Macierzyństwo

A co byś zrobiła gdybym Ci powiedziała, ze jesteś beznadziejną matką ??

Matka prawie zona
Matka prawie zona
4 czerwca 2016
 

Nie bądź idealną Matką bo takie nie istnieją, a jeśli istnieją bo myślą, że istnieją to są beznadziejne.

Przyznaj, że nie jesteś idealna, ale nie przed samą sobą lecz przed wszystkimi, bo nad sobą płaczesz, że taka nie jesteś. A to wielki błąd, ciesz się ze swojej nie idealności, ciesz się z tego, że popełniasz błędy.

Chciałabyś być idealna ??? Zapytaj siebie po co chciałabyś taka być, co by Ci to dało…

Czy byłabyś szczęśliwa ?? Czy jesteś szczęśliwa będąc matką idealną ?? Jakie w tym jest szczęście ???

Czym jest dla mnie Matka beznadziejnie idealna: wstajesz rano, przed wszystkimi, szykujesz przepysznie idealnie zdrowe śniadanie, idealnie dobrane ubrania, starannie się malujesz. Mąż do pracy a Ty w domu, trzeba dokończyć swój idealny dzień… sprzątanie, zakupy, spacer, gotowanie, sprzątanie, spacer, spacer, gotowanie, sprzątanie, usługiwanie.

Widzę Cię codziennie, kiedyś też chciałam taka być, mijam Cię w sklepie i na spacerze, patrzę Ci w oczy i szukam szczęścia, lecz go tam nie znajduję. Widzę smutek, żal, bezsilność, jest Ci ciężko. Chciałabyś prosić o pomoc ale się wstydzisz bo przecież chcesz być idealna. Nikt nie może widzieć Twojej słabości, ale ja widzę, jest mi przykro ,bo wiem, że któregoś dnia pękniesz, dlatego proszę Cię nie bądź już idealna.

Bądź sobą, nie bądź idealna, uśmiechnij się do mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Wyśpij się, na śniadanie ugotuj parówki lub zrób jajecznicę. Ubierz dres i podkreśl szybko to piękne swoje oko. Obiad zjedz na mieście i przyłącz się do mnie na placu zabaw. Dziecko musi poznawać świat i nie z wysokości swojego wózka, musi dotknąć, poczuć. Bakterie z piaskownicy jej nie zjedzą a dzieci nie pobiją i ograbią z jej wspaniałych nowych zabawek. Daj temu dziecku wolność, daj mu się pobrudzić, zdejmij jej buty by poczuła jak jej delikatne stópki gilgocze świeżo skoszona trawa. Schowaj te marchewki i daj jej tego chrupka, o którego tak prosiła w sklepie. Daj jej poczuć, że jest dzieckiem, nie idealnym bo takie są najwspanialsze, najszczersze. Wracając do domu wejdź jeszcze raz do tego sklepu i weź te ogromne lody nad którymi tak się zastanawiałaś. Odpuść, nie bądź sztywna, przypomnij sobie jaka byłaś kiedyś i bądź taka teraz.

Mąż Ci wybaczy, gdy zobaczy szczęście w Waszych oczach. Bo przecież szczęście też jest najważniejsze.

Nie bądź idealna… bądź idealnie nie idealna…. chcę zobaczyć szczęście w Twoich pięknych oczach…


Macierzyństwo

Sorry , ale byłeś tylko dawcą …

Matka prawie zona
Matka prawie zona
10 czerwca 2016
 

Zostaw, ja to zrobię… nie przewiniesz go , masz za wielkie łapska… chcesz mu krzywdę zrobić??? Nie będę dzisiaj z Tobą spała, on potrzebuje mnie bardziej…. Nie przytulaj mnie, Twój zapach przejdzie na mnie i on nie będzie chciał się do mnie tulić….. Przestań histeryzować, on jest dla mnie wszystkim a Ty zajmij się sobą…. nie potrafisz, nie możesz , zostaw, przestań, odejdź, nie ruszaj, nie potrzebuję Twojej pomocy, jesteś tu zbędny…. sorry, ale byłeś tylko dawcą… 

Kobieto … ile razy wypowiedziałaś takie i podobne słowa do swojego Męża , gdy urodziłaś dziecko ?? Mężczyzno… ile razy usłyszałeś takie lub podobne słowa kierowane do Ciebie od swojej Żony , gdy na świecie przywitaliście Wasze dziecko ???

Mężczyzna jest Naszym partnerem a nie Naszym podnóżkiem. Jego rola nie kończy się na zapłodnieniu.

Czy mylę się w stwierdzeniu, iż z narodzin dziecka powinni się cieszyć jak i Matka tak i Ojciec ??? Kobieto przecież gdyby nie ten facet to dziecka byś nie miała. No ale to tylko dawca, on nie musi, nie potrzebuje bliskości Twojej ani dziecka , prawda??? Pomyśl jak Ty byś się czuła gdyby on przyszedł i powiedział Ci, że od teraz jesteś zbędna w jego życiu, że nie potrzebuje Twoich słów, dotyku, bliskości. Jak byś się czuła, gdyby zamknął się w drugim pokoju z dzieckiem i powiedział by Ci, że jesteś tylko po to aby zapewniać im lepszy byt.

Nie potrafiłabyś tego znieść, nie wytrzymałabyś takiej rozłąki, cielesnej i emocjonalnej. Nie wytrzymałabyś gdyby Ci powiedział, że się nie nadajesz, że nie potrafisz, że możesz zrobić krzywdę. Więc dlaczego tak traktujesz mężczyznę, z którym postanowiłaś być do końca życia, któremu postanowiłaś urodzić dziecko, który miał być oparciem dla Ciebie w złych chwilach. Dlaczego odrzucasz mężczyznę , który znosił w ciąży każdy Twój humorek, który spełniał każdą zachciankę, który tak samo jak Ty wyczekiwał momentu aż będzie mógł wziąć na ręce tą upragnioną kruszynkę. Dlaczego po tych wszystkich zapewnieniach nagle nie jesteś pewna ???

