Listy do redakcji

Niby miłości nie widać. Ale tak sobie myślę, że to nie jest prawda… Rodzina to najlepszy prezent

Listy do redakcji
Listy do redakcji
2 stycznia 2021
Fot. iStock
 

List nadesłany w konkursie „Rodzina to najlepszy prezent, jaki możemy otrzymać!”

Rodzina

Powiem krótko: a to zależy. Kiedyś myślałam, że nawet na tą dalszą można liczyć, życie (a raczej śmierć) pokazały, że nie na zawsze i nie do końca…
Ale na tą bliską wiem, że mogę zawsze. Założenia wychowawcze moich rodziców były dwa. Nie jakieś nazbyt skomplikowane. Pierwsze – pamiętaj, że cokolwiek by się nie działo zawsze wracaj do domu. I drugie – to do mnie i do rodzeństwa – nie musicie się kochać, ale nie macie się kłócić i musicie ze sobą rozmawiać.

I to w sumie działa. Tak sobie myślę, że to są wzorce mamy rodziny, bo oni (ciotki i wujkowie) lubią się, wpadają, odwiedzają. Zawsze z sympatią. To właśnie tam i wtedy zrozumiałam – kiedy żegnałam dziadka – że pogrzeb może być dobry, a wspomnienia rodzinne po nim przepełnione miłością.

Jest też rodzina ojca. Jak się kochają – to do szaleństwa, jak jest problem, to jest wojna, blitzkrieg, plan Barbarossa i d-day w jednym. Trudno tak żyć i trudno zaufać po raz kolejny, kiedy dostało się już raz niesłusznego kopniaka w tyłek. Kieleckie geny. Totalnie obce mojej wielkopolskiej i poukładanej duszy.

Teściów nie mam. Konkubinat od 15 lat pozwala na grzeczne mówienie: pan, pani. Bardziej nie potrzebuję. Weszłam do rodziny wielodzietnej i swoje (przyszywane) szwagierki i szwagrów lubię. I są w porządku, choć – na całe szczęście – sytuacji skrajnych nie przechodziliśmy. To jest zresztą pointa tego, co chciałam napisać. Rodzina jest ważna. Najważniejsza. I najcenniejsza.

Piszę to u rodziców, po wcześniejszej dobrowolnej kwarantannie i badaniach testowo-covidowych, bo stanęłam na uszach, żeby być tu na święta. I na Nowy Rok. To są ci ludzie i ta przestrzeń, do której mogę wracać. Tu się relaksuję i tu się mnie stawia do pionu. Skutecznie.

I tego nauczę moją córkę.

Zresztą… Może nauczy się przez samo patrzenie.

Niby miłości nie widać.

Ale tak sobie myślę, że to nie jest prawda.

ewanna


Zadanie konkursowe:

Napisz do nas list! 

Opowiedz o tym, co oznacza dla ciebie rodzina, ile dobrego ci daje. Opisz, co czujesz, jak kochasz, o czym marzysz.

Wybrane listy opublikujemy, a wśród nadesłanych wybierzemy trzech laureatów, do których powędrują wyjątkowe nagrody – bluzy Łukasza Jemioła  – FAMILY IS THE BEST GIFT (w wybranym przez laureata rozmiarze i kolorze* –  zwycięzca ma prawo do wyboru jednej bluzy.)

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „RODZINA” oraz z informację, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

Nagrody:

3 x BLUZA FAMILY IS THE BEST GIFT

(w wybranym przez laureata rozmiarze i kolorze* –  zwycięzca ma prawo do wyboru jednej bluzy.)


New Winter Collection 2020/2021. Nowy projekt FAMILY IS THE BEST GIFT. Ocieplana bluza z haftowanym napisem i kapturem. Idealny pomysł na prezent!

Konkurs trwa od 21.12.2020 r. do 31.12.2020 r.. Wyniki zostaną opublikowane do 15.01.2021 r. na stronie www.ohme.pl.

Regulamin znajduje się tutaj.

