Psychologia

Czasami niepodejmowanie żadnej decyzji, to najlepsza decyzja. 8 wskazówek, jak podjąć te najtrudniejsze

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
31 marca 2017
Fot. iStock
 

Nieustannie coś się zmienia. Dla jednych to powód do radości i ekscytacji, dla innych to tylko stres i sygnał do ucieczki… ale na końcu każdej myśli o zmianach czeka decyzja.

Decyzja, którą musisz podjąć.

Zastanów się na spokojnie czy naprawdę chcesz i potrzebujesz zmiany, czy raczej jesteś zmuszony odo podjęcia trudnej decyzji. To olbrzymia różnica. Rozważ czy chcesz i potrafisz teraz podejmować decyzję, wybierać.

Bez względu na to, jakie wybory przyszło ci rozważać, pamiętaj o kilku ważnych zasadach.

Pamiętaj, że:

Nie musisz podejmować decyzji, które  nie należą do ciebie

Nie rób tego. Nie każda decyzja musi być, podobnie jak nie każda odpowiedzialność za nie. Pozwól sobie na komfort.

Są decyzje, które podejmujesz codziennie. Takie, które podejmujesz raz na jakiś czas. I te, które podejmujesz tylko raz. RAZ

Te ostatnie podejmuj po swojemu, w swoim tempie i czasie.

Decyzje potrzebują czasu tak, jak ty

Podjęcie „dobrej” decyzji w nieodpowiednim czasie niewiele różni się od złego wyboru. Decyduj, gdy jest na to odpowiedni czas.

Wybieraj ze względu na to, co jest słuszne, a nie kto ma rację

Choć czasem bardzo trudno nam to dostrzec, ze względu na łączące nas z innymi relacje.

Nie pozwól im się gromadzić

Czasem trudniej jest podjąć wiele małych, mniej istotnym decyzji, niż jedną ważną i dużą. Nie daj się przytłoczyć.

Nie trać czasu na podejmowanie decyzji, których nie możesz „wykonać”

Czasem rozmyślania przed podjęciem decyzji zjadają nas do żywego i czasem, gdy już starczy nam sił do ich podjęcia, okazuje się, że nic z tych decyzji nie wyniknęło. Że wykonanie ich okazało się niemożliwe.

Czasami niepodejmowanie żadnej decyzji, to najlepsza decyzja

Inni ludzie, czas, obowiązki, sytuacja… jest wiele czynników, które wywierają na tobie presję czasu, ty nie musisz tego sobie robić.

Zamiast żałować, szukaj przyszłości

Kiedy już podejmiesz decyzję nie oglądaj się za siebie. Idź do przodu. Rozważania „co by było gdyby” czy roztrząsanie z zupełnie innej perspektywy podjętych działań w niczym ci nie pomogą. Swoja energię poświęć na przewidywanie problemów/błędów, które mogą się teraz pojawić na twojej drodze (a nie tych, które pojawiłyby się lub nie „GDYBY”).


źródło: liraz.com


Psychologia

9 powodów, by zacząć pić sok aloesowy. Możesz zrobić go sama

Redakcja
Redakcja
31 marca 2017
Fot. iStock / penguiiin
 

Aloes to roślina lecznicza, której niezwykłe właściwości znane są od ponad 5000 lat. Jej liście wypełnia żelowa substancja, pełna wartości odżywczych, składająca się z około 99% wody. Właśnie tu kryje się ponad 200 aktywnych składników: witaminy, minerały, aminokwasy, enzymy, polisacharydy i kwasy tłuszczowe. To dlatego dobroczynne działanie aloesu jest tak szerokie i coraz chętniej po niego sięgamy. 

Aloes wchodzi w skład suplementów diety, leków czy kosmetyków. Także w domu można korzystać z jego dobrodziejstw — pewnie niejednej z nas mama przykładała przecięty liść aloesu do oparzonego czy stłuczonego miejsca na ciele. Warto sięgać po pełen zdrowych substancji sok z aloesu, który cieszy się coraz większym zainteresowaniem.

9 powodów, by zacząć pić sok aloesowy

1. Pomaga w trawieniu

Sok z aloesu działa oczyszczająco na jelita, wspomaga naturalne funkcje oczyszczania wątroby, nerek i skóry. Podczas trawienia w układzie pokarmowym, wchłania toksyny wydalane następnie przez jelito grube. Pomaga zmniejszyć ilość nieprzyjaznych bakterii w jelicie, usprawniając działanie układu pokarmowego. Pomaga przy zaparciach, dzięki dużej zawartości wody i błonnika. Ułatwia również pozbycie się z organizmu pasożytów.

