Lifestyle

Wiesz, co sprawia, że ludzie postrzegają innych, jako osoby sympatyczne? Sprawdź, z ilu tych cech korzystasz podświadomie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 września 2016
Fot. iStock / Petar Chernaev
 

To, jak odbierają nas inni, jest dla wielu osób kwestią bardzo istotną. Aktywnie funkcjonujemy w społeczeństwie, utrzymujemy relacje z wieloma osobami w rodzinie, wśród znajomych czy w pracy. Mało komu tak naprawdę nie zależy na opinii innych, bo to, jak jesteśmy postrzegani, często decyduje nie tylko o naszym samopoczuciu, ale powodzeniu w odnalezieniu się wśród innych ludzi. 

To jasne, że wolimy być postrzegane nie jako osoby marudne, mrukliwe czy kłótliwe, ale uśmiechnięte, komunikatywne i sympatyczne. Przy tej drugiej opcji łatwiej jest nie tylko utrzymywać znajomości, ale gdy zajdzie potrzeba, załatwić sprawę z pozytywnym skutkiem. W gronie życzliwych osób po prostu żyje się łatwiej.

Nie musisz stawać na głowie, by przekonać do siebie ludzi

Nie o to przecież chodzi, by robić coś na siłę i wbrew sobie. Ale gdy dotychczas nie miałaś zbyt wielu znajomych, a marzysz o zmianie i wyjściu do ludzi lub chcesz szybciej odnaleźć się w nowej pracy, sprawdź, co wpływa na postrzeganie nas przez innych. Może się okazać, że masz w sobie ogromny potencjał, tylko brak ci odwagi, by go w pełni wykorzystać lub chcesz odkryć w sobie to, co dopiero stanie się twoim atutem w kontaktach międzyludzkich.

10 zachowań, które decydują o postrzeganiu cię jako sympatycznej osoby

1. Bądź empatyczna

Empatia, to umiejętność wsłuchiwania się w to, co komunikuje o sobie drugi człowiek słowami, gestami, milczeniem. Odczuwanie empatii pozwala wczuć się i lepiej zrozumieć położenie czy działanie drugiego człowieka, a przez to odpowiednio reagować na jego potrzeby. Czasem, aby się porozumieć wystarczy gest, ale jeśli nie wykazujesz empatii koncentrując się np. tylko na sobie, nie dostrzeżesz, co ktoś chce ci przekazać.

2. Zauważaj dobre cechy u innych

Ludzie lubią być doceniani nie tylko za ich osiągnięcia i sukcesy. W przypływie gorszej passy, gdy dostrzegasz dobro w ludziach, bardziej skupiasz się na nim, niż na porażkach czy błędnych decyzjach, które mogły wiele namieszać w czyimś życiu. Skupiaj się na pozytywnych cechach innych ludzi, łatwiej będzie się im dzięki temu podbudować, więc poczują się docenieni przez ciebie.

3. Nie wynoś się ponad przeciętność

Nikt nie lubi snobów, więc jeśli z zamiłowaniem opowiadasz o sobie, swoim majątku czy wpływowych znajomych, każdemu słuchaczowi prędzej czy później wyjdzie to bokiem. Zamiast wzbudzić podziw, wzbudzisz niechęć. Jeśli w towarzystwie pozwolisz mówić innym, zapamiętają cię lepiej, niż gdybyś ciągle prowadziła rozmowę na własny temat, zachwalając swe umiejętności czy pasję na każdym kroku. Ludzie unikają osób przytłaczających własną osobą, nikt też nie szuka towarzystwa osób, które na każdym kroku go „dołują”.

4. Nie zajmuj się życiem innych

Nie rób tego nieproszona, a już na pewno nie słuchaj i nie powtarzaj plotek! To najgorsze zło, jakie można uczynić własnej osobie w relacjach z innymi. Gdy ktoś dowie się, że go obgadujesz, nie licz, że obronisz własne dobre imię. Ludzie trzymają się z dala od plociuchów, swoje tajemnice wolą powierzać zaufanym osobom.

