Psychologia

Gdy nie masz siły pracować…

Media Room
Media Room
7 kwietnia 2022
wypalenie zawodowe
fot. Cecilie_Arcurs/iStock
 
Wypalenie zawodowe nie jest chorobą, choć ten zespół objawów skutecznie uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie – nie tylko w pracy. Tym bardziej warto wiedzieć, jak się przed nim chronić i jak sobie z nim radzić, gdy do niego dojdzie.

W najnowszej wersji Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-11 wypalenie zawodowe zostało wpisane jako zjawisko związane z pracą oraz jeden z czynników, wskutek których pacjent kontaktuje się ze służbą zdrowia lub wpływających na stan zdrowia. Po ogłoszeniu ICD-11, kiedy media zaczęły pisać o wypaleniu zawodowym jako chorobie, Światowa Organizacja Zdrowia wydała komunikat, że wypalenie zawodowe nie zostało w ICD-11 uznane za chorobę.

Wskazała też, że do rozwoju wypalenia zawodowego dochodzi w rezultacie przewlekłego stresu w pracy, któremu nie zaradzono na wcześniejszym etapie, a charakteryzuje się ono następującymi cechami:

  • poczuciem emocjonalnego wyczerpania i braku energii,
  • zobojętnieniem na pracę i/lub cynicznym podejściem do obowiązków zawodowych;
  • obniżeniem wydajności w pracy.

Kto jest narażony na wypalenie zawodowe?

Najbardziej narażone są osoby z określonym typem osobowości i temperamentu – perfekcjonistyczne, ambitne. Z badań wynika, że wypaleniu zawodowemu łatwiej ulec w pracy wymagającej bliskich kontaktów interpersonalnych, np. medycynie, oświacie, opiece społecznej, policji, urzędach czy usługach, gdzie konieczne są kontakty z klientami. Częściej z wypaleniem zawodowym zmagają się również ludzie samotni, nieposiadający rodziny, którzy całą swoją uwagę i czas wolny poświęcają pracy.

Katarzyna Łyś z Biura Medycznego PZU Zdrowie wskazuje, że wypaleniu sprzyjają także określone sytuacje panujące w miejscu pracy:

  • zbyt duże obciążenie pracą przez pracodawcę, rozumiane nie tylko jako nawał obowiązków, ale również niedostarczenie pracownikowi środków niezbędnych do wykonania zadań czy ustalanie zbyt bliskich deadline’ów;
  • praca w zbyt sztywnych warunkach pod ciągłą kontrolą bądź w całkowitym chaosie;
  • niedostateczne wynagrodzenie, w które wlicza się zarówno pensja i oferowane warunki socjalne, jak i gratyfikacja słowna, czyli pochwały udzielane przez pracodawcę;
  • nierozwiązane konflikty w miejscu pracy;
  • brak sprawiedliwości wynikający np. z faworyzowania określonych pracowników lub braku ustalonych reguł współpracy.

Objawy wypalenia zawodowego

Początkowo objawy mogą wydawać się niepozorne: napięcie, zmęczenie, drażliwość, brak motywacji oraz momenty całkowitego wyczerpania fizycznego i psychicznego. Może pojawić się nawet depresyjny nastrój, który tym bardziej zmniejsza zapał do pracy. Na wczesnym etapie wszystkie te odczucia ograniczone są do miejsca pracy i można myśleć, że chodzi po prostu o przepracowanie. Wzięty w celu regeneracji urlop jednak nie pomaga po powrocie do pracy.

Tego rodzaju sytuacja w pracy może wpływać na inne sfery życia, co powoduje wycofanie się z kontaktów z innymi ludźmi i odcięcie się od nich. Dotyczy to często także bliskich z rodziny, co wpływa na sytuację rodzinną i może być przyczyną konfliktów. Dochodzi do zaniedbywania własnych potrzeb, dystansowania się i obojętności wobec ludzi. W związku z tym praca także staje się mniej wydajna, pomimo spędzania nad nią dużo czasu.

Mogą pojawić się także objawy fizyczne, takie jak zaburzenia snu (bezsenność bądź nadmierna senność i uczucie ciągłego zmęczenia), zaburzenia apetytu czy częstsze infekcje związane ze spadkiem odporności.

