Psychologia Zaburzenia

Narcystyczny cykl przemocy. Cztery kroki do związania kogoś sznurem z poczucia winy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 sierpnia 2020
Narcystyczny cykl przemocy. Cztery kroki do związania kogoś sznurem z poczucia winy
Fot. iStock – Narcystyczny cykl przemocy. Cztery kroki do związania kogoś sznurem z poczucia winy
 

Cykl przemocy według Lenore Walker (1979) to cztery fazy, które występują po sobie w przemocowych związkach. Wydawać by się mogło, że nie ma tu zbędnej filozofii i nic więcej już tutaj dojrzeć nie można. Klasyczny schemat, który łatwo zaobserwować nawet, gdy z psychologią nie mamy nic wspólnego: budowanie napięcia, odgrywanie ról, pojednanie (tzw. miesiąc miodowy) i spokój. To zamknięte koło, którym toczy się większość nadużyć w związkach. Jednak, gdy narcyz jest sprawcą przemocy, cykl wygląda inaczej. To narcystyczny cykl przemocy.

Narcyzm zmienia ten cykl, ponieważ jest egocentryczny i nie chce przyznać się do winy. A sprawy coraz bardziej się komplikują. Narcyz nie musi niszczyć w białych rękawiczkach, on przekona cały świat, że jest cały bielszy od śniegu (nawet, gdy stoi po pas w błocie).

Potrzeba narcyza bycia lepszym od innych, bycia jedynym, słusznym, ponad prawe i funkcjonowanie w świecie podwójnych standardów, ogranicza możliwość prawdziwego pojednania. Paradoks polega na tym, że w tym kole przemocy, to ofiara czuje się winna i próbuje narcyza przepraszać.

Granie ofiary przez agresora, to  taktyka, która jeszcze bardziej nakręca tę spiralę i ośmiela narcystyczne zachowania. W efekcie narcyz jest coraz mocniej przekonany o swojej nieomylności. Każde zagrożenie dla jego autorytetu powtarza cykl.

Oto cztery fazy narcystycznego cyklu znęcania się nad partnerem. Cztery kroki do związania ciasnym sznurem poczucia winy.

Narcystyczny cykl przemocy

Faza pierwsza: Poczucie zagrożenia

Następuje przykre wydarzenie i narcyz czuje się zagrożony. Może to być odmowa seksu, dezaprobata w pracy, publiczne zażenowanie, zazdrość o sukcesy innych lub poczucie opuszczenia, zaniedbania lub braku szacunku.

Ofiara jest świadoma potencjalnego zagrożenia, staje się nerwowa. Wie, że coś się wydarzy i zaczyna chodzić na paluszkach wokół narcyza.

Większość narcyzów wielokrotnie denerwuje się tymi samymi podstawowymi problemami, niezależnie od tego, czy problem jest prawdziwy, czy wyimaginowany. Mają też tendencję do ciągłej obsesji na punkcie zagrożenia.

Faza druga: wykorzystywanie innych

Narcyz angażuje się w jakieś negatywne i przemocowe zachowanie. Wykorzystywanie i przemoc może mieć charakter fizyczny, psychiczny, werbalny, seksualny, finansowy, duchowy lub emocjonalny. Przemoc jest dostosowana, spersonalizowana, na miarę. To najgorsza cecha narcyza. Jest wyrachowany, a jego działania nie są dziką agresją w afekcie. Do zastraszania maltretowanych partnerów stosuje bardzo wykwintne metody. Szpilki wbija zawsze tam, gdzie zaboli najmocniej.

Nadużycie może trwać kilka minut lub nawet kilka godzin. Czasami stosuje połączenie dwóch rodzajów przemocy. Na przykład zaczyna od werbalnego lekceważenia czy znieważenia ofiary, aby zniszczyć jej poczucie wartości. Następnie rozpoczyna się projekcja jego własnych kłamstw na temat tego co zrobił. Bardzo często stosuje gaslighting.

W końcu zmęczona atakiem ofiara walczy defensywnie albo nie walczy wcale. Zupełnie jak zmęczona szarpaniną ryba, która złapała się na haczyk.

