Macierzyństwo

Drogie niesamowite matki, gdziekolwiek jesteście, posłuchajcie… List do wszystkich matek

Redakcja
Redakcja
24 maja 2022
Fot. iStock
 

Super-Matko, gdziekolwiek jesteś (tak piszę do ciebie, nie patrz tak zdumiona),

Opowiem ci pewną historię. Kiedyś dawno temu (no dobra nie tak dawno temu, 3 lata), gdy moja córka miała lat 3 i trochę, zdarzyło się coś niespodziewanego. Miałam uszyć córce kapelusz na Halloween, a walka o usypianie trwała w najlepsze… Kolejne długie minuty, pół godziny, godzina… czyli „miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle…”. W końcu zrezygnowana postanowiłam się dogadać stosując twarde argumenty: „Jest bardzo późno (itepe itede), jeszcze chciałam ci uszyć kapelusz do stroju, ale nie mogę tego robić, gdy ciągle uciekasz z łóżka i chcesz, żebym tu z tobą leżała (itepe itede)”. Zadziałało, mały szantażyk wykorzystałam pewnie po pierwszym sukcesie nieraz. No i  w codziennej bieganinie, nieraz siedziałam po nocach – to nawet stały punkt programu… klasyka…

Aż pewnego dnia moja córka, gdy czegoś chciała, a ja powiedziałam, że nie mogę tego zrobić, powiedziała:  „nie szkodzi mamusiu, jak nie pójdziesz spać, będziesz miała czas, żeby zrobić jeszcze więcej…”. Szeroko otworzyłam oczy. Czyżby kilkulatek naprawdę widział to tak dobrze…?

Matko Polko od brudnych skarpet – patronko pralki, zmywarki  i środków na plamy. I ty przenajświętsza kobieto pracująca, która już dawno żadnej pracy się nie boi – ale ma jej cholernie dosyć. I ty o, Żono przez Ż wielkie jak niejeden pomnik, poganiaczko obsmarkanych chusteczek i owłosionych łydek na twojej kanapie. Wreszcie super-matko, która, gdy nikt nie widzi, zdzierasz z siebie wytartą podomkę i fartuch w kwiaty, żeby w przebraniu zarządzać w jakimś korpo zespołem 50-osób, a potem zdążyć wrócić, zanim ktoś cię zdemaskuje i zetrzeć kaszkę ze ściany, wywiesić pranie… Posłuchaj:

 Zasługujesz na taką samą miłość, jaką codziennie sama dajesz swojej całej rodzinie…

Zasługujesz na taką samą troskę jak twoje dzieci, mąż czy kochanek…

Zasługujesz na to, by to tobie ktoś zrobił herbatę…

To nie grzech mieć inne marzenia, niż zdrowie, szczęście i spełnienie marzeń dzieci…

Nie jesteś tylko matką. Jesteś aż matką. Nie jesteś tylko matką. Jesteś sobą…

♥  Jesteś kochana…

Masz prawo nie wiedzieć…

♥ Jesteś ważna. Dla wielu – najważniejsza…

Masz prawo kochać…

Jesteś wystarczająca… Wystarczająco dobra, czuła, uważna – wystarczająca – tak jaka jesteś…

♥ Robisz więcej, niż ci się wydaje…

♥ Prośba o pomoc, walka o równy o podział obowiązków w domu – nie jest słabością…

♥ Nie każde poświęcenie „dla dzieci”, tak naprawdę im służy…

♥ Zasługujesz na odpoczynek, jak każdy…

♥ Potrzebujesz czasem samotności, jak wszyscy… (nawet gdy szczytem twoich marzeń jest samotność w toalecie)…

♥ Jesteś matką… to mówi o tobie wszystko i nic. Jesteś jedyna wśród nas wszystkich – i to się nigdy nie zmieni, nie staraj się wyrównać do szeregu…

♥ Nie wmawiaj sobie, że twoje serce (tak, to najbardziej czułe serce na świecie, najcieplejsze, najgłębsze dla twoich dzieci) może w nieskończoność znosić bez szkody wszystko…

♥ Żyj (w każdym znaczeniu tego słowa) dla swoich dzieci (a tym samym dla siebie, a może przede wszystkim?)…

♥ Bądź…
– po prostu
– szczęśliwa
– wypoczęta
– zmęczona czasem za bardzo, by musieć więcej!

