Choroby Zdrowie

Cukrzyca typu 1 i 2. Różne choroby ze wspólnym mianownikiem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 lutego 2020
cukrzyca typu 1 i 2
Insulina w cukrzycy / Fot. iStock – Cukrzyca typu 1 i 2 - objawy, dieta, leczenie
 

Cukrzyca to przewlekłe schorzenie, na które cierpi coraz więcej osób, a o którym wiedza nadal nie jest powszechna. Może wydawać się, że nie ma większej różnicy pomiędzy typem 1 a 2, ale to tylko złudzenie. Poza wspólnym mianownikiem, którym jest wysoki poziom cukru we krwi, oba typy cukrzycy bardzo się od siebie różnią. Jakie objawy daje cukrzyca typu 1 i 2, jakie znaczenie ma dieta w ich przebiegu?

Cukrzyca wymaga zdecydowanej reakcji i leczenia, bo w przypadku ich braku, skutkuje poważnymi powikłaniami i  zdecydowanie skraca życie. Nie można jednak mówić o cukrzycy, jeśli wcześniej nie zostanie określony jej typ na 1 lub 2. W zależności od tego, cukrzyca ma inne źródło, różni się od siebie także metodami leczenia.

Cukrzyca – na czym polega?

Cukrzyca to choroba metaboliczna, charakteryzująca się nieprawidłowym (zbyt niskim) wydzielaniem insuliny przez trzustkę, co powoduje zaburzenia w wykorzystaniu glukozy przez komórki. W efekcie powoduje to hiperglikemię, czyli wzrost stężenia glukozy we krwi, oraz wydalanie glukozy z moczem. Ponieważ glukoza jest łatwo dostępnym  źródłem energii dla organizmu, zaburzenia w jej przemianie wywierają negatywny wpływ na funkcjonowanie organizmu.

Cukrzyca typu 1 i 2 – przyczyny

Obie choroby –  cukrzyca typu 1 i 2 – mają zupełnie inne przyczyny, dlatego ich odróżnienie od siebie jest tak ważne w kontekście leczenia.

Cukrzyca typu 1 (insulinozależna) jest zaburzeniem autoimmunologicznym, wynikającym z nieprawidłowej pracy układu odpornościowego, który niszczy komórki trzustki produkujące insulinę. W przypadku rozpoznania tego typu cukrzycy stwierdzany jest duży niedobór lub całkowity brak insuliny. Cukrzyca typu 1 najczęściej swój początek ma w dzieciństwie lub wieku nastoletnim, choć mogą zachorować na nią także osoby starsze.

Cukrzyca typu 2 (insulinooporna) natomiast wynika ze zbyt małej wrażliwości tkanek na insulinę. Najczęściej pojawia się u osób dojrzałych, zmagających się z nadmierną masą ciała. Eksperci określają drugi typ cukrzycy mianem choroby cywilizacyjnej, na którą zachorowanie wpływa dieta kaloryczna, bogata w tłuszcze i cukry, oraz siedzący tryb życia.

O ile w przypadku cukrzycy typu 1 nic nie można zrobić, by ustrzec się przed zachorowaniem, tak w przypadku cukrzycy typu 2, zwanej także chorobą wieku dojrzałego, zdrowie zależy to głównej mierze od nas. Wg. statystyk około 90% chorych cierpi na cukrzycę typu 2.

Cukrzyca typu 1 i 2 – objawy 

Nierozpoznana i nieleczona cukrzyca typu 1 charakteryzuje się wzmożonym i trudnym do zaspokojenia pragnieniem oraz koniecznością częstych wizyt w toalecie. W przypadku chorujących na nią dzieci mogą przydarzać się nocne moczenia, a osoby dorosłe zmuszone są do częstych odwiedzin toalety także w nocy. W konsekwencji nieleczonej cukrzycy typu 1 może nastąpić chudnięcie. Ten typ cukrzycy charakteryzuje się dużymi wahaniami glikemii (stężenia glukozy we krwi), a jej objawy są gwałtowne. W zależności od pacjenta, pojawiają się także:

  • apatia,
  • zmęczenie i senność,
  • częste infekcje pęcherza moczowego,
  • stany zapalne i świąd skóry.

