Psychologia

3 negatywne wzorce myślenia, których należy unikać. Nie myśl za dużo!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 września 2017
Fot. iStock/Klubovy
 

Jeśli zbyt często myślisz o trudnych wydarzeniach i toksycznych ludziach, którzy nie wnoszą do twojego życia nic dobrego, możesz wpaść w pułapkę negatywnych schematów myślowych. Te natomiast mogą ci jeszcze bardziej skomplikować teraźniejszość, doprowadzić cię do stanu chronicznego napięcia i stresu. Żeby do tego nie dopuścić poznaj 3, najczęstsze negatywne wzorce myślowe i dowiedz się, jak im przeciwdziałać.

1. Negatywne rozpamiętywanie

Choć jest czymś naturalnym, a refleksja, sama w sobie, może być zbawienna, staje się problematyczne, gdy go za dużo, gdy ciągle, uporczywie wraca. Rozpamiętywanie jest rodzajem negatywnego myślenia, w którym psychicznie utknęliśmy i ciągle kręcimy się w nim w kółko, nie wyciągając z tego żadnych wniosków. Jeśli na przykład czujesz się samotna, możesz myśleć o samotności codziennie, o tym, że nigdy nie spotkasz dobrego partnera, nigdy nie będziesz mieć dzieci, stracisz wszystkich przyjaciół i skończysz samotnie w rowie J . Opanowuje cię poczucie przygnębienia.

Co zrobić zamiast tego: Zwróć uwagę na to, kiedy twoje myśli zaczynają niebezpiecznie krążyć wokół tego samego tematu. Wstań i zrób coś innego: idź na spacer lub zadzwoń do znajomego (ale nie po to, by mu płakać w słuchawkę). Spróbuj zmienić ten schemat myślenia na tryb rozwiązywania problemu.

2. Za dużo myślenia

Ten schemat myślowy polega na wprowadzania swojego umysłu w stan panicznego chaosu. Starasz się wyobrazić sobie wszelkie możliwe rezultaty i wszystko, co może się zdarzyć w przyszłości, tylko po to, żeby mieć pewność, że dokonasz idealnego wyboru. Twoim celem jest unikanie błędów i ryzyka. Problem polega na tym, że próbujesz kontrolować to, na co nie masz wpływu. Kiedy wybierasz życiowego partnera, istnieje ryzyko, że się co do niego pomylisz. Jeśli myślisz za dużo, trudno ci odczuwać prawdziwą, spontaniczną radność, trudno działać, podejmować decyzje. Możesz czuć się zablokowany.

Co zrobić zamiast tego: Ogranicz sobie czas spędzony na myśleniu o decyzji, zanim podejmiesz właściwe działania. Daj sobie termin podjęcia decyzji, nawet jeśli czujesz się z tym nieswojo. Pamiętaj, że ten schemat myślowy jest silnie związany z odczuwanym przez ciebie lękiem, więc praktykuj techniki zarządzania stresem, takie jak joga, bieganie, spacery czy medytacja.

3. Cyniczna wrogość

Cyniczna wrogość to sposób myślenia i reagowania charakteryzujący się gniewną nieufnością wobec innych ludzi. Widzisz inne osoby jako zagrożenie. Mogą cię oszukać, wykorzystać, oszukiwać, lub szkodzić w  inny sposób. Cyniczna wrogość polega na interpretowaniu zachowań innych ludzi –  zawsze negatywnie.

Co należy zrobić: Zaobserwuj, kiedy zaczynasz myśleć niechętnie o innych. Powstrzymaj się ode ferowania wyroków i etykietowania. Zrozum, że twoje własne zachowanie może odpychać od ciebie ludzi lub zachęcać ich do negatywnego reagowania na ciebie.


