Lifestyle Pomoc

Fundacja Serce Miasta zaprasza pary w kryzysie bezdomności na walentynkową kolację przy świecach. Brawo!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
9 lutego 2022
fot. Photo by Rainier Ridao on Unsplash
 

Jak poznaliście swoją drugą połówkę? Pamiętacie jeszcze pierwsze randki? Chwile, które zapierały wam dech w piersiach? Osoby w kryzysie bezdomności też się zakochują, też tworzą związki!”, przeczytaliśmy na Facebooku Fundacji Serce Miasta w Warszawie. Tym sposobem dowiedzieliśmy się o walentynkowej inicjatywie dla osób bezdomnych. Czytajcie!

„Niektórzy myślą, że miłość na ulicy NIE istnieje. To nie jest tak, że człowiek w kryzysie bezdomności nie jest w stanie pokochać. Ale ta miłość zawsze jest utrudniana. Oni nie mają perspektyw, by iść do kina czy zjeść kolację przy świecach. Tym razem gwarantujemy, że nie będą oceniani. Nie będą płacić za tę kolację”, mówi dla Oh!Me wiceprezes Fundacji Serce Miasta Magdalena Żagałkowicz.

Na ulicy trudniej o romantyczne chwile, intymność czy pełne wyczekiwania momenty na spotkanie. Jeśli już pojawi się uczucie między dwójką osób,  to wiąże się ono z pokonywaniem trudu, by z przeżyć w przestrzeni publicznej. Takie osoby zamiast kina, wspólnej kolacji czy wyjścia na spacer szukają schronienia, jedzenia, miejsca gdzie mogą się umyć. Ich miłości często towarzyszy strach, zimno, wilgoć i głód. Mimo tego są pary, które w tym trudzie życia dają sobie wzajemnie wsparcie i miłość. Dla nich właśnie właśnie Fundacji Serce Miasta i Fundacja Daj Herbatę organizują w tym roku Kolację Walentynkową.

„Dzięki uprzejmości Rybka Frytka i Żużelek, w wieczór walentynkowy osoby w kryzysie bezdomności będą mogły zjeść posiłek przy świecach. Spędzić ten czas jak większość par. W miłej i romantycznej atmosferze, aby chociaż na moment móc celebrować MIŁOŚĆ. Czego i My z całego serca życzymy Wam”, czytamy na stronie Fundacji Serce Miasta.

Czy jeszcze można się zgłosić?

Tak, bo na chwilę obecną zgłosiły się do nas cztery zaprzyjaźnione pary. Osób w kryzysie bezdomności, które są zakochane, znamy znacznie więcej, ale nie wszystkie mają ochotę w tym uczestniczyć. Jeśli jakaś para chciałaby dołączyć, a jest w kryzysie bezdomności, zapraszamy, by zgłaszać się do naszej siedziby przy ul. 11 listopada 22. Kolację dla dwojga oraz bukiety dla pań  sponsoruje Rybka Frytka i Żużelek. Oczywiście staramy się zrobić wszystko, by goście tego dnia nie czuli się skrępowani. Dlatego ja będę wtedy kelnerką, a ponieważ oni mnie znają, liczę, że będą czuli się bardziej na luzie”, mówi dla Oh! Me wiceprezes Fundacji Serce Miasta Magdalena Żagałkowicz.


Lifestyle Pomoc

„Moja córka próbowała się zabić. Winni jesteśmy my, rodzice, czy winny jest system?”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
9 lutego 2022
Fot. iStock/ClarkandCompany
 

Tak, jestem matką niedoszłej samobójczyni. Jestem matką krok od żałoby. Tym razem się udało. Ale co będzie za jakiś czas? W szpitalu moją córkę pozszywali i odesłali do domu. „Nie ma miejsc” – usłyszałam.

„Jak my z nią wrócimy do domu? A co jeśli sytuacja znów się powtórzy?” spytałam. „Wezwie pani jeszcze raz karetkę. W poniedziałek proszę zadzwonić do psychologa”.

