Dieta Zdrowie

Jak stracić pięć kilogramów w miesiąc? To wcale nie jest takie trudne

Redakcja
Redakcja
12 czerwca 2019
Fot. iStock/GlobalStock
 

Zastanawiasz się, jak stracić pięć kilogramów w miesiąc? Wydaje ci się to niemożliwe? A jednak. Miesiąc to całkiem sporo czasu, kiedy to naprawdę bez wielkich wyrzeczeń, a przede wszystkim bez głodówek możemy zdrowo i efektywnie schudnąć nie bojąc się efektu jojo. No dobra, chyba że po miesiącu rzucicie się od razu na ogromne porcje lodów z bitą śmietaną, a wieczorem na mięso z grilla.

Więc, zamiast czytać inspirujące historie o tym, jak to kto schudł i ile, warto wziąć wagę w swoje ręce i zrobić coś dla siebie. I nie przeczytacie tu o żadnej diecie cud, która pozwoli wam żyć jedynie powietrzem i tracić kilogramy leżąc na kanapie i oglądając filmy na Netflixie. Co to, to nie. Nie ma co ukrywać, że połączenie zdrowego odżywiania z aktywnością fizyczną postawi was na właściwej drodze. Najważniejszej est, by zacząć swoją odchudzającą podróż w wolnym i stałym tempie, ponieważ jeśli chodzi o utratę wagi, tak jak do wszystkiego w życiu, potrzebujemy odrobiny inspiracji, aby osiągnąć nasze cele.

I wcale nie potrzeba dużo, wystarczy dostosować się do prostych pięciu wskazówek, a już to powinno nam dać power do działania.

Jak stracić pięć kilogramów w miesiąc?

  • Jedz dużo zielonych warzyw lub suplementów z błonnikiem. Błonnik pomaga zredukować m.in. „skrzydła nietoperza”, eliminując toksyny.
  • Ogranicz alkohol do czterech standardowych napojów tygodniowo. Kieliszek wina zastępuje jedną przekąskę.
  • Twoje ciało przekształca pszenicę w cukier szybciej niż jakiekolwiek inne ziarno. Więc spróbuj unikać chleba i makaronu, jeśli możesz.
  • Dozwolona jest jedna kawa dziennie. Każdą następną zastąp zieloną herbatą.

Pamiętaj, że niskotłuszczowe jogurty zawierają cukier, by zrekompensować w smaku brak tłuszczu. Wybieraj więc mądrze, staraj się jeść prawdziwe masło, jogurt i mleko oraz ser, ale w małych dawkach.

Nie możecie też zapominać o aktywności fizycznej. Zacznij od chodzenia, spaceruj więcej niż dotychczas, choćby zostawiając samochód dalej niż zazwyczaj od pracy. Jak widać wszystkiego można dokonać, trzeba tylko naprawdę chcieć i nie musieć się przy tym porywać z motyką na słońce.

Odwiedź nas na Facebooku


Dieta Zdrowie

9 rad lekarza, jak przetrwać upał. Są rzeczy, których absolutnie nie powinieneś robić!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 czerwca 2019
Fot. iStock / Xurzon
 

Fala upałów nas nie opuszcza, miało być ciut chłodniej, ale według prognoz pogody, niższych temperatur (czyli takich pomiędzy 25 a 30 stopni Celsjusza!) możemy się spodziewać w przyszłym tygodniu. Uważajcie na siebie, nawet jeśli macie okazję wyskoczyć nad wodę, z upałami nie ma żartów. W rozmowie z Nauka w Polsce PAP, prof. Przemysław Kardas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi ostrzega przed najczęściej popełnianymi przez nas błędami podczas upałów.

Czego absolutnie robić nie wolno, gdy żar się leje z nieba? Przeczytajcie!

Jak przetrwać upał

Unikaj gwałtownych zmian temperatur

Grzech powszedni, bo gdy jest tak gorąco, podkręcamy klimę i świętujemy, że akurat nam gorąco nie jest. Duży błąd. Po plażowaniu nie biegnijcie od razu do klimatyzowanej restauracji, raczej zacznijcie od cienia pod parasolem; ani nie podkręcajcie klimatyzacji w samochodzie. Taka duża i gwałtowna zmiana temperatury może skończyć się nawet anginą.