Co zrobić, gdy dostrzegasz u siebie objawy wypalenia zawodowego?

Eksperci radzą, że jeśli objawy są niewielkie warto wszystkim zastanowić się nad zmianą stylu życia. Jeśli nie dosypiasz, jesz w przypadkowych miejscach i nie wykonujesz żadnej aktywności fizycznej, na pewno skorzystasz na poprawie tych zwyczajów. Warto zwrócić uwagę, że eksperci WHO wskazują, iż do wypalenia zawodowego dochodzi wskutek stresu w pracy, któremu nie zaradzono na wcześniejszym etapie.

W przypadku bardziej uciążliwych objawów lepiej udać się do psychoterapeuty, by nauczyć się sposobów radzenia sobie ze stresem, asertywności, zarządzania czasem oraz kontroli emocji. Psychoterapeuta pomoże nauczyć się bardziej realistycznego spojrzenia na wykonywaną pracę oraz pomoże poznać mocne i słabe strony. Im bardziej świadomy będziesz swoich słabości i predyspozycji, tym łatwiej będziesz mógł stawić czoła codziennym trudnościom.

Jeśli objawy są bardzo nasilone, pojawiają się myśli samobójcze lub zupełny brak motywacji do zaspokajania podstawowych potrzeb, konieczna jest wizyta u lekarza psychiatry, bo mogło dojść do rozwoju zaburzenia psychicznego (np. depresji). W takim przypadku oprócz psychoterapii konieczne może być leczenie farmakologiczne.

Czy pracodawca może pomóc?

Jak podkreśla Joanna Misiun, ekspertka ds. BHP W&W Consulting, pracownicy już od kilku lat wskazują na potrzebę wspierania ich zdrowia i kondycji psychicznej przez firmy, w których są zatrudnieni. Podczas badania przeprowadzonego przez Zespół Krajowego Centrum Promocji Zdrowia w Miejscu Pracy już w 2018 r. na 1000 pracownikach średnich i dużych firm w Polsce, blisko połowa z nich stwierdziła, że w przypadku zmiany pracy będzie poszukiwać takiej firmy, która zadba o ich zdrowie znacznie lepiej, niż wymagają tego przepisy BHP. Co więcej, 20 proc. zadeklarowało, że odejdzie z pracy, jeżeli pracodawca nie będzie w stanie lepiej zadbać o ich zdrowie.

Natomiast ponad 40 proc. pracowników przyznało, że będzie się bardziej angażować w pracę, jeżeli firma będzie lepiej dbała o ich zdrowie.

„Widać więc bardzo wyraźnie, że wdrażanie programów prozdrowotnych oraz zapewnianie komfortowych warunków pracy znacząco wpływa na dobre samopoczucie pracowników, co z kolei może zaowocować spadkiem liczby zwolnień lekarskich i ograniczeniem nieobecności i niezdolności do pracy. Będzie to również dobrym źródłem motywacyjnym, podniesie poziom zaangażowania pracowników a także polepszy relacje wśród pracowników, co bezpośrednio przełoży się na poprawę wydajności całego zespołu” – dodaje.

Katarzyna Walterska, zdrowie.pap.pl

Źródło:

Komunikat WHO z 28.05.2019

W tekście wykorzystano materiały z „PZU poradnik o zdrowiu”


Psychologia

5 strategii na wiosenne przesilenie – jak sobie radzić w tym wymagającym czasie?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
7 kwietnia 2022
przesilenie wiosenne
fot. Pheelings Media/istock
 

Wiosenne przesilenie odczuwa wielu z nas na poziomie fizycznym, psychicznym i emocjonalnym. Z jednej strony niecierpliwimy się w oczekiwaniu na wiosnę z drugiej zmęczeni i śpiący, najchętniej poczekalibyśmy na lepsze dni pod kocem. Co zrobić, by wesprzeć się w tym przejściowym i wymagającym czasie – podpowiada Joanna Rutka, trenerka i ekspertka od zdrowego żywienia, twórczyni holistycznej metody dbania o kondycję i zdrowie SMART & HEALTHY & FIT.