W poniedziałek… Długie godziny od próby samobójczej. Córka zaćpana lekami, a my bez żadnej gwarancji. Bo co, jeśli?

Od początku.

Boli

Każda informacja w mediach o dzieciach, które trafiają do szpitala po próbie samobójczej.
Każda wiadomość o udanej próbie samobójczej. Wczoraj przeczytałam, że jedna dziewczynka położyła się na torach i czekała, aż ją przejedzie pociąg. I choć obsługa stacji zareagowała, przegoniła dziecko, nikt nie wezwał policji, czy pogotowia.Dziewczynka za godzinę wróciła na tory. Tym razem nikt jej nie odgonił.

Boli wieść o tym, że tak mało jest psychiatrów, psychologów, że państwo nie próbuje tego zmieniać.
Najbardziej jednak boli, że to moja córka, że nie zauważyłam, nie zareagowałam. Chociaż miałam się za dobrą matkę.

Boli właściwie wszystko. Gdy jesteś tak blisko śmierci, wiesz, że to może spotkać każdego.

Usprawiedliwienie

Mam ich mnóstwo. Nasze dziecko to był rodzinny promyk. Dużo się śmiała, była towarzyska, lubiła ludzi. Blond główka wtulająca się we mnie. Radość z powodu lizaka, bajki o Bobie Budowniczymi, czy kucykach Pony. Terapeutka mówi: „Nie może żyć pani przeszłością”.  Ale jak mam nie żyć, gdy tam szukam początku. Swojego niezauważenia. Niezauważenie męża. Nie widzę. Byłyśmy tak blisko. Tak myślałam. Dużo myślimy, dużo w nas tej pewności, że znamy najbliższych.

Jeszcze przed pandemią z przerażeniem córka opowiadała o koleżankach, które się tną. „Mamo, to jest pokręcone”-  mówiła. I opowiadała, jakie są inne matki. Że zabraniają, krzyczą, nie rozumieją, są zimne. Jak łatwo stanęłam na piedestale w swojej głowie. Przecież ja taka nie jestem. Jestem świetną matką.

Zapowiedź

Kiedy w swoi życiu przestaje się zauważać najważniejszą osobę, za którą jest się odpowiedzialnym: dziecko. Kiedy jest ten moment? Gdy siedzimy z telefonem, gdy mówimy: „później”? Gdy domykamy projekt i siedzimy nad laptopem i denerwujemy się: cicho!!!!
A może wtedy, kiedy zaczynamy walczyć z problemami osobistymi.
Jestem matką, ale nie przestałam być kobietą. Zauważałam, jak mąż zaczął się oddalać: zagubienie w swoim telefonie, nagłe wyjścia, spanie w łóżku, ale nie kochanie. I to krzyczenie na siebie jakbyśmy byli sami, zapomnieli, że tam, w innym pokoju są dzieci. Słyszą.

Córka poszła do liceum. W podstawówce ciągle gdzieś bywała, nocowała u koleżanek, one u nas. To się skończyło w szkole średniej. Wybrała szkołę, do której poszła sama, żadna z jej dawnych przyjaciółek nie wybrała tej samej. One poszły do innej, razem.
Moja córka poczuła się samotna. Dawne przyjaciółki się odsunęły, miały swoje życie. Nowych koleżanek nie miała. Klasa trzydzieści osób, część z tych dzieci miała już dawno stworzone paczki, właśnie z podstawówek. Bagatelizowałam.
Zauważyłam: nieobecność emocjonalną, objadanie się albo głodzenie, próbowałam pytać, słyszałam: jest okej. Nie chciałam atakować, męczyć, dopytywać.

Widziałam, że nie ma teraz nowych znajomych –bagatelizowałam. Ciężko mi to mówić, ale były dni, gdy po prostu odłożyłam Mańkę na bok. Bo ona taka ogarnięta, sprawcza. Bo to „ta lepsza córka”.