*  Zastrzegamy sobie możliwość zaproponowania innej bluzy Łukasza Jemioła (w momencie niedostępności wybranego, przez Zwycięzcę, modelu i rozmiaru bluzy z kolekcji Family is the best gift.


Listy do redakcji

Gulasz węgierski na trzy sposoby. Proste przepisy na aromatyczny, sycący obiad

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 stycznia 2021
Gulasz węgierski - klasyczny, na ostro, z ziemniakami
Fot. iStock
 

Gulasz węgierski to tradycyjne danie kuchni Węgrów, który doczekał się wielu różnych odmian. Można przygotować go w sposób tradycyjny, lub też oddać pole fantazji i wykorzystać różne rodzaje mięs oraz dodatki. Klasyczny gulasz węgierski składa się z zaledwie kilku produktów, ale smakuje wybornie. Warto wiedzieć, jak przygotować to pyszne i sycące danie.

Gulasz węgierski — przepis podstawowy na wołowinie

To proste, ale aromatyczne i znakomite w smaku danie ma nie bez przyczyny wielu miłośników. Dzięki prostym składnikom jego przygotowanie nie jest skomplikowane, a dodatek papryki świeżej i w proszku podnosi smak tego wyrazistego dania. Można serwować je z różnymi dodatkami. Możliwości są szerokie, do gulaszu pasują zarówno ziemniaki, jak i placki ziemniaczane (osławiony placek po węgiersku), kluski śląskie, kasza, makaron, ryż, pieczywo. Dodatki są dowolne, więc za każdym razem można przygotować nieco inny posiłek.

Gulasz węgierski - klasyczny, na ostro, z ziemniakami

Fot. iStock/gulasz węgierski

Gulasz węgierski — składniki: 

  • 500 wołowiny gulaszowej
  • 500 g papryki (razem czerwona, żółta, zielona)
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • marchew
  • kawałek korzenia selera
  • 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki papryki słodkiej w proszku
  • szczypta chili
  • 1 liść laurowy
  • 2-3 kulki ziela angielskiego
  • 3-4 ziarna pieprzu
  • sól
  • kostka bulionowa
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • olej do podsmażenia

Przygotowanie:

  1. Mięso umyj, pokrój na kawałki, osusz na ręczniku papierowym. Obsyp je mąką i paprykami w proszku, dokładnie zamieszaj, aby każdy kawałek był obtoczony. Warzywa umyj i pokrój w mniejszą kostkę.
  2. Na patelni rozgrzewaj nieco oleju i podsmaż do zrumienienia mięso. Dodaj do niego liść laurowy, ziele angielskie i pieprz w ziarnach. Dolej 500 ml wody, zagotuj i duś pod przykryciem, aż mięso będzie półmiękkie. Gdy woda za bardzo będzie parowała, trzeba uzupełniać ją w garnku, by powstał sos.
  3. Do półmiękkiego mięsa dodaj warzywa, przecier i dopraw do smaku. Dolej w razie konieczności wody i duś do miękkości. Na koniec dopraw gulasz do smaku. Jeśli sos nie zgęstnieje wystarczająco, zmieszaj 1 łyżkę mąki z niewielką ilością wody i wlej do gulaszu. Wcześniej możesz dolać do mąki i wody nieco gorącego gulaszu, by mąkę zahartować (nie powstaną grudki). Zamieszaj, zagotuj i zdejmij z ognia, gdy będzie wystarczająco gęsty.

Gulasz węgierski z ziemniakami — przepis

Gulasz można podawać do różnych dodatków, można go także przygotować np. z ziemniakami w mięsie i sosie. W ten sposób gulasz będzie jeszcze bardziej treściwy. Do tak sycącego dania nie trzeba już przygotowywać innych dodatków.