Faza trzecia: przemiana w ofiarę (Narcystyczny cykl przemocy)

To wtedy następuje przełom. Narcyz wykorzystuje swoje przemocowe zachowanie, jako kolejny dowód na to, że to ON jest wykorzystany, zraniony… to po prostu ON JEST OFIARĄ.

Narcyz wierzy, że jego pokręcona wiktymizacja polega na przywołaniu przeszłych zachowań obronnych. Z pewnością choć raz usłyszeliście (chociażby w filmie) zdanie wygłaszane przez kata: „zobacz, do czego mnie zmusiłeś/aś”.

Ponieważ prawdziwa ofiara ma poczucie winy i wyrzuty sumienia, akceptuje tę wypaczoną percepcję i próbują uratować narcyza. Naprawić krzywdę i zmazać swoją nieistniejącą winę.

Może to obejmować poddanie się temu, czego chce narcyz, przyjęcie niepotrzebnej odpowiedzialności, uspokojenie narcyza, by zachował spokój i godzenie się na narcystyczne kłamstwa.

Faza czwarta: siła

Narcyz czuje się wzmocniony. Wchłonął potężną porcję atencji i przede wszystkim osiągnął swoje cele. Puszy się jak paw, a każde kolorowe piórko z jego ogona mówi: widzisz, miałeś rację, dobrze zrobiłeś.

Kiedy ofiara całkiem ustąpi, narcyz czuje się wzmocniony. To wszystko uzasadnienie, jakiego potrzebuje narcyz, aby zademonstrować swoją słuszność lub wyższość.

Wykorzystywana ofiara bezwiednie nakarmiła narcystyczne ego i tylko po to, by uczynić je silniejszym i odważniejszym niż wcześniej.

Ale każdy narcyz ma piętę achillesową, a siła, którą teraz czują, będzie trwać tylko do pojawienia się kolejnego zagrożenia dla ich ego. Wtedy historia zatoczy koło i wszystko zacznie się na nowo.

Kiedy narcystyczny cykl przemocy zostanie zrozumiany, osoba wykorzystana może w każdej chwili z niego uciec. Ale dojrzenie tego kręgu przemocy, często jest najtrudniejsze.

Zacznij od wymyślenia strategii w przypadku kolejnych kłótni i konfrontacji, spróbuj dostrzec, co cię ogranicza i nie pozwala uciec. Przygotuj swój plan ucieczki z tego schematu. Nie musisz tak, żyć. Możesz rozerwać krąg przemocy.


Na podstawie: pro.psychcentral.com

Psychologia Zaburzenia

Kiedy żyjesz pod dyktando innych przychodzi w końcu moment, w którym nie poznajesz już siebie.

Redakcja
Redakcja
26 sierpnia 2020
Fot. iStock
 

Są w życiu każdego z nas punkty krytyczne, momenty, w którym decydujemy się na głębokie zmiany. Dla jednych to może być śmierć bliskiej osoby, rozstanie z partnerem, załamanie związane z przeciążeniem psychicznym. Dla innych to będzie chwila, w której przychodzi do nas przytłaczająca świadomość, że nie żyjemy tak, jak chcemy, a jedynie spełniamy oczekiwania i ambicje naszych bliskich. I o ile sama taka świadomość ma walor oczyszczający, to najtrudniejsze zaczyna się właśnie teraz. Bo trzeba przejść do działania.

Ewa od 17 lat jest mężatką. Jej relacje w związku można określić jako letnie. Ewa i jej mąż mają dwóch, prawie dorosłych synów i dwa, prawie oddzielne życia. Kiedyś było inaczej. Były wspólne wakacje z chłopcami, święta organizowane przez Ewę w domu, znajomi, którzy czasem wpadali na kolację. Bo Ewie się chciało, bo to ona była motorem tego życia, które się w domu i wokół domu toczyło. Bo jej zależało, żeby to był dom „prawdziwy”, czyli taki jak jej rodzinny: z ciastem upieczonym w każdą niedzielę i jedzonymi wspólnie posiłkami przy okrągłym stole. Podział obowiązków był prosty: Ewa zajmuje się domem, chłopcami i pracą. Jej mąż ewentualnie interweniuje w sytuacjach kryzysowych, wychowawczych. Poza tym, wychodzi rano do pracy, wraca z niej około 19-tej . A potem musi mieć święty spokój, żeby odpocząć.

