Psychologia

10 powodów, by zaakceptować to, że nie wszyscy cię lubią. Nie jesteś zupą pomidorową

Redakcja
Redakcja
4 marca 2021
Fot. iStock/PeopleImages
 

Wszyscy lubimy być kochani, szanowani, podziwiani… Wszyscy lubimy dobrą atmosferę wokół swojej osoby i nie przepadamy za krytyką. Tymczasem w naszym życiu od czasu do czasu pojawiają się osoby, które za nami nie przepadają. (I często jest to uczucie odwzajemnione). Nie ma w tym nic nienaturalnego, ani dziwnego – po prostu nie nadajemy na tej samej fali.

Zaakceptuj to, że nie wszyscy cię lubią, a wiele zyskasz. Świadomość, że nie wszyscy widzą cię w tym samym, pozytywnym świetle:

1. Pozwala ci być sobą

Największą krzywdą, jaką możesz sobie wyrządzić, jest dopasowywanie się, aby zadowolić swoją „publiczność” w danej chwili. Jest to wyczerpujące  i, co ważniejsze, bezcelowe. Nikt nie będzie wiedział, kim naprawdę jesteś- nawet ty.

2. Daje ci siłę, by powiedzieć „nie”

Wierzę, że ludzie mają dobre serce. Kochają jednak sprawdzać granice wytrzymałości innych. Możesz i powinieneś powiedzieć „nie”, kiedy tylko tego potrzebujesz.

3. Sprawia, że czujesz się bardziej komfortowo odkrywając swoje emocje

Czy nie jest dobrze być tam, gdzie właśnie jesteś, bez udawania kogoś innego? Nie chodzi o to, by nie kontrolować silnych emocji, ale o to, by mieć ich świadomość i akceptować je.

4. Twoja szczerość może pomóc innym ludziom

Kiedyś zrobiłam laleczkę voodoo dla mojego nauczyciela z gimnazjum, który był dla mnie surowy. Mimo to, zapamiętałam go jako osobę, która na zawsze zmieniła moje życie, bo była do bólu szczera. Często to właśnie ci, których się boimy lub których nienawidzimy mobilizują nas do tego, żeby starać się bardziej i rozwijać się. Więc nie bój się wyrażać niepochlebnych opinii, o ile są one szczere, oczywiście.

5. Możesz swobodnie wyrażać swoje myśli

Jedną z najwspanialszych rzeczy, jakie możesz zrobić dla kogoś innego, jest wysłuchać go, bez oceniania. Zasługujesz na tę samą życzliwość, ale nie zawsze ją otrzymujesz. Czasem, kiedy będziesz mówić, ludzie będą formułować opinie na twój temat. Rozmawiaj z nimi mimo wszystko. Jesteś wolny

6. Uodpornisz się na stres

Im bardziej się otwierasz, tym więcej uwagi otrzymasz, zarówno pozytywnej, jak i negatywnej. Akceptacja faktu, że możesz być nielubianym pomaga radzić sobie ze stresem.

7. Uczy cię okazywania życzliwości i współczucia bez oczekiwania wzajemności

Nie jest trudno okazywać współczucie komuś, kto traktuje cię z szacunkiem i życzliwością. To, co jest cenniejsze dla twojego rozwoju osobistego, to umiejętność robienia tego, co słuszne, ponieważ jest właściwe, a nie dlatego, że otrzymujesz coś w zamian.

8. Możesz inspirować innych ludzi

Pokaż innym, że można żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami, z szacunkiem dla innych i dla samego siebie. Osoby, które nie rezygnują z siebie i realizują swój własny plan na życie mimo dezaprobaty otoczenia, są bardzo inspirujące.

9. Możesz mądrze wykorzystać swój czas

Jeśli chcesz być lubiany przez wszystkich, istnieje prawdopodobieństwo, że zbytnio się rozpraszasz, próbując uszczęśliwić swoje otoczenie. Musimy rozsądnie wykorzystywać nasz czas, aby się rozwijać i spełniać swoje marzenia, zamiast martwić się o to, jak nas postrzegają inni. Nie marnuj dni, miesięcy i lat. Działaj!

