Psychologia

Boję się od ciebie odejść, bo przeraża mnie perspektywa samotności

Listy do redakcji
Listy do redakcji
23 października 2019
fot. iStock/pixdeluxe
 

Przyjaciółka powiedziała: „Dosyć, musisz to skończyć”. Wiem, dobrze wiem, że powinnam odejść. Każdy kolejny dzień z Tobą zabiera mi wszystko, co najważniejsze: godność, wiarę w związek, miłość i szacunek dla siebie samej. Każda kolejna kłótnia z tobą daje mi poczucie, że jesteś moim wrogiem, a nie partnerem. Moi rodzice,  moi znajomi powtarzają: „jesteśmy z tobą, cokolwiek postanowisz”. Ale ja się boję. Potwornie boję się samotności.

Ktoś powiedział: lepsza samotność w pojedynkę, niż w związku. Nie mogę w to uwierzyć. Nie mogę przekonać siebie samej, że w pustym domu będzie mi lepiej. Że bez ciebie, nawet gdzieś w głębi mieszkania, zamkniętego w swoim pokoju, poczuję się lepiej. Rozpaczliwie potrzebuje wiedzieć, że fizycznie wciąż jesteś obok. Nieważne, że cierpię, że twoje słowa ranią. Ja muszę wiedzieć, że jesteś, czuć twój zapach, słyszeć twoje kroki. Może to uzależnienie? Jeśli tak, wciąż  nie wiem – czy od Ciebie, czy od miłości.

Boję się. Odkąd pamiętam, trzymałam się kurczowo kogoś, żeby „przetrwać”. Najpierw domu rodzinnego, potem pierwszego chłopaka, następnego. Kiedy jeden związek się kończył, następny natychmiast zaczynał. Nigdy nie umiałam być sama. A przynajmniej, nie próbowałam. Poznałam Ciebie i zapragnęłam „prawdziwego związku”. Zamieszkaliśmy razem, a ty mówiłeś, że się mną zaopiekujesz. Chciałam tego. I na początku było mi naprawdę dobrze.

Rachunki, dom, samochód, wakacje… Miałam od tego ciebie. Nieważne, że tryumfalne „zmieniłem ci opony w Oplu” okraszałeś zawsze cierpkim „bo przecież sama nie wiedziałabyś nawet gdzie zadzwonić”. To była wymiana – coś za coś. Ty ogarniałeś życie, ja trwałam przy tobie, coraz mniejsza, coraz mniej znacząca. Jak emocjonalny worek treningowy. Mogłeś się lepiej poczuć, pokazując mi jak wiele znaczysz przy mnie. A ja – jak niewiele umiem, ja niewiele jestem warta. Zgodziłam się na to, więc to moja wina.

Doszłam jednak do momentu, w którym nieomal zniknęłam na zawsze. W którym nie liczysz się już ze mną w żadnej sprawie. W którym stałam się pustą lalką. Mam jedynie dobrze wyglądać i odzywać się tylko wtedy, gdy się mnie o to poprosi. Nie wychodzimy już razem, w domu prawie nie rozmawiamy. I tobie ten układ odpowiada, mi – nie.

Mówisz, że nie potrzebuję pieniędzy, bo nie potrafię kontrolować wydatków. Więc ty robisz zakupy, na twoje konto wpływa moja pensja. Kiedy kupuję sobie krem albo zupę w pracy, wyobrażam sobie co powiesz, gdy wieczorem spotkamy się w domu. Pochwalisz mnie za oszczędność, czy zganisz, że za dużo wydałam?

Mówią, że to przemoc. Jeśli tak, to sama na nią pozwoliłam.

Nie jestem szczęśliwa, wiem, że to nie jest dobry związek. Ale boję się. Nie wiem, czy znajdę w sobie odwagę na to, by spróbować być sama. Jeśli odejdę, będę się uczyć życia od nowa. Będę stawiać pierwsze kroki i odkrywać siebie na nowo. Będę leżeć w pustym łóżku i zapełniać sobie tę pustkę, która po Tobie zostanie. Wiem, że tak trzeba, żeby zacząć żyć naprawdę. Proszę, nie zatrzymuj mnie.

 

 

 

 

A co jeśli…

 


Psychologia

Zero Waste w łazience.10 rzeczy, od których możesz zacząć

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
24 października 2019
Fot. Materiały prasowe

Styl życia Zero Waste polega na świadomym ograniczeniu wytwarzania odpadów w życiu codziennym, aby nie zanieczyszczać środowiska. Jeszcze kilka lat temu, był on zarezerwowany dla nielicznych entuzjastów. Obecnie potrzeba ochrony środowiska nikogo już chyba nie dziwi. Ekologia wyszła z szafy i trafiła do głównego nurtu.

Być może tak, jak wiele osób zastanawiasz się, jak znaleźć równowagę pomiędzy wyzwaniami życia codziennego, własną wygodą oraz byciem eko. Zasady Zero Waste można zastosować w każdej dziedzinie. Tylko od Ciebie zależy, w jakim stopniu gotowa jesteś zmienić dotychczasowe nawyki.