Strategia 1: Znajdź swoje tempo

W zdrowym stylu życia najważniejsza jest konsekwencja i regularność, a nie spektakularne zrywy. Dlatego swoich podopiecznych zachęcam do tego, by w miejsce nierealnych oczekiwań wstawili prozę życia, która jest w zasięgu ręki. Dlatego regularnie róbmy tyle, na ile pozwala nam nasz organizm, sytuacja życiowa, a nie ulegajmy presji ćwiczenia jak zawodowy sportowiec 7 razy w tygodniu. Czujemy, że to nie jest nasz dzień? Po prostu idźmy na spacer i wsłuchajmy się w dźwięki natury. I każdego dnia podejmujmy decyzje zgodnie z naszymi możliwościami.

Strategia 2: Postaw na ciepłe posiłki

Po długiej, wyczerpującej zimie, nasze ciało i umysł są wyczerpane. Dlatego jednym z najlepszych sposobów, by dodać sobie energii, w tym trudnym czasie przejściowym jest jedzenie ciepłych dań i picie ciepłych napojów. Zanim wiosna zawita na dobre, a my zrzucimy czapki, szaliki i okrycia wierzchnie każdego dnia spożywajmy ciepłe posiłki z dodatkiem rozgrzewających przypraw – to będzie strzał w 10 dla naszego zdrowia i samopoczucia. Mocne wiatry i przymrozki też nas wychładzają. Dlatego zamiast kanapek na śniadanie zjedzmy pożywną ciepłą owsiankę,  a na obiad zamiast sałatki wybierzmy rozgrzewającą zupę z curry. Do picia zamiast wody i niezdrowych napojów ugotujmy kompot z sezonowych owoców (bez cukru) i pijmy jak najczęściej wodę z imbirem, cytryną i miodem. Jesteś niedowiarkiem? Spróbuj tak jeść i pić przez 5 dni – i sprawdź, jak zmienia się Twoje samopoczucie.

Strategia 3: Wspieraj odporność od środka

Nasze zdrowie to nie tylko to, co widać gołym okiem. Głównym źródłem dobrego samopoczucia jest odpowiedni styl życia, w którym kluczową rolę odgrywa to co jemy. Dlatego podczas wiosennego przesilenia nie możemy zapominać o naszych jelitach. One są epicentrum kondycji naszego organizmu i podstawą naszej odporności. Dlatego zwłaszcza teraz postawmy na kiszonki – to naturalna witamina c oraz
probiotyki. Kiszonki, poza tym, że są zdrowe, mają też mało kalorii, zatem można je dołączać jako dodatek do każdego posiłku. Nie przepadasz za ogórkami kiszonymi? To nie jest wymówka – pij zakwas z buraków albo przygotuj kiszonkę z warzywa, które lubisz – to naprawdę proste.

Strategia 4: Pokochaj zielony!

przesilenie wiosenne

Fot. iStock

Wielu z nas doskonale wie, że warzywa to samo zdrowie, a zielone szczególnie. Podczas przedwiośnia, gdy nasze organizmy potrzebują dodatkowego wsparcia, postawmy na nie. Przygotowujmy z nich ciepłe dania jedno-garnkowe z dużą ilością  przypraw, sałatki, blanszujmy je i spożywajmy ze świeżą oliwą. Dzisiaj do dyspozycji mamy ich spory wybór nawet o tej porze roku w przystępnych cenach supermarketach.
To zadanie, do którego nie trzeba też mieć wybitnych zdolności kulinarnych – wystarczy cukinia, kapusta pak choi, seler naciowy i trochę oliwy i gotowe! Zmieniając proporcje zielonych warzyw, w Twojej codziennej diecie szybko doświadczymy, jak zmienia się nasze samopoczucie.

Strategia 5: Wysypiaj się

Nasze ciało i psychika do dobrego zdrowia potrzebują odpowiedniej ilości snu. Tymczasem współczesny styl życia często powoduje, że lekceważymy jego znaczenie. Jeśli chcemy dotrwać do wiosny, w dobrej kondycji i zdrowiu zwłaszcza teraz warto postawić na wysypianie się. Zacznijmy od tego, że na godzinę przed spaniem zrezygnujmy z używania elektronicznych urządzeń, by złagodzić wpływ światła niebieskiego. Kładźmy się spać przez 24.00 – do 2.00 w nocy regenerują się nasze nadnercza, jeśli notorycznie chodzimy spać, po północy to nie tylko
pozbawiamy się na stałe energii i zdrowia, ale zaburzamy swój rytm dobowy, zakłócając funkcjonowanie całego organizmu na wielu poziomach. Wietrzmy też sypialnię przed snem, a jeśli trudno nam zasnąć, zróbmy sobie kąpiel w soli epsom, która znana jest z odprężającego działania.