10. Jesteś szczęśliwy

Życie zawsze będzie pewnego rodzaju balansowaniem na krawędzie. Naucz się balansować w spokoju, z czystym sumieniem, z przekonaniem, że postępujesz w zgodzie z samym sobą, że twoje decyzje nie są podejmowane pod wpływem, czy naciskiem innych, ale wypływają z głębi ciebie, z twoich potrzeb.


Psychologia

Dlaczego kobiety nie potrafią o siebie walczyć? Wszystko zaczyna się w głowie, powiedzcie to waszym córkom

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 marca 2021
Fot. iStock/SergeyNivens
 

Jeśli chodzi o poświęcanie się, nie mamy sobie równych. Niesiemy pomoc w najbardziej beznadziejnych (nie tylko męskich) przypadkach, nie zważając na koszty własne: ani te emocjonalne, ani materialne. Ale… rzadko kiedy oczekujemy tego samego z zamian, dla siebie. Czyżbyśmy uważały się za mniej ważne, mniej kompetentne, mniej zasługujące na poczucie spełnienia? Przegrywamy życie u boku niewłaściwego partnera, bojąc się odzyskać wpływ na swoją codzienność. Zostajemy przez lata w pracy, w której nas nie doceniają, godząc się na wynagrodzenie nieodzwierciedlające ani naszych obowiązków, ani umiejętności, ani odpowiedzialności, jaką ponosimy. W życiu zawodowym i tym osobistym, przyjmujemy jedynie to, co nam dają. Dlaczego?

Dlaczego kobiety nie potrafią o siebie walczyć?

Nauczono nas, że skromność to najlepsza, „kobieca” cecha

Kiedy mężczyzna chwali się swoimi sukcesami, jest zdobywcą, królem życia, fighterem, wygranym. Kiedy to kobieta mówi o tym co osiągnęła, częściej niż brawa, dostaje podejrzliwe i kpiące spojrzenia, zwłaszcza od tych, którym się „nie udało”, albo nie mają w sobie siły, ani motywacji, by cokolwiek zmienić. Kobieta sukcesu ciągle nam się jeszcze, bardzo stereotypowo, kojarzy z „twardą babą”, kimś wynaturzonym, a nie osobą, która ciężką pracą zasłużyła na uznanie, prestiż i pieniądze. Uczmy nasze córki (i synów też), że sukces jest naturalną konsekwencją ciężkiej pracy i umiejętnego wykorzystania swoich zdolności. Należy się każdemu, kto te cechy posiada.

Nie daje nam się prawa wyboru

„Zostajesz z dziećmi, czy oddajesz je do żłobka?”” „Zmieniasz pracę, bo czujesz, że się wypaliłaś? Nie przesadzaj, dlaczego ryzykujesz?”. „Chcesz od niego odejść, daj spokój, tyle lat byliście razem…”.  Takimi komentarzami odbiera nam się prawo do samodzielnego podejmowania decyzji. Zupełnie, jakbyśmy same nie umiały dobrze wybrać, nie wiedziały, co nas uszczęśliwia. Nie pozwalajmy innym, na ocenianie naszych własnych, osobistych wyborów. Jesteśmy wystarczająco kompetentne i mądre by decydować o swoim życiu. Wiemy, co jest najlepsze dla nas i tych, za których jesteśmy odpowiedzialne. Dlaczego więc dajemy innym, nawet najbliższym, podważać nasze kompetencje, kwestionować nasze wybory? Zaszczepmy w naszych córkach poczucie odpowiedzialności za własne życie, przekonanie, że same potrafią nim pokierować.

Wychowano nas w poczuciu niskiej samooceny, a nie wiary we własne możliwości

Uczymy się najlepiej, pracujemy najciężej, ale ciągle uważamy, że nie jesteśmy wystarczająco dobre. To wina tego, jak nas wychowano. Idziesz na spotkanie o pracę i nie potrafisz zaprezentować pełni swoich kompetencji. W głębi duszy wiesz, że świetnie sobie poradzisz na tym stanowisku, ale boisz się to udowodnić. Mężczyźni? Oni działają „na odwrót”. Brak kompetencji nadrabiają pewnością siebie, przekonaniem, że nieistotne to, czego jeszcze dziś nie umieją, bo przecież wszystkiego można się nauczyć. My wycofujemy się, zamykamy w sobie, nie podejmujemy wyzwania. Pozwalamy życiowym szansom przejść nam koło nosa.

