Lifestyle

Chwalenie się też jest potrzebne! Otwórzcie się na komplementy. Akcja #MiesiącKobiet

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 marca 2018
Fot. iStock/nd3000
 

Nie wydaje się wam, że jednym z naszych, kobiet, odwiecznych problemów jest nieumiejętność myślenia dobrze o sobie. Celowo piszę nieumiejętność, bo to coś, czego nikt nas nie nauczył. Mówiono nam zawsze, że dziewczynki powinny być skromne, że przechwalanie się jest nie na miejscu, a nasz wygląd nie powinien budzić w nas pozytywnych emocji, zwłaszcza, gdy dorastamy w otoczeniu pięknych i zgrabnych kobiet patrzących na nas z gazet, internetu i telewizorów. 

A przecież każda z nas jest piękna, każda ma w sobie to coś, co czyni ją niepowtarzalną, co warto w sobie podkreślić. Ja lubię od czasu do czasu naprawdę włożyć wysiłek w to, jak wyglądam. Zadbać o perfekcyjny makijaż (polecam kosmetyki KOBO, które są do wygrania w naszej akcji), o ubiór i poczuć się naprawdę wyjątkowo. Wtedy nie widzę żadnych swoich mankamentów, wręcz przeciwnie – skupiam się na tym, co w sobie lubię i to podkreślam.

Przez to, że tak trudno spojrzeć nam na siebie przychylnym okiem, ciężko nam także usłyszeć, kiedy ktoś mówi o nas coś miłego. Szybko to korygujemy, usprawiedliwiamy się, że to tak tylko dzisiaj, a sukienka, to w sumie jest stara, a róż do policzków i tak nierównomiernie położony. E tam. Czas z tym skończyć i zaakceptować fakt, że możemy się podobać. Dlatego uwaga – dzisiaj pełne skupienie, nastawcie uszy, żeby nie przegapić komplementu na wasz temat – wcale nie musi dotyczyć wyglądu, ale też innych waszych umiejętności. Coś, za co szczerze podziękujecie. Pochwalcie się tym – chwalenie się też jest potrzebne!

Akcja #MiesiącKobiet 

Codziennie będziemy zachęcać was do przyglądania się sobie. Swoim emocjom, radościom, ale też pewnie strachom. Chciałybyśmy, abyście wraz z wiosną budziły się do życia, by móc czerpać z niego jeszcze więcej. By wiedzieć: czego chcę, o czym marzę, co chciałabym zmienić. I nie bać się powiedzieć tego głośno.

To jak? Jesteście chętne? Każdego dnia (do końca marca) umieszczać będziemy codziennie jeden wpis – wyzwanie, które sprawi, że skupicie się na sobie, choćby na chwilę. Ale przecież wszystko zaczyna się od małych kroków i krótkich chwil. Bądźcie z nami, wpisujcie swoje komentarze. Jak zawsze mamy dla was fantastyczne nagrody.

Zadanie na dziś: nastawcie uszy, żeby nie przegapić komplementu na wasz temat – wcale nie musi dotyczyć wyglądu, ale też innych waszych umiejętności. Coś, za co szczerze podziękujecie. Pochwalcie się tym – chwalenie się też jest potrzebne!

 

5 x zestaw kosmetyków KOBO, w skład zestawu wchodzą:

KOBO PROFESSIONAL PRIMER APRICOT (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL CUSHION FOUNDATION  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL 01 GOLDEN SAND HIGHLIGHTER PALETTE  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL 3 MY FAVORITE COLORS 9X EYESHADOW PALETTE (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL BRILLANT LIPSTICK  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL MATTE TINT  (1 szt.)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