Więc pomyśl proszę o tym wszystkim co robisz, o tym wszystkim, o czym myślisz, że powinnaś.mogłabyś jeszcze zrobić – i znajdź w tym całym chaosie siebie. Bo gdy teraz o tym zapomnisz, kiedyś zgubisz samą siebie na długie lata.

PS: I proszę nie mów więcej, że jakoś dasz sobie radę, że to  nie szkodzi, że jakoś tak wyszło, to drobiazg… jeśli to takie nieważne, to czy naprawdę jesteś super-matką, czego uczysz swoje dzieci?

Pewnego dnia usłysz może to, co ja – nie szkodzi mamusiu, nie pójdziesz spać i będziesz miała czas, żeby zrobić jeszcze więcej…


Macierzyństwo

9 zachowań, które nazywamy błędami w związku, ale wcale nimi nie są

Redakcja
Redakcja
24 maja 2022
czy przyznać się do zdrady, błędy w związku
fot. Andrii Zastrozhnov/iStock
 

Wtopy, niezręczności, zaniedbania – wszyscy popełniamy błędy. Dobrze, jeśli potrafimy się do nich przyznać. Ale nie wszystkie błędy to… błędy. Przyznajcie, są takie sytuacje, kiedy albo nie możemy się zachować inaczej, albo po prostu… nie ma co dramatyzować. Oto dziewięć tych, które najczęściej uznajemy za błędy w związku.

Białe kłamstwa

Wiadomo, kłamstwo jest złe, oszukiwać nie można, ale… jeśli czasem powiemy, że tak, świetny film wybrał i wcale się nie nudziłyśmy w kinie, pochwalimy kolację, która dla nas przygotował, choć do najsmaczniejszych nie należała albo zachwycimy się bransoletką, która nie do końca będzie w naszym guście, to czy świat się zawali? Czy związek będzie przez to słabszy? A może wręcz przeciwnie – doceniony i pochwalony facet poczuje się silniejszy i bardziej pewny siebie, a jego uczucie do nas się wzmocni?

Niewinny flirt

Drobna wymiana zdań z kasjerem w supermarkecie albo dwuznaczny żart w stronę kolegi z pracy nie oznacza jeszcze, że zdradzamy partnera i jesteśmy niewierne! Bywa tak, że relacja z niektórymi osobami to jeden wielki flirt, który nigdy nie przekształca się coś większego – po prostu ktoś ma taki styl, a my gramy na jego zasadach. Lubimy czuć się adorowane, lubimy słowne gierki i flirt bez konsekwencji – jeśli znamy granice, dla związku nie ma w tym żadnego zagrożenia.

Wybranie przyjaciół zamiast partnera

To nic złego, jeśli powiemy naszemu mężczyźnie, że dzisiejszy wieczór należy do naszej przyjaciółki, że się nie zobaczymy, że mamy inne plany – bycie w związku nie oznacza przecież, że nagle nasze wcześniejsze życie towarzyskie umarło! Zmieniło się , to jasne, ale nadal mamy przyjaciół, którym czasami chcemy poświęcić czas, z którymi chcemy zrobić coś razem bez naszego partnera. I to jest jak najbardziej w porządku!

Ignorowanie telefonów lub wiadomości

Nie powinno to się zdarzać nagminnie, ale czasami naprawdę nie mamy czasu na pogaduchy lub, po prostu, nie chcemy z nim gadać (np. po kłótni, gdy nasze emocje jeszcze nie ostygły). Zignorowałaś jego telefon, nie odpisałaś na maila od razu po przeczytaniu? Zdarza się! I nie miej wyrzutów sumienia z tego powodu – przecież ostatecznie i tak się z nim skontaktujesz, gdy znajdziesz wolną chwilę.