Tak było w domu rodzinnym Ewy. Jej ojciec wracał do domu z fabryki, siadał w fotelu, czytał gazetę. Dzieci musiały chodzić na palcach, żeby mu nie przeszkadzać. Ale za to w niedzielę tata spędzał cały dzień z braćmi Ewy. Grali w piłkę, rozbijali obozowisko w pobliskim lesie. Ewa patrzyła na to z zazdrością. Ona mogła jedynie pójść z matką na spacer do parku.

Początkowo Ewie odpowiadał ten rytm. Że to ona organizuje to domowe życie, że zostaje z chłopcami gdy chorują. Że na jej głowie jest dosłownie wszystko. Że jeśli cokolwiek pójdzie nie tak, jak w planie, mąż, a potem także i synowie będą ją za to obwiniać. Przyjęła to na siebie. Nie znała innego układu.

Ale z czasem, nie wiadomo skąd, w życie Ewy wkradła się samotność. Ta sama, która przez 40 lat nie przeszkadzała jej matce. I jeszcze gorycz, żal, poczucie niesprawiedliwości. Ewa starała się je zagłuszyć, zamknąć w swoich obowiązkach. Miała przecież swoją pracę, miała do kogo otworzyć usta w ciągi dnia, miała przyjaciółkę. Poza tym, sama zgodziła się na takie życie.Dlaczego więc czuła się nieszczęśliwa?

Dlaczego cierpi, kiedy mąż, tłumacząc się zmęczeniem dzień w dzień odsuwa się od niej na drugą stronę łóżka? Mówi „nie teraz”, kiedy Ewa chce opowiedzieć o teście z matematyki młodszego syna? Albo denerwuje się na nią, kiedy Ewa chce rozmawiać o tym, że jest jej smutno, zle. Że chciałaby więcej niż zdawkowy pocałunek na dobranoc? Z pewnością przesadza, chce zbyt wiele. Czy to jest normalne, że on nie interesuje się jej życiem? Że tak naprawdę nie wie nic o tej osobie, którą stała się przez lata? Pewnie nawet do głowy by mu nie przyszło, że raz w tygodniu Ewa chodzi na kurs rysunku. Powiedziałby, że to bezsensowne wydawanie pieniędzy, że może sobie porysować w domu. Ale na szczęście to jej pieniądze, stać ją na to. Zajęcia wpasowały się idealnie w jej  „rodzinny” grafik. Kończy je tuż przed powrotem młodszego syna ze szkoły. Zdąży zrobić zakupy, odgrzać obiad.

Stan „letniości” w małżeństwie Ewy trwa od kilku dobrych lat. Może to się działo stopniowo, a ona jedynie patrzyła jak oddalają się od siebie? Nie, nie była przecież bierna. Próbowała rozmawiać, tłumaczyć. Włączać męża w domowe życie. Najpierw na spokojnie, potem bardziej nerwowo. Był też etap, w którym na nowo próbowała przekonać siebie, że dobrze jest tak, jak jest. Mama mówiła jej „Daj spokój. Masz wspaniałe życie. Twój mąż zarabia, nie pije, nie bije. Nie przeszkadza. Czego ty byś chciała? W głowie ci się przewróciło?”.

Ale frustracja Ewy rosła, a razem z nią wszystkie ciepłe uczucia jakimi darzyła męża przeradzały się w coś niedobrego, niepokojącego. Ewa zaczęła unikać rozmów z rodzicami, zamknęła się w sobie. Przestała podejmować próby porozumienia z mężem. I z bólem zobaczyła, że jemu to odpowiada. Nie zdziwiła się, gdyby kogoś miał. Rozmawiali właściwie tylko o tym, co wydawało się konieczne do omówienia. O maturze starszego syna, korepetycjach.  O remoncie dachu. I że w tym roku też nie muszą nigdzie jechać na urlop. Lepiej odłożyć pieniądze.