5. Nie komplementuj na siłę

Ludzie podświadomie pamiętają, że ktoś powiedział coś miłego o nich. Osoby komplementowane są bardziej skłonne polubić tych, którzy mówią o nich miłe rzeczy. Tylko należy zachować umiar w dozowaniu pochwał, a już na pewno nie wolno wymyślać komplementów na siłę. Ludzie szybko wyczuwają fałsz i nikt nie weźmie za szczere i poważne to, co mówisz. Chwal u innych cechy, które traktujesz jako zalety, ale ich nie nadużywaj. Osoba, która będzie wysłuchiwać ciągle tego samego, może poczuć się skrępowana lub odbierze je jako podstęp.

6. Słuchaj uważnie

Gdy słuchasz innych ludzi i reagujesz na dawane przez nich sygnały, udowadniasz, że szanujesz rozmówcę. Okazujesz mu także, że jesteś uważny zarówno w stosunku do osoby, jak i jej przekazu. Okazuj zainteresowanie, potakuj, zadawaj pytania. Szanuj uczucia innych i ich zdanie, nie okazuj zniecierpliwienia, czy lekceważenia, zerkając co rusz na zegarek lub telefon.

7. Pozwalaj mówić

Nie przerywaj cudzych rozmów i nie zachowuj się, jakbyś wiedziała wszystko. Nie opowiadaj ciągle o sobie, stawiając siebie w centrum uwagi. Pamiętasz, że nie ty zawsze jesteś bohaterem rozmowy. Nie wcinaj się w każde zdanie, tym bardziej, jeśli dołączasz do dyskusji — nie znając wszystkich faktów, najpewniej wyciągniesz błędne wnioski, którymi nie warto się chwalić.

8. Nie zmieniaj otoczenia pod siebie

Nie narzucaj swojego zdania i światopoglądu, nie staraj się dopasować otoczenia do swoich wymogów. Każdy człowiek jest inny, więc staraj się polubić i zrozumieć innych takimi, jacy są. Jeśli druga osoba będzie wiedziała, że jest akceptowana i czuje się swobodnie, chętniej spędzi czas w twoim towarzystwie.

9. Bądź bezinteresowna

Jeśli widzisz, że ktoś ma kłopoty, zaoferuj pomoc. Niech druga osoba wie, że może na ciebie liczyć. Dziel się tym, czego masz w nadmiarze. Nie tylko oferowana bezinteresowna pomoc zazwyczaj przyjmowana jest z wdzięcznością, ale przede wszystkim poczujesz się lepiej jako człowiek.

10. Uśmiechaj się szczerze 

Gdy spotykasz kogoś po raz pierwszy i uśmiechasz się, masz większą szansę zostać zapamiętanym. Przyjazne usposobienie i poczucie humoru rewelacyjnie przełamuje bariery. Otoczenie odbiera osoby uśmiechnięte (ale nie wyszczerzone na siłę) jako posiadające pogodne usposobienie i wzbudzające sympatię i zaufanie.


źródło: www.lifehack.org


Lifestyle

Dzień bez słodyczy dniem straconym? Sprawdź, czy twój organizm uzależnił się od cukru

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 września 2016
Fot. iStock/Voyagerix
 

Zdecydowanie kochamy słodki smak i chętnie sięgamy po słodycze. Robimy to bez mrugnięcia okiem, wiedząc nawet, że cukier wyjątkowo nam szkodzi. Słyszałyśmy o próchnicy, cukrzycy oraz nowotworach. Wiemy, że cukier to puste kalorie, które lubią mścić się w naszych biodrach i brzuchach za nadmierne łakomstwo. Co więcej, wiemy również, że cukier uzależnia jak narkotyk, ale niewiele sobie z tego robimy.

Uczciwie trzeba przyznać, że w rozsądnej ilości i słodycze bywają przyjemne i przydatne. Przecież glukoza jest ważnym paliwem dla komórek całego ciała, potrzebnym by mogły funkcjonować. Mózg szczególnie docenia dawkę glukozy, z marszu podkręcając obroty — mamy więcej energii, jesteśmy bardziej pobudzeni, skoncentrowani  i zdolni do wytężonego wysiłku intelektualnego. Cukier to energia, ale przyjmowana w nadmiarze będzie się mścić na organizmie. Należy zachować zdrową równowagę wody, soli, cukru i substancji odżywczych.

