Listy do redakcji

„Przykleiłam” się do niego watą cukrową na patyku, gdy ktoś mnie popchnął…

Listy do redakcji
Listy do redakcji
6 lutego 2016
Fot. Flickr / Meagan / CC BY
 

Tomasza poznałam przypadkiem na wiejskim odpuście parafialnym.”Przykleiłam się do niego”  watą cukrową na patyku, gdy ktoś mnie popchnął przy straganie.Przeprosiłam pięknie i tak się zaczęła nasza „wielka miłość”.

Po 3 latach „chodzenia”na takim samym odpuście przy tym samym stoisku z watą cukrową mój Tomasz oświadczył mi się wręczając pudełko z pierścionkiem. Myślałam ,że się wygłupia ale w pudełeczku był prawdziwy złoty pierścionek zaręczynowy. Byłam tak zaskoczona tym faktem,że ze szczęścia się rozpłakałam i przez łzy radości powiedziałam „TAK”. Potem kupiliśmy sobie dwie waty cukrowe i poszliśmy do domu podzielić się naszym szczęściem z bliskimi. A dziś… jesteśmy już 8 lat po ślubie, mamy pracę i dom w którym słychać dziecięcy gwar  naszych dzieci Zosi i Kubusia a wzajemna miłość i zrozumienie są  filarami naszego wspólnego  życia.

Autorka: Anna Staniszewska


Akcja „Moja pierwsza miłość”

Pierwsza miłość jest wyjątkowa, to zauroczenie, motyle w brzuchu, ta szeptana na ucho przyjaciółki tajemnica. Niepewność, ciekawość i radość. Zakochując się po raz pierwszy mamy wrażenie, że unosimy się nad ziemią.

Luty to taki czas, kiedy na chwilę przystajemy w naszej miłości. Może dlatego, że nie obchodzimy Walentynek, a może właśnie dlatego, że je obchodzimy. Jedno jest pewne. W tym zimowy miesiącu o miłości myślimy bardziej niż zwykle. Dlatego  chciałybyśmy was zachęcić do wspomnienia waszej pierwszej miłości. Zakochania, zauroczenia. Odkurzenie w pamięci tych wyjątkowych chwil. To z pewnością są piękne historie.

Zapraszamy – włączcie się do naszej akcji „Pierwsza miłość”. Napiszcie do nas opisując swoją pierwszą miłość. My najciekawsze listy nagrodzimy i opublikujemy. Powspominajcie z nami <3

i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski


 WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ (klik)


Listy do redakcji

Wiersz „Zadumana nocą”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
6 lutego 2016
Fot. Pexels / Kaboompics / CC0 Public Domain
 

Zadumana nocą

Czuwam.
Ciężko zasnąć niepostrzeżenie.
Ciężko zasnąć, wiedząc, że jesteś tak blisko
i tak daleko,
iż  przytulić się do ciebie nie sposób.
A On zerka na mnie nieśmiało.
Przykłada zmarznięty nos do szyby podając serce  na dłoni.
Chowa je przed  trzaskającym mrozem.
To serce troszku takie zielone,
bo nam od miłości zazieleniło w głowach…
Serce wielkości naszych snów i o duszy anioła –
bije jednym rytmem- rytmem naszej miłości,
energią wspólnych marzeń.
A On dalej złoci się za oknem,
jego smutne oczy,
do twoich  podobne.
Kiedy na mnie patrzysz widzę ten sam wzrok.
Ale po co ja to mówię?
Przecież doskonale wiesz, jak wygląda księżyc.
W końcu dostałam go od ciebie, by miał na mnie oko – zawsze,
by czuwał i mnie nie zgubił.
Zresztą  – jakie to a znaczenie?
Tej nocy, gdy wracają wspomnienia,
powinniśmy tu leżeć, wtuleni w zapach naszych snów,
tak przecież robią zakochani w romantycznych filmach.
A my?
Czy wierzymy tej miłości
Co przetrwa złote wieki,
By nas Szekspir odtworzył
Spod zmarłej powieki?
Tak,
a wiec jesteśmy zakochani…
dziwnie trochu, nie sądzisz?
Bo my przecież nie wzięliśmy tej miłości
przeterminowanej  –
pierwszej z brzegu na bazarze namiętności,
choć namawiali…pamiętasz?
I tej nocy porwał mnie księżyc świetlistą czułością,
brzmiał  znów pełnią, gdy przysiadłam u jego stóp
i  gdy się w niego wpatruję,
myślę o tobie,
bo ma twoje rozmarzone,
smutne oczy.
I tej nocy
wtulając głowę w sny
kreślę linie wczorajszego dnia,
kiedy byłeś tak blisko.

