Zdrowie

„Bo wrażliwość jest powołaniem i powinna być ceniona i traktowana z należytą troską”

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
23 września 2022
Fot. iStock / BrianAJackson
 

„Gdyby zanurzyć papierek lakmusowy w gulaszu współczesnej kultury zachodniej, wykazałby on, że lęk jest głównym tonem dzisiejszych dni. Jest czasownikiem, aurą, strukturą, odczynem pH naszych czasów”, mówi Ellen Vora, psychiatrka, która zajmuje się medycyną holistyczną. Właśnie wyszła jej książka „Pokonaj swoje lęki i odzyskaj spokój”, w którą „New York Times” nazwał: „Najbardziej wszechstronną książką o stanach lękowych obecnych czasów”. Vora wyjaśnia, dlaczego sen i resetowanie w naturze są tak ważne. Ujawnia burzliwy romans alkoholu i lęków. Podpowiada, co jeść dla zdrowia psychicznego oraz jak leczyć nerwicę lękową poprzez rekalibrację układu odpornościowego. Zdradza, jak żyć z wysoką wrażliwością i jak o siebie w takiej sytuacji zadbać i docenić.


Znasz historię kanarków w kopalni, które ostrzegały górników przed niebezpieczeństwem? Przez większą część XX stulecia górnicy zabierali ze sobą do sztolni kanarki w klatkach jako sposób na wykrywanie tlenku węgla – bezwonnego gazu, który może gromadzić się w tego typu miejscach w śmiertelnym stężeniu. Kanarki są bardziej wrażliwe na gazowe trucizny niż ludzie, więc kiedy ptaszki przestawały śpiewać, górnicy wiedzieli, że muszą się ewakuować. Od tamtych czasów kanarek w kopalni stał się znaną metaforą określającą osobę, której wrażliwość na niesprzyjające warunki staje się ostrzeżeniem przed nadciągającym niebezpieczeństwem.

Dlaczego przestaliście śpiewać

„Jeżeli borykacie się z nerwicą lękową, z dużym prawdopodobieństwem to właśnie wy jesteście kanarkami w naszej kopalni węgla. Innymi słowy, jesteście wystarczająco wrażliwi, aby wyczuć toksyczne wpływy naszego współczesnego świata i być może z tego powodu również wy przestaliście śpiewać. Istnieje wiele różnych określeń tego typu osoby: empata, człowiek z intuicją, wysoce wrażliwa osoba HSP (z ang. highly sensitive person), artysta, uzdrowiciel”, pisze w swojej nowej książce „Pokonaj swoje lęki i odzyskaj spokój” Ellen Vora, psychiatrka.

Jesteście kanarkiem w kopalni świata Co to zdanie odznacza? „Oznacza to, że macie lepszy radar niż przeciętny człowiek, więc odbieracie więcej szumu tła. Może to być uciążliwe, ponieważ współczesny świat bywa szalenie głośny, ale jednocześnie jest to dar. Jeżeli więc rozpamiętujecie negatywne aspekty swojej wrażliwości – to, że jesteście szczególnie emocjonalni, nie potraficie radzić sobie z tłumem, macie problem ze spotkaniami towarzyskimi albo z glutenem – pamiętajcie, że jednocześnie istnieją pozytywne strony tej cechy. Najprawdopodobniej jesteście również dostrojeni do potrzeb innych, sposobu, w jaki przejawia się ich fizyczność lub w jaki zdradzają ukrywane nastroje. Oczywiście żyjecie też z uchem przytkniętym do ziemi, w kontekście szerokich potrzeb tego świata. Wrażliwość jest powołaniem i powinna być ceniona i traktowana z należytą troską”, mówi Vora.

Polecajki dr Ellen Vora dla osób wrażliwych na co dzień

Wszyscy musimy myć zęby i pić wodę. Jeżeli jednak jesteś osobą wysoko wrażliwą, możesz potrzebować kilku dodatkowych czynności, aby zadbać o swój naturalnie bardziej labilny układ nerwowy.

Oto kilka praktyk, które powinnaś rozważyć jako dodatek do codziennej rutyny:

  1. Kładź się spać wcześniej i jeżeli to możliwe, wstawaj bez pomocy budzika.
  2. Zapewnij sobie ciszę i samotność, kiedy tego potrzebujesz.
  3. Uprość swoje życie na tyle, na ile jest to możliwe – nie zapełniajcie po brzegi swojego kalendarza; mów  „nie”, kiedy potrzebujesz odpoczynku.
  4. Ugruntuj się w naturze – spędzaj przynajmniej dziesięć minut dziennie, chodząc na bosaka po ziemi.
  5. Oczyszczaj się – jeżeli zaczerpnęliście dużo energii od innych, wykonajcie kilkuminutowe ćwiczenie oczyszczające, takie jak drganie do muzyki bębnów szamańskich.