I nie chodzi tu tylko o życie zawodowe. Przyjmujemy gości i naszym największym zmartwieniem jest to, czy ciasteczka będą wystarczająco dobre, czy rozmowa wystarczająco błyskotliwa, atmosfera wystarczająco miła. Zdecydowanie brak nam męskiego luzu i przestrzeni na spontaniczności. A w miłości? Przejmujemy ciężar „utrzymania” związku za wszelką cenę, mimo, że z jego strony brak: szacunku, dobrej woli, chęci i miłości. Ale przecież, męża się nie zostawia… Powiedzmy naszym córkom, że zasługują na wszystko, co najlepsze, że są więcej niż „wystarczająco dobre”.

Umniejszamy sobie, żeby „on się lepiej poczuł”

Zaczyna się już w dzieciństwie. Pobłażanie wobec chłopców, oczekiwania dla dziewczynek. Potem kontynuujemy to w dorosłym życiu. „Jaki on wspaniały, wstaje w nocy do dziecka, a przecież w końcu, to facet…”. „Jak ty to świetnie robisz, ja tak nie potrafię”. „Bez ciebie, nie dam sobie rady, nie potrafię”… Łechtamy męskie ego, hurtowo i detalicznie, nadając prozaicznym gestom znaczenie heroiczne. Nie wymagamy tak, jak wobec siebie.

Jest jeden, jedyny sposób, by to zmienić. Uświadomienie sobie, że w życiu, nie tylko w relacji w partnerem, ale również na rynku pracy, w sytuacjach społecznych, mamy takie same prawa jak mężczyźni. Proste? Dlaczego w takim razie odczuwamy poczucie winy, jeśli wybieramy się na weekend ze przyjaciółką, po całym tygodniu pracy w domu, mając dość opieki nad dziećmi? Dlaczego, kiedy jesteśmy chore, przemęczone, nie kładziemy się na kilka dni do łóżka, tylko dalej dajemy z siebie wszystko, dalej funkcjonujemy na najwyższych obrotach, bo przecież „kto to wszystko ogarnie”. Pomyślmy o naszych córkach – przecież nie tego dla nich chcemy.

Zmiana zaczyna się w naszych domach, w doborze słów, w naszym braku przyzwolenia na lekceważący stosunek do pasji i wiedzy małych dziewczynek. W świadomości naszych partnerów i naszym przekonaniu, że naprawdę zasługujemy na to, co najlepsze. Zupełnie tak, jak mężczyźni. Wszystko zaczyna się w głowie, powiedzmy to naszym córkom.

#Niewidzialne to akcja, którą zaczynamy rok wsparcia kobiet. W marcu będziemy mówić o tym, jak stać się widzialną dla siebie, dla bliskich, dla otoczenia. Zapraszamy Was do tej akcji, piszcie do nas na [email protected] dzieląc się swoimi spostrzeżeniami, historiami i problemami. Wierzymy, że nauczymy się stawać widzialne! Partnerem akcji jest Avon – inicjator kampanii „Niech Cię usłyszą!”, której celem jest zwrócenie uwagi na głos kobiet i ich wsparcie w walce o lepsze życie.


Psychologia

Półpasiec – przyczyny, objawy i możliwe konsekwencje choroby. Dlaczego nie wolno jej bagatelizować?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 marca 2021
Półpasiec - oczny, uszny, przyczyny, objawy, leczenie, powikłania
Fot. iStock

Półpasiec to choroba zakaźna, która może się pojawić u osób w każdym wieku, ale u dzieci i młodych dorosłych przebiega zazwyczaj łagodnie. Jest konsekwencją przechorowania ospy, i poza tym, że półpasiec powoduje objawy bardzo dokuczliwe, może także dawać poważniejsze powikłania. Czym jest półpasiec i jak można leczyć tę chorobę?