Gulasz węgierski - klasyczny, na ostro, z ziemniakami

Fot. iStock/Gulasz węgierski

Gulasz węgierski z ziemniakami — składniki: 

  • 1 kg mięsa wieprzowego na gulasz
  • 5 ziemniaków
  • 2 duże cebule
  • 1 czerwona papryka
  • 1/2 średniej cukinii
  • 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
  • sól
  • pieprz mielony
  • słodka papryka w proszku
  • zioła prowansalskie
  • szczypta cukru

Przygotowanie: 

  1. Mięso wieprzowe umyj, osusz i pokrój w kostkę, obsyp przyprawami.
  2. W dużym garnku lub na głębokiej patelni obsmaż na rozgrzanym oleju mięso, by było rumiane.
  3. Cebulę obierz i pokrój i dodaj do mięsa, podsmaż razem i całość zalej wrzątkiem tak, by mięso było pod wodą. Przykryj i duś aż zmięknie.
  4. Cukinię pokrój w kostkę (jeśli trzeba, obierz ze skóry i usuń gniazdo nasienne), ziemniaki obierz i pokrój w kostkę, z papryki usuń gniazdo nasienne i również prokrój.
  5. Gdy mięso będzie już miękkie, dorzuć do niego warzywa i gotuj około 10-15 minut, aż ziemniaki będą już miękkie. Dodaj koncentrat, nieco cukru i przyprawy do smaku. Jeśli gulasz będzie zbyt gęsty, dodaj nieco wody do niego. Gotuj jeszcze 10 minut. Podawaj gorący.

Gulasz węgierski na ostro — przepis

Ten przepis zdecydowanie przypadnie do gustu miłośnikom ostrych smaków. Dodatek świeżej papryczki chili oraz czosnku gwarantuje intensywne doznania smakowe.

Gulasz węgierski - klasyczny, na ostro, z ziemniakami

Fot. iStock/gulasz węgierski na ostro

Gulasz węgierski na ostro — składniki:

  • 800 g łopatki wieprzowej
  • 250 g pieczarek
  • 2 czerwone papryki
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chili
  • duża cebula
  • przyprawa warzywna typu vegeta
  • pieprz czarny
  • pieprz ziołowy
  • papryka czerwona słodka w proszku
  • papryka ostra w proszku
  • 3 liście laurowe
  • mąka pszenna do oprószenia mięsa

Przygotowanie: 

  1. Mięso umyj, osusz i pokrój w większą kostkę, obsyp przyprawami wg smaku i dokładnie wymieszaj z mięsem, aby każdy kawałek był obtoczony. Odstaw je na 30 min do lodówki.
  2. Pieczarki oczyść, pokrój w paski, z papryki usuń gniazdo nasienne i pokrój na większe kawałki. Z papryczki chilli usuń ziarenka i pokrój ją na drobniutką kostkę. Cebulę obierz i pokrój w większą kostkę.
  3. Na patelni rozgrzej olej, mięso wyjmij z lodówki i oprósz mąką, obsmaż na rumiano, często mieszając, by nie przywierało.
  4. W dużym garnku zagotuj 2 szklanki wody z 3 liśćmi laurowymi. Obsmażone mięso włóż do gotującej wody i duś na niewielkim ogniu.
  5. Na patelni po mięsie przesmaż pieczarki, papryki i cebulę z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Warzywa przełóż do garnka z mięsem. Przykryj i duś ok. 40 min. Sos dopraw zgodnie z uznaniem.
  6. Na małej patelni rozgrzej nieco oleju, wsyp 2 łyżki mąki i mieszaj aż powstanie delikatnie złota zasmażki. Zasmażkę wlej do gulaszu,  mocno mieszając. Po 2 minutach możesz zdjąć gotowy gulasz węgierski z ognia.

źródło: www.przyslijprzepis.pl 

Listy do redakcji

Rodzinny alfabet. Rodzina to najlepszy prezent

Listy do redakcji
Listy do redakcji
2 stycznia 2021
Fot. iStock

List nadesłany w konkursie „Rodzina to najlepszy prezent, jaki możemy otrzymać!”