Na podstawie: psychologytoday.com

 


Psychologia

Uwaga! Kto podejmie wyzwanie? Zapraszamy do akcji #30dnibezkawy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 września 2017
Fot. iStock/Halfpoint
 

Oczywiście jak to ja, nie wiem, na co się piszę, jak zawsze działam pod wpływem impulsu. Tak też było i tym razem. Ale wiecie, podobno nic nie dzieje się przypadkiem. I pewnie też nie przypadkiem powiedziałam naszej Hani – Wydawcy, że napiszę tekst o zaletach kawy zbożowej. Nie wiedzieć czemu, nagle zapałałam chęcią zgłębienia wiedzy na ten temat.

Im dłużej szukałam, czytałam, tym bardziej przekonywałam się, że kawa zbożowa to całkiem rozsądny wybór… Nawet w zamian za kawę naturalną.

Na temat kawy naturalnej i jej wpływu na nasze zdrowie napisano niejedną książkę. Nie chcę dyskutować co jest prawdą, a co zostało podrzucone przez lobby kawowe. Fakt jest taki, że są wśród nas tacy, którzy bez kawy nie potrafią wyobrazić sobie życia i piją ją w nadmiarze, co – umówmy się, nie jest niczym zdrowym. Filiżanka za filiżanką, kubek za kubkiem, obojętnie zimna czy ciepła, ważne, żeby trochę kofeiny w organizm wrzucić. Czy kawa faktycznie pomaga, czy w zbyt dużej ilości zatruwa organizm?

Mogę pisać o sobie – im więcej piję kawy, tym gorzej czuje się mój żołądek, już od dawna wiem, że w moim organizmie kawa wypłukuje magnez dość szybko – skurcze łydek nie są niczym przyjemnym uwierzcie. Wiadomo, że niemal wszystko co w nadmiarze – szkodzi. Uwielbiam kawę o poranku i jej zapach. Jednak czy faktycznie wypicie w ciągu dnia trzech i więcej filiżanek kawy nie powoduje nerwowości? Nie wzmaga poczucia stresu? Może to nie wina kawy, ale jeśli nie spróbuję i jej nie odstawię, nie dowiem się.

I tak rozważając wszystkie za i przeciw postawiłam sobie wyzwanie –  30 dni bez kawy naturalnej. Dlaczego? Nie dlatego, że uważam, iż zwykła kawa to samo zło, ale po to, by dać swojemu organizmowi szansę na odzwyczajenie się, a swojemu mózgowi postawić wyzwanie wyjścia poza wygodną strefę komfortu. Skoro mogę kawę naturalną zastąpić zbożową, która posiada, jak się okazuje (zajrzyjcie koniecznie do tego artykułu KLIK), wiele zalet i prozdrowotnych właściwości, to czemu nie? Jasne, że słyszę, gdzieś dobiegający do mnie głos: „ale dasz radę? poranek bez kawy? a co z bólami głowy, ciśnieniem?”. Jak nie spróbuję, to się nie przekonam, a przy okazji zamieniając kawę naturalną na zbożową dostarczę sobie w większej ilości porcję witamin i minerałów.

Na pewno nie będzie łatwo, ale bez ryzyka nie ma zabawy. Kto wie, może ten odwyk sprawi, że kawa naturalna zacznie smakować inaczej i faktycznie jedna filiżanka stanie się dla mnie wystarczającą porcją po tych 30 dniach? A ja pokocham na nowo kawę zbożową, którą z taką przyjemnością piłam w czasie ciąży – i dałam radę!

Kto się przyłącza? Kto podejmuje razem ze mną wyzwanie? Będę was informować w kolejnych wpisach, jak mi idzie i jak żyje się z kawą zbożową za pan brat. 3, 2, 1 zaczynamy!