Cukrzyca typu 2 nie daje od razu tak charakterystycznych i intensywnych objawów, jak w przypadku typu 1. Z początku sygnały ze strony chorującego organizmu nie są nasilone, najczęściej pojawia się zmęczenie, napady głodu również po posiłku. Mogą pojawić się dokuczliwe infekcje pęcherza, długotrwale gojenie się ran i zadrapań, które nie są poważne. Mężczyźni z cukrzycą typu 2 mogą zaobserwować u siebie kłopoty z erekcją.

Cukrzyca typu I a dieta

Ten rodzaj cukrzycy nie wynika z otyłości, więc dieta nie musi, tak jak w przypadku cukrzycy typu 2 prowadzić do redukcji masy ciała. Dieta powinna być układana przez diabetyka lub dietetyka, by była jak najbardziej precyzyjna. Dietetyk powinien nauczyć chorego, jak należy liczyć węglowodany w spożywanych posiłkach. Jadłospis powinien być urozmaicony, a ilość kalorii odpowiednia do wieku i trybu życia danej osoby. Ogólne zalecenia mówią, że:

  • należy wybierać wybierać węglowodany złożone, a unikać tych prostych – węglowodany złożone podnoszą poziom cukru we krwi powoli,
  • w diecie nie powinno brakować błonnika – łączenie węglowodanów z błonnikiem wydłuża czas trawienia, wchłaniania i zapobiega mocnym wahaniom glukozy w organizmie,
  • białka (produkty mleczne, mięso, ryby, warzywa strączkowe) i zdrowe tłuszcze (oleje roślinne, orzechy, tłuste ryby morskie) pomagają spowolnić szybkość trawienia węglowodanów,
  • owoce należy wybierać mniej dojrzałe – mocno dojrzałe, słodsze szybciej podnoszą poziom cukru we krwi,
  • zaleca się sięganie po produkty przygotowywane al dente, czyli nierozgotowane,
  • sprawdzanie IG (indeks glikemiczny) produktów, by określić szybkość podnoszenia stężenia glukozy we krwi Produkty mogą mieć niski IG (< 50), średni IG (50-69) lub wysoki IG (> 70). Im wyższy IG węglowodanów,  szybszy wzrost stężenia cukru we krwi.
  • na każdy posiłek diabetyka, musi być podana odpowiednia dawka insuliny.

Polskie Towarzystwo Diabetologiczne (PTD) określiło, że 40–50% dobowego zapotrzebowania na energię powinny pokrywać węglowodany, 20–25%  białko, a 30–35% tłuszcze.

cukrzyca typu 2

Cukrzyca/ Fot. iStock

Dieta a cukrzyca typu 2

Tak jak w cukrzycy typu 1 przede wszystkim należy unikać pokarmów, które gwałtownie podnoszą poziomu cukru we krwi. Zdrowy sposób odżywiania jest ważny także dlatego, by zredukować nadmiar kilogramów, które często towarzyszą cukrzycy typu 2. Należy przy tym:

  • ograniczyć niezdrowe tłuszcze zwierzęce – szczególnie po to, by uniknąć miażdżycy, której ryzyko podnosi cukrzyca,
  • przyjmując leki lub insulinę w stałych dawkach, trzeba zadbać o regularność posiłków, o podobnej zawartości węglowodanów.

Cukrzyca typu 1 i 2 – leczenie 

Cukrzyca typu 1 wymaga leczenie insuliną, której organizm nie jest w stanie wytworzyć. Codzienne zastrzyki z insuliną wymagają regularnego badania poziomu cukru kilka/kilkanaście razy na dobę.  Lekarz powinien ustalić ilość insuliny, jaka przypada na 10 g węglowodanów (tzw. 1 WW, czyli wymiennik węglowodanowy) na każdy posiłek.

Cukrzyca typu 2 może mieć rożne schematy leczenie, oparte na lekach lub insulinie, diecie i aktywności fizycznej. Schemat leczenia zależy od zaawansowania choroby. Chorzy w obu przypadkach powinni być pod stałą kontrolą lekarza.