 

Kiedyś nie rozumiałam pojęcia „RODZINA”. Ot, mama, tata, babcie, dziadkowie, trochę wujków, ciotek, kuzynów. Głośne towarzystwo, z którym muszę się całować i lubić na siłę.
Urodziny, imieniny, komunie, wigilie. Wszelkie uroczystości rodzinne. To było takie oczywiste i…nudne.  Oni byli na wyciągnięcie ręki, czasem mnie irytowali, bo zamiast na kolejny zlot wolałam latać z koleżankami po podwórku, grać w gumę, bawić się w chowanego, a jako nastolatka rozmyślać o sympatiach. Aż w końcu przyszedł czas, gdy zaczęłam pojmować, czym właściwie ta RODZINA jest:

R jak razem

Jesteśmy ze sobą, gdy jest dobrze i źle. Pamiętam, gdy wylądowałam w szpitalu, po kolei wszyscy przychodzili w odwiedziny. Ciocia smażyła mi paluszki rybne i przynosiła jeszcze gorącej folii aluminiowej. Dziadek codziennie pilnował, bym zjadła jogurt, kuzynka przynosiła książki. Każdy coś dla mnie robił. Gdy babcia powoli odchodziła na oddziale paliatywnym, cała rodzina zrobiła grafik odwiedzin. Byli z nią dzień i noc. Składali się na wszystko i choć przy stole nie raz o politykę kruszyli kopie, to tu byli zgrani jak nie wiem co. Jak byłam w ciąży kuzynka podarowała mi wszystko, co miała po swoim synku, bym nie musiała kupować wanienki, kaftaników, body, pajacyków, czapeczek, bluzeczek…

O jak oddanie

Bez wątpienia tego mnie bliscy nauczyli, gdy należało opiekować się schorowanym dziadkiem, kiedy pojawiały się kolejne dzieci, bo ja i całe kuzynostwo pozakładało rodziny. Do dziś pamiętam oddanie mojej babci, która cierpliwie robiła ze mną pierogi, specjalnie dla mnie smażyła pączki bez marmolady, a rano w najtęższy mróz szła po świeże bułeczki, które zjadałam jeszcze w łóżku. Dziś, gdy wujek przebywa w izolacji, bo ma koronawirusa, znów rodzina co i rusz podrzuca mu jedzenie i leki.

D jak dom

Nie musi to być willa ani pałac z basenem. Różnie nam się poukładało.
To po prostu cztery ściany, w których czuję się bezpieczna i zawsze mile widziana. To ciepła herbata i kawałek ciasta bez rodzynek, bo moi bliscy wiedzą, że ich nie znoszę. To zupa pomidorowa z makaronem i udka pieczone. To uśmiech i troska z zapytaniem – Co u ciebie? To zawsze wolne miejsce przy stole i kąt do spania. To miejsce, gdzie drzwi są zawsze i mogę bez zapowiedzi się pojawić, i zostać, jak długo chcę.

Z jak zaufanie

Bez wątpienia moim najbliższym mogę zaufać. To do kuzynki jako pierwszej wysłałam zdjęcie testu ciążowego z dwiema kreskami. To rodzina dawała mi wsparcie, gdy poddawałam się długiemu leczeniu i kiedy potrzebowałam pomocy przy opiece nad dzieckiem. Moja  dziewięćdziesięcioletnia babcia ze mną chodziła do łazienki i chciała, bym to ja pomogła jej się umyć. Wszystko było i jest w rodzinie kwestią zaufania.

I jak indywidualizm

Każdy z nas jest inny, inaczej wygląda, myśli i się zachowuje. Różnimy się, choć jesteśmy mniej lub bardziej podobni. Nauczyliśmy się siebie, chyba już na pamięć i nic nas już nie zdziwi. A jak zdziwi to trudno, przecież każdy z nas inny😊

N jak nadzieja

Tak rodzina mi ją daje, a ja przekazuję dalej. Nadzieję na lepszy dzień, inne jutro, na kolejny krok, jaki zostanie wykonany. Na zdanie egzaminu, spłatę kredytu, staranie się o dziecko, wyleczenie. Bo nadzieja nie jest matką głupich tylko wytrwałych i kochających.

