Lifestyle

Zobacz co się stanie, gdy poprosisz dwóch nieznajomych, by stanęli razem do zdjęcia

Karolina Krause
Karolina Krause
18 lutego 2017
Fot. Screen z Youtube CBS News
 

Czy zastanawialiście się kiedyś, co kryje się za twarzami, które mijamy na swojej drodze każdego dnia? Albo raczej kto? Kim jest osoba, której nigdy nie poznamy? Jaka ona jest? Z czym zmaga się w swoim życiu i czym się zajmuje? Co sprawia, że anonimowy człowiek nagle staje się nam bliski? Gdzie leży granica?

Richard Renaldi, fotograf z Nowego Jorku, stara się odpowiedzieć na ostatnie pytania w swoim projekcie zatytułowanym „Touching Strangers”. Spacerując po ulicach wielkich miast, zwraca się z prośbą do dwóch przypadkowo napotkanych osób, by zapozowali razem do intymnego portretu.

Rekacje ludzi są zaskakujące! Z początku wszyscy czują się w swoich pozach dziwnie i nieswojo, co można zaobserwować na zdjęciach. Jednak po pewnym czasie, w większości przypadków, między dwojgiem nieznajomych zaczyna pojawiać się realna wieź. Tak jakby znali się wcześniej od lat.

„Poczułem, że staje się dla mnie kimś bliskim, ważnym” – wyznaje Brian Sneeden, jeden z uczestników projektu, który zgodził się pozować z 95-letnią nieznajomą.

Swoim projektem Renaldi stara się pokazać, jak bardzo nie doceniamy sposobu, w jaki tworzą się ludzkie więzi. I jak niewiele trzeba do tego, by przekroczyć granicę.


Lifestyle

Leki bez recepty, których nigdy nie powinieneś mieszać z alkoholem

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 lutego 2017
Fot. iStock
Następny

Ile razy zdarzyło się wam wziąć tabletkę na ból głowy, a wieczorem wypić drinka, winko? Albo odwrotnie – na kaca… oczywiście odpowiedni proszek przeciwbólowy. O ile od zawsze powtarzamy „nie piję, biorę antybiotyk” (ale o tym później), to w ogóle nie zwracamy uwagi na pozostałe grupy leków, tych szeroko dostępnych – bez recepty, nawet w markecie. Czy rzeczywiście połączenie ich z alkoholem może być niebezpieczne?

Przeczytajcie, których powszechnie „niegroźnych” leków lepiej nie mieszać z procentami, no i jak to naprawdę jest z tym mitem o alkoholu i antybiotykach.


Źródła: pubs.niaaa.nih.govpogromcymitowmedycznych.plwww.lekinacodzien.plhellozdrowie.pl

Lifestyle

Książki są bani, ale to nie powód, żeby zrezygnować z pieniędzy za nie… Podręczniki trafią do kosza, a pieniądze nadal spływają do MEN

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 lutego 2017
Fot. Screeny z Naszego Elementarza online

Już wiemy, że Nasz Elementarz i Nasza Szkoła znikną z polskich szkół. Od września pierwszoklasisty rozpoczną z nowymi podręcznikami (również darmowymi). Reakcje na tę decyzję resortu edukacji są bardzo różne, jednak jak donoszą najnowsze informacje, mimo wycofania podręczników z użycia, do kasy MEN-u nadal spływają pieniądze pobierane za ich uszkodzenie lub zgubę.

Okazuje się, że mimo wycofania z użytku podręczników, MEN nie wycofało regulacji, zobowiązującej do zapłaty za zniszczenie lub zgubienie książki.

Wydawaniem książek zajmują się szkolne biblioteki. Ponieważ nie zostało dokładnie określone, co rozumie się przez hasło”zniszczenie podręcznika”, wiele szkół stosuje swoje wewnętrzne regulacje. Na przykład, gdy zniszczenia wynikają ze zwykłe zużycia książki, rezygnują z obligowania rodziców do zapłaty.

„4,34 zł należy się za każdą z czterech części „Naszego Elementarza” do klasy I, 4,21 zł za każdą z dziewięciu części podręcznika „Nasza Szkoła” do klasy II i 2,35 zł za każdą z dziesięciu części „Naszej Szkoły” do klasy III. Komunikat z września nie został wycofany, mimo że już wtedy ministerstwo wysyłało sygnały o wycofaniu darmowego podręcznika. Resort wciąż prowadzi konto bankowe, na które rodzice zobligowani są wpłacać odpowiednie sumy”*.

Jak podaje Wirtualna Polska tylko w ubiegłym roku, rodzice za zniszczone (i zgubione) podręczniki wpłacili na ministerialne konto ok. 165 tysięcy złotych, łączna kwota wpłat z tego tytułu, to około 300 tysięcy złotych. I z jednej strony można pomyśleć, że uczciwość nakazywałaby równe traktowanie (bez względu na to, kiedy podręcznik został zniszczony, każdy ponosi takie same konsekwencje), to jednak z drugiej strony, aż ciśnie się na usta – po co płacić, za coś za i tak trafi na śmietnik?


źródło: *wiadomosci.wp.pl


Zobacz także

Nienawiść jest jedną z naszych integralnych emocji, która wiele mówi o nas samych

Drogie flirciary, zostawcie naszych mężczyzn w spokoju. Dla was to tylko adrenalina

Drogie flirciary, zostawcie naszych mężczyzn w spokoju. Dla was to tylko adrenalina

9 bardzo dobrych rzeczy, które doceniasz, gdy stajesz się coraz starsza

9 bardzo dobrych rzeczy, które doceniasz, gdy stajesz się coraz starsza