Gwałtowne przebudzenie przyszło w dniu 41 urodzin Ewy. Deszczowy poranek i to wrażenie, że wszystko dzieje się jak w dobrze znanym filmie. Dzwoni budzik, za chwilę po drugiej stronie łóżka usłyszy skrzypienie. Mąż wstanie, przeciągnie się, pójdzie do łazienki, a potem będzie czekał w kuchni, aż Ewa poda mu kawę, choć dokładnie wie, jak samemu obsłużyć elegancki ekspres.

Tym razem będzie inaczej. Ewa nie wstanie jak zwykle, żeby przygotować śniadanie, obudzić prawie już dorosłych chłopców, wypuścić kota do ogrodu. Ewa naciągnie kołdrę na głowę i uda, że nie słyszy. Nie słyszy, jak on znacząco chrząka w kuchni, aż w końcu zniecierpliwiony wstanie i sam uruchomi maszynę. Nie zdziwi jej nawet, że mąż nie zajrzy do niej do sypialni sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Kiedy wróci wieczorem, ona będzie poza domem. Może w kinie, a może na spacerze na warszawskiej starówce. Jest sporo do przemyślenia, zaplanowania.

Działanie zacznie się teraz, dzisiaj. Ewa zmienia swoje życie. Dla siebie, nie dla innych.


Psychologia Zaburzenia

Ćwiczenia na płaski brzuch. Jak ćwiczyć, by zniknęły niechciane boczki i oponki?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 sierpnia 2020
Ćwiczenia na płaski brzuch - jak ćwiczyć
Fot. iStock – Ćwiczenia na płaski brzuch - jak ćwiczyć

Ćwiczenia na płaski brzuch są bardzo istotne, jeśli w planach mamy pracę nad lepszym wyglądem brzucha. Wymagają one nie tylko wysiłku, ale także posiadania pewnej wiedzy, by ich wykonywanie przyniosło oczekiwane efekty. Jakie ćwiczenia na płaski brzuch warto powtarzać, czy trzeba robić coś jeszcze, by zniknęły niechciane boczki i oponki?

Zazwyczaj na wystający brzuch sami wytrwale pracujemy. Nieodpowiednia dieta, zajadanie stresów, brak ruchu i przesiadywanie przed komputerem sprawiają, że trudno jest utrzymać zdrową, szczupłą sylwetkę. A im dłużej zwlekamy podjęciem działań. Tym trudniej jest doprowadzić brzuch do porządku. O ile osoby z natury szczupłe, tyle że z brzuszkiem (często pamiątką po ciąży), radzą sobie szybko z problemem, o tyle osoby z nadwagą najpierw muszą zgubić nadprogramowe kilogramy, by móc pracować nad płaskim brzuchem. Wysiłek, połączony z dietą na płaski brzuch jednak się opłaca.

Ćwiczenia na płaski brzuch — same ‚brzuszki” to za mało

Gdy mówimy o ćwiczeniach wyszczuplających brzuch, od razu przychodzą na myśl brzuszki i powtarzanie tego ćwiczenia na płaski brzuch jak najczęściej. Tymczasem rzeczywistość wygląda nieco bardziej skomplikowanie. Specjaliści podkreślają, że nie da się „spalić” tłuszczu wyłącznie z jednego obszaru ciała. Z tego powodu robienie nawet po 100 brzuszków dziennie, bez wprowadzenia innego rodzaju ćwiczeń, nie przyniesie spektakularnego rezultatu. Aby brzuch stał się płaski, trzeba jednocześnie wzmacniać mięśnie skośne brzucha (zewnętrzne i wewnętrzne) oraz mięsień poprzeczny brzucha.

Fot. iStock

Jeżeli brzuch ma zeszczupleć, należy zacząć starania rozsądnie i z umiarem. Ćwiczenia na płaski brzuch z początku nie powinny być forsowne, szczególnie gdy dotychczas wolałaś kanapę od bieżni. Przygodę z odchudzaniem brzucha warto zacząć od diety i regularnie wykonywanych treningów aerobowych, połączonych z ćwiczeniami wzmacniającymi mięśnie (np. wspomniane brzuszki). Jednak żeby trening był jak najbardziej efektywny, musisz ćwiczyć dłużej, niż kwadrans. Nie każdy wie, że dopiero po 20 minutach wysiłku zaczynamy spalać tłuszcz. Do treningu należy włączyć koniecznie rozgrzewkę przed i rozciąganie po nim, by zmniejszyć ryzyko nabawienia się bolesnej kontuzji.