4 x bon o wartości 300 zł na zakupy w vippidesign.com oraz designerski kubek, notes i kostka biurowa

vippi

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

4 x zestaw kosmetyków profesjonalnych Kiwicha Face Care Set 

Kiwicha Face Care Set mit Day Cream 50ml & Line Smoother Serum 30ml KIWICHA


Kiwicha Face Care Set 

Day Cream – przyjemny i łatwy do nałożenia krem rekonstruuje bariery ochronne skóry odwodnionej, suchej i dojrzałej. Redukuje wysuszenie, zmarszczki, utratę elastyczności i konturu. Nadaje skórze świeżości, gładkości oraz poprawia jej wygląd i gęstość. Łatwo się wchłania, zapewnia ochronę przed zanieczyszczeniami środowiska, sprawia, że skóra staje się miękka i delikatna, a dzięki efektowi anti-aging nadaje jej młody wygląd. Idealny jako baza pod makijaż.

Line Smoother Serum – bogate i intensywne serum, przeznaczone dla skóry wymagającej odżywienia, odwodnionej i dojrzałej. Wygładza zmarszczki i poprawia rysy twarzy. Chroni przed działaniem wolnych rodników, stymuluje wzrost komórek, regeneruje DNA, spowalnia proces starzenia się skóry oraz chroni kolagen przed degradacją.

1 x  depilacja laserowa 1 sesja – 4 dowolne partie ciała 

1 x depilacja laserowa 1 sesja – pachy + bikini + łydki

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x laserowy peeling węglowy twarz + szyja + dekolt

1 x infuzja tlenowa twarz + szyja + dekolt 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2 x Obrotowa loko-suszarka z jonizacją AS200E

Stylizuj i susz jednym ruchem. Poznaj loko-suszarkę AS200E od Babyliss Paris, która umożliwia jednoczesne suszenie i modelowanie Twoich włosów. Od dziś ułożenie idealnej fryzury zajmie Ci dosłownie kilka minut. Sprawdź jakie to proste!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x Automatyczna lokówka Curl Secret C1200E od BaByliss Paris

Automatyczna lokówka Curl Secret C1200E od BaByliss Paris to opatentowana technologia, która sprawi, że w kilka minut uzyskasz piękne i delikatne fale.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x Zestaw Prezentowy Baton Warszawski, każdy składający  się z:

– pięciu energetycznych Batonów Warszawskich,

– eleganckiego Kremu Warszawskiego,

– przepysznych prażonych na ksylitolu migdałów z cynamonem lub chilli (100g).

Całość pięknie zapakowana w warkocz z celofanu i wstążkę.Wszystkie produkty są bez glutenu i bez cukru, zdrowe słodycze bez wyrzutów sumienia 🙂

BW-7 BW-4
baton_warszawski_truskawka-2 baton_warszawski_figa z goi-2
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Odwiedź naszych partnerów na Facebooku i Instagramie

NATURA logo

FB/drogerienaturapl

instagram.com/drogerienatura

FB/VippiDesignPolska

instagram.com/vippidesign

klapp-cosmetics.pl

 FB/KLAPPCosmeticsPolska

 instagram.com/klapppolska

klinikamlodosci.com

 FB/klinika.mlodosci

 instagram.com/klinikamlodosci

 babyliss-totallook.pl/

FB/BabylissPolska

  instagram.com/babylisspolska

 logo

 FB/batonwarszawski

instagram.com/baton_warszawski

Czas trwania akcji: 05.03.2018 – 31.03.2018.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Lifestyle

Bycie mamą, nawet w dojrzałym wieku, także stawia swoje wymagania, nawet te dotyczące wózka

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 marca 2018
Mat. prasowe
 

Dzwoni do mnie przyjaciółka: „Ratuj!” – wyrzuca z siebie. W panice myślę, co u diabła się stało, że mam ją ratować, dziecko chore, mąż nie wrócił z pracy już drugi dzień, czy może jej coś się stało?

