku, którego zauważamy zbyt późno