Korzystanie z tych 5 strategii na przesilenie wiosenne pomoże praktycznie każdemu, niezależnie od stanu zdrowia poczuć się lepiej w tym wymagającym czasie. Takie świadome podejście do tematu może także pomóc nam wejść w kolejną porę roku z dobrymi nawykami, które będą procentować.


Joanna Rutka, Absolwentka AWF, Instruktor kulturystyki i fitness. Wykwalifikowany ekspert w obszarze dieto-terapii. Kocha sport, uwielbia pracować z ludźmi i pomagać im osiągać cele. Od 10 lat pracuje ze swoimi podopiecznymi, dzieląc się z nimi swoją wszechstronną wiedzą i
doświadczeniem. Trenerka i ekspertka od żywienia, twórczyni holistycznej metody dbania o kondycję i zdrowie SMART & HEALTHY & FIT. www.joannarutka.pl


Psychologia

To zdjęcie stało się symbolem masakry w Buczy

Redakcja
Redakcja
7 kwietnia 2022

Już ponad 40 dni trwa rosyjska agresja na Ukrainę. Wśród obrazów, które do nas docierają z objętego wojną kraju, znalazło się zdjęcie z Buczy, na którym widzimy dłoń kobiety z pomalowanymi na czerwono paznokciami. Tak wymowne. 

„Dzisiaj jest dokładnie miesiąc, od dnia, w którym moja mama już do mnie nie pisze: jak się miewa moja myszka” – pisze na Instagramie Olga, córka zamordowanej kobiety.

Gorzko zauważa też, że dla osób z zewnątrz, dla widzów serwisów informacyjnych to tylko kolejny news, a niektórzy nawet twierdzą, że to nieprawda. „A dla mnie jest to żywy obraz, który staje mi przed oczami raz po raz. Wojna przyszła nie tylko do mojego kraju. Wpadła do mojego domu i zabrała, a raczej ukradła, mój wszechświat”.

Kontakt z panią Iriną córka straciła 5 marca. Ostatnią informacją, jaką miała, było to, że mama wraca na rowerze z Kijowa do domu. Potem kontakt się urwał. Dzień później Olga wiedziała już, że jej mama zginęła od rosyjskich kul. Serce jednak nie pozwalało jej dopuścić do siebie myśli o śmierci mamy, wiąż miała nadzieję, że może udało jej się schronić w piwnicy, a brak kontaktu tłumaczyła zgubionym (być może) telefonem.

„Chciałabym, żeby wszyscy wiedzieli, że jeśli fragment ciała mojej mamy, jeśli jej ręka była w stanie poruszyć tak wiele serc na całym świecie, to wydaje mi się, że przez to jedno zdjęcie przechodzi dziś cała energia mojej mamy. Dla niej nie było rzeczy niemożliwych” – mówi Olga, córka Iriny Filkiny w rozmowie z TVN.

Kobietę po paznokciach rozpoznała Anastazja, która uczyła ją makijażu. Na Instagramie napisała, że ostatni raz widziała ją 23 lutego.  „Tamtego dnia, kiedy się żegnałyśmy, [Irina] mnie uściskała i życzyła mi zdrowia, mówiąc, że jestem wspaniałą osobą. Była uzdrowicielką, czuła mnie i mój ból. Chciałabym poczuć to, czego doznała” — czytamy. „Ilu jeszcze moich przyjaciół, klientów, Buczan musi zginąć, żeby świat się opamiętał i ukarał Rosję?”


Zobacz także

7 niszczycielskich mitów o samoopiece, w które wciąż wierzymy

Co ty mówisz, a co ja rozumiem. Są rzeczy, których nigdy nie powinniśmy ani usłyszeć, ani mówić

Co ty mówisz, a co ja rozumiem. Są rzeczy, których nigdy nie powinniśmy ani usłyszeć, ani mówić

drzemka, kobieta, sen, trik edisona

Chcesz skuteczniej rozwiązywać problemy? Trik Edisona jest dla ciebie