„Wypalenie istnieje, ponieważ uczyniliśmy odpoczynek nagrodą zamiast uprawnieniem”, mówi pisarka i instagramerka Juliet C. Obodo. Coś w tym jest! W dzisiejszym świecie tak wiele nam się pomieszało. Odpoczynek powinien być dla nas naturalną częścią dnia, a stał się… rarytasem i nagrodą za ciężką pracę, która przyznajemy sobie tylko od czasu do czasu np. podczas wakacji.

 

Potrzebujemy różnorodności dla świata

Ludzie z natury są bardzo różnili. Nie ma w tym nic złego, że jesteś bardziej wrażliwa i intuicyjna niż przeciętny człowiek. Ale czy zdawałś sobie wcześniej sprawę z tego, że jesteś niezbędna dla innych ludzi, bo tacy jak ty, kiedyś np. pomagali plemion przetrwać. Tacy jak ty – byli wysyłani na front, by słać ostrzeżenia reszcie grupy. Tacy jak ty – ratowali całe plemiona przed burzami i stratowaniem przez dzikie zwierzęta.

Ty teraz też widzisz więcej. Dlatego najprawdopodobniej walczysz w ruchu ekologicznym lub o prawa LGBT+. „Na bardziej osobistym poziomie, wrażliwi ludzie często wczuwają się w ciche obawy innych, jak np. wtedy, gdy dana osoba w pomieszczeniu nie jest wysłuchana lub gdy ktoś jest zdenerwowany; są to ludzie, którzy zmieniają energię w pokoju tak, że nastrój jest łagodniejszy i bardziej sprawiedliwy”, pisze Vora. Oczywiście w dzisiejszym świecie oprócz ludzi obdarzonych intuicją potrzebujemy również tych bardziej wytrzymałych – na przykład chirurgów lub pilotów – do wykonywania konkretnych zadań. Jednak ci wysoko wrażliwi, których tak często dopada depresja, nerwica lękowa, cierpienie – powinni dbać o swoje z wielką empatią i uwagą.

Dajcie sobie do tego prawo. Nie zmieniajcie się, nie udawajcie chojraków. Pokochjacie swoje atuty. One też są potrzebne światu.


Dr Ellen Vora

Jest psychiatrą, akupunkturzystką i trenerką jogi. Do zdrowia psychicznego podchodzi holistycznie z punktu widzenia medycyny funkcjonalnej, zajmując się człowiekiem jako całością i lecząc brak równowagi leżący u podstaw wszystkiego. Dr Vora otrzymała tytuł licencjacki na Uniwersytecie Yale i stopień doktor medycyny na Uniwersytecie Columbii. Jest dyplomowaną psychiatrą i lekarką integralnej medycyny holistycznej. Mieszka w Nowym Jorku z mężem i córką.


Zdrowie

Czy w szkole można mieć lekcję, podczas której uczysz się empatii i odpoczyku? W Danii to jest obowiązek

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
23 września 2022
Fot. iStock/AleksandarGeorgiev
 

Kiedy nasze dzieci uczą się matematyki, fizyki, biologii i cały czas mają poszerzany program nauczania i coraz więcej zadań domowych – Duńczycy (którzy deklarują, że są jednym z najszczęśliwszych narodów na świecie) uczą w szkołach – empatii. Od ponad dwóch dekad! Okazuje się, że Duńczycy uważają, że empatia jest równie ważna, co nauka języków obcych czy ścisłego rachowania. Wychodzą z założenia, że współodczuwanie może przyczynić się do odnoszenia późniejszych sukcesów – również w biznesie. Czy mają rację?

Rodzice wracają do szkoły! Zadbaj o swój dobrostan i weź udział w akcji z nagrodami

Nauka empatii i odpoczynku

W Danii na obowiązkowe lekcje empatii uczęszczają dzieci od szóstego do szesnastego roku życia. Zajęcia odbywają się raz w tygodniu podczas „Klassens tid” lub „The Class’s Hour”. Podczas jednej godziny w tygodniu duńscy uczniowie zbierają się w przyjaznej atmosferze, aby omówić różne aktualne problemy, a potem cała klasa próbuje znaleźć na nie rozwiązanie. To może być zagadnienie dotyczące szkoły, problem w grupie, albo kłopot jednego ucznia całkowicie niezwiązany z edukacją. Podczas takiej lekcji nauczyciel monitoruje przebieg rozmowy, zwracając uwagę na to, czy uczniowie potrafią się wzajemnie słuchać, nie oceniać i czy w ogóle chcą rozumieć perspektywę innych.