Co to jest półpasiec?

Półpasiec to choroba wywoływana przez wirusa Varicella-zoster (VZV), czyli wirusa ospy wietrznej i półpaśca. Przy pierwszym zakażeniu wirus wywołuje ospę wietrzną. Po jej przechorowaniu wirus pozostaje uśpiony w zwojach nerwowych (latencja wirusa). Po pewnym czasie, nawet po upływie wielu lat, niezależnie od nasilenia wcześniejszego przebiegu ospy, wirus może się uaktywnić i namnożyć, co skutkuje półpaścem. Może się tak zdarzyć na skutek obniżenia odporności, najczęściej w przypadku:

  • starszego wieku — mimo że na półpaśiec może zachorować każdy, największy wzrost zachorowań odnotowuje się po 50. roku życia i rośnie on z wiekiem. Po 85. roku życia ryzyko zachorowania na półpasiec wynosi już 50%;
  • chorób wpływających na obniżenie odporności typu komórkowego, np. białaczki i chłoniaki, inne rozsiane nowotwory;
  • zakażenie ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV);
  • poddawania się leczeniu immunosupresyjnemu, szczególnie w przypadku przyjmowania glikokortykosteroidów po przeszczepieniu szpiku kostnego oraz nerek, serca, wątroby i płuc;
  • leczeniu choroby nowotworowej za pomocą radioterapii lub chemioterapii.

Nie bez przyczyny jest również przewlekły stres, który także negatywnie wpływa na pracę układu odpornościowego.

Półpasiec - oczny, uszny, przyczyny, objawy, leczenie, powikłania

Fot. iStock/półpasiec

Rodzaje półpaśca

Zachorowanie na półpasiec nie oznacza przechorowania go według jednego schematu. Choroba ma kilka wariantów, w których objawy dotyczą innych obszarów ciała.

Półpasiec oczny

U ok. 25% chorych półpasiec zaczyna namnażać się w zwoju trójdzielnym i w tym przypadku atakuje wzrok. Na spojówce i rogówce po jednej stronie twarzy pojawiają się zmiany i owrzodzenia. Zmiany mogą pojawić się także na czole nad okiem oraz na powiece. Chorzy uskarżają się na nadwrażliwość na światło oraz dyskomfort, łzawienie oka, problemy z wyraźnym widzeniem. Półpasiec oczny wymaga konsultacji okulistycznej, by uniknąć niebezpiecznych powikłań dla wzroku.

Półpasiec uszny

Choroba manifestuje się poprzez wysypkę umiejscowioną na i za małżowiną uszną, a także w przewodzie słuchowym i błonie bębenkowej. Tej postaci półpaśca mogą towarzyszyć silne bóle ucha, szumy, niedosłuch, kłopoty z zawrotami głowy. Rzadko może pojawiać się także się niedowład nerwu twarzowego, objawiający się opadaniem kącika ust, czy asymetria jednej strony twarzy. Nieleczony półpasiec uszny może skutkować trwałym ubytkiem słuchu i porażeniem nerwu twarzowego.

Postać uogólniona półpaśca

Wysypka przypominająca grudki w przebiegu ospy wietrznej, rozsiewa się na tułowiu. Najczęściej zajmuje kilka obszarów skóry unerwionych przez jeden korzeń rdzeniowy. Uogólniona postać najczęściej dotyka osoby o bardzo niskiej odporności.

Postać zgorzelinowa półpaśca

Postać zgorzelinowa półpaśca charakteryzuje się utrudnionym gojeniem powstających zmian. Dochodzi do rozpadu zmian skórnych, a w ich miejsce tworzą się zgorzelinowe owrzodzenia.

Półpasiec - oczny, uszny, przyczyny, objawy, leczenie, powikłania

Fot. iStock/półpasiec

Półpasiec — objawy

Półpasiec daje objawy, zarówno ogólne na skórze, jak i oczne oraz uszne. Objawy czuciowe mogą pojawić się nawet kilka dni, a nawet tygodni przed pojawieniem się pęcherzyków na skórze.