Uzależnieni od słodyczy

Dobrze wiemy, że to prawda, ale najczęściej we własnych przypadkach rozpoznajemy jedynie zamiłowanie, a nie uzależnienie do cukru. Jednak granica między jednym a drugim jest cienka i łatwo ja przekroczyć. Tak jak z każdym uzależnieniem, także uzależnienie od cukru nad człowiekiem władzę i bardzo ciężko jest mu z niego zrezygnować. Organizm nieustannie dopomina się o dawkę cukru, który sprawia, że po zjedzeniu czujesz się o niebo lepiej. Jednak ciągłe poddawanie się pokusie utrwala złe nawyki i powoduje rosnące poczucie winy. Konsekwencje zdrowotne, przy nadmiarze spożywania cukru zapewne prędzej czy później każdego w jakiś sposób dotkną, lepiej więc umieć rozpoznać u siebie objawy uzależnienia od słodkiego, by mieć czas na  korektę żywieniowych przyzwyczajeń. Zacznij działać i sprawdź, czy twoje ciało wysyła sygnały świadczące o uzależnieniu od cukru.

7 sygnałów świadczących o uzależnieniu od słodyczy

1.Brak kontroli nad apetytem na słodkie

Jeśli budzisz się rano z apetytem na coś słodkiego a w środku nocy buszujesz po szafkach w poszukiwaniu kawałka czekolady czy batonika, nie jest z tobą najlepiej. Jedzenie cukru pobudza ośrodek przyjemności i stymuluje podobne zmiany w mózgu jak narkotyki, dlatego nie możesz oprzeć się pokusie. A im więcej jesz, tym bardziej twoje ciało przywyka i żąda jeszcze większej ilości słodyczy.

2. Nagłe wyczerpanie energii do działania

Twój organizm w ten sposób sygnalizuje, że chce kolejnej dawki glukozy, by się (krótkotrwale!) rozpędzić. Organizm reaguje na duże ilości cukru, produkując większe ilości insuliny w celu metabolizowania cukru we krwi. Charakterystyczne jest, że nagle wzrasta zapotrzebowanie na dostarczenie cukru do krewi i to jak najszybciej. Objawia się to wyczerpaniem i brakiem energii, ponieważ we krwi nie ma wystarczająco dużo cukru, który zasila organizm. Jeśli stale dokucza ci zmęczenie i senność, mimo że leżysz pół dnia na kanapie, to także oznaka uzależnienia od glukozy. Organizm bez stałego dostarczania tego składnika, nawet bez wysiłku fizycznego odczuwa wyczerpanie bez powodu.

3. Nie wiesz co ze sobą zrobić

Dopóki pod ręką lub w szafce masz cos słodkiego, nie masz problemu z dobrym samopoczuciem. Zadowolenie i uczucie relaksu po słodkiej przekąsce, dobrze wpływa na humor. Jednak gdy się okaże, że nie masz jak zaspokoić głodu na cukier, stajesz się innym, rozdrażnionym i opryskliwym człowiekiem. Ciało i umysł stają się uzależnione od stałego napływu rafinowanego cukru więc równowagę odzyskasz dopiero po szybkim zjedzeniu słodyczy.

4. Łapiesz niechciane kilogramy

To chyba najbardziej oczywisty objaw objadania się słodyczami. Organizm magazynuje nadmiar energii z cukru w tkance tłuszczowej, choć w pierwszej kolejności spala energię zmagazynowaną w mięśniach. A powstające w ten sposób rezerwy tłuszczu są jak jednostki pamięci — mogą magazynować dużo niewykorzystanej energii, o czym organizm doskonale pamięta przez całe życie. 

5. Od łez do śmiechu

Wahania nastroju, jakie cię dotykają, można śmiało porównać do tych, jakie gnębią kobiety ciężarne odraz w czasie wahania hormonów tuż przed miesiączką. Taka swoista niestabilność emocjonalna wynika z gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi.

6. Jesteś głodna makaronu, chleba lub frytek

To z pewnością zasługa zawartości skrobi w tych produktach, którą organizm szybko przekształcana do cukru. Bez spożywania zdrowej  żywności, takiej jak warzywa i pokarmy z dużą ilością błonnika, nic nie spowalnia rozkładu skrobi w cukier.

7. Stale się usprawiedliwiasz

Pochłaniając kolejny batonik czy kawałek czekolady, który powinien być tym ostatnim, ciągle szukasz dla siebie wymówek – „od jutra przestaję”, „na dziś tylko tyle”, „to przecież tylko słodycz”, „nic złego nie robię”. Szukanie coraz tonowych usprawiedliwień przed samą sobą i bliskimi, świadczy o narastającym problemie.