Jednym z najbardziej „śmieciogennych” obszarów życia jest higiena osobista. Nasze łazienki są niewyczerpanym źródłem strumienia trudnych do zagospodarowania odpadów. Są to przede wszystkim opakowania po kosmetykach oraz jednorazowe środki higieniczne takie, jak zużyte szczoteczki do zębów, maszynki do golenia, waciki, tampony i podpaski. Czy istnieje sposób, aby pozbyć się ich raz na zawsze?

Fot. Materiały prasowe

Mniej znaczy więcej

Nie zaczynaj od zakupów. W pierwszej kolejności wykorzystaj to, co już posiadasz. Zastępuj tylko to, co się zużyło lub skończyło. Plastikowa szczoteczka do zębów albo jednorazowa maszynka do golenia jest najlepszą możliwą opcją, jeśli masz je w swojej łazience.

Zanim kupisz naturalne kremy i balsamy w szklanych słoiczkach, wykorzystaj kosmetyki które leżą na półce. Zrób swój własny „projekt denko” i wysmaruj do dna wszystko co możesz. Nie musisz zastępować nowym każdego wykończonego preparatu. Czy jesteś pewna, że potrzebujesz osobnego kremu do oczu, dekoltu, dłoni, ud i stóp?

Sprytne rozwiązania są najlepsze. Na przykład myjka do twarzy marki Loffme wykonana z materiału barierowego pozwoli za pomocą jedynie czystej wody zmyć makijaż, oczyścić cerę oraz usunąć z twarzy martwy naskórek. Jony srebra obecne w materiale złagodzą niedoskonałości i stany zapalne.  Kto by pomyślał, że ten niepozorny kawałek materiału może zastąpić cały szereg kosmetyków? Ile mniej butelek, tubek i słoiczków trafi do kosza na śmiecie w ciągu dwóch lat korzystania z myjki Loffme?

Menstruacja Zero Waste – to możliwe

Jedną z podstawowych zasad ruchu Zero Waste jest eliminowanie przedmiotów jednokrotnego użytku na rzecz długowiecznych, wielorazowych zamienników. Tymczasem jednorazowe środki higieniczne związane z menstruacją są w świadomości wielu kobiet jedynym akceptowalnym rozwiązaniem. Warto przełamać obawy i dać szansę rozwiązaniom wielorazowym. Coraz więcej kobiet potwierdza, że są one nie tylko wygodne, ale i bezpieczniejsze dla naszego zdrowia. Nowoczesna higiena intymna nie ma nic wspólnego z krępującymi i niehigienicznymi rozwiązaniami z czasów naszych babć i prababek.

Fot. Materiały prasowe

Na przestrzeni całego życia, kobieta miesiączkuje od 350 do 450 razy. W tym czasie, zużyje średnio około 130 kilogramów produktów higieny intymnej, co daje od 5 tysięcy do 15 tysięcy tamponów oraz podpasek. W skali globalnej to około 45 miliardów sztuk środków higienicznych zużywanych przez kobiety w ciągu zaledwie jednego roku.

Zużyte podpaski i tampony w żaden sposób nie poddają się recyklingowi przyczyniając się jedynie do powiększania składowisk odpadów. Problematyczne są zwłaszcza wkładki higieniczne i podpaski, które dodatkowo zawierają warstwy tworzyw sztucznych oraz poliakrylowe absorbenty utrudniające i wydłużające nawet do kilkuset lat proces ich rozkładu.

Jest wiele nowoczesnych rozwiązań pozwalających wygodnie i ekologicznie zatroszczyć się o higienę w czasie menstruacji. Do najbardziej popularnych należy kubeczek menstruacyjny, który doskonale zastępuje tampony oraz wielorazowe podpaski i wkładki higieniczne. Wokół tych ostatnich narosło wiele mitów między innymi, że są grube, niewygodne, dużo kosztują i trudno je prać. Jest w tych opiniach ziarenko prawdy – pierwsze wielorazowe podpaski, szyte przed kilku laty miały wiele z wymienionych wad. Od tamtego czasu jednak wiele się zmieniło.

Wielorazowe – ekologiczne i zdrowe

Nowe technologie pozwalają obecnie tworzyć materiały które spełniające najbardziej wyrafinowane potrzeby. Dzięki temu mogły powstać nowoczesne, wielorazowe podpaski i wkładki higieniczne – cienkie, chłonne i dające uczucie suchości jak ich jednorazowe odpowiedniki. Jednocześnie, w nowej generacji wielorazowych podpaskach udało się wyeliminować wiele wad jakie mają jednorazówki oraz podpaski ekologiczne starego typu.

Znaczący wkład w rozwój nowej generacji środków higienicznych miała polska marka Loffme. Podpaski Loffme w przeciwieństwie do podpasek jednorazowych nie zawierają takich dodatków jak syntetyczne absorbenty, substancje zapachowe, chlor, dioksyny czy parabeny, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie i przyczyniać się do podrażnień okolic intymnych oraz chorób. Są hipoalergiczne, wegańskie i co bardzo ważne – ekologiczne.