A jak akceptacja

To w rodzinie szalenie ważne. Czuję się wśród moich bliskich bezpiecznie i pewnie, choć nie jestem idealna, mogę mieć inne poglądy, czegoś nie lubię, a coś uwielbiam. Rodzina mnie nie wyśmieje, nie wytknie palcami. Doradzi, pomoże, wesprze, a jak trzeba to da kopa w tyłek i ustawi do pionu. To rodzina nauczyła mnie fundamentalnych wartości, z nich się wywodzę i się ich nie wstydzę. To rodzina dała mi najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to cała ferajną spędzało się wakacje nad jeziorem, pływało rowerami wodnymi, piekło kiełbaski przy ognisku. Zimą natomiast jeździło na sankach lub łyżwach, wcinało placuszki i ziemniaki z garnka, a potem namiętnie grało w chińczyka. Nie było luksusów, a mimo to byliśmy szczęśliwi i radośni. Po dzisiejszy dzień wspominamy jak kuzynka wpadła do wanny z karpiem; gdy ja oszukałam panie w przedszkolu udając gorączkę, a w rzeczywistości mając mokre majtki; gdy babcia złorzeczyła na dziadka, a on i tak nie reagował, bo był głuchy na jedno ucho (ale co sobie babcia ulżyła to było jej); gdy wujek zamykał moją mamę (a więc swoją siostrę) w łazience, gdy ta wychodziła do szkoły niespóźniona, a zaspany wujek nie chciał dostać uwagi sam, więc uciekał się do takich sposobów; gdy moja ciocia w wieku dziesięciu lat zaprowadzała moją mamę do żłobka, bo babcia i dziadek pracowali od szóstej; gdy rodzeństwo mojej mamy z radości, że babcia wraca z pracy wyglądało z okna i grało marsz szczęścia na garnkach i patelniach; gdy babcia robiła ubrania nam i naszym lalkom na drutach…

Mnóstwo mamy takich opowieści, naszych, rodzinnych. Babć i dziadków już nie ma wśród nas, pusto jest bez nich na tym statku, ale mimo to jakoś płyniemy, choć wiatry i prądy różne. Każdy z nas jest i kapitanem i majtkiem. Idealnie nie jest, ale przecież najważniejsze jest, że płyniemy rodzinnie i razem.

Poli Ann


Zadanie konkursowe:

Napisz do nas list! 

Opowiedz o tym, co oznacza dla ciebie rodzina, ile dobrego ci daje. Opisz, co czujesz, jak kochasz, o czym marzysz.

Wybrane listy opublikujemy, a wśród nadesłanych wybierzemy trzech laureatów, do których powędrują wyjątkowe nagrody – bluzy Łukasza Jemioła  – FAMILY IS THE BEST GIFT (w wybranym przez laureata rozmiarze i kolorze* –  zwycięzca ma prawo do wyboru jednej bluzy.)

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „RODZINA” oraz z informację, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

Nagrody:

3 x BLUZA FAMILY IS THE BEST GIFT

(w wybranym przez laureata rozmiarze i kolorze* –  zwycięzca ma prawo do wyboru jednej bluzy.)


New Winter Collection 2020/2021. Nowy projekt FAMILY IS THE BEST GIFT. Ocieplana bluza z haftowanym napisem i kapturem. Idealny pomysł na prezent!

Konkurs trwa od 21.12.2020 r. do 31.12.2020 r.. Wyniki zostaną opublikowane do 15.01.2021 r. na stronie www.ohme.pl.

Regulamin znajduje się tutaj.

*  Zastrzegamy sobie możliwość zaproponowania innej bluzy Łukasza Jemioła (w momencie niedostępności wybranego, przez Zwycięzcę, modelu i rozmiaru bluzy z kolekcji Family is the best gift.


Zobacz także

„Masz dziś 1600 gram i wiercisz się jak szalona”. Akcja „List do dziecka”

Bardzo Was proszę pamiętajcie, że w życiu najważniejsze jest to by żyć. Akcja „List do dziecka”

„Jest mi bardzo przykro, że nie nauczę cię kobiecości, nie przytulę”. List matki do nienarodzonego dziecka