Autorka: Katarzyna Bochenek


Akcja „Moja pierwsza miłość”

Pierwsza miłość jest wyjątkowa, to zauroczenie, motyle w brzuchu, ta szeptana na ucho przyjaciółki tajemnica. Niepewność, ciekawość i radość. Zakochując się po raz pierwszy mamy wrażenie, że unosimy się nad ziemią.

Luty to taki czas, kiedy na chwilę przystajemy w naszej miłości. Może dlatego, że nie obchodzimy Walentynek, a może właśnie dlatego, że je obchodzimy. Jedno jest pewne. W tym zimowy miesiącu o miłości myślimy bardziej niż zwykle. Dlatego  chciałybyśmy was zachęcić do wspomnienia waszej pierwszej miłości. Zakochania, zauroczenia. Odkurzenie w pamięci tych wyjątkowych chwil. To z pewnością są piękne historie.

Zapraszamy – włączcie się do naszej akcji „Pierwsza miłość”. Napiszcie do nas opisując swoją pierwszą miłość. My najciekawsze listy nagrodzimy i opublikujemy. Powspominajcie z nami <3

i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski


 WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ (klik)


Listy do redakcji

Przez pewien czas zastanawiałam się czy odpisać, choć z każdą chwilą serce dyktowało mi by spróbować

Listy do redakcji
Listy do redakcji
6 lutego 2016
Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain

Moja pierwsza miłość miała miejsce w … internecie. Otóż w pamiętny dzień (notabene Walentynkowy) wróciłam wieczorem z pracy do domu i po zalogowaniu do pewnego serwisu czekała w nim na mnie wiadomość od nieznajomego. Wiadomość ta strasznie mnie ujęła zwłaszcza, iż zawierała wiersz autorstwa nadawcy listu. Przez pewien czas zastanawiałam się czy odpisać, choć z każdą chwilą serce dyktowało mi by spróbować. W ten sposób zaczęliśmy nieśmiałą konwersację, która stopniowo rozrastała się w wymianę maili i numerów telefonów, aż po miesiącu nastąpił czas na spotkanie w realnym świecie. Pogoda w ten dzień była ulewna, mało co przez moje spóźnienie nie doszłoby do poznania, ale przeznaczenie miało dla nas cierpliwość. W ten sposób z każdym dniem pogłębialiśmy naszą znajomość, aż w końcu miłość dała górę i po roku znajomości zostałam poproszona o rękę, a w chwili obecnej już jesteśmy cztery lata po ślubie i od roku cieszymy się naszą córeczką, tworząc kochającą rodzinę 🙂

Autorka: Anna Dajtrowska-Nowak


Akcja „Moja pierwsza miłość”

Pierwsza miłość jest wyjątkowa, to zauroczenie, motyle w brzuchu, ta szeptana na ucho przyjaciółki tajemnica. Niepewność, ciekawość i radość. Zakochując się po raz pierwszy mamy wrażenie, że unosimy się nad ziemią.

Luty to taki czas, kiedy na chwilę przystajemy w naszej miłości. Może dlatego, że nie obchodzimy Walentynek, a może właśnie dlatego, że je obchodzimy. Jedno jest pewne. W tym zimowy miesiącu o miłości myślimy bardziej niż zwykle. Dlatego  chciałybyśmy was zachęcić do wspomnienia waszej pierwszej miłości. Zakochania, zauroczenia. Odkurzenie w pamięci tych wyjątkowych chwil. To z pewnością są piękne historie.

Zapraszamy – włączcie się do naszej akcji „Pierwsza miłość”. Napiszcie do nas opisując swoją pierwszą miłość. My najciekawsze listy nagrodzimy i opublikujemy. Powspominajcie z nami <3

i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski


 WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ (klik)


Zobacz także

„Doceniam też to, jak umyjesz umywalkę, choć Cię o to nie poprosiłam”. Akcja #ListdoNiego

Nienawidzę świąt, bo…

„Wierzę, ze znowu kiedyś pójdziemy na wyprawę PrzedSiebie, a Tobie znowu nie będzie się zamykać buzia”. Akcja #matko i córko