Jedną z metod pracy z najmłodszymi dziećmi jest pokazywanie im zdjęć twarzy wyrażających różne emocje: strach, gniew czy szczęście. Ćwiczenie to pomaga rozpoznawać w sobie złożoność własnych stanów emocjonalnych i uczy, jak reagować w trudnych sytuacjach oraz jak odpowiadać na silne emocje rówieśników.

Co ciekawe, podczas „Klassens tid” Duńczycy rozmawiają nie tylko o problemach i o emocjach. Jeśli uczniowie nie zgłaszają żadnych istotnych tematów pod dyskusję, nauczyciel nie może w czasie tej godziny np. nadrabiać z klasą zaległości w matematyce czy biologii. W takiej sytuacji nauczyciel razem z uczniami oddaje się hygge, czyli odpoczynkowi w poczuciu komfortu i bezpieczeństwa. W ten sposób uczy młodych ludzi, że relaks i radość ze wspólnego jedzenia ciasta jest równie ważna co np. eksperymenty chemiczne.

Każdy może czegoś od siebie się nauczyć

Innym, mniej oczywistym przykładem treningu empatii w duńskich szkołach, jest łączenie dzieci o różnych mocnych i słabych stronach. Uczniowie, którzy są silniejsi akademicko, uczą się razem z tymi, którzy są słabsi. Towarzyscy wspierają nieśmiałych. Przecież każdy ma pozytywne cechy. Matematyk może być słaby w piłce nożnej i na odwrót. „Ten system wspiera współpracę, pracę zespołową i wzajemny szacunek”, czytam w The Atlantic. A później?

Empatia jest jednym z najważniejszych cech odnoszących sukcesy liderów, przedsiębiorców, menedżerów. Zmniejsza zastraszanie, zwiększa zdolność wybaczania i znacznie poprawia relacje i więzi społeczne. Empatia poprawia jakość relacji, co według badań jest jednym z najważniejszych czynników dobrego samopoczucia danej osoby. Badania sugerują również, że empatyczni nastolatki odnoszą większe sukcesy, ponieważ są bardziej ukierunkowane na cel niż ich bardziej narcystyczni rówieśnicy. A jeśli się nad tym głębiej zastanowić – wszystko ma sens. Ludzie sukcesu nie działają sami; każdy człowiek potrzebuje wsparcia innych, aby osiągnąć pozytywne rezultaty w swoim życiu, czytam w The Atlantic

W Polsce takie rozwiązania można by wprowadzić podczas lekcji wychowawczej. Ale sami doskonale wiemy, że niewielu wychowawców klasy traktuje je poważnie. Ten czas najczęściej jest przeznaczany na załatwianie spraw bieżących i logistyki różnych działań wokół wycieczek klasowych itp. Większość naszych szkół niestety jest tylko nastawiona na poszerzanie wiedzy — a nie na uczenie młodych różnych kompetencji miękkich takich jak: empatia, umiejętność wspierania, zespołowego działania nad projektami, otwartego rozmawiania o emocjach bez względu na płeć dziecka. Wszyscy czekamy aż to się zmieni?


Zdrowie

A ty? Co spakujesz do swojej życiowej walizki? 10 rzeczy, które powinny się w niej znaleźć

Redakcja
Redakcja
23 września 2022
walizka, auto, życiowa walizka
fot. Amos Bar Zeev/Unsplash

Podobno im jesteśmy starsi, tym mądrzejsi. Podobno. Ale to nie wiek świadczy o naszej mądrości, ale doświadczenie, które posiadamy na podstawie różnych życiowych sytuacji. Pytanie, czy potrafimy wyciągnąć lekcję? Czy wszystko to, co nas spotyka, sprawia, że bagaż, który ze sobą dźwigamy, jest dla nas ciężarem? Czy przeciwnie – możemy wdrapać się na pawlacz, na którym leży nasza życiowa walizka i wyciągać z niej to wszystko, czego dotychczas się nauczyliśmy i dzięki czemu nasze życie może stać się prostsze.

Życiowa walizka – co mogłoby się w niej znaleźć?

Przekonanie, że nic nie jest nam po prostu dane

To ten moment, kiedy przestajesz się łudzić, że szczęście i miłość przyjdą do ciebie same i zostaną. Kiedy rozumiesz, że wszystko, czego chcesz w życiu jest zależne tylko i wyłącznie od ciebie, że nikt niczego nie poda ci na tacy, tylko samemu trzeba sobie to wypracować.