Jeśli jesteś na słońcu, nie pij lodowatych napojów

Owszem to miła perspektywa poczucia szybkiej ulgi, ale znów skutki okażą się bardzo nieprzyjemne. Angina w większości przypadków – murowana.

Unikaj nadmiernego przegrzewania się

Musisz zadbać o regularne nienawadnianie organizmu. Unikaj wychodzenia w godzinach największego nasłonecznienia. Pamiętaj, że dla dzieci i osób starszych lub schorowanych, upały są sytuacja ekstremalną.

Unikaj gwałtownego schładzania ciała

To samo tyczy się wskakiwania do wody dla ochłody. Schładzać się musimy delikatnie, bez szoku temperaturowego. Zarówno przegrzewanie, jak i gwałtowne obniżenie temperatury rozkłada naszą odporność na łopatki. Ekspert odradza zarówno przegrzewanie się, jak i wychładzanie organizmu.

Korzystaj z klimatyzacji (i wiatraka) rozsądnie

Kusi, żeby zrobić sobie w samochodzie mały raj. Niestety klimatyzacja i nastawianie się na nawiew (czy wiatraki) może skończyć się problemami z zatokami. Profesor Kardas nazwał to zjawisko „typową letnią przygodą kierowców”.

Pij dużo wody!

Dwa litry wody dziennie to absolutne minimum! Owszem, możesz spożywać inne płyny, jednak pamiętaj, że niektóre z nich (np. kawa), mają działanie moczopędne. Nigdy nie zapominaj o wodzie!

Pamiętaj również o tym, że z wiekiem ludzie mniej odczuwają pragnienie – przez co o wiele łatwiej o odwodnienie. Jeżeli nie chce ci się pić, koniecznie pilnuj ilości wypijanej wody.

Uważaj na słońce!

Pamiętaj o fotoochronie skóry przed słońcem! Z czerniakiem nie ma żartów, choć lubimy to wypierać. Pamiętaj również o tym, że ciało należy „dosmarować” w ciągu dnia. Nie wystawiaj się na bezpośrednie słońce i nie bagatelizuj jego działa.

Pamiętaj by zawsze zadbać o skórę dzieci, poparzenia słoneczne w  dzieciństwie, zwiększają ryzyka zachorowania na nowotwory skóry w wieku dojrzałym. Również osoby starsze mają bardziej wrażliwą skórę.

Ekspert przypomina, że nie musi być ostrego słońca, by ekspozycja na jego promienie była bardzo wysoka, wystarczy bezchmurny dzień latem.

Pamiętaj o kapeluszu

Lub jakimkolwiek innym nakryciu głowy. Ochoczo zakładamy czapki dzieciom, ale sami niekoniecznie mamy ochotę je nosić. Oprócz udaru i przegrzania grożą nam inne konsekwencje. nakrycie głowy powinno ochronić również nasze uszy i oczy – dobrze sprawdzą się kapelusze z większym rondem. Panowie z łysiną są szczególnie narażeni na wystąpienie zmian nowotworowych na skórze głowy. Nie krępujcie się i gdy są takie upały korzystajcie z parasoli.

Unikaj wychodzenia między 10.00 a 18.00

Po prostu, jeśli nie ma takiej konieczności – nie pchaj się w paszczę lwa! Zadbaj o to, by w domu było chłodno. W nocy wywietrz pomieszczenia, a rano zamknij okna – aby nie wpuszczać gorącego powietrza, szczególnie te, na które padają promienie słoneczne. Zasłoń rolety, żaluzje lub zaciągnij zasłony.

Aktywność fizyczną planuj na godziny wieczorne lub bardzo wczesny ranek.