Akcja #30dnibezkawy

Zadanie konkursowe: Przyjmij wyzwanie #30dnibezkawy i pod kolejnymi artykułami dotyczącymi akcji, w komentarzach bądź ze mną, pewnie będę miała niejedno pytanie dotyczące tego, jak się czujecie i czym zastępujecie kawę. Ja chcę na 30 dni wyeliminować kawę, by dać swojemu organizmowi oddech od jej nadmiaru. Co mnie do tego skłoniło? Informacja o tym, jak wiele pozytywnych właściwości ma kawa zbożowa. Czy dam radę? Nie wiem, ale przecież spróbować zawsze mogę. A ty? Dlaczego chcesz dać sobie wytchnienie od kawy naturalnej? Napisz, jak będzie nas więcej, to może damy radę!

Nagrody: Dla najbardziej aktywnych i wspierających uczestniczek akcji Inka ufundowała zestawy kawy zbożowej.

Nagrody:

Nagroda I stopnia

1 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x Porcelanowy imbryk Eva Solo w czerwonym „sweterku”

1 x kubek Inka

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

Nagroda II stopnia

2 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x kubek Inka

1 x poduszka Hayka wypełniona łuską gryki

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

Nagroda III stopnia

7 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x kubek Inka

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

 9720017-01-Inka-Wapn-100  9483923-10-Inka-Magne-100  9483998-03-Inka-Blonnik-100g
9720051-00-Inka-Bio-Orkiszowa-100g 9960957-10-Inka-puszka-2014 inka kubek wizualizacja lg 9720052-00-Inka-Bio-Figowa-100g 9483967-04-Inka-karmelowa-200g
czajnik+kubek-lg big_STRAW_buckwheat_50x30

Akcja trwa od 28.09.2017 do 27.10.2017 roku.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Psychologia

Ufam, lecz kontroluję. A ty pewnie pukasz się w czoło? Obyś nie pożałowała

Listy do redakcji
Listy do redakcji
28 września 2017
Fot. iStock/martin-dm

Choć mam za sobą już 15 lat małżeństwa, czasem zdarza mi się kliknąć w jakiś artykuł, poświęcony relacjom w związku. Takie tytuły jak „Sprawdź, czy twój związek jest zdrowy” lub „10 kroków do zbudowania relacji, odpornej na wpływy z zewnątrz” brzmią przecież interesująco. Zawsze jednak pojawia się tam ta sama rada: „zaufanie jest podstawą związku”. Ja ujęłabym to nieco inaczej.

Pewnie pomyślałaś sobie teraz, że jestem jedną z tych wariatek, które mają hopla na punkcie wierności i zdrady. Muszę cię zaskoczyć – jesteś w błędzie. W naszym domu oboje korzystamy z tych samych urządzeń elektronicznych. Czasem jedno czy drugie nie wyloguje się z portalu społecznościowego lub zapomni zamknąć pocztę z otwartą wiadomością. Podejrzewam nawet, że bez trudu złamałabym jego hasło, gdyby była taka potrzeba. Domyślam się, jak brzmi. Mimo wszystkich tych okazji do podpatrywania tego, co robi i z kim rozmawia w sieci, jeszcze nie posunęłam się do tak dalekiej inwigilacji. Choć nie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że nigdy tego nie zrobię.

A miało być tak pięknie

Osobiście uważam, że bezgraniczne zaufanie może tylko zaszkodzić. Mam taką znajomą. Zawsze powtarzała, że różnych rzeczy może się po swoim facecie spodziewać, ale na pewno nie tego, że zauroczy się inną kobietą. Śmiała się, że prędzej ją w awanturze uderzy, niż zdradzi. Później już nie było jej tak do śmiechu, kiedy to przypadkiem dowiedziała się o istnieniu tej drugiej. Niby do niczego między nimi nie doszło, ale było jej przykro, kiedy uświadomiła sobie, że przez ostatnich kilka miesięcy pisał z tamtą na czacie, gdy ona czule zerkała na niego z drugiego końca salonu. Myślę, że już sama ta jego mentalna nieobecność powinna była dać jej do myślenia. Mi by dała. A wiesz dlaczego? Bo ja mam szeroko otwarte oczy i nadstawione uszy.