źródło: www.powerofpositivity.comwww.insulinoopornosc.com


Lifestyle

Chciałabym tylko godnie żyć, choroba mi na to nie pozwala. Dzisiaj to ja muszę prosić o pomoc

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 września 2016
Fot. Screen ze strony/ izabelaspilska.pl

Kiedyś sama pomagała, dziś o tę pomoc jest zmuszona prosić innych. Chce żyć godnie, ale godność odbiera jej choroba – dystrofia mięśniowa, czyli w skróćie zanik mięśni.

Izabela Spilska była położną, paradoksalnie, to kiedyś ona pomagała innym, witała na świecie nowe życie, nowego człowieka. Była świadkiem cudu narodzin. Czy można bardziej kochać życie, kiedy widzi się, jak mały człowiek na twoich rękach łapie swój pierwszy oddech?

Może dlatego pani Iza walczy. Walczy od wielu lat z chorobą, która niszczy jej życie, która chce jej odebrać radość życia. – Moje życie dzisiaj już kręci się wokół choroby. Myślę, co jeszcze mogę zrobić, by nie być całkowicie zależną od innych osób. Jak pozyskać środku na rehabilitację, jak zadbać o to, żeby móc funkcjonować każdego kolejnego dnia. Moim największym marzeniem zawsze był wyjazd do Afryki, by pomagać tam dzieciom. Choroba pokrzyżowała mi te plany – mówi pani Iza.

Paradoksalnie, to ona chciała pomagać, a dzisiaj o tę pomoc prosi innych. Musi prosić, bo jest wdową, samotną, której renta nie wystarcza na pokrycie kosztów rehabilitacji, rehabilitacji, która jest jedynym sposobem na to, by pani Iza mogła godnie żyć, żeby choroba nie odebrała jej godności.

– Kiedyś nie przyznawałam się do tego, że doskwiera mi samotność. Dzisiaj jest mi coraz trudniej, czasami chciałabym, żeby był przy mnie ktoś, z kim mogłabym porozmawiać, komu się wyżalić, tak po prostu, dla własnej ulgi wyrzucić z siebie ten ból, tę bezsilność i czasami bezradność. Niestety chorobą i z codziennością musze zmagać się sama.

Bywa tak, że wartościujemy życie. Kiedy o pomoc proszą rodzice małego dziecka z ogromnym wsparciem i poczuciem misji rzucamy się, by tę pomoc nieść. I słusznie. Jednak, gdy staje przed nami ktoś starszy, kto wiele już przeżył, ale przed kim także jeszcze wiele do odkrycia, zastanawiamy się, odwracamy wzrok, udajemy, że nie widzimy. Bo choroba dorosłych ludzi pokazuje nam, że nic nie trwa wiecznie, że wszystko, także nasze życie, kiedyś się skończy. Przecież my jesteśmy jeszcze młodzi, w najlepszym wieku, pełni sił, możliwości, chęci rozwoju. Pani Iza też tak o sobie myślała w wieku 30 lat, nim zdiagnozowano u niej chorobę. A później musiała zweryfikować swoje priorytety, poglądy.

Nie bójmy się, że niosąc pomoc dorosłym, samotnym ludziom ściągniemy na siebie jakieś fatum tej sytuacji, że dotkniemy sfery, o której nawet nie chcemy myśleć, która w naszym życiu nie ma prawa się pojawić. Pomagając takim ludziom, jak pani Iza pomyślmy, jakie to szczęście, że możemy żyć, tak jak chcemy, bez ograniczeń, na które nie mamy wpływu, bez poczucia bezradności, bez walki o godność. Pani Iza też chce tak żyć, choćby w niewielkim stopniu, ale też ma do tego prawo i ogromną wolę walki, ogromną chęć na to życie. Pomóżmy jej choć trochę odzyskać godność.

Jeśli chcecie pomóc, zajrzyjcie TUTAJ. Znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.


Zobacz także

Daj córce siłę – nigdy nie mów jej tych pięciu rzeczy! Pokaż jej, jak silne są kobiety

5 najciekawszych faktów na temat tatuaży

Akcja „Bądź dobra dla… siebie. Kto dołącza? Tydzień pierwszy, dzień #4