Wszystkie rady doktora znajdziecie na: naukawpolsce.pap

Na podstawie: naukawpolsce.pappogodynka.pl , IMiGW


Dieta Zdrowie

Dlaczego warto pić sok z korniszonów? Oto siedem ważnych korzyści

Redakcja
Redakcja
12 czerwca 2019
Dlaczego warto pić sok z korniszonów? Oto siedem ważnych korzyści
Fot. iStock / kajakiki – Dlaczego warto pić sok z korniszonów? Oto siedem ważnych korzyści

Chyba wszyscy uwielbiają korniszony. A jeśli ktoś się wyłamuje, to niech przyjmie moje kondolencje dla jego krnąbrnych kubków smakowych, które nie potrafią docenić korniszonów. No właśnie korniszony jemy, a co robimy z wodą po nich? Najczęściej wylewamy. I tak jak chętnie pijemy wodę po ogórkach kiszonych czy kiszonej kapuście, tak nie doceniamy soku z korniszonów. Dlaczego warto pić sok z korniszonów?

Dlaczego warto pić sok z korniszonów i to najlepiej jak najszybciej?

Idealne źródło nawodnienia

Sok z korniszonów zawiera sód, potas i wodę, które są ważne dla odpowiedniego nawodnienia naszego organizmu. I choć zazwyczaj wystarcza nam sama woda, to jednak po ciężkim treningu lub długim dniu na słońcu, elektrolity takie jak sód i potas mogą pomóc. I tu właśnie pojawia się status „wszystko w jednym” soku z korniszonów. Wystarczy wypijać od 25 do 90 ml soku dziennie, nieważne czy rozcieńczonego, czy takiego prosto ze słoika.

Świetnie nadaje się do regeneracji po treningu

Woda to zazwyczaj wszystko, czego potrzebujesz przed treningiem i w jego trakcie, ale jeśli naprawdę ciężko ćwiczysz, sok z korniszonów okaże się regenerującym napojem. Dodatkowo może nawet pomóc w skurczach mięśni po treningu.

Jest naładowany probiotykiem

Sok z korniszonów pracuje w twoich jelitach. Sfermentowany jest źródłem tony naturalnych probiotyków. Zwracaj uwagę na termin przydatności do spożycia produktu, im krótszy tym większe prawdopodobieństwo skorzystania z probiotyków zawartych w soku z korniszonów.

jest tutaj, by pracować magicznie na twoim wnętrzu. No dobrze, nie koniecznie magii, ale skoro korniszon jest sfermentowany, mówi Lavy, pakują tony probiotyków.

Zaspokoi twoje pragnienie soli

Jeśli sięgasz po paczkę chipsów lub precle, słone paluszki po godzinie 15-tej, twój organizm może domagać się soli. Sok z korniszona może być dla ciebie zdrowszą alternatywą.

Pomaga regulować poziom cukru we krwi

Podczas, gdy sok z korniszonów wytwarzany z octu może nie mieć korzyści probiotycznych (zbyt długi termin przydatności je zabija), to z pewnością może regulować poziom cukru we krwi. Badania wykazały, że osoby z cukrzycą typu 2, które piły sok z korniszonów przed posiłkiem, zmniejszyły skoki cukru we krwi. Warto pamiętać, że ocet z soku z korniszonów jest w dużej mierze odpowiedzialny za poprawę reakcji organizmu na insulinę.

Jest źródłem witamin i przeciwutleniaczy

Sok z korniszonów jest szczególnie dobrym źródłem witamin A i E. Zawiera również śladowe ilości przeciwutleniaczy, które pomagają chronić organizm i jego komórki przed szkodliwymi cząsteczkami.

Możesz go używać do marynowania różnych warzyw

W zaprawie octowej, którą używasz do zrobienia korniszonów możesz zrobić także wiele innych warzyw, np. marchew, paprykę czy buraki.

I co wy na to? W te afrykańskie upały sok z korniszonów wydaje się być idealnym sposobem na to, by nie odwodnić organizmu.

Odwiedź nas na Facebooku


Zobacz także

6 rzeczy, które warto wiedzieć przed rozpoczęciem zajęć z jogi

10 zaskakujących rzeczy, które zdarzą się, gdy zrezygnujesz z „wieczornego drinka”

Wspinaczka górska – daj sobie wycisk