Zdarzenie

Była sobota wieczór, starsza córka w łazience.  Młodsza do niej weszła i nagle zbiega na dół. „Mamusiu, Mania leży cała we krwi”. Myślałam, że to ich żart. Kiedyś się bawiłyśmy w takie rzeczy, dziewczynki się bawiły. Szukałam ich, udawałam, że ich nie ma. Na wieść o Mani nie zareagowałam. „Lusiu, nie wymyślaj”. Młodsza córeczka miała łzy w oczach: „Mamusiu, nie kłamię”.

Przez żołądek przewalił się głaz. Wstałam i poszłam na górę. Jedyne, co pamiętam to ciężkość. Ciężkość, każdego kroku.

Co robić, gdy twoje dziecko próbowało się zabić, gdzie dzwonić. Zadzwoniłam do koleżanki, psycholog. Ilu z nas ma koleżankę psychologa, do której można zadzwonić w środku nocy, w weekend?  Koleżanka kazała wezwać karetkę.

A potem trafiłyśmy do piekła. Bo myślimy. Jest zdarzenie, jest działanie. Moja córka pod wpływem leków, pocięte ręce, wanna, jak w horrorze. Dwie godziny czekania na karetkę, szpital. Ale Manię odsyłają, bo już nie ma żadnych objawów. Jest przytomna, ręce zaszyte. Nie ma miejsc. Dzwonię do znajomego nauczyciela w jednym ze szpitali psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży. „Kochana, już po próbie? Nie pomogę. Gdyby to się działo teraz, to okej, mamy dyżur. Ale dziewczyny zszytej i w miarę bezpiecznej, nie przyjmiemy”.

W miarę, kurwa, bezpiecznej. Co to ma znaczyć? Jakiej bezpiecznej?

Kolejna próba

Dopiero wtedy nas przyjęli. Brak mi słów.

Tak, to na pewno nasza wina, ale gdzie mamy szukać pomocy, jak nie w szpitalach?

 


Lifestyle Pomoc

Zaburzenia snu u dzieci – na jakie objawy zwrócić uwagę?

Redakcja
Redakcja
9 lutego 2022
Fot. iStock/gpointstudio

Nocny wypoczynek jest bardzo istotny dla prawidłowego rozwoju dziecka. Jeżeli Twoja pociecha trudno zasypia albo często wybudza się w nocy, musisz zastanowić się nad możliwymi przyczynami zaburzeń snu. Twoja opinia może pomóc poradzić sobie z problemem bezsenności u małego domownika, a nawet ułatwić postawienie diagnozy i zaplanowanie leczenia. Co musisz wiedzieć o zaburzeniach snu u dzieci?

Ile godzin snu potrzebuje dziecko zależnie od wieku?

Czas potrzebny na nocną regenerację zależy przede wszystkim od wieku dziecka. To szczególnie ważna wiedza, jeżeli zastanawiasz się, czy Twoja pociecha nie śpi za krótko. W przypadku najmłodszych szkrabów pod uwagę bierze się łączny czas snu w trakcie doby, tzn. nocny wypoczynek i drzemki w ciągu dnia.

Niemowlę w wieku od 4 do 12 miesięcy powinno każdego dnia przesypiać od 12 do 16 godzin. Smyki w wieku od roku do dwóch lat śpią trochę krócej – 11 do 14 godzin wypoczynku dziennie pozwala im na pełną regenerację. Przedszkolaki (trzy-, cztero- i pięciolatki) powinny spać od 10 do 13 godzin dziennie łącznie z drzemkami. W wieku od 6 do 12 lat zdrowy nocny odpoczynek trwa od 9 do 12 godzin, a u nastolatków – od 8 do 10 godzin.

Chcesz wiedzieć więcej o długości snu i o przyczynach zaburzeń snu u dziecka? Informacje znajdziesz na: https://www.vitapku.pl/psychologia/ile-snu-potrzebuje-dziecko-w-zaleznosci-od-wieku-zalecenia.