Błędy

I to te własne, dzięki którym wiele się nauczyliśmy, z których wyciągaliśmy wnioski, co sprawiło, że w końcu przestaliśmy je popełniać albo, że przytrafiają się nam naprawdę bardzo rzadko. Oby w naszej życiowej walizce nosić tylko takie błędy, błędy, z których wyciągnęliśmy słuszną lekcję.

Porażki

By pamiętać, że każdy z nas ich doświadcza. Porażki uczą nas pokory, zmuszają do weryfikacji naszych planów. W końcu pozwalają nam przyjrzeć się samym sobie, określić – co potrafimy, a czego nie, jakie są nasze mocne, jakie słabe strony.

Zaufanie

Nie da się przejść przez życie nie ufając nikomu, będąc przekonanym, że każdy prędzej czy później się od nas odwróci, wykorzysta nas lub zawiedzie. Na pewnym etapie życia powinniśmy ufać ludziom, przynajmniej mieć wokół siebie tych, których zaufać możemy.

Przyjaźń

Jak wygląda przyjaźń, którą dziś wyciągasz ze swojej życiowej walizki? Już wiesz, że to nie poklepywanie po plecach, że jedynie spędzone wspólnie i przepłakane wieczory i dzwoniące co 5 minut telefony. Bo przyjaźń to coś więcej, to świadomość, że możecie na sobie polegać, że możesz liczyć na wsparcie, na akceptację, ale też na kopa w tyłek, kiedy się pogubisz i zaczniesz popełniać głupie błędy.

Fot. iStock/fcscafeine

Miłość

Każdą jej odmianę – tę, która zraniła i tę, która sprawiła, że byłaś szczęśliwa. Dzisiaj już wiesz, że miłość ma wiele barw i odmian, że każde spotkanie z nią nas uwrażliwia, dotyka najcieńszych strun i czyni nas silniejszymi. Wiesz też, że jeśli nie chcesz jej stracić, musisz o nią dbać, pielęgnować i starać się, by dobrze się czuła w twoim towarzystwie. Miłość nie jest rywalizacją.

Uśmiech

Tak, twoja życiowa walizka powinno się znaleźć tysiące uśmiechów, one wcale dużo nie ważą, a ich wartość jest nieoceniona. Uśmiechasz się do siebie, do innych, do swoich wrogów, do obcych. Traktujesz życie z przymrużeniem oka, z humorem, ze świadomością, że nie trzeba wszystkiego śmiertelnie brać na poważnie.

Dystans

Dystans wraz z upływem naszych lat powinien sprawiać, że nasza życiowa walizka pęka w szwach, bo doświadczenie, które zbieramy po drodze pozwala nam spojrzeć trochę z boku na pewne sytuacje, gdy to potrzebne – odciąć emocje, albo zwyczajnie pewnymi rzeczami, opiniami innych się nie przejmować. Bo i po co? Szkoda życia. Zamiast się emocjonować, niepotrzebnie tracić energię, lepiej nabrać dystansu.

Wiara w siebie

Nie tę myloną z egoizmem. Wyciągasz poczucie własnej wartości, bo wiesz, ile jesteś warta, wiesz, na co się stać, nie dasz sobie wmówić pewnych rzeczy na swój temat, podkopać własną opinię na swój temat przez innych. Jesteś pewna swoich mocnych stron, znasz te słabe, masz swój światopogląd i… lubisz siebie, dobrze się ze sobą czujesz. To wszystko sprawia, że przez życie idziesz prosto trzymając w ręce mocno walizkę własnych doświadczeń, której nie zawahasz się otworzyć i użyć.

Przekonanie, że nic nie jest na zawsze

Kiedy przestajesz się zarzekać, że teraz to na pewno do końca życia, że swoich planów, poglądów nie zmienisz. Że miłość, którą spotykasz jest tą jedyną. Nic z tego. Pewnego dnia budzisz się z myślą, że ważne jest tu i teraz, a nie co, będzie za rok, pięć, czy 10 lat, bo ludzie się zmieniają, bo zmieniają się sytuacje, bo dzieją się rzeczy, na które my kompletnie nie mamy wpływu.


Zobacz także

Mikołajki w żłobku i przedszkolu. Co zrobić, by kojarzyły się dziecku z zapachem cynamonu czy imbiru, a nie z czekoladowym Mikołajem? [PRZEPISY]

Życie z partnerem z borderline jest jak życie na tykającej bombie. Kiedy przestać walczyć?

Zioła na odchudzanie

Zioła na odchudzanie – 13 roślin, które mogą pomóc w osiągnięciu szczupłej sylwetki