Sprawa dość szybko się wyjaśniła. Otóż moja przyjaciółka została drugi raz mamą i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jej starszy syn ma już 14 lat, a ona sama dobiega 40-tki. Dla niej drugie, to jakby pierwsze dziecko. „Nic nie pamiętam” – dzwoniła zaraz po porodzie. „Jestem jak dziecko we mgle, a podobno pewnych rzeczy się nie zapomina”. Śmiałyśmy się obie, jak macierzyństwo zmienia się wraz z wiekiem, ale też z z postępującym czasem. Ile dogodności mają teraz mamy, o których kiedyś byśmy nawet nie pomyślały.

Ale wracając do owego „ratuj”, okazało się, że chodzi o wózek. Co więcej – o spacerówkę. Faktycznie, mała ma już ponad rok, wiosna się zbliża, czas w końcu na porządny wózek, co to na spacerach się sprawdzi. Przyjaciółka wiedziała, do kogo zadzwonić, bo ja – gdy dzieci były małe, miałam fioła na punkcie dobrych wózków. Zwłaszcza spacerówek. Uwielbiam spacery, jak tylko robiło się cieplej, rzadko kiedy zostawałam z dziećmi w domu. W weekendy wyjeżdżaliśmy – nad morze, jezioro, w góry. Podstawą była świetna spacerówka. Starszy już zasuwał na nogach, a młodszego wkładaliśmy w wózek i nie było miejsca, w które byśmy się nie dostali.

Tak, spacerówka – jak się z czasem okazuje, to niezwykle ważna część naszego macierzyństwa i szczerze mówiąc, zawsze dziwiły mnie mamy, które korzystały z parasolek. Ja wiem, że to wygoda, lekkie, mało miejsca zajmuje. Ale z parasolką… Kurczę, to nawet do sklepu na zakupy trudno pójść, bo gdzie te wszystkie zakupy upchać?

Odkąd zostałam mamą, jestem zwolenniczką porządnych spacerówek. Takich, którym nie straszna żadna wyprawa.

Usiadłyśmy więc we dwie, najpierw ustalając do czego właściwie jest jej potrzebny wózek. „Wiesz, jak ja. Lubię chodzić, lubię być niezależna, nawet kiedy idę z dzieckiem, nie chcę, żeby coś mnie ograniczało, że gdzieś nie mogę z nim wejść, z czymś sobie poradzić. Chcę, żebyśmy, ja i Młoda, miały komfort. Ona będzie coraz większa, nie chcę jej zamykać w jakiejś małej spacerówce, żeby mi się kręciła i marudziła. Jej i mi ma być wygodnie”. No i to już był konkret.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Zaczęłyśmy przeglądać internet. Wózków jest cała masa. Od koloru do wyboru. Naprawdę, można dostać oczopląsu i, jeśli nie ma się jasno sprecyzowanego planu, ulec pokusie pierwszego wózka, który nam się spodoba.

My miałyśmy plan. Przede wszystkim spacerówka miała mieć pompowane koła. Tylko takie pozwalają się poruszać w każdym terenie – od piaszczystych plaż po nietrudne górskie szlaki. Wiem coś o tym, bo sama miałam spacerówkę, w której mój syn wjechał na Śnieżkę. Gdyby jeszcze wózek posiadał amortyzację tylnych kół… Skradłby moje serce.

Drugi punkt – obrotowe przednie koła, które można zablokować. Tylko tak wózek można bez problemu prowadzić nie pocąc się i nie męcząc. Zwłaszcza, gdy spieszysz się na ważne dla ciebie spotkanie. Takie wózki poza tym można pchać jedną ręką, co czasami bywa nie do przecenienia, kiedy dziecko zaśnie, a do ciebie dzwoni przyjaciółka, żeby porozmawiać. 😉

Trzeci – chodzi właśnie o to spanie. Dzieci nie śpią jedynie w gondoli, mój starszy syn spał w ciągu dnia do piątego roku życia. Zależało mi na tym, żeby, gdy jeszcze jeździł w spacerówce, mógł spokojnie, a co najważniejsze wygodnie, pospać. Wózek musiał mieć więc oparcie rozkładane do leżącej pozycji. Wtedy nie lecimy z wywieszonym językiem i jęczącym ze zmęczenia dzieckiem do domu, by położyć je spać. A jak jeszcze podnóżek jest dopasowany do rozwoju dziecka – cudownie.