2. Oczyszcza organizm

Sok aloesowy przyspiesza usunięcie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii odkładających się w wątrobie, nerkach i krwiobiegu. Obecne w soku biologicznie czynne polisacharydy, łączą się z niektórymi toksynami, które bardzo słabo rozpuszczają się w wodzie, dzięki czemu mogą być usunięte z ciała.

3. Odchudza

Dzięki oczyszczeniu organizmu, poprawie trawienia i metabolizmu pozytywnie wpływa na przyspieszenie procesu odchudzania. Spożywany w niewielkich ilościach, sok aloesowy ogranicza także napady głodu i powstrzymuje przed podjadaniem.

4. Działa przeciwzapalnie

Aloes zawiera 12 substancji, w tym beta-sitosterole, które wpływają na spowolnienie lub zahamowanie stanu zapalnego. Warto go wypróbować w walce z bólami stawów spowodowanych ich sztywnością, zespole jelita drażliwego, chorobach układu krążenia, chorobie Crohna.

5. Wyrównuje niedobory witamin

Sok z aloesu to bogactwo wielu witamin, w tym A, C, E, kwasu foliowego (B9), choliny, B1, B2, B3 (niacyna), B6, B12. Zawiera wiele niezbędnych nam mikroelementów np.: wapń, magnez, cynk, chrom, selen, sód, potas, żelazo, miedź, mangan.

6. Reguluje poziom cukru we krwi

Obecna w aloesie substancja o nazwie glukomannan wspomaga zmianę cukru w energię, dzięki czemu nie odkłada się on w krwiobiegu.

7. Obniża poziom złego cholesterolu

Według badań opublikowanych w British Medical Journal z 2000 roku, beta-sitosterol obecny w aloesie pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu w krwi. Ponadto reguluje ciśnienie w żyłach i tętnicach, poprawia krążenie i utlenienie krwi, oraz zmniejsza lepkość krwi, co może pomóc w obniżaniu ryzyka chorób serca.

8. Chroni dziąsła i zęby

Antybakteryjne właściwości soku pomagają zapobiegać infekcjom dziąseł, owrzodzeniom jamy ustnej oraz dolegliwościom takim jak nieprzyjemny zapach z ust czy płytka nazębna.

9. Wspiera odporność

Dzięki obecności takich składników aktywnych biologicznie jak: siarka, lupeol, kwas salicylowy, kwas cynamonowy, azot mocznika i fenol, chroni organizm przed osłabieniem. Polisacharydy zawarte w soku stymulują makrofagi, których główną funkcją jest obronna organizmu, substancje aktywne zapobiegają wzrostowi chorobotwórczych mikroorganizmów, pomagają w eliminowaniu różnych zakażeń.

Przepis na domowy sok z aloesu

Jeśli mamy w domu aloes, miąższ lub sok, którego używamy, powinien pochodzić z roślin przynajmniej 3-letnich. Po oberwaniu liście przechowuje się w lodówce maksymalnie 2 tygodnie.

Składniki:

  • 1 łodyga aloesu
  • 1/2 szklanki wody (100 ml)
  • opcjonalnie 1 łyżka stołowa miodu (25 g) lub kilka kropel soku z cytryny

Sposób przygotowania

  • przekrój łodygę aloesu nożem i wyciśnij żel,
  • przepłucz żel wodą, aby usunąć z niego wszelkie zanieczyszczenia,
  • żel umieść w blenderze, dodaj wodę, zmiksuj,
  • opcjonalnie dodaj odrobinę miodu lub soku z cytryny dla smaku.

Pij pół szklanki soku aloesowego dziennie. Możesz stworzyć na jego bazie inne napoje typu koktajl. Pamiętaj, że aloes jest rośliną o silnym działaniu i należy używać jej z umiarem.


źródło: krokdozdrowia.comwww.naturalna-medycyna.com.pl


Psychologia

„Bardzo chciałbym, żebyś oddała mi życie”. A potem usiądę i będę czekał. Czekał, że przeczytasz i po mnie nie przyjdziesz

Anika Zadylak
Anika Zadylak
30 marca 2017
Fot. iStock/pick-uppath

Mam 17 lat i chciałem ci powiedzieć, że się ciebie boję i nie chcę, żebyś po mnie przychodziła. Ja wiem, że jesteś tą nieuniknioną, która pojawia się prędzej czy później, ale ty ze mną jesteś od zawsze. Od pierwszego dnia, gdy pojawiłem się po tej stronie świata, nieustannie trzymasz mnie za rękę i nie pozwalasz o sobie zapomnieć.

