Dom i wnętrze Zdrowie

Jak zorganizować dzień osobie chorej na Alzheimera? Zbiór porad

Redakcja
Redakcja
9 marca 2021
Fot. Materiały prasowe
 

Choroba Alzheimera jest jedną z najbardziej tajemniczych i niebezpiecznych chorób XXI wieku. Dlaczego? Ponieważ wraz z postępującymi, trwałymi zmianami nijako wymusza zmiany w codziennym życiu chorego. Niegdyś znane obowiązki powoli zastępują nowe czynności i nowy schemat dnia. O ile w pierwszej fazie zmiany te nie muszą być rewolucyjne, o tyle z czasem wymagają diametralnych i znaczących kroków. Organizując więc nowe życie i planując nowy rozkład dnia osobie chorej na Alzheimera należy przestrzegać kilku, podstawowych zasad i reguł. Oprócz odpowiedniej dawki aktywności umysłowej i fizycznej należy redukować stres i ryzyko niebezpiecznych, zagrażających zdrowiu sytuacji. O tym jak poprawnie zorganizować dzień osobie chorej przeczytasz w poniższym materiale.

O Alzheimerze słów kilka

Zacznijmy jednak od początku. Alzheimer (https://magdalenka.org/alzheimer/) jest chorobą zwyrodnieniową układu nerwowego, nazywaną często neurodegeneracyjną. To ona, na skutek licznych i nieodwracalnych zmian neurologicznych prowadzi do otępienia, a w ostateczności – do śmierci pacjenta. Jej przyczyny i etymologia do dziś nie do końca są znane. Pomimo coraz większej świadomości, nadal wiele pytań pozostało bez odpowiedzi, co z pewnością czyni ją jeszcze niebezpieczniejszą. Na Alzheimera najczęściej chorują osoby, które ukończyły 65 rok życia, dlatego też schorzenie to często utożsamiane jest ze zmianami wynikającymi z podeszłego wieku.

Proces postępującej choroby jest złożony nieregularny. Najczęściej dochodzi do niego etapami, doprowadzając do trwałych uszkodzeń kory mózgowej, co z konsekwencji prowadzi do kłopotów z mową, pamięcią i procesami poznawczymi. Tomografia komputerowa wielokrotnie udowodniła, że Alzheimer dosłownie prowadzi do zaniku mózgu, przez co pacjent zapomina o wydarzeniach i obowiązkach dnia codziennego.

Jak zorganizować dzień osobie chorej? 

Przejdźmy do sedna – do harmonogramu dnia, którego pilnować musi zarówno chory, jak i jego opiekun. Poniższej przedstawiamy trzy, podstawowe reguły, o których warto pamiętać.

Po pierwsze: rutyna

Planując codzienne rytuały, zwyczaje i obowiązki podstawowym elementem w codziennym życiu stanowi… rutyna. Powtarzalność wykonywanych obowiązków, pewne automatyzmy i kontrolowana nuda zapewniają o bezpieczeństwie osoby chorej. To dzięki stałym godzinom posiłków, spacerów czy snu pacjent wie czego może się spodziewać, utrwala sobie te aktywności i w ostateczności – nie reaguje na nie agresywnie czy lękowo. To rutyna pozwala mu odnaleźć się w chaotycznej, nowej rzeczywistości, a w niektórych przypadkach – utrwala zachowania i czynności, pozwalając tym samym na pewną dozę samodzielności.

Po drugie: pamiętaj o codziennych czynnościach

A konkretnie – o zwykłych, codziennych czynnościach, które stanowią o zwyczajnym dniu osoby zdrowej. Pamiętaj – przed chorobą pacjent zajmował się ogrodem, szydełkował, spacerował, bawił się z psami i opiekował wnukami. Wszystkie te czynności nie muszą zniknąć z codziennego harmonogramu – zwłaszcza, jeśli sprawiają mu przyjemność, nawiązują do wykonywanego niegdyś zawodu lub hobby. Zachowanie aktywności i znajomych czynności jest bardzo ważne. Ponownie – stwarzamy w ten sposób bezpieczną strefę oraz udowadniamy, że nasi bliscy nadal są pomocni i potrzebni. Satysfakcja i poczucie pewnej dozy niezależności jest istotna w kontekście dalszych celów i zmagań z postępująca chorobą.

Odwiedzając bliską nam osobę, która znajduje się w domu opieki (np. dom opieki dla osób starszych z chorobą alzheimera pod Wrocławiem https://magdalenka.org/lokalizacja-pod-wroclawiem/) pamiętaj, aby rozmawiać z nią o codziennościach, opowiadać o nowych sytuacjach i powracać do nazwisk i zdarzeń z przeszłości. Nie zamykaj się na chorobę i stwórz pole do wspomnień.