Rodzaje zaburzeń snu u dzieci i ich objawy

Kłopot ze snem u dzieci wynika najczęściej z dolegliwości zdrowotnych, takich jak:

  1. Problemy z oddychaniem, które mogą być czasowe albo łatwe do usunięcia. To np. zatkanie nosa u przeziębionego dziecka lub niewłaściwe warunki w sypialni pociechy, np. zbyt wysoka temperatura, suche lub wilgotne powietrze, a nawet brak wietrzenia przez położeniem smyka do snu.
  2. Powiększenie migdałków (podniebiennych lub gardłowego) albo nieprawidłowa anatomia jamy gardłowo-nosowej. Powodują zaburzenia procesu oddychania, co przejawia się m.in. chrapaniem, trudnościami w nabieraniu powietrza i spaniem z otwartymi ustami.
  3. Przyczyny wynikające z etapu w rozwoju. Należą do nich ząbkowanie oraz kolki u niemowląt i roczniaków, a także wzrostowe bóle nóg i rąk u starszych dzieci.
  4. Schorzenia układu moczowego. Mogą powodować problemy z zaśnięciem i częste wybudzanie się, a nawet moczenie się.
  5. Alergie skórne. Utrudniają spokojne zaśnięcie.
  6. Zespół niespójnych nóg. Polega na poruszaniu nogami przez sen. Objawy ustępują wraz z przebudzeniem.

Innym rodzajem zaburzeń snu u dzieci są kłopoty natury emocjonalnej. Trudności z odnalezieniem się dziecka w grupie rówieśniczej, konflikty w rodzinie, nadmiar obowiązków czy problemy z nauką mogą wpłynąć negatywnie na nocne wyciszenie.

Zaburzenia snu typowe dla dzieciństwa to również:

  1. Lęki i koszmary senne. Warto wczytać się w sny pociechy i zastanowić, czy w otoczeniu dziecka nie pojawiają się treści (np. w grach, programach telewizyjnych czy bajkach), na które jest za małe. Maluch może wybudzać się z krzykiem albo zlany potem.
  2. Lunatykowanie. Występuje głównie u dzieci w wieku od 4 do 8 lat. Smyk przez sen chodzi po mieszkaniu, a rano nie pamięta nocnej wędrówki.
  3. Narkolepsja. To zaburzenie neurologiczne polegające na nagłych napadach snu w ciągu dnia, np. kiedy dziecko siedzi.

Jakie są skutki nieodpowiedniej ilości snu u dzieci?

Dziecko, które wypoczywa za krótko, najczęściej ma trudności z koncentracją i nieustannie czuje się zmęczone. Skutkiem może być też zmiana zachowania, apatia, a w dłuższej perspektywie – opóźnienie rozwoju psychomotorycznego i zaległości w nauce.

Zaburzenia snu u dziecka – jak je leczyć?

Do najczęstszych powodów zaburzeń dziecięcego snu należą przyczyny medyczne. Trzeba uważnie obserwować pociechę, a jeżeli problemy z zaśnięciem i spokojnym przespaniem nocy długo nie mijają, należy poprosić o pomoc lekarza. Pediatra oceni, czy przyczyną są konkretne czynniki chorobowe, które wymagają konsultacji ze specjalistami, albo zaleci wizytę u psychologa dziecięcego.

Zaburzenia snu u dziecka w każdym wieku mogą być konsekwencją kłopotów zdrowotnych albo emocjonalnych. Należy uważnie obserwować pociechę, a kiedy problem z zaśnięciem i spokojnym snem nie mija, konieczna jest wizyta u pediatry, który zadecyduje o leczeniu.


Zobacz także

Alfabet niepoprawnej optymistki. Tak, jestem optymistką!

„Przecież dam ci na zakupy”- mówił. Nigdy nie zapomnę tego „dam ci”. Mój mąż wmówił mi, że pieniądze to władza, więc ja nie mam nic do powiedzenia

Radio internetowe? Jak działa i dlaczego warto zaprzyjaźnić się z nim na dobre