Objawy, jakie daje półpasiec, to:

  • bolesne, przezroczyste pęcherze wypełnione płynem. Pękają i sączą się, a następnie powstają z nich otwarte rany pokrywające się po czasie strupkami;
  • podrażnienie skóry — czerwone plamki zlokalizowane na tułowiu, rzadziej na kończynach czy głowie, występują tylko po jednej stronie ciała wzdłuż nerwu międzyżebrowego;
  • mrowienie lub swędzenie skóry — podrażnienie nerwu czuciowego sprawia, że drapanie skóry nie przynosi chorym żadnej ulgi;
  • miejscowy ból skóry — często ostry, piekący, wyjątkowo dokuczliwy;
  • światłowstręt — może pojawiać się wraz z uczuciem łagodnej migreny;
  • ból głowy — chorzy obserwują u siebie ból i mrowienie głowy po jednej stronie, z centrum dolegliwości wokół oka, czubka głowy lub czoła;
  • objawy grypopodobne — chorzy na półpasiec odczuwają ogólne rozbicie, zmęczenie, bóle mięśniowe, stany podgorączkowe, które mogą kojarzyć się z grypą lub przeziębieniem.
Półpasiec - oczny, uszny, przyczyny, objawy, leczenie, powikłania

Fot. iStock

Półpasiec — leczenie

Po zaobserwowaniu objawów półpaśca należy skorzystać z porady lekarza rodzinnego lub dermatologa. Leczenie półpaśca polega na podawaniu leków przeciwwirusowych, które mogą łagodzić przebieg choroby i skracać czas jej trwania. Warunkiem powodzenia terapii jest  jak najszybsze jej wdrożenie, tuż po wystąpieniu wysypki. Chorym zaleca się także stosowanie leków przeciwbólowych, przeciwhistaminowych, okładów i maści rozgrzewających, na złagodzenie bólu i swędzenia w miejscu zmian.

Półpasiec — neuralgia, powikłania 

Neuralgia popółpaścowa (PHN) jest najczęstszym i bardzo dokuczliwym powikłaniem po półpaścu. Charakteryzuje się przewlekłym bólem występującym w miejscu wysypki. Ból może utrzymywać się długo — od kilku/kilkunastu tygodni, do nawet kilku lat. Neuralgia, której przyczyną jest półpasiec, powoduje niezwykle nasilony ból, negatywnie wpływający na jakość życia i codzienne funkcjonowanie chorych. Ryzyko rozwinięcia się neuralgii i nasilenia jej dolegliwości, rośnie wraz z wiekiem pacjenta. Bardzo rzadko pojawia się ona u osób poniżej 40. roku życia.

Inne powikłania półpaśca: 

Półpasiec może mieć ciężki przebieg oraz poważne powikłania, które zależą od miejsca, w którym pojawiły się zmiany. W zależności od lokalizacji może dojść do upośledzenia wzroku, słuchu, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet do ostrej martwicy narządów wewnętrznych.

Fot. iStock

Czy półpasiec jest zaraźliwy?

Półpasiec jest o wiele mniej zaraźliwy niż ospa wietrzna. Wirus Varicella-zoster (VZV) znajduje się w wydzielinie pęcherzyków powstających na skórze w czasie choroby. Ta przezroczysta wydzielina jest zakaźna i po kontakcie z nią osoba zdrowa, która wcześniej nie chorowała na ospę, może zachorować na ospę wietrzną. Na szczęście zachowanie odpowiedniej higieny pozwala zminimalizować ryzyko, ponieważ wirus VZV jest bardzo wrażliwy i szybko ulega zniszczeniu pod wpływem temperatury i wysychania.


źródło: www.mp.pl,www.medicover.pl ,podyplomie.pl 

Zobacz także

Syndrom Kopciuszka. Kiedy wołasz na pomoc mężczyznę, choć właściwie mogłabyś poradzić sobie sama

„Chcesz uporządkować swoje życie? Uporządkuj przestrzeń wokół siebie”. Ruszamy z nową akcją

Potraktuj miłość jak dietę. Być może to najlepszy sposób na stworzenie dobrego związku?