Jakie ćwiczenia na płaski brzuch wykonywać?

Jeśli zdecydujesz się na wyzwanie i będziesz przeprowadzała trening interwałowy (bieganie, jazda na rowerze, taniec, pływanie itp.) 2-3 razy w tygodniu, przeplataj go ćwiczeniami wzmacniającymi mięśnie brzucha. Do dyspozycji są różne ćwiczenia na płaski brzuch, które można ze sobą łączyć.

Ćwiczenia na płaski brzuch — brzuszki

Nie da się odmówić przydatności klasycznych brzuszków, ponieważ to ćwiczenie wzmacnia mięśnie proste brzucha.

Fot. iStock

  1. Połóż się na macie do ćwiczeń. Plecy mają być płasko, a kolana skierowane w stronę sufitu, ze stopami ułożonymi płasko na podłodze.
  2. Ręce trzymaj przy głowie, tak by jedynie minimalnie ją dotykać. W ten sposób uzyskasz wsparcie dla głowy i szyi, ale nie będziesz ciągnąć szyi w trakcie wykonywania ćwiczenia.
  3. Weź wdech. Pozostań z ramionami na podłodze w trakcie nabierania powietrza.
  4. Podnieś tułów w trakcie wydechu. Ciągnij mięśnie brzucha w kierunku kręgosłupa, by one wykonywały pracę zamiast pleców, ramion czy łopatek.
  5. Powoli opuść się z powrotem na podłogę. Wykonuj wdech ostrożnie kładąc się na ziemi.
  6. Powtórz czynność podnoszenia i opadania. Jeśli jesteś osobą początkującą na początek wystarczy wykonać serię 10 brzuszków, zwiększając z czasem ich liczbę.

Brzuszki z nogami w górze

Aby wykonać brzuszki z nogami w górze:

  1. Połóż się na plecach, wyprostuj nogi i unieś je pionowo do góry. (Jeśli jesteś początkująca, przysuń się do ściany tak, aby dotykać jej pośladkami, a wyprostowane nogi oprzyj o ścianę) dłonie delikatnie połóż na głowie.
  2. Napnij mięśnie brzucha i robiąc wdech, unieś tułów w kierunku wyprostowanych nóg. Wraz z wydechem wróć do pozycji wyjściowej. Mięśnie brzucha powinny być przez cały czas napięte.

Ćwiczenia na płaski brzuch — scyzoryki

To proste i skuteczne ćwiczenie, które zaangażuje i wzmocni mięśnie brzucha. Aby je wykonać:

  1. Połóż się na plecach, wyprostuj nogi oraz ramiona nad głową.
  2. Weź wdech, jednocześnie unieś nogi do kąta 45º i przenieś proste ramiona górą w stronę stóp. Pośladki powinny cały czas przylegać do maty.
  3. Opuść ciało napinając mięśnie brzucha. Powtarzaj czynność 20 razy.

Nożyce na płaski brzuch

Nożyce pionowe angażują mięśnie brzucha i ud. Można wykonywać dwa warianty tego ćwiczenia – nożyce pionowe i poziome.

Nożyce pionowe

  1. Połóż się na macie na plecach.
  2. Oderwij od podłoża wyprostowane nogi pod kątem 30º.
  3. Wykonuj wymachy nogami i rękoma naprzemiennie góra-dół. Wykonaj od 10 do 15 powtórzeń na jedną nogę.
Ćwiczenia na płaski brzuch - jak ćwiczyć

Fot. iStock/nożyce

Nożyce poziome

  1. Połóż się na macie na plecach.
  2. Oderwij od podłoża wyprostowane nogi.
  3. Wykonuj wymachy nogami w poziomie na przemian (do boków).

Uwaga! Osobom z problemami kręgosłupa te ćwiczenia na płaski brzuch nie są zalecane.