Cukrzyca typu 1 i 2 – jak zdiagnozować chorobę?

Nie zawsze objawy, jakie daje cukrzyca typu 1 i 2 są oczywiste dla chorego i tylko na ich podstawie nie można diagnozować choroby. Aby mieć pewność, z czym zmaga się pacjent i  warto wykonać oznaczenie poziomu glukozy we krwi na czczo w godzinach porannych. Jeżeli wynik będzie nieprawidłowy, trzeba wykonać dodatkowe badanie, takie jak test obciążenia glukozą, oraz wykonanie następnych badań w określonych odstępach czasu.

Ogromne znaczenie w zapobieganiu rozwoju cukrzycy 2 typu ma edukacja i profilaktyka. Ponieważ na cukrzycę typu 2 zazwyczaj pracujemy sami, należy podkreślać, że w tym przypadku zdrowie w głównej mierze zależy od nas samych.


Źródło: diabdis.com  ,  www.mp.pl,  www.mp.pl 

Choroby Zdrowie

Kuchnia na pokuszenie, czyli magiczna moc afrodyzjaków

Redakcja
Redakcja
12 lutego 2020
Zielone miniplacuszki z owocami_fot_Orchidea_Creative_Group
Fot. Materiały prasowe – Zielone miniplacuszki z owocami_fot_Orchidea_Creative_Group
 

O tym, że droga do serca ukochanej osoby wiedzie przez żołądek, nikogo nie trzeba przekonywać. Stare porzekadło nie traci na aktualności, co więcej jeszcze zyskuje, gdy zastosujemy kilka naturalnych patentów. Sekretem walentynkowych dań mogą okazać się afrodyzjaki, które są łatwo dostępne i idealnie pasują do dań serwowanych ku intensyfikacji miłosnych doznań.

Choć misternie przygotowany posiłek nie gwarantuje jeszcze, że naszego wybranka trafi strzała Amora, to umiejętnie dobrane składniki będą skutkować pobudzeniem zmysłów i zwiększonym pożądaniem. Zatem zanim zaczniemy układać walentynkowe menu, zorientujmy się na jakie składniki warto postawić.

W sieci zmysłów

Do najpopularniejszych afrodyzjaków bez wątpienia należą owoce morza. Na czele listy pojawiają się krewetki i ostrygi, ale pozycji naprawdę nie brakuje: przegrzebki, ślimaki, homary czy małże – amatorzy frutti di mare mają w czym wybierać. Skąd ich cudowne właściwości?

Afrodyzjakalne cechy to zasługa kwasu asparaginowego i cynku, który odpowiada za podwyższenie poziomu testosteronu. Pikanterii walentynkowej uczcie dodadzą też niektóre owoce i warzywa. Z tych pierwszych prym wiodą bogate we flawonoidy: truskawki, jagody, borówki, czereśnie czy owoce cytrusowe oraz wzmacniające pożądanie arbuzy, brzoskwinie, banany i figi. A co z warzywami? I w tej kategorii jest kilka zaskakujących propozycji.

Jak wskazuje Katarzyna Głębocka, ekspert marki Eisberg, nieoczywistym afrodyzjakiem jest np. szpinak.– Wielu z nas nie ma pojęcia jak dobroczynne właściwości, wpływające na siły witalne, kryje w sobie szpinak. A jest on choćby źródłem manganu i witaminy E, która wspomaga męską potencję. Zbawiennie na poziom libido działa także somatotropina, do której syntezy potrzebna jest lizyna, zawarta m.in. w szpinaku. Afrodyzjaki znajdziemy także wśród zwiększających wrażliwość na bodźce ziół i przypraw.

Poza osławionym lubczykiem, warto przychylnym okiem spojrzeć na świeży imbir, bazylię, oregano, cynamon czy znaną już od średniowiecza-gałkę muszkatołową. Aby podbić miłosną aurę nie zaszkodzi, gdy np. do deserów użyjemy pobudzającej zmysły, aromatycznej wanilii czy słodkiego źródła energii – miodu.