Fot. Materiały prasowe

Podpaski marki Loffme idealnie wpisują się w nurt Zero Waste. Wystarczy kilka sztuk, aby nawet przez kilka lat nie kupować innych środków higienicznych. Łatwo się dopierają zarówno w praniu ręcznym jak i w pralce, a do ich odplamienia wystarczy szklanka gorącej wody. Podpaski Loffme są szyte z syntetycznego materiału, wyprodukowanego bez stosowania środków chemicznych i nie uwalniającego w czasie stosowania cząsteczek mikroplastiku. Dzięki jego jednolitej strukturze podpaski i wkładki Loffme nadają się do recyklingu.

10 rzeczy od których możesz zacząć?

Być może odkryjesz, nie bez zdziwienia, że rozwiązania Zero Waste są nie tylko korzystne dla środowiska ale tak jak produkty Loffme, pozwalają zatroszczyć się o własne zdrowie i bezpieczeństwo. Poniżej znajdziesz listę 10 rzeczy jakie możesz zmienić w swojej łazience, chociażby dziś. Pamiętaj, że lepiej zrobić cokolwiek, niż nie robić nic.

  1. Wykorzystaj do końca kosmetyki które już masz.

  2. Zamiast mydła w płynie używaj mydła w kostce.

  3. Zamień mleczko do demakijażu, żel do twarzy oraz piling na myjkę Loffme.

  4. Zacznij stosować najprostsze, naturalne kosmetyki – oleje roślinne odżywiające skórę, nawilżającą maseczkę ze świeżego ogórka albo odżywczą z płatków owsianych i miodu.

  5. Ulubione kosmetyki kupuj w większych opakowaniach.

  6. Zamień jednorazowa maszynkę do golenia na maszynkę z wymienialna żyletka.

  7. Zamiast kolejnej paczki bawełnianych wacików kup wielorazowe płatki do demakijażu Loffme.

  8. Zamień plastikowa szczoteczkę do zębów na bambusową.

  9. Pobaw się w alchemika i spróbuj zrobić własne kosmetyki. Do ich przechowywania użyj opakowań po wykorzystanych wcześniej kremach i mydłach.

  10. Zamiast paczki wkładek higienicznych kup na próbę wkładkę lub podpaskę Loffme i przekonaj się czy to rozwiązanie dla Ciebie.

O autorce:

Joanna Majak

Pasjonatka naturalnego stylu życia i ambasadorka spraw kobiecych. Twórczyni marki wielorazowych produktów higienicznych Loffme. Prywatnie mama dwóch córek, które zainspirowały ją do poszukiwań rozwiązań przyjaznych zdrowiu i środowisku na długo przed powstaniem ruchu Zero Waste.


Artykuł powstał we współpracy z marką Loffme.


Psychologia

20 „problemów” współczesnych kobiet. Znajdziesz siebie na tych rysunkach?

Redakcja
Redakcja
22 października 2019
/

Wszystkie wiemy, że nasza codzienność składa się z tysiąca drobnostek, które „zatruwają” lub rozjaśniają nam życie…  Cassandra Calin to kanadyjska rysowniczka, która opowiada o swoich osobistych doświadczeniach i „mniejszych problemach”  w  zabawnych komiksach. Znajdziecie siebie w tych dowcipnych historyjkach?

1.”Kochanie, dlaczego nigdy nie uśmiechniesz się do wspólnego zdjęcia?”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

2. „Zaimponowałaś mi”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

3. „To dla Ciebie kochanie… Mogę spróbować?”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

4. „Udało się… prawie”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

5. „Co jest? Goliłam je przecież dziś rano”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

6. „O matko, mam dziś tyle do zrobienia”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)


7. „Zobacz ile włosów wypada mi ze stresu”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)


8. „Pierwszy dzień po rozstaniu… Pod długim związku i po krótkiej relacji”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

9. „Nie mam się w co ubrać”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

10. „Lustro powiększające”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

11. „Tak się starałam…”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

12. „Dziś będę bardzo efektywna”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

13.”Odkręcisz mi?”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

14. „Trzyma się przez 24 godziny…”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)


15.  „O nie!”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

16.  „Muszę się rozpakować… No, może pózniej”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

17. „Zimno”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)


18. „Spóźnimy się… „

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)


19. „Oczekiwania vs rzeczywistość”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)

20. „Czy właśnie zakręciłaś swoje kręcone włosy?”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cassandra Calin (@cassandracalin)


Zobacz także

Są rzeczy, o których nie mówią szczęśliwi ludzie. Chcesz poznać ich tajemnice?

10 rzeczy, które warto wiedzieć o teorii przywiązania. Zobacz, jaki związek tworzysz i co jest tego przyczyną

Trzy trudne prawdy o miłości. W życiu trzeba chcieć więcej niż tylko „kochać”