Ćwiczenia na płaski brzuch — rowerek ze spięciami skośnymi  

Ćwiczenia na płaski brzuch - jak ćwiczyć

Fot. iStock/rowerek

Rowerek ze spięciami skośnymi to intensywne ćwiczenie wzmacniające mięśnie brzucha.

Aby wykonać poprawnie ćwiczenie:

  1. Połóż się na plecach płasko na macie, z dłońmi splecionymi pod głową.
  2. Następnie unieś kolana, by tworzyły względem klatki piersiowej kąt 45º. W tej pozycji wykonuj tak zwany rowerek, jednocześnie dotykając lewym kolanem prawego łokcia, następnie prawym kolanem lewego łokcia i tak naprzemiennie.

Skręty tułowia z ciężarkami

Ćwiczenia na płaski brzuch pozwoli pozbyć się niechcianych boczków.

Aby wykonać skręty tułowia:

  1. Stań w rozkroku, ustaw stopy na szerokości bioder.
  2. Trzymaj ciężarki przed sobą, ręce powinny tworzyć kąt prosty i stykać się hantlami na wysokości klatki piersiowej,  łokcie mają być skierowane na zewnątrz.
  3. Wykonuj energiczne skręty w lewą i prawą stronę tułowiem, pozostawiając nieruchome biodra i napięte mięśnie.

Ćwiczenia na płaski brzuch — świeca

To proste ćwiczenie wpływa na wzmocnienie mięśni brzucha. Aby je wykonać:

  1. Połóż się na plecach, nogi zegnij w kolanach, a stopy złącz na ziemi, wyciągnij ręce wzdłuż tułowia.
  2. Unieś zgięte nogi do góry i wyprostuj je, by unieść także biodra.
  3. Wróć do pozycji wyjściowej opuszczając nogi przy spiętych mięśniach brzucha, by nie opadły swobodnie. W czasie całego ćwiczenia nogi nie dotykają ziemi.

Unoszenie bioder w podporze na łokciu bokiem

Ćwiczenia na płaski brzuch - jak ćwiczyć

Fot. iStock/unoszenie bioder w podporze bokiem

W tym ćwiczeniu przede wszystkim angażowane są mięśnie brzucha – prosty i skośny.

Aby wykonać ćwiczenie:

  1. Połóż się na boku, podeprzyj ciało na łokciu i przedramieniu. Górna część ramienia powinna znajdować się prostopadle do podłoża.
  2. Nogi wyprostuj w kolanach, złącz.
  3. Unieś biodra w górę tak, aby tułów był w jednej linii z nogami.
  4. Napnij mocno mięśnie brzucha praz mięśnie pośladkowe i wytrzymaj w tej pozycji jak najdłużej.
  5. Oprzyj się na drugim boku i powtórz ćwiczenie.

Ćwiczenia na płaski brzuch — plank (deska)

Ćwiczenie mocno angażuje mięśnie głębokie brzucha, wzmacnia ramiona, nogi oraz kręgosłup.

Ćwiczenia na płaski brzuch - jak ćwiczyć

Fot. iStock/plank

Aby poprawnie wykonać plank:

  1. Ulęknij na podłodze lub macie.
  2. Zegnij ręce w łokciach pod kątem prostym i oprzyj się na macie na przedramionach. Barki ustaw dokładnie nad łokciami.
  3. Opierając się na palcach stóp unieś tułów, mocno napinając mięśnie brzucha.
  4. Ciało — pięty, biodra i ramiona — powinno pozostać w prostej linii.
  5. Wytrzymaj określoną ilość sekund. Osoby początkujące w wykonywaniu „deski” mogą zacząć od 15 sekund, wydłużając co tydzień czas o 10 sekund, by w końcu wytrwać w niej minimum 3 minuty.

FB/ohmepl


Zobacz także

Tyran? Narcyz? Nie tylko oni robią z ciebie marionetkę. Jak rozpoznać subtelną manipulację?

Zaufanie w związku

Zaufanie w związku to podstawa udanej relacji. Jak rozpoznać, że go brakuje?

26 zdań, które pomogą ci uspokoić twoje dziecko, kiedy jest złe