Zielone miniplacuszki z owocami

Składniki:

  • 90 g Szpinaku młodego marki Eisberg
  • 140 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 130 ml mleka
  • 2 jajka
  • 2 łyżki miodu
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • tłuszcz do smażenia (np. olej kokosowy rafinowany)
  • owoce do dekoracji
  • miód lub syrop klonowy do dekoracji

Przygotowanie:

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. W oddzielnym naczyniu wymieszać mleko, jajka, olej, ekstrakt z wanilii i miód. Dodać szpinak i dokładnie zmiksować. Następnie połączyć suche składniki z mokrymi. Mieszać do uzyskania jednolitej gładkiej masy. Nakładać łyżką małe porcje ciasta na rozgrzaną patelnię pokrytą tłuszczem. Po pojawieniu się bąbelków na cieście obrócić na drugą stronę. Serwować ukochanej osobie ze świeżymi owocami, miodem lub syropem klonowym i pięknym uśmiechem.


Choroby Zdrowie

Jak możemy wspierać swoją kondycję i witalność zimą

Wyższy Poziom Zdrowia
Wyższy Poziom Zdrowia
12 lutego 2020
Fot. iStock

Co prawda zima w tym roku nie daje o sobie znać, ale niestety zmiany pogodowe niekorzystnie wpływają na nasze zdrowie. Raz jest cieplej, raz chłodniej, chwilami zimno przeszywa nas na wskroś, innym razem jest nam zbyt ciepło. W tej sytuacji nietrudno o przeziębienie, kaszel, katar i ogólny spadek naszej formy. Jak zatem najlepiej wspierać naszą kondycję i witalność zimą, by nie dopadło nas przeziębienie i ogólne osłabienie organizmu?

Po pierwsze – zdrowa dieta

Podstawą naszej odporności jest przede wszystkim odżywianie  – mówi Magdalena Wojciechowska, farmaceutka z wieloletnim doświadczeniem, która podkreśla, że niezwykle istotne jest, by zwłaszcza o tej porze roku zadbać o nasze jelita. – Flora bakteryjna jelit odpowiedzialna jest w 80 procentach za stan naszej odporności. To ona przede wszystkim chroni nas przed drobnoustrojami, które chcą przedostać się do naszego organizmu. Jeśli flora jest w dobrym stanie, może zwalczać patogenne szczepy – tłumaczy farmaceutka.

Dlatego pamiętajmy by w naszej diecie nie zabrakło probiotyków. – Najlepszym ich źródłem są polskie kiszonki – mówi Magdalena Wojciechowska. – I to nie tylko kiszone warzywa, jak kapusta, buraki, ogórki, ale także soki poprawiające stan naszej flory bakteryjnej dzięki zawartości kwasu mlekowego. Kiszona kapusta zawiera witaminy C, B6, cenną B12 oraz K i minerały, między innymi potas, wapń i żelazo. W kiszonych ogórkach znajduje się witamina C, a także magnez beta-karoten i potas. Co ważne, w procesie kiszenia wytwarza się acetylocholina, która poprawia przewodzenie impulsów nerwowych tym samym niwelując ospałość i depresję.

Zbawienny wpływ na nasz organizm mają również kasze. Są kaloryczne, ale nie tuczą, jeśli nie dodamy do nich tłustych sosów. Kasze zawierają dużo błonnika, który poprawia trawienie, i witaminy, m.in. A, E oraz te z grupy B. Dają wiele możliwości komponowania dań  zarówno słodkich, jak i wytrawnych. Poza tym mają właściwości rozgrzewające, a rozgrzany żołądek lepiej trawi składniki odżywcze budujące naszą odporność. Poza tym dobrze wiedzieć, że na przykład kasza jaglana pomaga zmniejszyć zimowy apetyt na słodycze. Może być idealnym urozmaiceniem naszych śniadań, a podawana z jogurtem i suszonymi owocami – po prostu jest pyszna. Jest idealną potrawą, która można wzbogacić o rozgrzewające przyprawy jak cynamon, imbir, kardamon czy kurkuma.