Kolejny istotny, choć czasami bywa, że najistotniejszy, punkt – duży kosz na zakupy. Uwielbiam wózki, które takie kosze posiadają. Ile ja wózków odrzuciłam oglądając je właśnie pod tym kątem. Niby idealny – pompowane koła, duża spacerówka, a kosz… na dwie butelki wody mineralnej. Gdzie ta niezależność, o której mówiła przyjaciółka, gdzie ten komfort? Każda mama, która choć raz miała wózek z dużym koszem, nie zamieniłaby go na żaden inny. To niewiarygodne, ile rzeczy można tam zmieścić. A jak wózek ma jeszcze zupełnie niepozorne kieszonki, gdzie można włożyć portfel, ciasteczka, klucze i telefon? Marzenie.

I jeszcze ważne – żeby lekko się składał, by nie był zbyt ciężki przy swoich gabarytach i naszych wymaganiach. I żeby ładny był… oczywiście.

Spędziłyśmy dobrych kilka godzin przeglądając przeróżne oferty, odhaczając wózki, które na pewno się nam nie podobają i te, które ewentualnie wzięłybyśmy pod uwagę.

I wiecie co… Wybrałyśmy wózek firmy, w której ponad osiem lat temu jeździł mój syn. Wiadomo, tamtych modeli już nie ma. Za to znalazłyśmy idealną spacerówkę SONIC AIR. Nie dość, że spełniała ona wszystkie wymienione szczegółowo wymagania, które przyjaciółka spisała skrupulatnie, to jeszcze okazało się, że ma powiększaną budę, pod którą dziecko może się całkowicie schować przed deszczem czy słońcem. Złożyć ten wózek można właściwie jedną ręką. Pokrowiec na nogi i śpiwór na chłodniejsze dni, to już bonus, którego nawet się nie spodziewałyśmy. A wózek przepiękny, w różnych kolorach do wyboru.

Nie było co szukać więcej. Zamówiony, opłacony. Teraz czekam na pierwszy wspólny z dziewczynami spacer. „Będzie ci się podobał, ma regulowaną wysokość rączki” – dostałam SMS-a. To fakt nie należę do niskich osób, więc ta opcja, dla mnie samej także miałaby znaczenie.

Jeśli szukacie idealnego wózka… To sprawdźcie modele SONIC. Naprawdę polecam. Myślę, że żadna mama się na nich nie zawiedzie. Nie wierzycie – obejrzyjcie filmik.


 

Artykuł powstał we współpracy z Baby Design Group, właścicielem marek Espiro i Baby Design


Lifestyle

8 nieoczywistych znaków, które mówią o tym, że jesteś pewna siebie (i bardzo dobrze!)

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 marca 2018
Fot. iStock/MStudioImages

Nie rodzimy się pewni siebie. Nabieramy tej pewności wraz z wiekiem, doświadczeniem, a tak naprawdę rzadko kiedy jesteśmy w stanie o sobie powiedzieć: „Znam swoją wartość, wiem co potrafię”. Dlaczego? Bo zostałyśmy wychowane z powtarzanymi przez rodziców hasłami: „Dziewczynki są skromne”, „Nie wolno się chwalić”, „Nie bądź chwalipiętą”. Tyle, że pewność siebie nie ma nic wspólnego z przechwalaniem się, ani z arogancją, o którą boimy się zostać posądzone. Pewność siebie jest nam potrzebna do tego, by sięgać po swoje, ale też być świadomym własnych ograniczeń. Często myślimy, że nam jej brak, tymczasem nic bardziej błędnego.

8 nieoczywisty znaków, które mówią o tym, że jesteś pewna siebie (i bardzo dobrze!)