Później narzekaj, że Ci nie pomaga, że się odsunął , że woli kumpli zamiast domu. A jak ma się nie odsunąć skoro pierwsza go odrzuciłaś ???

Małżeństwo, macierzyństwo, ojcostwo = partnerstwo.

Droga Kobieto, Matko , Żono… on nie jest tylko dawcą, on też czekał, przeżywał. Nie odsuwaj go od siebie, od Was… On też potrzebuje ciepła i bliskości, też potrzebuje swojego czasu z dzieckiem. On potrafi pomóc , tylko musisz tego chcieć, musisz mu na to pozwolić. Nie ograniczaj Go.

Uwierz mi , że Twoje uczucia można podzielić po równo dla każdego i nikomu nie zabraknie i żadne z nich nie ucierpi, tylko musisz tego chcieć.


Macierzyństwo

Nie tylko szyba pęka na milion kawałków…

Matka prawie zona
Matka prawie zona
23 maja 2016

Piękny słoneczny dzień, zapowiada się naprawdę gorąco. Temperatura tak wysoka jak w środku lata , a ono się jeszcze nawet nie zaczęło. Gorąco , wszyscy chowają się do cienia. Dom , szkoła , sklep , byle gdzie …byle było chłodniej. Wychodzi bo musi…

Idzie z nimi do sklepu, byle cieniem, byle chłodniej…

Osiedlowy mini market… parking… z daleka już widać…. karetka, policja… wypadek, pewnie znowu jakiś małolat szalał i kogoś potrącił….

Młoda kobieta klęczy po środku parkingu, trzyma coś w rękach…. dziecko…. na oko dwulatek…. pewnie potrącili….krzyczy, płacze….. zabierze ją policja…. po co…to Jej wina – słyszy z każdej strony….

Przyjechała na zakupy, to miała być chwila…. minutka… po co go wyciągać z auta… nie ma sensu…wytrzyma….będzie się darł, będzie biegał a ona młoda matka nie ma dzisiaj nastroju na takie harce w sklepie…chłopczyk , wiadomo, dwulatek, nie usiądzie na miejscu…zostaje w samochodzie….

Poszła, miały być dwie rzeczy na szybko…. jest więcej… nie może się zdecydować… promocja…już nie tak szybko….koszyk się wypełnia a minuty lecą… kolejne regały…spotkała koleżankę… czas leci a ona stoi i gada… wszystko nagrywa monitoring… 5…   10…. kasa….15 minut…. wychodzi….jakieś zamieszanie na parkingu, ludzie krzyczą, już jest policja a w dali słychać karetkę…. Boże… przecież to jej samochód… biegnie… powybijane szyby…. on leży na ziemi….policja reanimuje…mokry , nie oddycha….bierze go w ramiona…próbuje sama…nic już się nie da zrobić…umarł…. szyby rozbite na milion kawałeczków….jej serce też….zabiła…. nieświadomie ale zabiła….15 minut… do końca życia będzie pamiętać te 15 minut….

Jest przerażony….bał się już gdy został sam w samochodzie , ale teraz jest już przerażony… bezbronny….niema Mamy , która mogłaby mu pomóc…. brakuje mu tchu…. Mamo gdzie jesteś??? Mamusiu…jestem tu…jest mi bardzo gorąco….jego serduszko coraz szybciej bije….z przerażenia, i nie tylko …jego organizm próbuje walczyć….próbuje się ratować…. płacze…histeria ostatkami sił….Mamo ….mamusiu…pomóż mi….

5 minut…. ona wybiera, nie może się zdecydować ….  a on poci się… coraz bardziej…..     10 minut…. ona rozmawia z koleżanką….on płacze , coraz ciszej bo traci siły …temperatura ciała coraz bardziej się podnosi… brakuje tchu….             15 minut….ona już płaci…. jego wyciągają z samochodu przez wybite szyby… ciało się przegrzało….nastąpiły liczne urazy mózgu i nerek… można powiedzieć, że się ugotował… śmierć nie nastąpiła szybko, umarł w nie wyobrażalnych dla nas dorosłych męczarniach….

Przerażające prawda ?? To tylko reklama, przerażająca reklama, wyświetlona miliony razy, lecz też miliony razy zignorowana… Lato się jeszcze nie zaczęło a rodzice już przestają myśleć….

Dziecko nie jest robotem, który wszystko przetrwa… to mała , krucha , bezbronna istotka, o którą zobowiązaliśmy się dbać , chronić i pilnować aby nie stała jej się najmniejsza krzywda.

Zapominacie o tym, krzywdzicie, zabijacie. 15 minut ma bardzo duże znaczenie, 5 minut w tak rozgrzanym samochodzie już czyni spustoszenie w tak małym organizmie  a co dopiero 10 czy to straszne 15 minut które zabija.

Pamiętajcie o tym aby nie zostawiać dzieci samych w samochodzie. Nie ważne , że to jeszcze nie jest lato, temperatury już są bardzo wysokie, dziś posypała się pierwsza szyba… udało się…ta cudna mała dziewczynka nie była długo w samochodzie, może 5 minut, żyje, pojechała na badania…szybka reakcja . Ale ile dzieci nie dostanie pomocy w ciągu tych 15 minut ?? Czy chęć zrobienia zakupów w spokoju warta jest takiego widoku???