Zimą nie zapominajmy również o zupach. To one właśnie są źródłem składników odżywczych i mają właściwości rozgrzewające.

Po drugie – postaw na naturalne składniki

Pamiętajmy o częstszym stosowaniu naturalnych składników, takich jak miód czy pyłek pszczeli, które są pełne witamin, ważnych mikroelementów oraz substancji zwalczających wirusy, grzyby i bakterie. Warto również stosować aloes, który  ma silne działanie immunotropowe, czyli usprawnia pracę układu odpornościowego. Zawiera cenne, wzmacniające organizm polisacharydy, glikoproteiny i aloeniny.

Naszą odporność warto podnosić stosując również naturalne leki homeopatyczne np. Thymuline. W razie pierwszych objawów przeziębienia warto skorzystać z leków homeopatycznych w granulkach, które stymulują w sposób naturalny organizm do walki z infekcją.

Po trzecie – unikajmy stresu 

Wiemy, łatwo powiedzieć, jeszcze łatwiej napisać, bo jak unikać stresu, kiedy każdego dnia zmagamy się z problemami i na swój sposób próbujemy je przezwyciężyć. Musimy mieć jednak świadomość, że to właśnie stres nierzadko jest przyczyną spadku naszej witalności.  – Często myśląc o naszej ogólnej zdrowotnej kondycji nie bierzemy pod uwagę faktu, że wraz ze stresem maleje odporność. Nasza wewnętrzna równowaga jest niezwykle istotnym czynnikiem mającym wpływ na prawidłowe działanie układu odpornościowego, a stres znacząco ją narusza – mówi Magdalena Wojciechowska.

Pod wpływem stresu wzrasta produkcja niektórych hormonów, takich jak katecholamin  i kortykosteroidów. Ten wzrost narusza prawidłowe funkcjonowanie komórek odpornościowych. Zbyt wysoki poziom hormonu stresu – kortyzolu, z jednej strony osłabia zdolność naszego organizmu przed infekcjami, z drugiej sprzyja nasileniu objawów alergii. Przewlekły stres nie tylko obniża naszą odporność, ale także powoduje zmiany w przewodzie pokarmowym przez zmniejszenie wydzielania kwasu solnego i enzymów trawiennych, niekorzystnie wpływa również na mikrobiom naszych jelit. Te czynniki sprawiają, że zwiększa się przepuszczalność toksyn i drobnoustrojów, co w efekcie ma także negatywny wpływ na nasz system immunologiczny.

Dlaczego więc powinniśmy dbać o redukcję stresu? Kiedy ograniczamy sytuacje stresowe nasz układ immunologiczny jest w stanie produkować taką ilość przeciwciał, która jest nam niezbędna do utrzymania organizmu w dobrej formie.  Magdalena Wojciechowska zwraca uwagę, że w przypadku stresu nie chodzi jedynie o to, że może być źródłem zwykłego przeziębienie, ale może również stanowić przyczynę poważniejszych chorób. – Nawet jeśli wydaje nam się, że nie jesteśmy w stanie zredukować stresu, powinniśmy znaleźć sposób, by jednak spróbować go ograniczać. Farmaceutka radzi, że możemy zacząć choćby od unikania negatywnych wiadomości, myśli, sytuacji. Stres można zminimalizować pracując w rozsądnych godzinach, starając się być bardziej zorganizowanym, czy planując nawet  jeden wieczór w tygodniu wśród przyjaciół i bliskich nam osób.