Zdajesz sobie sprawę z własnych słabości i swobodnie o nich mówisz

Nie wstydzisz się swoich błędów czy niedociągnięć. Oczywiście, że one cię frustrują, wkurzają, ale nigdy nie zamiatasz ich pod dywan i nie udajesz, że się nie przytrafiły. Każdemu się zdarzają, bo każdy jest człowiekiem. Świadomość własnych ograniczeń sprawia, że nad nimi pracujesz, by stać się choć trochę lepszą.

Swobodnie mówisz o sobie

Kiedy ktoś zada ci pytanie na twój temat, z przyjemnością i swobodą odpowiadasz, bez skrępowania mówisz o swoim życiu. Nigdy jednak nie próbujesz skoncentrować na sobie. Lubisz rozmawiać z ludźmi, słuchać i też od nich się uczyć. Cieszysz się, kiedy twoja historia też ich inspiruje.

Nie chwalisz się sukcesami

Kidy ktoś pyta: „Co nowego?”, nie wyciągasz listy swoich ostatnich osiągnięć – utraty wagi, zmiany pracy, awansu, przebiegnięcia maratonu. Wręcz przeciwnie, mówisz o tym, jak się czujesz i co robisz. I zawsze pytasz tę drugą osobę, co u niej słychać.

Zachowujesz dla siebie swoje osiągnięcia

Często najbliższym osobom opowiadacie o tym, co wam się udało, co osiągnęłyście. Nie macie jednak potrzeby obwieszczania tego całemu światu i publikowania postów o swoich sukcesach w mediach społecznościowych. Jesteś dumna ze swoich osiągnięć, potrafisz się z nich cieszy i je doceniać, nie potrzebujesz do tego oklasków i zachwytów innych osób.

Nie wstydzisz się prosić o pomoc

Nie postrzegasz prośby o pomoc, jako oznaki słabości. Wręcz przeciwnie, zawsze jesteś wdzięczna za to, że ktoś udzielił ci rady lub wskazówek, kiedy o nie poprosiłaś. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że pomoc jest niezbędna do rozwoju zawodowego, ale też osobistego. Wierzysz, że możesz wiele nauczyć się od innych ludzi, co jest dla ciebie motywacją do samodoskonalenia się.

Dobrze radzisz sobie z krytyką

Nawet jeśli jej nie lubisz (kto lubi), ale wiesz, że jest wyrażana z szacunkiem – przyjmujesz ją i analizujesz. Nawet jeśli się z nią nie zgadzasz, przyglądasz się jej, bo ona potrafi zmienić twoją perspektywę, choć niekoniecznie wpłynąć na samoocenę.

Mniej czasu spędzasz w mediach społecznościowych

Nawet jeśli nadal jest to „zbyt dużo czasu”, to widzisz różnicę w jakości i ilości tego czasu. Świadomie korzystasz z mediów społecznościowych. Starasz się zdawać sobie sprawę, kiedy korzystasz z nich dla relaksu i przyjemności, a kiedy do porównywania się z innymi.

Potrafisz przeprosić

Nawet jeśli jest to irytujące, upokarzające lub frustrujące, wiesz, jak przeprosić. Wiesz, jak się zachować po popełnieniu błędu, naprawić, gdy się coś zepsuło, jak nie tylko przepraszać, ale także – jak reagować na swoje czyny, gdy kogoś skrzywdziłaś. Zdecydowanie wolisz przełknąć swoją dumę i przeprosić, niż stawać kimś, kto tego nie potrafi. Dlatego nadal lubisz siebie.

I jak? Odnajdujesz siebie w tych wszystkich rzeczach? Pewność siebie to jedna z najlepszych rzeczy, którą możesz sobie zafundować.


Zobacz także

Niewidzialny – nie znaczy gorszy. Przyjaciel potrzebny od zaraz. Akcja „Prawdziwa przyjaźń rodzi się w dzieciństwie”

Zespół Alicji w Krainie Czarów, czyli najdziwniejsze choroby na świecie

Konkurs „Podróż za jeden uśmiech”