Chwilowa antypatia

To, że jesteście w związku i że się kochacie, nie oznacza, że od czasu do czasu nie zdarzy się wam chwilowa antypatia! Możesz wciąż kochać swojego faceta, ale jeśli zachowa się jak palant lub zrobi coś głupiego, masz prawo znielubić go na chwilę – w końcu emocje mają tutaj bardzo dużo do powiedzenia (często nawet więcej niż byśmy chciały). Najważniejsze, by ta antypatia znikała tak szybko, jak się pojawiła.

Lekka zazdrość

Ładna koleżanka, nowa współpracownica, była dziewczyna, która odezwała się na facebooku – kto nie poczuł choć odrobiny zazdrości niech pierwszy rzuci kamieniem! Nic na to nie poradzimy, wszak zależy nam na tej drugiej osobie, a jak mówi znane przysłowie – nie ma miłości bez zazdrości! Byle ta druga nie pojawiała się zbyt często i nie robiła z nas kobiet w typie Glenn Close z „Fatalnego zauroczenia”.

Zapomnienie o specjalnej okazji

Rocznica, miesięcznica, imieniny – zdarza się, że jakaś specjalna data wyleci nam z głowy, że w biegu i w natłoku obowiązków pamięć spłata nam figla. Jeśli zdarza się to sporadycznie, to lepiej nie doszukiwać się tutaj złych intencji w partnerze i zamiast mieć pretensje, podejść do niego z większą życzliwością – pewnie i tak jest mu wystarczająco głupio, że zapomniał.

Wymiganie się od spotkania rodzinnego

Dobre relacje z rodziną partnera to jeden z filarów udanego związku, ale czasami może to być bardzo trudne zadanie, na które po prostu nie mamy sił i ochoty. Wymigałaś się od obiadu z teściami lub wizyty u jego gadatliwej siostry? Widocznie potrzebowałaś złapać dystans! Odpocznij od nich, a następnym razem bądź miła i czarująca, tak, by nikt nie miał ci za złe wcześniejszej nieobecności. Tylko nie stosuj tej taktyki zbyt często – rodzina to rodzina, musisz ją zaakceptować taką, jaka jest!

Własne sprawy i sekrety

Bycie w związku nie oznacza, że nie możesz zachować pewnych spraw tylko dla siebie i musisz partnerowi spowiadać się niczym księdzu w konfesjonale. Każdy z nas potrzebuje swojej własnej strefy z napisem „top secret”, obszaru, w którym chowa swoje tajemnice i sprawy, o których nie wie nikt (nawet twoja najlepsza przyjaciółka). Jeśli nikomu nie wyrządzasz tym krzywdy i nie naruszasz zaufania wobec swojego mężczyzny, to wszystko jest w porządku.

 

 


Macierzyństwo

Jak schudnąć z ramion? Zacznij działać!

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
24 maja 2022
fot. iStock

Jak schudnąć z ramion w skuteczny sposób? Choć grubsze ramiona nie są powodem do zmartwień, to wiele osób szuka sposobów by je wyszczuplić. Wystarczy stosować się do kilku zasad, by pozbyć się zwisających „motylków” i nieestetycznej pomarańczowej skórki w tym obszarze.

Jak schudnąć z ramion?

Odpowiednia dieta

Niestety, osiągniecie szczupłych ramion jest jednym z trudniejszych zadań. Wymaga samozaparcia, dyscypliny, a czasami i determinacji. Pierwszym krokiem jest redukcja masy ciała. By pozbyć się nadmiernych kilogramów należy stosować zdrową  i odpowiednio dobraną dietę. Tylko ta o ujemnym bilansie kalorycznym pomoże spalić tkankę tłuszczową. By zmniejszyć ilość przyjmowanych kalorii należy unikać tłustych i smażonych posiłków, ograniczyć spożywanie cukru, zrezygnować z produktów przetworzonych i fast foodów. Zamiast tego warto sięgnąć po chude mięso i ryby, dużą ilość warzyw i owoców oraz niskotłuszczowy nabiał. Mięso duś, warzywa gotuj na parze, a sól, która zatrzymuje wodę w organizmie, zamień na zioła i zdrowe przyprawy. Istotna jest regularność spożywania posiłków, która pomoże uniknąć napadów głodu.