Zmniejszenie negatywnych skutków stresu jest również możliwe, kiedy zadbamy o nasz sen. Wydawałoby się, że o korzyściach z dobrego snu napisano już wszystko, a jednak  nadal często lekceważymy ten aspekt naszego życia. Człowiek potrzebuje przeciętnie od sześciu do ośmiu godzin snu. Jeśli jest go mniej, organizm staje się bardziej podatny na choroby. Sen ładuje nasze baterie i pozwala ciału się wzmocnić. – Powinniśmy zadbać o jakość naszego snu. Nie zasypiać przed telewizorem, komputerem, wręcz przeciwnie, powinniśmy spać w ciszy, ciemności, by sen miał faktycznie właściwości regenerujące – tłumaczy Magda Wojciechowska. Zbyt mała ilość snu zaburza funkcjonowanie organizmu, prowadzi w konsekwencji do otyłości, depresji, problemów z koncentracją. Naukowcy z uniwersytetu w Surrey ostrzegają, że zaledwie jeden tydzień niedosypiania sprawia, że w naszym organizmie rozpętuje się rewolucja genetyczna. Kilka godzin snu mniej sprawia, że zaburzone zostaje działanie i ekspresja setek genów, które są zaangażowane w stany zapalne, odporność i reakcję komórek na stres.

Po czwarte – zadbajmy o aktywność fizyczną 

Jak zimą zdecydować się na uprawianie sportu? Przede wszystkim nie mówmy o sporcie, ale o rekreacji. Aktywność fizyczna zdecydowanie pomaga w redukcji stresu, a to jak już wiemy, jest niezwykle istotne, jeśli chodzi o naszą kondycję, poza tym – wzmacnia nasz organizm. – Pamiętajmy, żeby nie katować się na siłowni, albo biegając po kilkanaście kilometrów dziennie. Nie stawiajmy sobie za cel zimą nierealnych celów, spektakularnych sukcesów w zrzuceniu kilogramów, ponieważ to pogłębia frustrację. Magdalena Wojciechowska podkreśla, że ruch ma oznaczać umiarkowaną aktywność fizyczną, bo taka właśnie ma najlepszy wpływ na nasze zdrowie. – Aktywność fizyczna ma mieć na celu przede wszystkim poprawę krążenia, bo wówczas wszystkie nasze komórki będą lepiej dotlenione i odżywione, a tym samym układ odpornościowy będzie znacznie lepiej funkcjonował – tłumaczy farmaceutka.

Skoro mowa o umiarkowanej aktywności, warto zimą wyjść na spacer, nawet jeśli miałby  trwać 20 minut dziennie. Szybko poczujemy jego zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Już samo ruszenie się z kanapy sprawia, że poprawia się nasza kondycja psychiczna. Dlaczego? To bardzo proste. Pobudzony i dotleniony mózg wytwarza więcej endorfin, które nazywane są “hormonami szczęścia” i nie dość, że dają nam zastrzyk pozytywnej energii, to jeszcze usprawniają naszą pamięć.

Zimą oprócz spaceru, zabaw z dziećmi na śniegu (jeśli oczywiście jest) można skorzystać z lodowiska. Dobra zabawa na lodzie, jeszcze nikomu nie zaszkodziła, nawet jeśli uważacie, że się do tego rodzaju aktywności nie nadajecie…

Jeśli nie jest zbyt zimno, możemy wsiąść na rower, pamiętając o tym, by się odpowiednio ubrać. Najlepiej na cebulkę, bo gdy organizm się rozgrzeje, będziemy mogli ściągnąć jedną warstwę bez ryzyka, że nas przewieje, a zimno będzie chciało wejść nam “pod skórę”.

Po każdej aktywności na świeżym powietrzu możemy wzmocnić ogólną kondycję organizmu, choćby kąpielą. Dolejcie do wody olejku z oregano, który działa nie tylko przeciwbakteryjnie, ale także przeciwwirusowo. Nastrój z pewnością poprawi również olejek różany, dzięki któremu organizm wydziela więcej serotoniny i endorfin, przez co działa antydepresyjnie. Zamiennie z olejkiem różanym można używać do kąpieli olejku z geranium czy wanilii, a lawenda, rumianek lub melisa, ułatwią zasypianie i zapewniają spokojny sen.


Zobacz także

10 najbardziej śmiertelnych rodzajów nowotworu. One zbierają największe żniwo

Powiększanie piersi implantami - kiedy wykonać zabieg?

9 rzeczy, które chcą ci powiedzieć twoje piersi

Jak przeżyć w upale ciążę i nie zwariować – tak drogie przyszłe mamy, jest to możliwe, ale trzeba to robić z głową…