Po trzecie: pozwól na emocje

Planując dzień i nowe obowiązki musisz zrozumieć, że pacjent może zmagać się z trudnymi i nie do końca znajomymi emocjami. Niegdyś spokojna, stonowana i powściągliwa osoba, może nagle okazać się być agresywną lub nerwową. Zmiany te nie wynikają ze złej woli – to efekt choroby.

Dlatego też nie okazuj choremu złości i zniecierpliwiania. Wykazuj się empatią, tłumacz, rozmawiaj i przede wszystkim pozwól na trudne emocje. Nie popędzaj chorego, pozwól by pracował w swoim tempie. Bez względu na utworzony harmonogram musi on być przede wszystkim elastyczny i dostosowany do kondycji w danym dniu.


Artykuł sponsorowany



Dom i wnętrze Zdrowie

Converse – buty, które nie wychodzą z mody

Redakcja
Redakcja
9 marca 2021
Fot. Materiały prasowe

Kilkadziesiąt lat temu zakup markowych butów był nie do pomyślenia dla przeciętnego Kowalskiego. Na ten luksus mogli pozwolić sobie nielicznie, wzbudzając zazdrość wśród nieco mniej zamożnych znajomych. Dziś w kultowych trampkach Converse paradują zwolennicy wygodnego miejskiego stylu, których każdego roku przybywa. Jak to się stało, że marka od lat doświadcza pasma sukcesów?

Nieprzemijająca moda

Flagowym produktem Converse od samego początku są trampki. Każdego roku wraz z nadejściem wiosennego sezonu przybywa kolejnych posiadaczy tego modelu ze słynną gwiazdką. Co takiego ma w sobie para trampek, że wszyscy chcą je mieć w swojej kolekcji?

Na początek warto przyjrzeć się modelowi, który zrobił największą furorę wśród użytkowników. Białe, krótkie trampki do kostki są po prostu uniwersalne zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Ci ostatni zestawiają je z każdym modelem jeansów i dowolną koszulą. Świetnie wyglądają zarówno w wersji sportowej, jak i w nieco bardziej klasycznej stylizacji. Przedstawicielki płci pięknej noszą natomiast trampki dosłownie do wszystkiego. Buty efektownie wyglądają w zestawieniu ze zwiewną sukienką, sportową spódnicą czy leginsami. Uniwersalność to ponadczasowa cecha, która okazała się kluczowym punktem w strategii całej marki.

Doceniając komfort

Każdy, kto szuka sezonowego obuwia, zwraca szczególną uwagę na wygodę. Przecież nie chodzi o to, by narobić sobie odcisków i rzucić buty w kąt. Popularne Conversy uważane są za jedne z najwygodniejszych butów, raz na zawsze obalając mity związane z noszeniem trampek. W przypadku butów Converse opowieści o obtarciach i bolesnych pęcherzach można włożyć między bajki. Trampki są tak komfortowe w noszeniu, że z powodzeniem można zabierać je na wycieczki o charakterze turystycznym – pokonanie kilku kilometrów pieszo dziennie w żaden sposób nie powinno wpłynąć na kondycję stóp. Za tę cechę fani marki Converse pokochali ją najbardziej.

Jak to się zaczęło?

Historia marki ma ponad 100-letnią tradycję, której początki zupełnie nie wskazywały na tak spektakularny sukces. Wszystko powstało z pasji do obróbki gumy, do której pałał niejaki Marquise Converse. Wulkanizator szybko odkrył, że możliwości tego materiału są znacznie większe, niż tylko produkcja opon. Wkrótce wdrożył swój materiał w pierwsze modele butów, które kilka lat później są już znane w wielu miejscach na świecie.

Przełomem dla marki była współpraca z koszykarzem Chuckiem Taylorem. Współpraca z gwiazdą sportu przyniosła oczekiwane rezultaty – ulepszony model obuwia obiegł świat, a w szczególności środowisko sportowe. Kolejne lata upływały na rewolucyjnych stylizacjach. Trampki Converse opanowywały kolejne grupy. Do zdeklarowanych miłośników markowego obuwia należeli już hipisi i gwiazdy rocka, produktem zainteresowało się także wojsko amerykańskie, dla którego powstała specjalna linia obuwia oraz skafandrów.

Dziś trampki Converse to synonim popkultury, który stanowi nieodłączny element codziennych stylizacji.

Partnerem materiału jest Eastend – Twoje buty Converse.


Artykuł sponsorowany


Zobacz także

Higiena snu, czyli jak zadbać o zdrowy i efektywny wypoczynek

Czerwone wino? Kolejny zaskakujący powód, dla którego warto je pić?

Skończyłaś 30 lat? Nie rób rzeczy, których twój organizm już tak łatwo nie wybaczy