Prawidłowe nawodnienie

By schudnąć z ramion, podobnie jak z innych partii ciała, warto zadbać o prawidłowe nawodnienie organizmu. Zgodnie z zaleceniami, osoba dorosła powinna wypijać minimum dwa litry wody każdego dnia. Dobrze jest całkowicie zrezygnować ze spożywania słodkich i gazowanych napojów, które zawierają duże ilości cukru, a tym samym powodują, że tłuszcz odkłada się w różnych częściach ciała – w tym ramionach. Najzdrowszym rozwiązaniem jest butelkowana woda mineralna, której smak można wzbogacić plasterkiem cytryny lub liśćmi mięty.

Zdrowe napary ziołowe

Podczas walki o wymarzoną sylwetkę i szczupłe ramiona warto wspomóc się zdrowymi naparami pobudzającymi metabolizm i przyspieszającymi spalanie tkanki tłuszczowej. Najbardziej pomocna jest zielona herbata, która zmniejsza apetyt i posiada działanie moczopędne. Do diety warto wprowadzić również napary z mniszka lekarskiego, skrzypu polnego i mięty pieprzowej. Należy pamiętać, że ziołowe napary są jedynie wsparciem, stosowane samodzielnie nie przyniosą zauważalnych efektów.

Zobacz również: Jak schudnąć z pleców? Sprawdź jak pozbyć się fałdek i wałeczków

Skuteczne ćwiczenia

Wiele osób, nawet w przypadku prawidłowej wagi, zmaga się z tłuszczem odkładającym się w okolicy ramion. Zdarza się, że rękom brakuje jędrności, a skóra od spodu jest obwisła. Pojawiają się uporczywe i trudne do zwalczenia „motylki”. Najlepszym sposobem na spalenie tłuszczu są regularnie wykonywane ćwiczenia cardio, przykładowo: bieganie, pływanie, jazda na rolkach, intensywne ćwiczenia fitness czy skakanie na skakance. Sekretem smukłych ramion są również ćwiczenia wzmacniające, dostosowane do indywidualnych możliwości. Choć można wykonywać je na siłowni, podobne rezultaty można uzyskać trenując w domu. Wystarczy zaopatrzyć się w ciężarki, które równie dobrze można zastąpić butelkami z wodą.

  • Krążenie ramion z ciężarkami – weź hantle do rąk, ręce unieś i rozłóż na boki, tak by były ułożone prostopadle do ciała. Przez 30 sekund wykonuj małe kółka. Ćwiczenie powtórz 10 razy.
  • Unoszenie rąk z ciężarkami – stań w rozkroku, wyprostuj ramiona i unoś je naprzemiennie, tak by wykonać ruch od ud do wysokości barku.
  • Plank czyli deska – połóż łokcie na podłodze i unieś ciało, tak by plecy, pośladki i ramiona stworzyły jedną linię. Napnij ciało i oddychaj spokojnie. Wykonaj trzy powtórzenia po 30 sekund. Później wydłużaj czas aż do jednej minuty.
  • Pompki – te najprostsze, klasyczne są skutecznym ćwiczeniem na ramiona. Kobiety, które nie potrafią wykonać „pełnej” pompki, mogą zacząć od ćwiczenia na ugiętych kolanach.

Zobacz także

Nie oddam mu córki na święta, bo on chce zabrać ją do narzeczonej

Każdy może mieć dzieci, ale nie każdy może być ojcem

Jak przeżyć w upale ciążę i nie zwariować – tak drogie przyszłe mamy, jest to możliwe, ale trzeba to robić z głową…