Mogę podać też inny przykład. Tu akurat w tango poszła ona. I to dosłownie. Zapisała się na zajęcia tak dla odskoczni. Zakochała się i w tańcu i w instruktorze. Długo udawało jej się wszystko ukrywać przed mężem, bo ten bezgranicznie jej ufał. Wciąż to powtarzał. Zaufanie zaufaniem, ale ja to nawet z czystej ciekawości poszłabym na jedną z tych lekcji zobaczyć, co tak zafascynowało w tym tangu mojego partnera.

Faceci są prości

Tak, ufam i kontroluję. Chcę być panią sytuacji, dlatego kontroluję nie tyle jego znajomości, co nasze relacje i wszystko to, co dzieje się wokół nas. Chcesz wiedzieć, jak wygląda to w praktyce? Przede wszystkim dobrze słucham tego, co do mnie mówi. Mężczyźni są prości. Oni nie analizują, nie kombinują. Oni nieświadomie mówią nam bardzo wiele. Znam wszystkich jego znajomych i współpracowników. Może nie osobiście, ale wiem, czym się zajmują i jak wyglądają ich rodziny. Szybko potrafię wyłapać, gdy w pobliżu pojawi się ktoś nowy. Potem analizuję, jak często i w jakich kontekstach wspomina o tej osobie. Nie atakuję pytaniami w stylu „A co to znowu za Ola? Nigdy o niej nie mówiłeś. Mam być zazdrosna?”. Nie, nie. Dobra kontrola polega na tym, by on nie zorientował się, że czuwasz nad wszystkich i wyłapiesz każde odstępstwo od normy.

Chcesz zapytać czy mu nie ufam? A może stwierdzisz, że go nie kocham, bo cały czas węszę? Znowu pudło. Widzę, co dzieje się u innych. Jak łatwo się od siebie oddalić i nie zauważyć osób, które zbliżają się do naszego domu, by zburzyć nasze szczęście. Dlaczego miałoby to nie spotkać nas? Czy my się różnimy? Bo tu i teraz się kochamy? Zaufanie nie ma tu nic do rzeczy. Bo prawda jest taka, że owszem, wierzę, że celowo nic złego mi nie zrobi. Nie zrani, nie zdradzi, nie oszuka. Ale skąd mogę wiedzieć, czy najzwyczajniej w świecie po prostu się nie zagubi? Jesteśmy tylko ludźmi. I właśnie po to łączymy się w pary. By jedno miało oko na drugie. Dla wspólnego dobra.

Dobrze ci radzę

Jeżeli ufasz swojemu partnerowi bezgranicznie, winszuję głupoty. Albo braku wyobraźni. Sama nie wiem, co gorsze. Obyś jednak za jakiś czas nie wspomniała moich słów. Nie namawiam cię, byś uwiązała chłopa na krótkiej smyczy, przetrzepywała jego rzeczy osobiste i nękała pytaniami. Zachęcam cię jednak, byś kontrolowała to, co dzieje się wokół niego i wokół was jako pary.

Jeśli jednak dobrze rozumiesz to, o czym mówię i moje zachowania nie są ci obce – porzuć wyrzuty sumienia. Robisz dobrze, dbasz o swoje. Jeżeli sama też nie masz nic za uszami, nie powinnaś obawiać się, gdy i twój partner zacznie mieć na ciebie oko.

Ufaj, ale nie bądź idiotką.


Zobacz także

„Pokonałam kryzys. Ty też możesz”. Nasza nowa akcja! Weź w niej udział

Uciekająca panna młoda

Uciekająca panna młoda. Przecież nie można tak bez słowa, bez wyjaśnienia odejść od tego, z którym miałaś spędzić życie

Żyłam z kłamcą. Nawet, gdy mówił, że kupił mleko, bułki i chleb, nie wiedziałam, czy mu wierzyć