Byłaś, gdy miałem miesiąc i ledwo było mnie widać spod setek kabli i rurek podłączających mnie do aparatur. Przyszłaś z księdzem i zapytałaś moją mamę, jakim imieniem mają mnie ochrzcić w razie, gdybyś chciała mnie zabrać już wtedy. I potem, gdy na swoje piąte urodziny moja siostra życzyła sobie najbardziej, żebyś dała mi spokój. I kiedy kończyłem 9 lat, przypomniałaś mi, że ciągle jesteś obok, zabierając mojego o dwa lata starszego przyjaciela. I każdej nocy, kiedy swoją zimną dłonią zatykałaś moje usta i nie pozwalałaś oddychać. A wczoraj siedziałaś naprzeciwko mnie, miałaś zmartwione oczy lekarza, który tłumaczył mi, że moje życie się kończy. A ja się zastanawiałem, po co ludzie życzą sobie stu lat, jak ty i tak zapukasz, kiedy zechcesz. I nie można przed tobą zamknąć drzwi.

Nie będę się z tobą targował, bo wiem kim jesteś od dnia, gdy usiadłem z koleżanką na schodach kliniki. To ona milcząc wskazała mi dłonią ciemny budynek i powiedziała, że tam nas zawiozą, kiedy serce nie zechce już bić. A po tygodniu widziałem, jak znika za tymi drzwiami ubrana w czarny worek z metalowym zamkiem. I zrozumiałem, że przegoniłaś moje życie i zajęłaś jego miejsce, a jedyne, co możesz mi dać to trochę czasu. Tę chwilę, gdy pozwalałaś o sobie zapomnieć i mogłem wychodzić o własnych chwilach, zakochać się i zaprzyjaźnić, chodzić do szkoły i już nocą czekać na kolejny świt. Myślałem wtedy, że odpuściłaś, że zrozumiałaś, że tak nie można. Nękać i męczyć, straszyć i odbierać nadzieję. Śmiać się z moich marzeń i patrzeć chłodno, gdy na pytanie kim będę, kiedy dorosnę, odpowiadałem, że nikim, bo do tej pory umrę. Myślałem, że postanowiłaś mi odpuścić, żebym mógł poznać kogoś, kogo przez tyle lat prawie nie spotykam – życie. Ale gorzko się rozczarowałem, gdy wróciłaś ze zdwojoną siłą szarpiąc moje ciało długą reanimacją, kiedy pstryknięciem palców zatrzymałaś moje serce. A potem patrzyłaś, jak moja matka krzyczy i upada w drzwiach widząc długą, ciągłą linię na ekranie monitora. I postanowiłaś sobie zakpić, pozwolić mi wrócić, ale tylko po to, żeby mi pokazać, kto tu rządzi i decyduje, ile jeszcze będzie mi dane.

Piszę do ciebie, choć wiem, że to już pewnie na nic, już postawiłaś znaczek przy jednej z dat i włączyłaś odliczanie. Ale może pozwoliłabyś mi jeszcze choć raz pojechać nad morze i zobaczyć, jak wiatr gania falę. I jak gorący sierpień sprawia, że z utęsknieniem czeka się na zmierzch. I jeszcze też siostrze chciałbym powiedzieć, ile dla mnie znaczy i jak wiele jej zawdzięczam. I mamie, żeby już nie płakała, żeby się nie bała, tylko przy mnie była, zanim spuszczę głowę i za tobą pójdę. I z przyjaciółmi chciałbym wyjechać i cieszyć tym, co jeszcze mi zostawiłaś, czego nie zdążyłaś do końca odebrać. I choć raz w życiu przespać spokojnie noc i nie czuć, że siedzisz obok mnie. I na kocu latem chciałem poleżeć gdzieś nad rzeką i na gwiazdy popatrzeć. I koleżance z klasy powiedzieć, żeby się częściej uśmiechała, bo nie widziałem piękniejszego zjawiska. I zobaczyć, jak rodzi się synek mojego wujka i na weselu u cioci zatańczyć.  Ale najbardziej, chciałem cię prosić, o moje 18-te urodziny. Pójdę wtedy na łąkę i puszczę lampion prosto do nieba, taki z życzeniem. Napiszę na kartce to najważniejsze : „Bardzo chciałbym, żebyś oddała mi życie”. A potem usiądę i będę czekał. Czekał, że przeczytasz i po mnie nie przyjdziesz.


Zobacz także

10 mitów i faktów o emocjach. Padłeś ofiarą któregoś z nich?

Depresja utajona - jak ją rozpoznać? 5 naturalnych metod, które mogą skutecznie wesprzeć walkę z depresją

Depresja utajona – jak ją rozpoznać? 11 nawyków, które naprowadzą cię na właściwy trop

JA / Hallo! Muszę się sKUPić…